Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 22 paź 2020, 21:53

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 22 wrz 2020, 15:48 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 854
Lokalizacja: Gdańsk
Witam.

https://polona.pl/press/dziennik-poznan ... 2Nzk/1885/

Dziennik Poznański nr 135, 17.VI.1885.
Str. 3.
Pisownia oryginalna.

"Materyały do zabytków przedhistorycznych W. Ks. Poznańskiego.

Powiat Poznański pod względem dziejowym*
z zastosowaniem do topografii współczesnej.

1.
Za bramą Warszawską, na prawo od traktu, wiodącego do Swarzędza, stoi kościół św. Jana.
Na miejscu tem wykopywano w początkach zeszłego wieku mnóstwo urn z popiołami, co przemawia
za prawdopodobieństwem przechowanej dotąd tradycji, jako by tu był początek Poznania, rozwijającego się ztąd na zachód, ku Cybinie i Warcie.
Nazwa pierwotna tej części niegdyś miasta czyli przedmieścia zaginęła; - był to może właściwy Poznań, którego imię zbiorowe rozciągało się na Śródkę i Ostrów, później na Chwaliszew, a w końcu i na nowe miasto, założone na lewym brzegu Warty.
I nazwa kościoła św. Jana jest późniejszą. Około r. 1170 stał tam bowiem kościół św. Michała, przy którym Mieszko Stary założył szpital i który oddał pod opiekę kawalerów św. Jana Jerozolimskiego.
Ci zamienili tytuł św. Michała na św. Jana, patrona swego.
Na utrzymanie tego szpitala przekazał biskup poznański, Radwan, dziesięciny z różnych dóbr biskupich. Odnośne nadanie potwierdzili w r. 1191 i 1192 Benedykt, biskup poznański, i Celestyn III, papież,
a następnie w r. 1218 Paweł, biskup poznański. To ostatnie potwierdzenie zamieściwszy dosłownie
w swym Obrazie miasta Poznania Łukaszewicz, uważa je za podrobione, ponieważ w niem wyczytał Benedykta IV i Rynalda II, biskupów poznańskich, których nigdy nie było. Te powody upadają w obec nowszego Kodeksu Wielkopolskiego, którego wydawca zamiast Benedykta IV czytał Benedykta, biskupa czwartego wstecz od wystawiającego ten dokument biskupa, i zamiast Rynalda II czytał w tym sensie Arnolda.
O nadanych kawalerom św. Jana posiadłościach wspomnę na właściwem miejscu, o ile zakres tej pracy na to zezwoli.
Około r. 1394 tworzyło przedmieście św. Jana osobną gminę na prawie niemieckiem, a w r. 1580 należało do Adama Czarnkowskiego.
Po wojnie szwedzkiej, za Jana Kaźmirza, upadło do tego stopnia, że zaledwie kilka domów z niego pozostało i odtąd już do dawnej pory powrócić nie mogło. I te domy znikły z czasem; dziś nie ma śladu po niem. Komandorya, Malta i Młyn Świętojański zdają się być istniejącemi dotąd szczątkami tego przedmieścia.
Na początku zeszłego wieku Michał Dąbrowski, jenerał-major wojsk polskich i komandor poznański, przystawił do kościoła św. Jana kaplicę, którą przeznaczył na groby kolegów swoich. W kaplicy tej spoczywają zwłoki tegoż Dąbrowskiego, Baranowskiego i Andrzeja Marcina Miaskowskiego, ostatniego komandora poznańskiego.
Tuż przy kościele św. Jana leży przypierająca do Cybiny posiadłość, zwana Komandoryą.
Ztąd idąc wzdłuż Cybiny, ku wierzchowisku jej, napotykamy Młyn Świętojański. Nazwa jego naprowadza wprawdzie na Młyn Komandorski, wystawiony w r. 1566 przez Stanisława Mężyka, komandora poznańskiego, i uprzywilejowany w r. 1578 przez Stefana Batorego na rzecz młynarza Gądkowskiego, o tożsamości atoli tych młynów, w obec braku danych, trudno przesądzać.
Między Młynem Świętojańskim i traktem swarzędzkim rozciągały się niegdyś tak zwane piaski swarzędzkie, przeistoczone przez komendę wojskową w bujne zagajenia i w przeznaczoną dla piechoty strzelnicę.
Za tym młynem, o dwa mniej więcej staje ku wschodowi, stoi na Cybinie Młyn Łączny. Wykopano tam różne srebrne kolczyki, pierścienie, naramienniki i monety arabskie z wieków VIII i IX.
Z młynem Łącznym graniczą od południa założone w nowszych czasach folwarki Czekalski i Topole.
Między Topolami i podobnym folwarkiem, zwanym Białą Górą, w pobliżu Cybiny, stanął jeden z wysuniętych fortów poznańskich.
O pół staja na wschód od Białej Góry napotykamy na Cybinie młyn Olszak.
Na przestrzeni od św. Jana do Kobylegopola stało prawdopodobnie w dawniejszych czasach więcej młynów na Cybinie. Młyny te albo zmieniały swe nazwy, albo znikały z czasem.
Jednym z takich młynów był młyn Brunona, następnie, gdy w r. 1330 Jan, biskup poznański, młyn ten nadał Jeskonowi, młynem Jeskona przezwany. Trudno dziś pogodzić zachodzące przy określaniu granic jego w odnośnym dyplomacie punkta wytyczne: Główna, Kobylepole, szklana huta, olsza, wierzba, góra, rów czy przekop i różne drogi czy trakty, - zwłaszcza że znana z innych dokumentów szklana huta stała wówczas w pobliżu kościoła św. Małgorzaty. Zachodząca pod r. 1357 szklana huta z pod Poznania mogła być drugą taką, współczesną hutą.
O kilka set kroków na wschód od wspomnianego powyżej Olszaka, na lewym brzegu Cybiny, do której przypierają browar i pałac hr. Mycielskich, leży Kobylepole.
Wieś ta zachodzi pod r. 1330 w dokumencie wyłuszczającym granice młyna Brunona czy Jeskona,
na Cybinie, i pod r. 1366 w dokumencie określającym granice młyna Borowego, na tejże rzece.
Młyn ten nie istnieje pod tą nazwą, ani wspomniana w tym dyplomacie osada „Rudki”; w miejscu ich powstały prawdopodobnie Nowy Młyn i Nowa Wieś.
Kobylepole należało w r. 1580 do Anny Międzyrzeckiej (kasztelanowy?).
Na sejmie z r. 1773-5 wyznaczono komisyę do załatwienia sporów granicznych między Teodorem Koźmińskim, wojewodzicem kaliskim, a Lipską, kasztelanową łęczycką, ówczesną dziedziczką Kobylegopola.
Powyżej Nowego Młyna, między Cybiną i traktem swarzędzkim, o kilka set kroków na zachód od wskazującego mile kamienia, leży folwark Maryopole, z niemiecka Marienfeld, później Antoninem zwany i w nowszych dopiero czasach założony. Mapa sztabowa oznacza tam bezimienne domostwa. Maryopole to czyli Antonin rozróżniać wypada od nowego Młyna, zwanego po niemiecku Neumuhle.
Na wschód od wspomnianego kamienia milowego przecina Cybina trakt swarzędzki, a pod Zieleńcem, na zachód od Swarzędza, wypływa z jeziora Swarzędzkiego.
Jezioro to przyjmuje między Nową Wsią i Swarzędzem płynący od Zalasewa strumień i ma dwie bezimienne (?) wyspy; na zachód od niego i na północ od Zieleńca leży mniejsze jezioro, którego nazwy dowiedzieć się nie mogłem.
Jezioro Swarzędzkie ciągnie się prawie trzy staje, od Zieleńca na północ pod Gruszczyn, w pobliżu którego Cybina wpływa do jeziora.
Dziedzicem Gruszczyna był w r. 1366 Jan, brat Tomisława ze Swarzędza. Pod tym rokiem występuje także Wojsław, sołtys Gruszczyna.
W roku 1397 przekazuje Mikołaj ze Srebrnej Góry altarzyście Pomerowi roczny czynsz z Gruszczyna
i innych włości.
W r. 1580 należał Gruszczyn do ówczesnego kasztelana międzyrzeckiego, Jędrzeja Górki.
Z Gruszczynem graniczy od zachodu Gortatowo; między temi wsiami płynie Cybina.
Pod r. 1366 występuje Jan, sołtys Gortatowa, które około r. 1380 kapituła poznańska wzięła w zamian za Jerzykowo od Mikołaja, kasztelana ostrowskiego.
W roku 1580 trzymał Gortatowo ks. Jan Powodowski.
Na łąkach gortatowskich, na granicy powiatu poznańskiego, wypływa strumyk bezimienny (?), który płynąc przez wieś, wpada z lewego brzegu do Cybiny.
Na południe od Gortatowa leży Łowęcin.

*) Żródła:
1) Kodeks Dyplomatyczny Wielkopolski, Poznań 1877-1881.
2) J. Łukaszewicz. Obraz historyczno-statystyczny miasta Poznania, Poznań 1838.
3) Tegoż autora Krótki opis historyczny kościołów parochialnych, Poznań 1858.
4) H. Wuttke, Stadtebuch des Landes Posen, Leipzig 1877.
5) Dr. W. Schwartz, Materialen zur prahistorischen Kartographie der Prov. Posen, 1875-1882.
6) A. Pawiński, Polska XVI wieku pod względem geograficzno-statystycznym, Warszawa 1883.
7) Rękopis „Powiat Poznański”, znajdujący się w księgozbiorze Towarzystwa Przyjaciół Nauk Poznańskiego.
8) Mapa Sztabowa i Mapa Chrzanowskiego."

cdn.
Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 wrz 2020, 14:11 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 854
Lokalizacja: Gdańsk
Witam.

Dziennik Poznański nr 136, 18.VI.1885.
Link w pierwszym poście tego wątku.

Część 2- "Materyały do zabytków przedhistorycznych W. Ks. Poznańskiego".
Pisownia oryginalna.

Str. 2.

W r. 1377 pisał się Dzierzko z Łowęcina,*) a w r. 1580 byli dziedzicami tej wsi Łowęccy i Krzysztof Żbiski. Od zachodu graniczy Łowęcin z Swarzędzem.
Swarzędz, przez pewien czas Grzymałowem zwane miasteczko, leży na wschodniem wybrzeżu jeziora Swarzędzkiego, na wschód od Poznania i na trakcie, wiodącym do Kostrzyna.
Swarzędz był pierwotnie wsią; dziedzicem jej był w r. 1366 Tomisław, który kapitule poznańskiej sprzedał młyn Borowy na Cybinie.
W r. 1377 istniał tam kościół parafialny. Wincenty z Swarzędza zeznaje tegoż roku urzędownie,
że Dzierzko z sąsiedniego Łowęcina ma pewne prawo kolatorstwa do tego kościoła.
W r. 1397 przekazuje Mikołaj z Srebrnej Góry altarzyście poznańskiemu Pomerowi roczny czynsz ze wsi Swarzędza i innych włości.
Dziedzicem Swarzędza był w r. 1580 ówczesny kasztelan międzyrzecki, Jędrzej Górka, po śmierci którego, w r. 1592, przeszło dziedzictwo na Piotra Czarnkowskiego, a później, w r. 1648 na Koźmińskiego z Iwanowic, podczaszego poznańskiego.
W miejscu drewnianego stał wówczas już nowy kościół z cegły palonej.
Po Koźmińskich nastali Grudzińscy.
Około r. 1650 wyniósł Zygmunt Grudziński, wojewoda kaliski, ówczesny dziedzic, do rzędu miast Swarzędz, który od herbu swego przezwał Grzymałowem. Nazwa ta poszła z czasem w zapomnienie,
a dokument odnośny później dopiero wystawiony został.
Niepokojeni w Poznaniu protestanci uciekali się do tegoż Grudzińskiego, który im pozwolił odprawiać nabożeństwa w znajdującej się w zamku kapliczce, sprowadził dla nich z Niemiec pastora i wyznaczył miejsce na kościół i cmentarz.
Dokument lokacyjny, o którym właśnie wspomniano, wystawił w zamku Kurnickim jeden z Grudzińskich dopiero w r. 1683 pod dniem 23 sierpnia.
Adam Śmigielski złupił Swarzędz w r. 1704 a Moskale w trzy lata później.
Około r. 1773-7 należały dobra Swarzędzkie do Teodora Koźmińskiego, wojewodzica kaliskiego, który wówczas wiódł spory graniczne z Lipską, kasztelanową łęczycką.
Około r. 1780 nabył te dobra pewien kupiec poznański, Klug, i sprzedał je niebawem Bojanowskim; obecnie należą one do rządu pruskiego.
Swarzędz w przysłowiu: Przyjechała nędza do Swarzędza, nie oznacza, jak wnioskuje Weryha Darowski, żadnej miejscowości; sens moralny jest, że niezgoda (swar) prowadzi do upadku (nędzy). Może przysłowie to brzmiało pierwotnie: Przyjechała jędza do – lub od Swarzędza.
Od wschodu graniczy Swarzędz z Jasieniem, wsią leżącą na trakcie Kostrzyńskim.

*) Kod. Wielk. objaśnia odnośną miejscowość Łowęcinem (Łowęcice?) z pod Borka (?).

Str. 3.

Z Jasienia pisał się Mikołaj, syn Marcina Bronkowicza, w roku 1366, a w roku 1580 należało Jasienie do Jędrzeja Górki, ówczesnego kasztelana międzyrzeckiego.
Na południe-wschód od Swarzędza i Jasienia leżą Rabowice, własność niegdyś poznańskich kawalerów św. Jana Jerozolimskiego.
Pod dniem 28 kwietnia 1366 r. odnawia Mikołaj Poppo, komandor poznański, przywilej na sołectwo Rabowickie, które sołtys Stanisław Swank był nabył od wspomnianego powyżej Mikołaja z Jasienia.
W r. 1394 zwalnia król Władysław mieszkańców Rabowic od różnych ciężarów.
W r. 1580 posiadał lub dzierżawił tę wieś Adam Czarnkowski.
Tuż pod Rabowicami ciągnie się granica powiatu poznańskiego ku południu na folwark Kruszewnią zwany.
Kruszewnia powstała w nowszych czasach, prawdopodobnie na miejscu Sułowa, które około r. 1580 jako pustkowie wchodziło w skład parafii Wielkich Siekierek.
Na wschód od Kruszewni leżą Garby.
Wież ta należała w r. 1580 do Leonarda Modrzewskiego, a około r. 1773 do wspomnianego powyżej, procesującego się z kasztelanową łęczycką Teodora Koźmińskiego.
Ku zachodowi od Garb, w lesie, ciągnącym się od Kobylego Pola i Cybiny pod Jaryszki, powstaje strumień bezimienny (?), który płynąc od północy ku południu, wzdłuż granicy powiatu poznańskiego, oblewa Jaryszki i łączy się z innym strumieniem, z którym uchodzi do Maskawy, wpadającej pod Czapurami do Warty.
Z Garbami graniczy od południa Zalasewo, którego sołtys Wojko występuje jako świadek w dyplomatach z r. 1366.
W r. 1479 zrzeka się biskup poznański rocznego czynszu z Zalasewa na rzecz wystawionego w kościele parafialnym w Kurniku ołtarza.
Zalasewo należało w roku 1580 do Jędrzeja Górki, ówczesnego kasztelana międzyrzeckiego, a około
r. 1773 do procesującego się z kasztelanową łęczycką wojewodzica kaliskiego.
Na łąkach Zalasewskich powstaje strumień bezimienny (?), który oblewając południową część wsi, płynie ku północy i uchodzi do jeziora swarzędzkiego między Nową wsią i Swarzędzem.
Na zachodniej krawędzi wspomnianego pod Garbami lasu, na południo-wschód od Kobylego Pola leżą folwark Michałowo i Huby Kobylopolskie.
Wysokówka, niedokładnie oznaczona na mapie Chrzanowskiego na północ od Michałowa, w miejscu, gdzie stoi dom borowego, leży na pół drogi między Kobylem Polem i Spławiem, na zachód od Michałowa, na drożynie wiodącej do pobliskiego Szczepankowa. Mapa sztabowa nie nazwała tej osady.
Wieś Szczepankowo, na południo-wschód od Poznania, między Kobylempolem i Spławiem, należała
w r. 1580 do Benedykta Spławskiego, a około r. 1773 do procesującej się wówczas z kasztelanicem kaliskim pani Lipskiej, kasztelanowej łęczyckiej, która, między innemi, była także dziedziczką Spławia.
Wieś kościelna Spławie leży na południe od Kobylego Pola, przy wiodącym z Poznania do Środy gościncu.
Kościół spławski istniał przed r. 1510; w ręku protestantów przez pewien czas, wrócił około r. 1630 do katolików. Obok tego kościoła wystawiono drugi; obadwa spalone zostały podczas wojen szwedzkich
i od tego czasu przez lat kilkadziesiąt żadnego w Spławiu nie było kościoła. Budowę nowego kościoła rozpoczął w r. 1692 jeden z Opalińskich, a dokończył w r. 1736 Józef Lipski, kasztelan łęczycki. Prócz kamienia nagrobkowego, poświęconego pamięci zmarłego w r. 1775 plebana m miejscowego,
nie posiada kościół spławski żadnych pomników przeszłości.
Spławie należało w r. 1580 do Anny i Wojciecha Spławskich; późniejszymi dziedzicami byli kolejno Bojanowscy, Niemojowscy, Grudzińscy, Opalińscy, Lipscy i inni, a obecnie hr. Mycielscy.
Tuż pod Spławiem, na gościncu średzkim, stoi folwark Przysługą zwany.
O jedno staje na południe od Przysługi leżą nie oznaczone na mapie sztabowej Stawki.
Na południe-zachód od Spławia leżą Krzesinki, które w r. 1580 należały do Adama Czarnkowskiego.
Tuż pod Krzesinkami, na wiodącym z Poznania do Kurnika trakcie stoi nowszego autoramentu Karczma Kawalerska.
Krzesinki graniczą od zachodu z Krzesinami.

cdn.
Pozdrawiam.
Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 wrz 2020, 14:00 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 854
Lokalizacja: Gdańsk
Witam.

Dziennik Poznański nr 139, 21.VI.1885.
Link w pierwszym poście tego wątku.

Część 3- Materyały do zabytków starodawnych W. Księstwa Poznańskiego.
Pisownia oryginalna.

Str.3.

Krzesiny, sądząc z przywileju Władysława Laskonogiego z r. 1225 i z odnośnych objaśnień kodeksowych, nadane były około r. 1170 przez Mieszka Starego poznańskim kawalerom św. Jana Jerozolimskiego.
Przemysław II nadając w r. 1294 prawo niemieckie wszystkim posiadłościom Mirosława, syna Przedpełki, wymienia między niemi także Krzesiny, które przeto wyszły z rąk wspomnianych kawalerów.
W r. 1364 pisał się Janusz dziedzicem Krzesin, a w r. 1377 Mikołaj, kanonik gnieźnieński.
Król Władysław zwalnia w r. 1394 od różnych ciężarów mieszkańców posiadłości kawalerskich, między któremi wylicza także Krzesiny.
W r. 1398 jest znów jakiś Wojtko, mieszczanin poznański, dziedzicem Krzesin, a Regestra poborowe z r. 1580 wymieniają Jana, Sebastyana i Jakóba Krzesińskich.
Na południe od Krzesin leżą Piotrowo, Sypniewo i Kopyl.
Piotrowo należało w r. 1580 do Stanisława Ossowskiego.
Sypniewo jest folwarkiem tak nazwanym od Sypniewskich, późniejszych dziedziców Piotrowa.
Kopyl, z niemiecka zwany Kopillermuhle w r. 1821 a obecnie Koppelmuhle, jest młynem stojącym na Maskawie*), pod Piotrowem.
Kopyl i Sypniewo, gdybyśmy posiadali co do ich starożytności pewne dane, możnaby odnosić do jednej lub drugiej z posiadłości, należących w roku 1580 do parafii głuszyńskiej, a dziś nie istniejących pod właściwemi sobie nazwami, t. j. Wojkowo, Dupice i Taczały, własność ówczesnego Jana Szczytnickiego.
Głuszyna, miasteczko niegdyś, dziś wieś kościelna, graniczy od wschodu z Piotrowem i leży na prawym brzegu Maskawy.
W jednej z wizyt kościelnych czytamy, że Piotr Dunin wystawił kościół w Głuszynie. Długosz atoli, któremu zawdzięczamy wyliczenie takich kościołów, oparty na współczesnych sobie podaniach, nie wspomina o głuszyńskim.
Roku 1296 wyniósł Jan, biskup poznański, na prośbę Mikołaja, wojewody kaliskiego, kościół ten do godności kolegiaty i ustanowił w nim trzech kanoników: Teodoryka, Jana i Wisława; w dwa lata później potwierdził Andrzej, biskup poznański ten przywilej, w którym także jest mowa o kanonikach głuszyńskich. Kolegiatą zwanym też jest kościół głuszyński w dyplomacie z r. 1385; roku 1391 występuje jako świadek Jan Sarna, kanonik głuszyński, a w r. 1399 nadaje Wojciech, biskup poznański, Mikołajowi, kanonikowi sandomirskiemu, prebendę i kanonikat przy kolegiacie głuszyńskiej. Łukaszewicz, nie mając tych dyplomatów pod ręką, uważa w swym Opisie Kościołów parochialnych przywilej z r. 1296 za podrobiony, ponieważ, zdaniem jego, wówczas kolegiat w Polsce jeszcze nie było;- a gdyby, mówi, już w XIII wieku kolegiaty u nas były, prędzejby do rzędu ich wyniesiono którykolwiek z kościołów poznańskich, niż kościółek na wsi.
W r. 1315 pisał się z Głuszyny Jakób, scholastyk gnieźnieński, syn Mikołaja, wojewody kaliskiego.
Wincenty z Szamotuł, wojewoda poznański, zaprowadził w r. 1331 na kraj Krzyżaków, którzy ogniem i mieczem pustoszyli Polskę. „Przerażeni, mówi Długosz, tak strasznemi klęskami szlachta i rycerze polscy, którzy nad jeziorem Niezamyślem (Zaniemyślem) i do koła mieszkali, wysypali wał na ośm mil długi, (3 ½ mili w linii powietrznej) począwszy od wsi Zwolnej i Kępy aż do miasteczka Głuszyna (Głuszyny), i pociągnęli przy nim rów głęboki, który spuszczoną z przyległego jeziora napełnili wodą, w spodziewaniu, że nieprzyjaciel po za ten przekop nie poważy się postąpić. Atoli Prusacy (Krzyżacy) dowiedziawszy się, że nad rzeczone jezioro ściągnęła znaczna liczba rycerzy i włościan, i mnóstwo pospędzano w to miejsce bydła z powiatów wojną nawiedzonych, wysłali tam trzy tysiący konnicy, aby tak znakomitą zdobycz zagarnąć. Rycerze i szlachta polscy, którzy siedzieli w tem schronieniu, uwiadomieni przez chłopów o nadciąganiu Prusaków (Krzyżaków), pchnęli czem prędzej gońców do Władysława króla polskiego, który niebawem przysłał im swego marszałka i kilkuset dworzan w posiłku. Ich pomocą wsparci, wyszli za przekop na spotkanie się z nieprzyjacielem. A gdy ich wojsko powiększyła jeszcze gromada wieśniaków, taką klęskę zadali nieprzyjaciołom, że mała ledwo liczba ujść zdołała morderczej śmierci; nikogo bowiem nie brano w niewolę i chłopstwo rozjuszone żadnej nie oszczędzało głowy. Klęskę wtedy zadaną Krzyżakom po dziś dzień jeszcze poświadcza mnóstwo kości ukazujących się na polu bitwy.
Gdzie dzisiaj szukać tego pola bitwy na przestrzeni od Kępy Zaniemyskiej do Głuszyny, pewności nie mamy; - może pod Cmoniem lub Daszewicami? Ślady wspomnianego powyżej przekopu istnieć dotąd mają w okolicach Bnina.
Dnia 22 stycznia 1364 roku zamienia w Głuszynie Jan, biskup poznański, dobra kościelne Witaszyce, Górkę i Czarnotki na Babki, Kaleje i Głuszynę, wsie dziedziczne Mikołaja z Kobylina. Zmianę tę potwierdził król Kaźmirz dnia 28 stycznia tegoż roku. Głuszyna pozostała wsią biskupią aż do nowszych czasów.
W r. 1394 ustalono granice między Czapurami, Głuszyną i Babkami.
W r. 1582 wcielono kościół głuszyński do kościoła Wszystkich Świętych w Poznaniu, a w r. 1720 do kolegiaty św. Maryi Magdaleny.
Należący do dóbr Piotrowskich folwark Kubalin leży na południe-zachód od Głuszyny, na północnej krawędzi lasu głuszyńsko-piotrowskiego, przez który od zachodu ciągnie się aż do Warty granica powiatu poznańskiego.
Z tym lasem i Kubalinem graniczy od południa wieś Wiorek, przypierająca do prawego brzegu wspomnianej rzeki.
Jan, biskup poznański, przekazał w r. 1296 dziesięcinę z tej wsi kolegiacie głuszyńskiej.
Między Wiorkiem i Głuszyną, na lewym brzegu Maskawy, leżą Babki. Wieś ta dzieliła swe losy z Głuszyną w r. 1364 i 1394.
Czapury, rozgraniczone w r. 1394 z Głuszyną i Babkami, leżą na prawym brzegu Warty, przy ujściu płynącej od zachodu Maskawy.
Na północ od Głuszyny leży Marlewo, wieś niegdyś biskupia, którą w r. 1296 Mikołaj, wojewoda kaliski, wziął w zamian za Główczyn z pod Iwanowic. Tegoż roku przekazał Jan, biskup poznański, dziesięcinę z Marlewa kolegiacie głuszyńskiej.
Wieś ta, pomimo niewątpliwej starożytności swej nie jest wykazaną w Regestrach poborowych z r. 1580, które natomiast pod parafią głuszyńską wyliczają wspomniane powyżej Wojkowo, Dupice i Taczały.
Na lewym brzegu Maskawy, naprzeciw Czapur leży posiadłość Zawianie.
Między Marlewem i Krzesinami idzie droga żelaza poznańsko-kluczborska, w pobliżu której stoi karczma Pałęka.
Na północ-zachód od Marlewa, na prawym brzegu Warty leży Starołęka, w przeciwstawieniu do graniczącej z nią Starołęczką niepotrzebnie Wielką zwana, której domostwa ciągną się półtora staja wzdłuż rzeki.
Książęta Przemysław i Bolesław nadali tę wieś w r. 1253 tworzącemu się na lewym brzegu Warty miastu Poznaniowi.
Z Starołęki pisali się w roku 1316 Piotr i w roku 1385 Gniewomir, który tam wówczas posiadał młyn na Warcie.
Starołęczka czyli Mała Starołęka, należąca w roku 1580 do klasztoru Bożego Ciała, graniczy od południa z Starołęką. Między temi wsiami stanął w nowszych czasach jeden z wysuniętych fortów poznańskich.
Na wschód od Starołęki leży istniejące przed rokiem 1580 Garaszewo, a między Garaszewem i Starołęczką Minikowo.
Minikowo, zwaną niegdyś Ninkowem wieś nadał kościołowi św. Piotra w Poznaniu r. 1235 Władysław Odonicz wraz z przyległościami (cum sortibus sibi contiquis) Sulino, Świerczewo, Wierzbice, Gołęcin i Gościnowo.
Świerczewo, Wierzbice obecnie Wildą zwane i Gołęcin leżą na lewym brzegu Warty i mogły graniczyć z sobą w r. 1235. Na tej przestrzeni napotykamy dziś na Dębiec, nie wykazany w Regestrach poborowych z r. 1580, Górczyn zachodzący pod r. 1284, Jerzyce i Sołacz pod r. 1253. Niezależne dziś Sulino i Goscinovo w tych okolicach szukać należy. Kąsinów z pod Szamotuł, którym Indeks Kodeksu Wielkopolskiego objaśnia Goscinovo, nie zdaje się nim być pomimo pokrewieństwa brzmienia.
W zamian za te posiadłości dał Władysław Odonicz poprzednim ich dziedzicom nieznaną dziś wieś Smochovici.

*) Maskawa na mapie Chrzanowskiego ma dwa ujścia: jedno pod Kępą na południe Zaniemyśla, a drugie pod Czapurami, na południe Poznania. Mapa Wielkopolski epoki Piastowskiej zakreśla całkiem odmiennie bieg Maskawy. Być może, iż odpływ jeziora Kurnickiego, uchodzący pod Szczytnikami do Maskawy zowie się Kopylem lub Kopylą i że od tego odpływu wziął swą nazwę zajmujący nas tu młyn.

cdn.
Pozdrawiam.
Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 paź 2020, 14:33 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 854
Lokalizacja: Gdańsk
Witam.

Dziennik Poznański nr 143, 26.VI.1885.
Link w pierwszym poście tego wątku.

4- Materyały do zabytków starodawnych W. Księstwa Poznańskiego.
Pisownia oryginalna.

Str.3,4.

Jakim sposobem Minikowo wyszło z rąk kapituły poznańskiej, nie wiadomo. W r. 1253 nadają książęta Przemysław i Bolesław tworzącemu się na lewym brzegu Warty miastu Poznaniowi między innemi także wieś Minikowo, zwaną jeszcze w roku 1580 Ninkowem. Odnośny dokument zowie tę wieś Nyenchow, Łukaszewicz zaś, Wuttke i inni czytają za Kretzschmer`em Nencow; jedna i druga i pisownia dadzą sprowadzić się do Ninkowa, czyli jak wyżej Minikowa. Łukaszewicz przypuszczając,
że Nencow jest Miękowem (z pod Gośliny Murowanej) objaśnia, że Nenków posiadał Przemko, bogaty mieszczanin Poznania, który w r. 1309 wpuścił do miasta wojsko książąt głogowskich i że Władysław Łokietek opanowawszy Poznań i ukarawszy Przemka, przysądził wieś Nenków za doznane szkody
kapitule poznańskiej. Czy Łukaszewicz tu miał na myśli Miękowo czy Minikowo, nie wiadomo.
W dyplomatach, jakie mam pod ręką, nie znajduję nic, coby mogło wątpliwość tę wyświecić.
Pod r. 1310 zachodzi Przemko, wójt poznański, sprzedający kapitule wieś swoją Umółtowo.
W r. 1316 potwierdza Władysław, książę krakowski, przywileje posiadłości magistra-fizyka Mikołaja, między któremi wylicza Bencowo, które ten magister był nabył od Piotra z Starołęki. To Bencowo (Nencow?), dawniej Bunthowo (?) ma być zajmującym nas tu Minikowem, które z czasem dostało się znów kapitule poznańskiej i które tenutaryuszem w roku 1580 był ks. Michał Sławiński.
Minikowo leży tuż przy drodze żelaznej poznańsko-kluczborskiej i graniczy od wschodu z Pokrzywnem, należącym do Krzesin folwarkiem.
Na północ od Pokrzywna, na trakcie wiodącym z Poznania do Kurnika i do Środy, stoi karczma Franowo, a na zachód od Kobylego Pola leży Chartowo, posiadłość niegdyś biskupów poznańskich, wspomniana
w Roczniku „Wielkopolskim” pod r. 1245.
Ks. Jabczyński w swym Rysie miasta Dolska, na str. 89, wylicza między innemi należącą do dóbr biskupich wieś Horkowo (?), o której przypuszczając, że to dzisiejsze Chartowo, wynurza pewną wątpliwość co do tożsamości, ponieważ pod Horkowem zachodzi wzmianka, iż z lasu Horkowskiego spuszczają drwa do Poznania rzeką i ponieważ dzisiejsze Chartowo nie leży w blizkości Warty.
Tej wątpliwości podzielać nie mogę; w odnośnym bowiem wypisku z akt kapitulnych nie ma mowy
o Warcie, lecz o rzece, a tą rzeką mogła być Cybina, do której przypierał las Chartowski i którą prawdopodobnie spławiano drobne drzewo do Poznania. Ale i od Warty Chartowo o trzy tylko staje jest oddalone, i gdyby las Chartowski grubszego dostarczał drzewa, o czem zresztą można by wątpić, bliższą ztąd droga do Warty, jak do samego Poznania.
W r. 1561 należała wieś jeszcze do kapituły. „W tym bowiem roku, mówi ks. Jabczyński, na
przywiedzionem powyżej miejscu, rozszarpaną już prawie przez sąsiadów oddała kapituła za przyzwoleniem jej tak zwanego regenta, czyli użytkownika, kanonika Wojciecha Rudnickiego, Stanisławowi Spławskiemu, staroście santockiemu, i jego żonie Annie z Witosławia, tudzież Dorocie, ich córce, a to z warunkiem, aby w przeciągu dwóch lat starał się tenże odzyskać dawne jej granice własnym kosztem. Podobne wydzierżawienie per emphiteusim tejże wsi ze strony Kapituły na lat 24 znajdujemy jeszcze pod r. 1607, w którym oddaną została Andrzejowi Rychlickiemu, archidyakonowi
i sufraganowi poznańskiemu.”
Z Chartowem graniczy od południa folwark Malta, leżący na drodze z Poznania do Kobylego Pola,
na której stoi także karczma Malta, a w pobliżu jej folwarczek zwany Komandoryą, odłamek tejże nazwy posiadłości z pod św. Jana.
Między karczmą Maltą i młynem Świętojańskim stoi cegielnia, od której ku wschodowi ciągną się łąki wzdłuż Cybiny aż pod Łączny Młyn.
Pod Chartowem powstaje strumień bezimienny (?), który płynie od północy ku południu, mija Żegrze, Franowo, Pokrzywno, Garaszewo, Krzesiny i Krzesinki i złączywszy się z innym strumieniem, wpada
do Maskawy.
Od południowego zachodu graniczy Chartowo z Żegrzem.
Zegrze nadanem było w r. 1253 tworzącemu się na lewym brzegu Warty miastu Poznaniowi.
Za czasów Długosza*) składało dziesięciny kancelaryi poznańskiej kościoła św. Floryana na Kleparzu,
a meszne odstawiało do kościoła parafialnego św. Jana. W owym czasie istniał też folwark królewski
w Zegrzu, które Długosz niewłaściwie zowie posiadłością królewską.
W XV wieku, podczas wojny z Krzyżakami, dozwoliło miasto Poznań wsie swoje Zegrze i Rataje puścić w zastaw Kaźmirzowi Jagiellończykowi, który je zastawił Pampowskim.
W r. 1508 kupił ten zastaw od Ambrożego Pampowskiego, wojewody sieradzkiego, Łukasz Górka, generał wielkopolski. Syn jego Jędrzej Górka odstąpił tego zastawu Grzegorzowi Lubrańskiemu,
w którego ręku zostawał od r. 1524 do 1529; następnie wrócił ten zastaw do Górków.
W r. 1580 trzymał obie wsie Stanisław Górka, wojewoda poznański; po śmierci jego (1592) nabył prawo do tych wsi jakiś Henryk Girk, mieszczanin poznański, który je w r. 1599 ustąpił miastu w jednej połowie sposobem darowizny, w drugiej za 3000 ówczesnych złotych polskich. Nie wiadomo, jakim sposobem miasto wypuściło te wsie z ręki między r. 1620 i 1632. Odtąd przechodziły one przez rozmaite ręce.
W drugiej połowie XVII wieku dostały się Wojciechowi Bułakowskiemu, pisarzowi grodzkiemu poznańskiemu. Miasto „wyrobiło sobie naprzód konstytucyą z r. 1677 wolność odkupienia dóbr od posiadłości miejskich odpadłych, a potem na mocy tej konstytucyi spłaciło w r. 1682 Bułakowskiemu zastaw i Rataje i Zegrze prawem niezaprzeczonej własności objęło. Instygator koronny wytoczył wprawdzie miastu proces, jakoby Rataje i Zegrze, jako dobra królewskie nieprawnie sobie przywłaszczyło, ale Jan III dekretem dnia 17 lipca 1688 zapadłym, oddalił skargę instygatora, nakazał mu wieczne w tej mierze milczenie i miastu wolne posiadanie wsi tych na zawsze zapewnił.”
Między Zegrzem i Pokrzywnem stanął w nowszych czasach jeden z wysuniętych fortów poznańskich.
Na zachód od Zegrza, na prawym brzegu Warty, leży Obrzyca, folwark należący do Rataj.
Rataje, zwane Aratorum Campus w odnośnym dokumencie, nadane były w r. 1253 tworzącemu się
na lewym brzegu Warty miastu Poznaniowi.
Koleje zastawu przechodziły Rataje te same, co Zegrze.

*) Liber Benef. I, 510 (Gyerz).

cdn.
Pozdrawiam.
Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 paź 2020, 14:33 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 854
Lokalizacja: Gdańsk
Witam.

Dziennik Poznański nr 143, 26.VI.1885.
Link w pierwszym poście tego wątku.

4- Materyały do zabytków starodawnych W. Księstwa Poznańskiego.
Pisownia oryginalna.

Str.3,4.

Jakim sposobem Minikowo wyszło z rąk kapituły poznańskiej, nie wiadomo. W r. 1253 nadają książęta Przemysław i Bolesław tworzącemu się na lewym brzegu Warty miastu Poznaniowi między innemi także wieś Minikowo, zwaną jeszcze w roku 1580 Ninkowem. Odnośny dokument zowie tę wieś Nyenchow, Łukaszewicz zaś, Wuttke i inni czytają za Kretzschmer`em Nencow; jedna i druga i pisownia dadzą sprowadzić się do Ninkowa, czyli jak wyżej Minikowa. Łukaszewicz przypuszczając, że Nencow jest Miękowem (z pod Gośliny Murowanej) objaśnia, że Nenków posiadał Przemko, bogaty mieszczanin Poznania, który w r. 1309 wpuścił do miasta wojsko książąt głogowskich i że Władysław Łokietek opanowawszy Poznań i ukarawszy Przemka, przysądził wieś Nenków za doznane szkody kapitule poznańskiej. Czy Łukaszewicz tu miał na myśli Miękowo czy Minikowo, nie wiadomo. W dyplomatach, jakie mam pod ręką, nie znajduję nic, coby mogło wątpliwość tę wyświecić. Pod r. 1310 zachodzi Przemko, wójt poznański, sprzedający kapitule wieś swoją Umółtowo.
W r. 1316 potwierdza Władysław, książę krakowski, przywileje posiadłości magistra-fizyka Mikołaja, między któremi wylicza Bencowo, które ten magister był nabył od Piotra z Starołęki. To Bencowo (Nencow?), dawniej Bunthowo (?) ma być zajmującym nas tu Minikowem, które z czasem dostało się znów kapitule poznańskiej i które tenutaryuszem w roku 1580 był ks. Michał Sławiński.
Minikowo leży tuż przy drodze żelaznej poznańsko-kluczborskiej i graniczy od wschodu z Pokrzywnem, należącym do Krzesin folwarkiem.
Na północ od Pokrzywna, na trakcie wiodącym z Poznania do Kurnika i do Środy, stoi karczma Franowo, a na zachód od Kobylego Pola leży Chartowo, posiadłość niegdyś biskupów poznańskich, wspomniana
w Roczniku „Wielkopolskim” pod r. 1245.
Ks. Jabczyński w swym Rysie miasta Dolska, na str. 89, wylicza między innemi należącą do dóbr biskupich wieś Horkowo (?), o której przypuszczając, że to dzisiejsze Chartowo, wynurza pewną wątpliwość co do tożsamości, ponieważ pod Horkowem zachodzi wzmianka, iż z lasu Horkowskiego spuszczają drwa do Poznania rzeką i ponieważ dzisiejsze Chartowo nie leży w blizkości Warty.
Tej wątpliwości podzielać nie mogę; w odnośnym bowiem wypisku z akt kapitulnych nie ma mowy
o Warcie, lecz o rzece, a tą rzeką mogła być Cybina, do której przypierał las Chartowski i którą prawdopodobnie spławiano drobne drzewo do Poznania. Ale i od Warty Chartowo o trzy tylko staje jest oddalone, i gdyby las Chartowski grubszego dostarczał drzewa, o czem zresztą można by wątpić, bliższą ztąd droga do Warty, jak do samego Poznania.
W r. 1561 należała wieś jeszcze do kapituły. „W tym bowiem roku, mówi ks. Jabczyński, na przywiedzionem powyżej miejscu, rozszarpaną już prawie przez sąsiadów oddała kapituła za przyzwoleniem jej tak zwanego regenta, czyli użytkownika, kanonika Wojciecha Rudnickiego, Stanisławowi Spławskiemu, staroście santockiemu, i jego żonie Annie z Witosławia, tudzież Dorocie, ich córce, a to z warunkiem, aby w przeciągu dwóch lat starał się tenże odzyskać dawne jej granice własnym kosztem. Podobne wydzierżawienie per emphiteusim tejże wsi ze strony Kapituły na lat 24 znajdujemy jeszcze pod r. 1607, w którym oddaną została Andrzejowi Rychlickiemu, archidyakonowi
i sufraganowi poznańskiemu.”
Z Chartowem graniczy od południa folwark Malta, leżący na drodze z Poznania do Kobylego Pola, na której stoi także karczma Malta, a w pobliżu jej folwarczek zwany Komandoryą, odłamek tejże nazwy posiadłości z pod św. Jana.
Między karczmą Maltą i młynem Świętojańskim stoi cegielnia, od której ku wschodowi ciągną się łąki wzdłuż Cybiny aż pod Łączny Młyn.
Pod Chartowem powstaje strumień bezimienny (?), który płynie od północy ku południu, mija Żegrze, Franowo, Pokrzywno, Garaszewo, Krzesiny i Krzesinki i złączywszy się z innym strumieniem, wpada do Maskawy.
Od południowego zachodu graniczy Chartowo z Żegrzem.
Zegrze nadanem było w r. 1253 tworzącemu się na lewym brzegu Warty miastu Poznaniowi.
Za czasów Długosza*) składało dziesięciny kancelaryi poznańskiej kościoła św. Floryana na Kleparzu,
a meszne odstawiało do kościoła parafialnego św. Jana. W owym czasie istniał też folwark królewski
w Zegrzu, które Długosz niewłaściwie zowie posiadłością królewską.
W XV wieku, podczas wojny z Krzyżakami, dozwoliło miasto Poznań wsie swoje Zegrze i Rataje puścić w zastaw Kaźmirzowi Jagiellończykowi, który je zastawił Pampowskim.
W r. 1508 kupił ten zastaw od Ambrożego Pampowskiego, wojewody sieradzkiego, Łukasz Górka, generał wielkopolski. Syn jego Jędrzej Górka odstąpił tego zastawu Grzegorzowi Lubrańskiemu, w którego ręku zostawał od r. 1524 do 1529; następnie wrócił ten zastaw do Górków.
W r. 1580 trzymał obie wsie Stanisław Górka, wojewoda poznański; po śmierci jego (1592) nabył prawo do tych wsi jakiś Henryk Girk, mieszczanin poznański, który je w r. 1599 ustąpił miastu w jednej połowie sposobem darowizny, w drugiej za 3000 ówczesnych złotych polskich. Nie wiadomo, jakim sposobem miasto wypuściło te wsie z ręki między r. 1620 i 1632. Odtąd przechodziły one przez rozmaite ręce.
W drugiej połowie XVII wieku dostały się Wojciechowi Bułakowskiemu, pisarzowi grodzkiemu poznańskiemu. Miasto „wyrobiło sobie naprzód konstytucyą z r. 1677 wolność odkupienia dóbr od posiadłości miejskich odpadłych, a potem na mocy tej konstytucyi spłaciło w r. 1682 Bułakowskiemu zastaw i Rataje i Zegrze prawem niezaprzeczonej własności objęło. Instygator koronny wytoczył wprawdzie miastu proces, jakoby Rataje i Zegrze, jako dobra królewskie nieprawnie sobie przywłaszczyło, ale Jan III dekretem dnia 17 lipca 1688 zapadłym, oddalił skargę instygatora, nakazał mu wieczne w tej mierze milczenie i miastu wolne posiadanie wsi tych na zawsze zapewnił.”
Między Zegrzem i Pokrzywnem stanął w nowszych czasach jeden z wysuniętych fortów poznańskich.
Na zachód od Zegrza, na prawym brzegu Warty, leży Obrzyca, folwark należący do Rataj.
Rataje, zwane Aratorum Campus w odnośnym dokumencie, nadane były w r. 1253 tworzącemu się na lewym brzegu Warty miastu Poznaniowi.
Koleje zastawu przechodziły Rataje te same, co Zegrze.

*) Liber Benef. I, 510 (Gyerz).

cdn.
Pozdrawiam.
Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 paź 2020, 12:05 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 854
Lokalizacja: Gdańsk
Witam.

Dziennik Poznański nr 151, 7.VII.1885.
Link w pierwszym poście tego wątku.
Pisownia oryginalna.

Str. 4.

5- Materyały do zabytków starodawnych W. Księstwa Poznańskiego.

Na gruntach Ratajskich, w stronie północnej, tuż nad Wartą istnieje zagajenie, zwane podobno Werle.
W tej okolicy stał na Warcie około 1447 młyn Topolny czyli Topolnik, własność Karmelitów Bożego Ciała, a powyżej Rataj, ku Starołęce, młyn Górków, wystawiony w r. 1535 przez Łukasza Górkę, wojewodę poznańskiego, i nie istniejący już na początku XVII wieku.
Tuż pod Ratajami, ku północy, leży Miasteczko czyli przedmieście św. Rocha, niegdyś Stanisławowem, następnie Łaciną zwane.
Założone około r. 1562 przez Stanisława Górkę, wojewodę poznańskiego, nie nagromadziło w sobie dość sił żywotnych, by o własnych rządzić się mogło siłach; to też z czasem wcielonem zostało
do miasta Poznania.
Na miasteczku stoi kościół św. Rocha, wystawiony w r. 1628 przez tamtejszych mieszkańców i oddany w trzydzieści lat później Franciszkanom poznańskim, którzy wybudowawszy sobie przy nim klasztor
z drzewa, mieszkali tam lat kilkanaście i w miejsce starego w r. 1747 nowy, istniejący dotąd, postawili kościół.
Z Miasteczka prowadzi dróżyna do kościoła św. Jana, do którego, na lewo od traktu poznańsko-swarzędzkiego przypierają stoki twierdzy poznańskiej. Między temi stokami a Zawadami idzie droga żelazna poznańsko-bydgoska.
Zawady, uchodzące za przedmieście Poznania, leżą po prawym brzegu Cybiny, na trakcie Owińskim
i na dróżynie, prowadzącej do przeznaczonej dla piechoty strzelnicy. W XV wieku były wsią, z której kapituła pobierała dochody i do dziś są jeszcze więcej podobne do wiejskiej, jak do miejskiej osady.
Przy wspomnianej drożynie i na odnodze rzeczki, Główny stoi młyn Nadolnik, a na wschód od tegoż,
na tejże wodzie, Górny młyn.
O dwu młynach na Głównie, należących niegdyś do dóbr biskupich, wspominają też akta kapitulne, pewności atoli nie mam o ich tożsamości z wymienionymi co dopiero młynami.
Na lewym brzegu rzeczki Główny i na trakcie Owińskim leży wieś Główna, własność niegdyś biskupów poznańskich.
W roku 1145, idąc za chronologią Długosza, obsaczał Władysław II, książę krakowski,
z sprzymierzeńcami swoimi, Rusinami i Połowcami, miasto Poznań – dokąd, pod opieką Mieszka Starego, byli schronili się, pozbawieni swych dzielnic bracia jego Bolesław Kędzierzawy i Henryk, książę sandomierski.
Wojska Władysława rozłożyło się między rzekami Główną i Cybiną, na wzgórzach może, gdzie dziś sterczą wały forteczne i stoi wiatrak na Zawadach. Pewien zwycięztwa swego, zaniedbywał Władysław ku końcu oblężenia środków ostrożności i lekceważył tworzące się na tyłach jego, wrogie mu oddziały zbrojnych zwolenników Mieszka i pokrzywdzonych braci. Z temi oddziałami porozumiewał się tajnie Mieszko Stary i stanęło na tem, że na dane hasło uderzą one z tyłu na Władysława i że równocześnie uskuteczni się wycieczka z Poznania.
Z baszty za stojącym na Zagórzu kościele św. Mikołaja, w umówionym dniu, trzykrotnie wywieszono
i spuszczono tarcz czerwoną, która była owem hasłem do boju.
I zawrzał bój. Z miasta wypada doprowadzona do rozpaczy załoga, a ze zasadzek swych wychodzą sprzymierzeńcy Mieszka ochotnicy i uderzają z boków i z tyłów na wojsko Władysława.
Nastała straszna rzeź bratobójcza, Krwią rannych i poległych zarumieniły się Główna i Cybina, unosząc piętrzące się stosy trupów do Warty. Zwyciężył Mieszko; - Władysław na czele garstki niedobitków, przedarł się do Krakowa.
Po szczegółowy opis tego zdarzenia odsyłam Czytelnika do dziejów Długosza.
Nie wiadomo, czy wówczas już istniała wieś Główna, w okolicy której odegrał się ten krwawy dramat.
Pod r. 1260 zapisuje Rocznik Wielkopolski, że spalił się w Głównie kościół Wszystkich Świętych wraz
z domem mieszkalnym biskupa poznańskiego i z pracownią jego, w której częstokrotnie oddawał
się studyom.
Z tego samego dowiadujemy się też źródła, że w r. 1263 wielebny Ojciec, dominikanin Witt, biskup litewski(?), poświęcił w Głównie kościół na cześć Wszystkich Świętych i św. Wawrzyńca męczennika.
W ołtarzu tego kościoła złożone były relikwie świętych: Tymoteusza apostoła, Jana Chrzciciela, Wawrzyńca, Fabiana, Sebastyana, Floryana i Krzysztofora męczenników, Aleksego wyznawcy i innych świętych. Ustanowiono też trzy odpusty do roku: w rocznicę poświęcenia kościoła, w dzień Wszystkich Świętych i w dzień św. Wawrzyńca.
W archiwach konsystorskiem i kapitulnem nie znalazłszy Łukaszewicz najmniejszych śladów tego kościoła, wnioskuje, że upadł przed XV wiekiem.

cdn.
Pozdrawiam.
Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 paź 2020, 18:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4078
Lokalizacja: Poznań
Tak wyglądał kościół św. Rocha z roku 1746/1747.
https://www.google.com/imgres?imgurl=ht ... egUIARDLAQ

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 paź 2020, 19:24 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 854
Lokalizacja: Gdańsk
Witam.

Henryku, dziękuję za linka.
Kościół teraz wygląda zupełnie inaczej.
Szkoda, że nie odrestaurowano go tak, jak był zbudowany :(

Pozdrawiam.
Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 paź 2020, 12:32 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 854
Lokalizacja: Gdańsk
Witam.

Dziennik Poznański nr 156, 12.VII.1885.
Link w pierwszym poście tego wątku.
Pisownia oryginalna.

Str. 3,4.

6- Materyały do zabytków starodawnych W. Księstwa Poznańskiego.

Roku 1303 stał w Głównie dom mieszkalny biskupów poznańskich, w którym Henryk, wójt Oświecimski, i Gotfryd, piekarz poznański, pod dniem 8 lipca zastawiają biskupowi Andrzejowi osoby i posiadłości swoje za Jana sołtysa niegdyś z Szamarzewa.
W r. 1311 zastawia tamże Wojciech z Krośna, syn Mikołaja, wojewody kaliskiego, wieś swoją Żabikowo kapitule za wyrządzone kościołowi poznańskiemu szkody.
Przy różnych czynnościach urzędowych zachodzi wieś Główna w dyplomatach z r. 1330, 1335, 1358, 1372 i 1383.
W roku 1359 potwierdził król Kaźmirz w Głównie różne przywileje, nadane klasztorowi Łeknieńskiemu.
Pod r. 1382 opowiada Jan z Czarnkowa, że Mikołaj z Kurnika, biskup poznański, wykończył odnowienie domu mieszkalnego biskupów poznańskich w Głównie.
W r. 1593 sprowadził Łukasz Kościelecki, biskup ówczesny poznański, papiernika z Warszawy Zacharyasza Mayera, który istniejącą papiernią na nowo urządził i wziął na wieczną dzierżawę.
Na początku XVII wieku przeszła ta papiernia do rąk Jędrzeja Bolcza, a po jego śmierci około r. 1633 nabył ją jakiś Jan, młynarz i papiernik. Zniszczona w czasie wojny szwedzkiej za Jana Kaźmirza, nie powstała już więcej. Biskup Nowodworski założył około tego czasu piłę w Głównie.
Na Głównie, na wschód od wsi Główny, stoi młyn Karolin, z niemiecka Karlsbrunn zwany; na prawym zaś brzegu Główny znajduje się cegielnia, w pobliżu której stanął w nowszych czasach jeden z wysuniętych fortów poznańskich.
Idąc ku wierzchowisku Główny, napotykamy na holendry Głównieńskie i na młyn Hamry czy też Homry; na południe zaś od tych miejscowości rozwija się las Swarzędzki, na którego krawędzi południowo-wschodniej leżą leśnictwo Swarzędzkie, znane z niemiecka również jak cały las Streitort i osada Głównieńska, tuż przy trakcie Swarzędzkim.
Na prawym brzegu Główny, u stóp dość znacznego wzgórza osiadła wieś Janikowo, własność niegdyś kapituły poznańskiej.
Wykopane popielnice, pierścienie bronzowe i kawały stopionego bronzu, o których wspomina dyr. Schwartz (I, 7) odnoszą się do tego Janikowa, pomimo, że wspomniany badacz zowie tę wieś Jankowem (bei Schwersen z Kr. Posen) i że między Swarzędzem a Pobiedziskami, w powiecie średzkim leży wieś Jankowo; sądzę bowiem, że dyr. Schwartz mógł łatwiej pomylić się w nazwie wsi, niż w oznaczeniu powiatu jej; Janikowo zresztą znacznie mniej jest oddalone od Swarzędza, aniżeli Jankowo powiatu średzkiego. Wątpliwość tę zechcą może wyjaśnić miejscowi Czytelnicy nasi.
Janikowo i przyległe Mychowo trzymał od kapituły Jan z Czarnkowa, który pod r. 1383 żali się w swej Kronice, że Świdwa, kasztelan nakielski, spustoszył mu nielitościwie obie wsie.
Na lewym brzegu Główny, pod Janikowem, stoi folwark Nowy Dwór, z niemiecka Neuhof zwany, a powyżej, na Głównie, młyn Mychowski.
Mychowo, własność niegdyś kapituły poznańskiej, leży na prawym brzegu Główny i graniczy z Janikowem, z którem, jak wspomniano powyżej, podzielało swe losy w r. 1383.
W r. 1396 nabył od kapituły sołectwo Mychowskie Stanisław syn Sławęty z Koziegłowów.
Pod Mychowem wpada do Główny z prawego brzegu, płynący z pod Drybacza strumień, naprzeciw zaś Mychowa uchodzi strumień powstający na zachód od Kobylnicy i płynący wzdłuż południowo-zachodniej krawędzi lasu Wierzenickiego, do którego krawędzi południowej przypiera Kobylnica, pierwszy przystanek drogi żelaznej poznańsko-bydgoskiej.
Leżaca między Główną i Cybiną Kobylnica była w roku 1580 własnością Piotra Potulickiego, wojewody płockiego.
W środku lasu, który ciągnie się wzdłuż lewego brzegu Główny od Mychowa pod Wierzonką, między Kobylnicą i Wierzenicą, oznacza Mapa powiatowa z r. 1834 Karczemkę.
Na prawym brzegu Główny, między Mychowem i Wierzonką leży Wierzenica, wieś kościelna.
Założonemu w r. 1153 przez Zbiluta klasztorowi Łekneńskiemu nadał Wierzenicę jakiś nieznany nam bliżej Prandota.
Honoryusz III papież, potwierdzając w r. 1218 posiadłości tegoż klasztoru, wymienia między niemi także Wierzenicę.
Około r. 1243 oznajmia Fulko, arcybiskup gnieźnieński, że Przemysław I dał niektóre przyległe do Żonia pola i karczmę żońską kapelanowi tej wsi w miejsce dziesięcin z Kamieńca, które za Wierzenicę był wniósł klasztorowi Łeknieńskiemu.
Zachodzące w dyplomatach pod r. 1252 Weregniza i pod r. 1280 Verenicza odnoszę, odmiennie od objaśnień kodeksowych, do Wierzonki, niegdyś Wierzeniczką czyli małą Wierzenicą zwanej i należącej aż do nowszych czasów do klasztoru Panien Cystersek w Owińskach.
W r. 1253 Przemysław I daje klasztorowi Łekneńskiemu za Wierzenicę wsie Kaliszany i Toniszewo.
Pod r. 1303 występuje jako świadek Miles Piotrko z Wierzenicy.
Jan XXII, papież, polecając w r. 1327, ażeby zwrócono Piotrowi, dziekanowi poznańskiemu, zabrane mu dobra, wylicza między innemi także Wierzenicę.
W roku 1335 występuje Filip, pleban Wierzenicy, zkąd wnioskować można, że podówczas istniał tam już kościół.
Około roku 1380 posiadał Piotr Potulicki, wojewoda płocki, tę wieś, która w XVII wieku znajdowała się w rękach Chudzińskich, herbu Cholewa, a następnie Koźmińskich.
Powyżej Wierzenicy, na prawym także brzegu Główny, leży Wierzonka, zwana niegdyś Wierzeniczką.
Tę Wierzonkę, przypuszczam, *) nadał w r. 1252 Przemysław I Paniom Cysterkom Owińskim i posiadłość tę potwierdził w r. 1280 Przemysław.
Wspomniane mniszki posiadały Wierzonkę aż do nowszych czasów.
Powyżej Wierzonki wpadają do Główny dwa strumienie płynące od Dębogóry i strumień od Skorzęcina, tworzący kawałek granicy powiatu poznańskiego. Tam napotykamy też na Mały Bród i Wielki, z niemiecka Klein-Furth i Gross-Furth zwane, a na wschód od Wierzonki leży Barcinek, własność niegdyś klasztoru Owińskiego.
Janisław, arcybiskup gnieźnieński, i Jan, biskup poznański, oznajmiają w r. 1340, że król Kaźmirz odkupił i zwrócił rzeczonemu klasztorowi Barcinek i Skorzęcin, które klasztor ten był sprzedał dziedzicom wsi Kowalskie. Przywilej królewski z dnia 16 lutego 1353 r. potwierdza to nadanie.
W r. 1580 był Barcinek w ręku jakiegoś pana Tomasza Copicy.
Na północ – zachód od Wierzonki stoi Pawilon, należący do dziedziców tej wsi, i folwark Miło, z którym od południowego zachodu graniczy Dębogura, własność niegdyś klasztoru Owińskiego.
Pod dniem 21 października 1335 r. sprzedają Panie Cysterki Sestrkowi i Piotrowi, synom Racława Noska, sołectwo Dębogórskie i odstępują im błoto Chechol (Chechło?) i połowę błota zwanego Kobylem Błotem.
Skorzęcin, zwany niegdyś Kurzęcinem, leży na wschód od Dębogóry, na wschodnim krańcu powiatu poznańskiego.
Nadany około r. 1170 poznańskim Kawalerom św. Jana Jerozolimskiego, wymieniony jest w odnośnym przywileju Władysława Odonicza z r. 1238*).
Pod dniem 20 października 1305 roku potwierdza Andrzej, biskup poznański, nadanie klasztorowi Owińskiemu dziesięcin z Skorzęcina.
*) Ob. powyżej pod Wierzenicą.
*) U Długosza pod r. 1235.

cdn.
Pozdrawiam.
Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 paź 2020, 15:23 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 854
Lokalizacja: Gdańsk
Witam.

Dziennik Poznański nr 158, 15.VII.1885.
Link w pierwszym poście tego wątku.
Pisownia oryginalna.

Str. 3.

7- Materyały do zabytków starodawnych W. Księstwa Poznańskiego.

W dyplomacie z r. 1335, tyczącym się sprzedaży sołectwa Dębogórskiego, jest wzmianka o dziedzicach Skorzęcina, prawdopodobnie Kowalskich; w roku bowiem 1340 oznajmia Janisław, arcybiskup gnieźnieński, jak już wspomniano powyżej, że król Kaźmirz zwrócił klasztorowi Owińskiemu Skorzęcin i Barcinek, które klasztor ten był sprzedał dziedzicom wsi Kowalskie czyli Kowalskim. Przywilej królewski z roku 1353 potwierdza to nadanie.
Skorzęcin był własnością klasztorną aż do nowszych czasów.
Nazwa Skorzęcina powstała niezawodnie z przyrostku i z nazwy pierwotnej Kurzęcin ( z Kurzęcina).
Między Skorzęcinem i Dębogórą stoi folwark Karłowiec, a na północ i na zachód tych wsi rozciąga się las Owiński z leśnictwami Ligi Stare ( Stareligi) i Rakówki Dolne.
Na północ od Skorzęcina, na granicy powiatu, leżą holendry Tuczyńskie, zwane także Tucznem.
Od holendrów tych, ku północnemu zachodowi ciągnie się wzdłuż lasu Owińskiego, aż do Warty poniżej Promnic granica powiatu poznańskiego.
W lesie Owińskim, na wschód od Owińsk i Bolechówka stoi folwark i osada Potasze, z niemiecka Heinrichsfelde zwane, a na północnej krawędzi tego lasu, obok cegielni, znajduje się jeziorko bezimienne rozmiarów pół staja kwadratowego.
Z jeziorko tego wypływa strumień, który w połączeniu z innemi uchodzi z prawego brzegu do Warty w pobliżu Mściszewa powiatu obornickiego.
Na północnych krańcach powiatu poznańskiego, po prawym brzegu Warty stoi należący do sąsiednich Promnic folwark Szlagenein (!). Nazwa tego folwarku, pisana po niemiecku Schlagentin i Schlagenthin, zdaje się być skażeniem nazwy Sławęcina; temu bowiem samemu skorumpowaniu uległ Sławęcin z pod Chojnic na Pomorzu, pisany po niemiecku Schlagenthin i Szlagentin.
Wspomniana właśnie wieś Promnice ciągnie się trzy prawie staja wzdłuż prawego brzegu Warty i graniczy od wschodu z Bolechowem, gdzie wykopano czaszkę łosia.
Przemysław I nadał w r. 1252 Bolechowo klasztorowi Owińskiemu, a Przemysław II potwierdził to nadanie w r. 1280.
Tuż pod Bolechowem oznaczają Mapy powiatowe z r. 1821 i 1834 folwark Scholehne (?), z którym graniczy folwark Ottowo, w r. 1821 Ottówkiem zwany.
Z Bolechowem graniczy od północy Bolechówko, własność niegdyś klasztoru Owińskiego.
Na wschód obu tych wsi, na zachodniej krawędzi lasu Owińskiego stoją domostwa nadleśniczego, a na zachód od Bolechówka, nad Wartą, znajduje się cegielnia.
Owińska, własność niegdyś Panien Cystersek, przypierają do prawego brzegu Warty i leżą na bitym trakcie, wiodącym z Poznania na Goślinę Murowaną do Rogoźna.
Pod Owińskami wykopano grób skrzynkowy, noże krzemienne, ozdobny młotek i małą osełkę.
Klasztor Panien Cystersek w Owińskach i kościół pod wezwaniem N. Maryi Panny i św. Jana Chrzciciela założył, jak zapisuje Długosz pod rokiem 1242 Przemysław I. „Środkiem tej posady klasztornej, mówi następnie, wedle kuchni i innych zabudowań klasztoru płynie rzeka, zwana Strugą Owieńską (Owińską), na której są dwa młyny, jeden w ogrodzeniu klasztornem, drugi zewnątrz i powyżej klasztoru. Przełożoną w nim jest na teraz Katarzyna*) z Obornik, córka Mikołaja Skory, niegdyś kasztelana krakowskiego, szlachcica herbu Habdank.”
Przywilejem z dnia 24 kwietnia 1250 r. nadał Przemysław I klasztorowi temu Dobiegniewo i Osieczno**) wraz z przyległościami, leżącymi między Drawą, Notecią i Chocznem, z niemiecka Arnswalde zwanem. Dobiegniewo jest dzisiejszem miasteczkiem Woldenberg, na północ-zachód od Drzenia, a Osieczno wsią kościelną, na prawym brzegu Drawy, naprzeciw ujścia Płocicy, na trakcie z Dobiegniewa do Człopy leżącą i z niemieckiego Hochzeit niepotrzebnie spolszczoną na Wesołów. - Ksienią przełożoną byłą wówczas Jadwiga.
Pod dniem 26 kwietnia 1252 r. nadaje tenże Przemysław klasztorowi Bolechowo, Radojewo na lewym brzegu Warty, Marszenice pod Obornikami, Wierzonkę, Chludowo, Samołęż pod Wronkami, Dobiegniewo z roku 1250, Oleśno pod Gołańczą, Gole pod Łopiennem, Głuchów pod Poznaniem, Sienno i Raczkowo pod Skokami, graniczące z Owińskami Miękowo, Rokitnicę z pod Dobiegniewa i nieznane dziś Tmienich. – Ksienią przełożoną miała wówczas być Racława,*) przyjaciółka św. Jadwigi.

*) Ob. poniżej przypisek do roku 1252.
**) Ob. poniżej, pod r. 1424.

cdn.
Pozdrawiam.
Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 paź 2020, 15:23 
Offline

Dołączył(a): 28 lut 2017, 07:45
Posty: 854
Lokalizacja: Gdańsk
Witam.

Dziennik Poznański nr 158, 15.VII.1885.
Link w pierwszym poście tego wątku.
Pisownia oryginalna.

Str. 3.

7- Materyały do zabytków starodawnych W. Księstwa Poznańskiego.

W dyplomacie z r. 1335, tyczącym się sprzedaży sołectwa Dębogórskiego, jest wzmianka o dziedzicach Skorzęcina, prawdopodobnie Kowalskich; w roku bowiem 1340 oznajmia Janisław, arcybiskup gnieźnieński, jak już wspomniano powyżej, że król Kaźmirz zwrócił klasztorowi Owińskiemu Skorzęcin i Barcinek, które klasztor ten był sprzedał dziedzicom wsi Kowalskie czyli Kowalskim. Przywilej królewski z roku 1353 potwierdza to nadanie.
Skorzęcin był własnością klasztorną aż do nowszych czasów.
Nazwa Skorzęcina powstała niezawodnie z przyrostku i z nazwy pierwotnej Kurzęcin ( z Kurzęcina).
Między Skorzęcinem i Dębogórą stoi folwark Karłowiec, a na północ i na zachód tych wsi rozciąga się las Owiński z leśnictwami Ligi Stare ( Stareligi) i Rakówki Dolne.
Na północ od Skorzęcina, na granicy powiatu, leżą holendry Tuczyńskie, zwane także Tucznem.
Od holendrów tych, ku północnemu zachodowi ciągnie się wzdłuż lasu Owińskiego, aż do Warty poniżej Promnic granica powiatu poznańskiego.
W lesie Owińskim, na wschód od Owińsk i Bolechówka stoi folwark i osada Potasze, z niemiecka Heinrichsfelde zwane, a na północnej krawędzi tego lasu, obok cegielni, znajduje się jeziorko bezimienne rozmiarów pół staja kwadratowego.
Z jeziorko tego wypływa strumień, który w połączeniu z innemi uchodzi z prawego brzegu do Warty w pobliżu Mściszewa powiatu obornickiego.
Na północnych krańcach powiatu poznańskiego, po prawym brzegu Warty stoi należący do sąsiednich Promnic folwark Szlagenein (!). Nazwa tego folwarku, pisana po niemiecku Schlagentin i Schlagenthin, zdaje się być skażeniem nazwy Sławęcina; temu bowiem samemu skorumpowaniu uległ Sławęcin z pod Chojnic na Pomorzu, pisany po niemiecku Schlagenthin i Szlagentin.
Wspomniana właśnie wieś Promnice ciągnie się trzy prawie staja wzdłuż prawego brzegu Warty i graniczy od wschodu z Bolechowem, gdzie wykopano czaszkę łosia.
Przemysław I nadał w r. 1252 Bolechowo klasztorowi Owińskiemu, a Przemysław II potwierdził to nadanie w r. 1280.
Tuż pod Bolechowem oznaczają Mapy powiatowe z r. 1821 i 1834 folwark Scholehne (?), z którym graniczy folwark Ottowo, w r. 1821 Ottówkiem zwany.
Z Bolechowem graniczy od północy Bolechówko, własność niegdyś klasztoru Owińskiego.
Na wschód obu tych wsi, na zachodniej krawędzi lasu Owińskiego stoją domostwa nadleśniczego, a na zachód od Bolechówka, nad Wartą, znajduje się cegielnia.
Owińska, własność niegdyś Panien Cystersek, przypierają do prawego brzegu Warty i leżą na bitym trakcie, wiodącym z Poznania na Goślinę Murowaną do Rogoźna.
Pod Owińskami wykopano grób skrzynkowy, noże krzemienne, ozdobny młotek i małą osełkę.
Klasztor Panien Cystersek w Owińskach i kościół pod wezwaniem N. Maryi Panny i św. Jana Chrzciciela założył, jak zapisuje Długosz pod rokiem 1242 Przemysław I. „Środkiem tej posady klasztornej, mówi następnie, wedle kuchni i innych zabudowań klasztoru płynie rzeka, zwana Strugą Owieńską (Owińską), na której są dwa młyny, jeden w ogrodzeniu klasztornem, drugi zewnątrz i powyżej klasztoru. Przełożoną w nim jest na teraz Katarzyna*) z Obornik, córka Mikołaja Skory, niegdyś kasztelana krakowskiego, szlachcica herbu Habdank.”
Przywilejem z dnia 24 kwietnia 1250 r. nadał Przemysław I klasztorowi temu Dobiegniewo i Osieczno**) wraz z przyległościami, leżącymi między Drawą, Notecią i Chocznem, z niemiecka Arnswalde zwanem. Dobiegniewo jest dzisiejszem miasteczkiem Woldenberg, na północ-zachód od Drzenia, a Osieczno wsią kościelną, na prawym brzegu Drawy, naprzeciw ujścia Płocicy, na trakcie z Dobiegniewa do Człopy leżącą i z niemieckiego Hochzeit niepotrzebnie spolszczoną na Wesołów. - Ksienią przełożoną byłą wówczas Jadwiga.
Pod dniem 26 kwietnia 1252 r. nadaje tenże Przemysław klasztorowi Bolechowo, Radojewo na lewym brzegu Warty, Marszenice pod Obornikami, Wierzonkę, Chludowo, Samołęż pod Wronkami, Dobiegniewo z roku 1250, Oleśno pod Gołańczą, Gole pod Łopiennem, Głuchów pod Poznaniem, Sienno i Raczkowo pod Skokami, graniczące z Owińskami Miękowo, Rokitnicę z pod Dobiegniewa i nieznane dziś Tmienich. – Ksienią przełożoną miała wówczas być Racława,*) przyjaciółka św. Jadwigi.

*) Ob. poniżej przypisek do roku 1252.
**) Ob. poniżej, pod r. 1424.

cdn.
Pozdrawiam.
Kaniewska Małgorzata.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 22 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL