Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 22 wrz 2020, 12:53

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 134 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 16 sty 2020, 14:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
O Dąbrowskim nie pomyślałem, zmylił mnie ten książę.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 sty 2020, 15:13 
Offline

Dołączył(a): 21 mar 2007, 10:02
Posty: 1862
A jak to brzmi w oryginale?

_________________
Pozdrawiam - Bartek

HIC MORTVI VIVVNT ET MVTI LOQVVNTVR. A dbałość o naukę jest miłość.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 sty 2020, 15:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 wrz 2013, 07:54
Posty: 560
Lokalizacja: Koszuty / Środa / Śrem
Może chodzi tu nie o bohatera naszego hymnu narodowego, a o księcia Henryka Pruskiego, brata Fryderyka II Wielkiego:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Pruski

_________________
Pozdrawiam
Wojciech

***


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 sty 2020, 21:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Bartek napisał(a):
A jak to brzmi w oryginale?


Militis in legione Henrici Principis existentis/exictensis?
Mam nadzieję, że dobrze odczytałem.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 sty 2020, 21:49 
Offline

Dołączył(a): 21 mar 2007, 10:02
Posty: 1862
W zapisach łacińskich nie traktowałbym legionu dosłownie (podobnie jak np. kohorty), to po prostu każdy większy oddział. Myślę, że Wojtek ma rację:
35 Pułk Fizylierów im. Księcia Pruskiego Henryka

_________________
Pozdrawiam - Bartek

HIC MORTVI VIVVNT ET MVTI LOQVVNTVR. A dbałość o naukę jest miłość.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 sty 2020, 06:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Dzięki za wyjaśnienia. W indeksy wpisałem dosłownie tak jak jest w akcie, więc błędu nie popełniłem.
Chrzest odbył się dokładnie 8 dni przed śmiercią księcia Henryka.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 sty 2020, 08:52 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lis 2006, 16:07
Posty: 3320
Henryk Krzyżan napisał(a):
Dzięki za wyjaśnienia. W indeksy wpisałem dosłownie tak jak jest w akcie, więc błędu nie popełniłem.
Chrzest odbył się dokładnie 8 dni przed śmiercią księcia Henryka.


Osoby wymieniane w nazwach tych pułków pruskich to bardziej ich patroni, niż dowódcy, chyba że może czasem historyczni dowódcy(?).

_________________
Łukasz Bielecki

...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 sty 2020, 09:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Tych wojskowych jest więcej, a dowódcy noszą polskie nazwiska.
Np. akt 1802/185, ojciec dziecka Jakub Budyszak żołnierz w mieście Wschowa podregimentu? (subregime) kapitana Dalewicza. Może jednak chodzi o legion "księcia" Dąbrowskiego utworzony w 1797 roku głównie z Polaków?

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sty 2020, 11:40 
Offline

Dołączył(a): 04 kwi 2015, 16:16
Posty: 283
No to dla odmiany, dotyczy też wojskowego, ale 120 lat później:

http://regionszamotulski.pl/majatek-sza ... 46EsnGd8oY

A tak przy okazji: może ktoś z szanownych Forumowiczów wie coś więcej o poruczniku rezerwy Cezarym Matuszewskim, urodzonym w 1890 r., być może w okolicach Krotoszyna!

Pozdrawiam, Wojciech.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sty 2020, 11:57 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4482
http://www.e-kartoteka.net/pl/search

Cezary Matuszewski pporucz. *27.8.90:
http://www.e-kartoteka.net/pl/search#show - karta 435

https://pl.wikipedia.org/wiki/Solec_(po ... 5%9Bredzki)

http://basia.famula.pl/
akt ślubu rodziców Cezarego:
Śrem (USC) - akt małżeństwa, rok 1881
Felix Matuszewski (24 lat) rodzice: Johann Matuszewski, Christine Urbanski
Francisca Wachowiak (24 lat), rodzice: Bartholomeus Wachowiak, Josepha Mieloch
Inne osoby występujące w dokumencie:
Johann Matuszewski
Joseph Kopeć
Archiwum Państwowe w Poznaniu
1963/3/25, skan 56/57 Nr.53
https://szukajwarchiwach.pl/53/1963/0/3 ... L6LltedSYQ
https://szukajwarchiwach.pl/53/1963/0/3 ... 43YJDQOHpQ
ID 2501641

https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/public ... 79/content
Księga adresowa gospodarstw rolnych województwa poznańskiego - 1926
str.445 (347)
II. [dzierżawca] Cezary Matuszewski, kapt. rez.

http://bractwoszamotuly.pl/images/aktua ... y/1929.pdf
Rocznik 1929 - Kurkowe Bractwo Strzeleckie w Szamotułach
44. Matuszewski Cezary. dzierżawca doniery.

https://wbh.wp.mil.pl/pl/skanywyszukiwa ... t_type=%2B
Matuszewski Cezary:
https://wbh.wp.mil.pl/pl/skanydetale_wy ... e/2407438/
https://wbh.wp.mil.pl/pl/skanydetale_wy ... e/2434827/



http://www.straty.pl/pl/szukaj
DANE OSOBOWE
nazwisko: Matuszewski
imię: Cezary

INFORMACJE O PRZEŚLADOWANIACH
Źródło: Muzeum Oflagu II C Woldenberg
przydział wojskowy: Obltn.
jeniec wojenny
obóz jeniecki: XI B
numer jeniecki: 1009
oboz jeniecki: Oflag II C
miejsce osadzenia: Woldenberg
.
DANE OSOBOWE
nazwisko: Matuszewski
imię: Cezary
data urodzenia: 1890

INFORMACJE O PRZEŚLADOWANIACH
Źródło: Wojskowe Biuro Badań Historycznych

uczestnik walk: Kampania wrześniowa 1939
przydział wojskowy: 4.p.lotn.
stopień wojskowy: por.r.
jeniec wojenny
figuruje na stanie obozu: XIB
obóz jeniecki: II C
numer jeniecki: 1000
miejsce osadzenia: Woldenberg
jeniec wojenny
obóz jeniecki: VII A
miejsce osadzenia: Murnau

https://pl.wikipedia.org/wiki/Oflag_VII_A_Murnau
Oflag VII A Murnau
...
Geni World Family Tree
https://www.myheritage.com/names/ludwik_matuszewski#
Cezary Ludwik Matuszewski, 1890 - 1960
Cezary, Ludwik Matuszewski was born on month day 1890, at birth place, to Feliks Matuszewski and Franciszka Matuszewska.
Cezary had 7 siblings: Heliodora Jagodzińska, Zofia Wolschleager and 5 other siblings.
Cezary married Anna, Maria Dziembowska (1' Matuszewska).
Cezary passed away on month day 1960, at age 70 at death place.

https://www.myheritage.com/research/col ... er%2Ctrees
Cezary Ludwik Matuszewski
Birth: Day Month 1890 - Place
Death: Day Month 1960 - Place
Parents: Names of both parents
Siblings: Heliodora Jagodzińska (z d. Matuszewska) and names of 6 more siblings Ex-wife: Name of ex-wife

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 sty 2020, 08:11 
Offline

Dołączył(a): 04 kwi 2015, 16:16
Posty: 283
Bardzo dziękuję za wszelkie informacje!
Pozdrawiam, Wojciech.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 sty 2020, 08:14 
Offline

Dołączył(a): 04 kwi 2015, 16:16
Posty: 283
Nad sklepieniami szamotulskiej bazyliki:
https://pl-pl.facebook.com/regionszamotulskiportal/

Pozdrawiam, Wojciech.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 sty 2020, 08:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Wpis w księdze urodzeń par. Szamotuły (miasto) w roku 1806 (listopad). Pisownia oryginalna.
Gdy Naród Polski w roku 1795 przez trzy nieprzyjazne zawsze temu Narodowi rozszarpanym został Potencye, gdy nawet nie tylko z Karty Geograficznej całey Europy, ale nadto i z imienia Polaka ogołoconym i wymazanym być musiał, dostawszy się pod srogie i tyrańskie tych trzech Drapieżców i Najeźdźców panowanie bez Imienia bez istności, w niesławie naywiększey i ciemiężeniu tyko jęczał, prześladowany od zbiegów Brandenburskich i za nic prawie miany. Opatrzność Najwyższa, która wszystkiemi włada Mocarstwami, która jednę w gruzach niepamięci zagrzebia, a inne na cel całemu światu wystawia, ulitowawszy się nad pogardą Polaków i ich jękami nad utrzymaniem Religii Naszej do ostatniego prawie stopnia prześladowaney, wzbudziła Zbawcę Narodu Polskiego(,) Wielkiego i Niezwyciężonego Napoleona Cesarza Francuzów i Króla Włoskiego, który w dniach czterech prawie całą armię z 200 000 złożoną Króla Pruskiego, a tego najsroższego Nieprzyjaciela i Tyrana zniósłszy i rozproszywszy, stawszy się Panem całey Brandenburyi pod Odrę, nareszcie przeszedłszy tę, wstąpił na Ziemię Polski i tę przez hasło pod dniem 3. Listopada w Berlinie wydanym do powstania z swych gruzów zachęcił i aby była zawsze Narodem sławnym i mocnym zagrzewał. Sam zaś ten Niezwyciężony Monarcha Napoleon okazawszy się Światu Polskiemu, od którego z największym uczuciem był oczekiwany dnia 27 Listopada o w pół dodziesiątej godziny wieczornej w Poznaniu przy najżywszych odgłosach „Niech żyje Napoleon, niech żyje Nasz Wybawiciel” stanął, i tamże dalsze swe zamiary przedsiębrać zamyślił. Ten krótki zarys, godzien dłuższego opisania, lecz dla krótkości czasu i dla większey pamięci tu tylko nadmieniam, a zresztą do Gazety w jednę zebraney xiążkę = pod tytułem Gazeta Poznańska 1806/7 roku odsyłam, która jest oprawiona i zachowana w Bibliotece Kolegiaty.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 sty 2020, 10:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Księga j/w
1807 roku dnia 25 lipca w sam dzień św. Jakuba Apostoła o godzinie trzeciej po południu wzbiwszy się chmury trzy jedna od zachodu, druga od północy, trzecia między południem a zimowym zachodem po strasznym grzmocie i nieustannym, uderzył piorun w Kościół naszej Kolegiaty (szczęściem ze nie palący) zostawił tylko po sobie znaki następujące. Mur gdzie zegar jest umieszczony porysował, drót od Dzwona Zegarowego skruszył, ztamtąd spuścił się niżey mur znowu od okna wedle Ołtarza Matki Bolesney Cudowney porysował dwie deski oderwał, poszedł potym na Wielki Ołtarz od gradusów Lichtarzowych kawałek lisztewki oderwał, obrusy trzy i ceratę zieloną rozdarł, poszedł na brzeg mensy gdzie jest antepedium dwa obrusy przedziurawił, i ztamtąd za antepedium w gradusach przed Ołtarzowych przy samej mensie z strony Epistoły zniknął. Swąd i dym niezmierny w Kościele zostawił, który całe miasto niewypowiedzianie zatrwożył. Lecz prócz trwogi i niewypowiedzianego strachu, innej szkody nie uczynił, za co niech będzie błogosławion ten, który wiatrowi rozkazuje, a w mocy swey niepojętey pieruny utrzymuje Pan Bóg Nieskończony.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 sty 2020, 11:51 
Offline

Dołączył(a): 04 kwi 2015, 16:16
Posty: 283
Heniu, jesteś wielki!
Pozdrawiam, Wojtek.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 sty 2020, 17:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Ciekawe czy te Gazety zachowały się w kolegiacie.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 sty 2020, 19:20 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4482
Henryk Krzyżan napisał(a):
Sam zaś ten Niezwyciężony Monarcha Napoleon okazawszy się Światu Polskiemu, od którego z największym uczuciem był oczekiwany dnia 27 Listopada o w pół dodziesiątej godziny wieczornej w Poznaniu przy najżywszych odgłosach „Niech żyje Napoleon, niech żyje Nasz Wybawiciel” stanął, i tamże dalsze swe zamiary przedsiębrać zamyślił.
Henryk Krzyżan napisał(a):
Ciekawe czy te Gazety zachowały się w kolegiacie.
Czy zachowały się w Bibliotece Kolegiaty nie wiem, ale są w WBC.
https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/public ... ref=struct
Gazeta Poznańska 1806.11.28 Nr100 - str.1

Z Poznania d. 27. Listop.
Dzień dzisieyszy oznaczył naysławnieyszą epokę, w dzieiach narodu Polskiego. Wielki, Niezwyciężony Napoleon, stanął na naszey ziemi, aby nam znowu istnąć kazał, gdy iuż bydź przestaliśmy. Otworzyły się groby dla naszych naiezdzców, nam dni powstania przeznaczone zostały. Dzień ten wielki, dzień, od którego lata exystencyi naszey rachować będziem: dzień ten naywiększey radości tę tylko dla obywateli Poznańskich tkliwego smutku zawiązał cierpienia, iż zszedł za prętko, a pomrok zachodu niedozwolił dzieciom widzieć oyca, oglądać oblicze Zbawcy swego. Od godziny piątey zrana do wieczora lały się strumienia ludu na drogę Oyca Oyczyzny. Senat, Stan rycerski, magistratury wszelkie cywilne, miasto całe, wszelkiey płci i wieku ludy na iedno hasło Napoleon Wielki zbiegły się o pół mile od miasta na przyjęcie go w przygotowanych na to Arkach. Było ich cztery, pierwszy z napisem Zwycięzcy Marengo; drugi z napisem Zwycięzcy Austerlitz; trzeci Zwyciężcy Jena; czwarty Zbawcy Polski. U tego ostatniego miał go był witać Senat przez usta JW. Radzimińskiego, Woiewodę Gnieźnieskiego; Stan Rycerski przez usta JW. Celestyna Sokolnickiego, Kawalera Orderów Polskich; Magistratura Kamery przez usta WJ. P. Brezę Prezesa; Magistratura Regencyi przez usta JW. Kasztelana Krzyżanowskiego; Obywatele miasta przez Reprezentanta, JW. Wybickiego. JW. Jenerał Dąbrowski wyiechal naprzód z Gwardya, Narodową. JO. Xiąże Jmć Arcybiskup Gnieźnieński z licznym duchowieństwem na przyięcie Jego stał w kościele farnym. Płeć piękna zgromadzona w tymże kościele przybycia Wielkiego Napoleona oczekiwała. Nadzieie wszystkich smutek tkliwy zatruł, gdy każdy, powracaiąc do siebie, powtarzał: Nie widziałem Zbawcy moiego. Wieczorem dopiero o wpół do dziesiąty Nayiaśnieyszy Pan przyiechał; radosne tylko okrzyki ludu tłomaczyły mu uczucia radości wszystkich.

cd.
https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/public ... ref=struct
Gazeta Poznańska 1806.12.03 Nr102 - str.2/3

Z Poznania d. 2. Grudnia.
Dnia 29 Listopada, Niezwyciężony Cesarz Napoleon wyiechał konno o godzinie 11 za miasto, w Towarzystwie JW. Marszałka Państwa Bessitrae. Assystowała mu Polska gwardya honorowa, ieden Mameluk 3 kilku grenadyerów Francuzkiey gwardyi.
Chęć widzenia zbawcy swego zgromadziła natychmiast niezmierną liczbę ludu, który mu wszędzie drogę zabiegaiąc, powszechnym okrzykiem: Niech żyie Wielki, Niezwyciężony Napoleon, uczucie swoiey radości wyrażał. Uważał on położenie miasta Poznania, oglądał lazarety i magazyny, i potem około godziny 3ciey do pałacu wrócił. Dnia 30. Listopada o godzinie l zwiedził dalsze okolice miasta tego, również otoczony gwardyą honorowa.
Nayiaśnieyszy Pan okazuie szczególny dowód łaskawey ufności swoiey ku narodowi Polskiemu, kiedy się daie widzieć otoczony gwardyą, pomiędzy znakomitą młodzieżą polską wybraną. Jakiż niebędzie zaszczyt dla Polaka, obok niezwyciężonych woysk Francuskich, swego nieprzyiaciela ścigaiących, walczyć o swoię wolność pod protekcyą naysławnieyszego w świecie geniusza, którego potężne ramie przeznaczeniem ludów kieruiąc, zagładzone narody z więzów niewoli wydobywa!
Dnia 29. i 30. raczył przypuścić do audyencyi znakomite Damy Polskie, które mu przez JW. Jenerała Dąbrowskiego przedstawione były.
W niedzielę słuchał Nayiaśnieyszy Pan mszy w kościele farnym, odprawioney in Pontiucalibus przez JO. Xiążęcia ArcyBiskupa Gnieźnieńskiego, w assystencyi JJ. WW. Suitbganów Gnieźnińskiego i Poznańskiego.
W sobotę wieczorem przybył tu kuryer od JO. Wielkiego Xiążęcia Berg z doniesiernem o wniściu Armii Francuzkiey do Warszawy i o przyięciu iey nayuroczystszem przez mieszkańców tey stolicy. JW. Wybicki udał się zaraz potem w nocy z soboty na niedzielę w podróż do Warszawy z wyraźnego zlecenia Nayiaśnieyszego Cesarza.
W ostatnich dniach przechodził tu korpus Wielkiey Armii Marszałka Ney; teraz maszeruie korpus Marszałka Soult.

Dziś ogłoszona tu została następuiąca odezwa do woysk francuzkich:
Wielka Armia.
W Poznaniu, główney Kwaterze Cesarskiey, d. 2. Grudnia 1806.

"Żołnierze.
"Dziś właśnie o tey samey godzinie rok iest temu, iak byliście na okrytym wiekopomną sławą poboiowisku pod Austerlitz, gdzie bataliony roszyiskie, trwogą przerażone, w rozproch poszły, lub otoczone oręż swym Zwycięzcom oddawały. Nazaiutz słyszeć się dały ich wyrazy pokoiu, lecz te były chytre. Ledwo uszły przez wspaniałość, która może naganną iest, klęsk trzeciey koalicyi, aż natychmiast czwartą knować zaczęły. Lecz Sprzymierzeniec, na którego taktyce swą główną pokładały nadzieję, iuż istnąć przestał. Jego twierdze, iego miasta stołeczne, iego magazyny, iego arsenały, 340 chorągwi, 700 armat, 3 wielkich fortec, znayduią się w naszey mocy. Odra, Warta, pustynie Polski, przykra pora czasu, nie zdołały was ani na chwilę wstrzymać. Wystawialiście się bez obawy na wszystkie niebezpieczeństwa, przyzwyciężyliście wszystko, i wszystko na wasze zbliżenie się pierzchło." "Próżno Moskale bronić chcieli stolicy owey starożytney i świetney Polski; orły francuskie wznoszą się nad Wisłą. Waleczny lecz nieszczęśliwy Polak na widok wasz rozumie, iż widzi legiony Sobieskiego wracaiące z swey sławney wyprawy."
"Żołnierze! nie złóżemy broni, dopóki pokóy powszechny nie utwierdzi i nie zabezpieczy potęgi naszych Sprzymierzeńców; dopóki nie przywróci naszemu chandlowi iego wolności i iego osad. Odzyskaliśmy nad Elbą i Odrą, Pondichery, nasze osady w Indyach, Przylądek Dobrey Nadziei, i osady hiszpańskie. Któżby dał prawo Moskalom, spodziewać się, iż przeznaczenia w równi trzymać potrafią? Któżby im dał prawo, wniwecz obracać tak sprawiedliwe zamiary? Oni i my nie iesteśmyi tymi samymi Żołnierzami, co pod Austerlitz byli?
Napoleon.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 sty 2020, 12:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Akt chrztu 1817/17, chrzestny : szlachetny Wilhelm Karol Kubala - sędzia polubowny cyrkułu szamotulskiego.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 sty 2020, 05:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Znalazłem akt chrztu Waleriana Tyburcego (Tyburcy/Tyburcjusz) Breańskiego, proboszcza w Tarnowie Podgórnym, powstańca listopadowego. W opracowaniu nie ma podanych rodziców, więc uzupełniam - Teodor Breański posesor majątku Gaj (Mały) i Brigida Falęcka. Chrzestnymi byli : Paweł Gromadziński, posesor majątki Ordzin (wcześniej pisarz zamkowy szamotulski, następnie posesor/zarządca majątku Szamotuły) i jego córka Beata.
W opracowaniu nie zgadza się data urodzenia, bo urodził się 13 kwietnia (nie 12), chrzest 4 maja.
http://www-test.encyklopediawielkopolan ... lerian.pdf

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 sty 2020, 08:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
W księdze chrztów Szamotuły - wieś, chrzestnym jest szlachetny Melchior Malczyński ludi magister z dworu Popówko.
Z tego co znalazłem w necie ludi magister to nauczyciel początkowy.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 sty 2020, 08:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 4101
Z łaciny ludimagister
z niemieckiego Schulmeister.

Mój pradziadek był takim nauczycielem.

_________________
Pozdrawiam Danka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 sty 2020, 05:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Na przełomie XVIII i XIX wieku pojawia się w księgach nazwa prepozytura w Starym Mieście. Chodzi o folwark, a właściwie jego część, należący do prepozyta. Oczywiście folwark nie był własnością prepozyta, ale należał do kolegiaty, a prepozyt czerpał z niego zyski na swoje, mansjnariuszy i kolegiaty utrzymanie. Folwark był puszczany w dzierżawę, a jego dzierżawcy/posesorzy byli "tytułowani" nobilis lub generosi. Mam jednak duże wątpliwości, czy rzeczywiście byli szlachtą, bo część z nim była po prostu mieszczanami szamotulskimi, jak np. Stroiński. Z nobilis (w znaczeniu szlachetny, a nie szlachetnie urodzony) mogę się zgodzić, bo taki wpis przed nazwiskiem przysługiwał patrycjatowi (o czy pisałem w tym wątku viewtopic.php?f=2&t=17290&hilit=nobilis), ale generosi było po prostu nadużyciem. Dla przykładu podam wspomnianego powyżej Pawła Gromadzińskiego. Początkowo był pisarzem zamkowym w Szamotułach i tylko to zapisywano w księgach. Później awansował na zarządcę zamku i majątku Szamotuły (określany też jako posesor, administrator, ekonom) i jego nazwisko zaczęło poprzedzać nobilis, a kiedy został dzierżawcą Ordzina, generosus.

Powinno być : "tytułowani" nobiles lub generosi.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 sty 2020, 12:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Chrzest 1812/45, ojciec dziecka Józef Feler - plantator tabaki z Osowa.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 sty 2020, 18:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2017, 11:10
Posty: 1648
Lokalizacja: Poznań
hmm tabaki, ciekawe czy chodzi o tytoń czy o coś innego ? Może wytwórca tabaki. Wtedy byłoby jasne

_________________
Pozdrawiam, Paweł

Człek uczy się całe życie a i tak głupi odchodzi....
poszukuję: Wietrzykowski, Wyzuj, Gibowski, Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 sty 2020, 21:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Prawdopodobnie chodzi o tytoń, z którego robiło się tabakę, na którą była moda w tym czasie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tabaka

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 lut 2020, 07:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Akt ślubu 1625/2
Stanisław Czachorski - nobilis, rodzice : Stanisław Czachorski z Czachórek i Katarzyna Połowiecka
Magdalena Larikowa z Szamotuł - wdowa, rodzice : Łukasz i Justyna
Świadkowie:
Generosi : Jan Twardowski i Jan Gortatowski
Kacper Quiczała (Kwiczała) i Jan Siekierecki/Siekierzecki (różnie pisane)

Wynika z tego, że jednak Czachorscy wzięli swoje nazwisko od Czachórek.
http://www.uwm.edu.pl/czachor/czachorow ... achory.htm

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2020, 06:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
W księdze małżeństwo z roku 1656 jako ojciec pana młodego jest w wpisany sołtys de villa dicta redka/radka Kłonia.
Słyszał ktoś o takiem miejscowości?

Dopisuję.
Małgosia (Gosia53) znalazła miejscowość Kłonia należąca do dekanatu więcborskiego diecezji gnieźnieńskiej.
http://dir.icm.edu.pl/Slownik_geograficzny/Tom_XIII/436

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Ostatnio edytowano 11 lut 2020, 19:53 przez Henryk Krzyżan, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2020, 10:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
W roku 1658 bierze ślub nobilis Sąpolski, sługa Aleksandra Wolffa starosty Felines?, z Anną(?) z przytułku/szpitala św. Ducha na przedmieściu Szamotuł.
Ślubu udziela Feliks Mietlicki archidiakon i oficjał poznański. Dalej wymienieni są ks. Walenty Berieska, ks. Jan Cygański prepozyt, ks. Piotr Rosigrosz kustosz kolegiaty i nobilis N. Brudzewski.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2020, 07:57 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
w XVII wieku często świadkiem jest Aleksander Wolff starosta felinensis, posesor majątku Szamotuły.
Nigdzie nie mogę znaleźć starostwa na literę F, może ktoś ma jakiś pomysł?

Jeszcze ciekawostka.
W roku 1662 w Szamotułach bierze ślub nobilis Stanisław Turski z Turza dystrykt dobrzyński, z mieszczką szamotulską wdową Katarzyną Piekiełkową.
W kolejnych aktach Stanisław Turski nie jest już nobilis, ale famatus. Czyżby utracił szlachectwo za ożenek z mieszczką?

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Ostatnio edytowano 12 lut 2020, 08:16 przez Henryk Krzyżan, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2020, 08:12 
Offline

Dołączył(a): 04 kwi 2015, 16:16
Posty: 283
Aleksander Wolff:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wolf_(herb_szlachecki)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Viljandi
https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Ludwik_Wolff

Pozdrawiam, Wojciech.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2020, 08:14 
Offline

Dołączył(a): 04 kwi 2015, 16:16
Posty: 283
I coś jeszcze w związku z Wolffem:
http://kolegiata.pl/historia-obrazu
Pozdrawiam, po raz wtóry, Wojtek.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2020, 08:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Wielkie dzięki. teraz wiem, że był starostą felińskim (gdziekolwiek to było :-))

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2020, 10:21 
Offline

Dołączył(a): 04 kwi 2015, 16:16
Posty: 283
Aleksander Ludwik Wolff (syn Jana) - starosta feliński, piasecki, obornicki i wasiliski. Ożenił się z Jadwigą Katarzyną Gultowską, wdową po Stanisławie Kostce ze Sztemberka (Stążkowa). Stanisław Kostka był starostą lipińskim. Po śmierci żony, Aleksander Ludwik, wstąpił do zakonu i w roku 1674 został opatem pelplińskim i nominatem Biskupstwa Inflanckiego. Biskupem nie został. Zmarł w drodze do Francji w 1679. Jego siostra, Konstancja, była zakonnicą w regule Benedyktynów. Zmarła w 1671; pochowana w jednym z poznańskich kościołów. Zostawiła po sobie liczną korespondencję w języku łacińskim.

Viljandi (do 1917 roku Fellin) – miasto w południowej Estonii, nad jeziorem Viljandi[1].


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2020, 11:31 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 4101
Cytuj:
... Jeszcze ciekawostka.
W roku 1662 w Szamotułach bierze ślub nobilis Stanisław Turski z Turza dystrykt dobrzyński, z mieszczką szamotulską wdową Katarzyną Piekiełkową. ...

17 listopada 1661
Nobilis Stanisław Turski z Turzy Wielkiej pow. dobrzyński zawarł związek z uczciwą (Honesta) Katarzyną Piekiałkową (zapewne Piekiełkowa) wdową z Szamotuł ...

_________________
Pozdrawiam Danka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2020, 18:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
wojciech musiał napisał(a):
Aleksander Ludwik Wolff (syn Jana) - starosta feliński, piasecki, obornicki i wasiliski. Ożenił się z Jadwigą Katarzyną Gultowską, wdową po Stanisławie Kostce ze Sztemberka (Stążkowa). Stanisław Kostka był starostą lipińskim. Po śmierci żony, Aleksander Ludwik, wstąpił do zakonu i w roku 1674 został opatem pelplińskim i nominatem Biskupstwa Inflanckiego. Biskupem nie został. Zmarł w drodze do Francji w 1679. Jego siostra, Konstancja, była zakonnicą w regule Benedyktynów. Zmarła w 1671; pochowana w jednym z poznańskich kościołów. Zostawiła po sobie liczną korespondencję w języku łacińskim.

Viljandi (do 1917 roku Fellin) – miasto w południowej Estonii, nad jeziorem Viljandi[1].


Ślub Aleksandra i Jadwigi odbył się w 1658 roku. Dokładnej daty szukać nie będę, nie chcę odbierać tej przyjemności innym :-)

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 lut 2020, 12:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
List Benedykty Cieleckiej do nieznanego adresata w sprawie wymiany poddanych, poślubiających poddanych sąsiada.

Z Poznania 1.11.1795
Wielmożny Mc (miłościwy) Dobrodzieju
Ninieyszy jest dla mnie zaszczyt y braci moich że mają tak Godne Sąsiedztwo, których i sama siebie oddaję Godny Pamięci Pana.
Względem Stanisława Parobka y Maryanny Dymionki pozwala się związków małżeńskich z tym ostrzeżeniem aby każdego czasu wydani nam byli pominiąni Stanisław i Maryanna, którzy teraz pod Pana protekcyją zostają, a ja w czasie przyzwoitem miejsce im w naszych dobrach omyślę, teraz oddając mię szacownej pamięci Pana jako nayprzyzwoitszam respektum.
WWM (waszej wielmożnej mości) Dobrodzieia Prawdziwa sługa
Benedykta Cielecka Wikarya(?)
Dopisek
Mc Dobrodzice
wolę nayniszą zasyłam
Hendryia

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 lut 2020, 07:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Może komuś się przyda, bo tego zawodu nie ma w żadnych gotowych tabelkach.
Calcanista - kalikant, osoba poruszająca miech organów.
https://krzyzowka.net/haslo-do-krzyzowki/Kalikant

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lut 2020, 07:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
W połowie XVIII wieku w księdze małżeństw pojawiają się często na luźnych kartkach odpisy wystawione przez kancelarię katedry poznańskiej, poświadczające zawarcie małżeństwa przez mieszkańców Szamotuł z mieszkankami Poznania. Jeden np. podpisał Stefan Skrzebowski kanonik katedry poznańskiej.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 lut 2020, 13:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Szamotuły, ślub 8.09.1772
Jan Kiewel – dysydent, owczarz z Górki
Krzystyna Mellerowna – katoliczka, córka owczarza z Sycyna

Ja Krystyna Mellerowna przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu w Trójcy Świętej Jedynemu, jako dzieci obu płci, które da Pan Bóg z przyszłego małżeństwa z Janem Kiewlem dysydentem w wierze Świętej Katolickiej edukować będę, ani ich na religię przyszłego męża mojego przeciągać nie pozwolę, ani dopuszczę. Tak mi Panie Boże dopomóż i Syna Jego niewinne umęczenie i Wszyscy Święci.
Krystyna Melerowna piórem trzymanym
Ja Jan Kiewel przysiągam Panu Bogu Wszechmogącemu w Trójcy Świętej Jedynemu, jako po ślubie wziętym z Krystyną Mellerowną wiary Świętej Katolickiej, którą ona wyznaje wyrzucać i exprobować (wytykać – przyp. mój) i do Kościoła Katolickiego chodzić, przeszkody czynić nie będę. Dzieci obu płci tak syny jak córki od Boga przyszłego małżeństwa w wierze Świętej Katolickiej Rzymskiej edukować pozwalam i do edukowania tego przeszkodą nie będę, ani ich też na moją religię nie przeciągnę. Tak mi Panie Boże dopomóż i Syna Jego niewinne umęczenie.
Jan Kiewel piórem trzymanym

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 lut 2020, 10:53 
Offline

Dołączył(a): 04 kwi 2015, 16:16
Posty: 283
Dobre !!!!
Pozdrawiam, Wojciech.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 lut 2020, 12:48 
Offline

Dołączył(a): 21 mar 2007, 10:02
Posty: 1862
Taką przysięgę, poza metrykaliami, można znaleźć w aktach sądowych kościelnych i świeckich przy zawieraniu małżeństw mieszanych. Upowszechnienie małżeństw mieszanych i możliwość wychowywania dzieci w religii innowierczej zawdzięczamy Jej Imperatorskiej Mości (sejm repninowski).

_________________
Pozdrawiam - Bartek

HIC MORTVI VIVVNT ET MVTI LOQVVNTVR. A dbałość o naukę jest miłość.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 lut 2020, 16:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Do tej pory nie trafiłem na taką przysięgę, ale zauważyłem pewną prawidłowość. W małżeństwach mieszanych chłopcy byli wychowywani w wierze ojca, a dziewczynki w wierze matki. Tak było w przypadku moich przodków, chrzty wszystkich dziewczynek znalazłem w Farze, a chłopca tylko zgon zgłoszony przez matkę katoliczkę (być może ojciec już nie żył).

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 lut 2020, 09:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Kopia
Okażycielowi tego kirasjerowi Józefowi Rakowskiemu z kompanii Pana Oberszta de Buentig pod moją komendę oddanego Reginantu Xiążęcia Ludwika de Wirtemberg, wiary katolickiej wdowiec daję niniejsze pozwolenie ożenienia się z swoją panną młodą Katarzyną Małgorzatą Fridrichową cieśli obywatela Czempińskiego Wilhelma Fridricha młodszą córką podobnego wyznania, i może bydź przerzeczona para za ogłoszeniem, jeżeli żadna nie zaydzie przeszkoda, jak się przynależy złączona przez ślub. Dana sztabs kwaterze w Kościanie dnia 7 juli 1795
JKMci Pruski Oberszter kawalleryi commendant wspomnianego kirasjera regimentu
L.S. de Heising

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_Wirtemberski

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 lut 2020, 12:54 
Offline

Dołączył(a): 04 kwi 2015, 16:16
Posty: 283
Czyli należy przypuszczać, że skoro kopia dokumentu znalazła się w księgach parafii szamotulskiej to i sam ślub miał miejsce w kolegiacie w Szamotułach?
Pozdrawiam, Wojciech.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 lut 2020, 06:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Owszem, ślub odbył się w tym samym roku, a pan młody określony jako żołnierz rosyjski legionu czyli regimentu księcia Witemberskiego, a więc po zdradzie księcia.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 lut 2020, 06:39 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Dnia 2 lipca 1679 roku : Owczarek z Sycyna umarł chowano go na cmyntarzu.
W tej samej linii dopisek księdza : Tu bawiłem się w Poznaniu na Sądach kilka niedziel.

3 czerwca 1682 zmarła Agnieszka Siedmigębina. Nazwisko sugeruje, że była straszną plotkarką :-)

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 lut 2020, 09:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Dnia 29 października 1684 roku (po święcie świętych Szymona i Judy), a to w niedzielę było zaraz 3 godziny w noc vel plus, chlew u pani Jarocki zapalił się na ulicy Kapłańskiej, y tak domy kapłańskie, kanonya (kanonia), kantorya custosza (kantoria kustosza) y miasta dwie części Żydowska ulica Szewska część na 56 domów zgorzało. Szkody wielkie stały się, bo w nocy strach wielki padł na ludzie, że też nikt nie ratował. Metryki i Xsięgi pogorzały (dalej po łacinie, ale jeśli dobrze zrozumiałem, to spaliły się w domu kustosza), czego pożal się mocny Boże.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 mar 2020, 09:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Dnia 27.07.1702 umarła uboga szlachcianka kołtunowata, leży przed samymi wroty od kustodyi.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 mar 2020, 12:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Dnia 23 lutego 1706 roku umarła sławetna pani Anna Jarocka mieszczka godna, ubogich ludzi, y kapłanów, zakonników dobrodzika (dobrodziejka), leży w sklepie (krypcie) pod Cudowną Najświętszą Panną.

Jako ciekawostkę podaję zawód, z którym pierwszy raz się spotkałem - sietnik.
https://slowniklowiecki.pl/definicja/2169,sietnik

Dnia 30 września 1706 roku umarł sławetny pan Andrzej Maiński burmistrz szamotulski, miastu tutejszemu wielce zasłużony na ubogich tudzi (tudzież) podczas incursy (inkursja - najazd, napad) Szwedzkiej miłosierny, niech Pan Bóg będzie miłościw duszy jego, leży przed ołtarzem św. Józefa (w krypcie kolegiaty - przyp. mój)

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 mar 2020, 08:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 4038
Lokalizacja: Poznań
Dnia 27 września 1715 roku śmierci Piotra kowala z Baborówka, który poszedszy w nocy do starego gościńca pańskiego dla drewna jakiego, tamże jakoś nieostrożnie na się ścianę lepioną z miertalem(?) długim y belką obalił y ... bez ratunku umarł. Kości w nim ściana gruchotała, głowę jako pacharzynę stłukła.
(w skrócie) Gnoso Sakiewicz Gnosi Zaydlic famulus poświadczył, że zmarły in festo spowiadał się w naszej kolegiacie i został pochowany u świętego Ducha na cmentarzu.

Słownik tłumaczy, że pacharzyna to mieszek na pieniądze, a ja znam inne znaczenie tego słowa.
Biegać jak kot z pacharzyną. Pacharzyna to był wysuszony pęcherz zwierzęcy, do którego dzieci wrzucały groch lub kamyczki i dla zabawy przywiązywały go kotu do ogona.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 134 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL