Logo WTG

Wersja polska  English  Deutsch  Français

DziÅ› jest 18 sierpnia 2026 roku, imieniny Bogus³awa, Bronis³awa, Ilony

Spotkanie 4 Miejsce Sprawozdanie Spotkanie - część I. Spotkanie - część II.



Spotkanie 4


Miejsce

  • data: 3 lutego 2007
  • część I: godz. 10.30, Archiwum PaÅ„stwowe w Poznaniu przy ul.23 Lutego 41/43
  • część II: godz. 13.30, Muzeum Etnograficzne, przy ul. Mostowej 7, wystawa pt. "OlÄ™dry. Przestrzenie obok nas"

Sprawozdanie

Joanna Lubierska, Poznań, 4.02.2007 r.

Poznań, 4.02.2007 r.

Jako, że zostałam zobligowana przez czynniki wyższe :) do złożenia relacji, siadam do spisania wczorajszych wrażeń. Spotkanie można podzielić na dwie części: część I w Archiwum oraz część II w Muzeum Etnograficznym.


Spotkanie - część I.

W Poznaniu panowała piękna, słoneczna pogoda. Znajome, wąskie uliczki Starego Rynku prowadziły wczoraj dość liczną grupę miłośników genealogii do gmachu Archiwum Państwowego w Poznaniu. W spotkaniu uczestniczyli m.in. Wojtek, Jurek, Darek, Basia, Janka z siostrą, Maciej oraz jeszcze kilka osób, których ze względu na silne wrażenia (Wojtek przyniósł na spotkanie wizytówki :)) i intensywne rozmowy z członkami towarzystwa, nie do końca poznałam.

Prelekcja zaczęła siÄ™ w salce konferencyjnej o godz. 10.30. ProwadziÅ‚ jÄ… pracownik Archiwum – p. Stefan Olejniczak. W bardzo ciekawy sposób przedstawiÅ‚ on historiÄ™ Archiwum PaÅ„stwowego w Poznaniu, zbiory i zasoby tej jednostki, opowiadaÅ‚ również o swojej pracy, o zasadach korzystania z Archiwum, przybliżyÅ‚ kwestie techniczne takie jak realizacjÄ™ rewersów, godziny pracy Archiwum etc. Na spotkanie przyniósÅ‚ ksiÄ™gi metrykalne oraz UrzÄ™du Stanu Cywilnego niektórych miejscowoÅ›ci zaboru pruskiego, rosyjskiego zarówno katolickie, jak i ewangelickie (Nekla, Rawicz, Izbica Kujawska). Każdy, kto korzysta z zasobów jakiegokolwiek archiwum wie, że żaden mikrofilm nie zastÄ…pi momentu w którym ma siÄ™ w rÄ™ce oryginalnÄ…, pożółkłą, rozsypujÄ…cÄ… siÄ™, liczÄ…cÄ… 200, czy 300 lat ksiÄ™gÄ™, w której rÄ™ka ksiÄ™dza odnotowywaÅ‚a fakt przyjÅ›cia na Å›wiat jakiegoÅ› naszego praprzodka, zawarcie małżeÅ„stwa czy moment Å›mierci. Nie czÄ™sto takie ksiÄ™gi można mieć w rÄ™kach dlatego wszyscy przeglÄ…daliÅ›my je z dużą atencjÄ… i pewnym wzruszeniem. Pan S. Olejniczak przyniósÅ‚ również ksiÄ™gÄ™ metrykalnÄ… z Izbicy Kujawskiej, gdzie odnotowany byÅ‚ fakt przyjÅ›cia na Å›wiat Justyny Krzyżanowskiej – matki Fryderyka Chopina.

W swej mrówczej pracy genealodzy posługują się nie tylko księgami metrykalnymi i USC. Każdy bowiem z szukających chce mieć możliwie jak najpełniejszy obraz życia swoich przodków W związku z tym kwerendę można przeprowadzać posługując się innymi zasobami. Jedną z cennych pozycji dla potomków mieszkańców Poznania jest Kartoteka Ewidencji Ludności m. Poznania z lat 1870-1932 założona i prowadzona przez urzędników pruskich. Niestety dotyczyła ona tylko Poznaniaków. Każdy mieszkaniec miał założoną własna kartotekę, w której figurowały daty urodzin jego i jego rodziny (żony, dzieci), miejsce urodzenia, adresy zamieszkania, informacje skąd i kiedy przybył do Poznania, data i miejsce ślubu, zawód, a niekiedy nawet imiona i nazwiska rodziców. Jedno takie pudełko liczące kilkadziesiąt luźnych kart przyniósł p. Stefan Olejniczak na wczorajsze spotkanie.

Następnie udaliśmy się w miejsca zupełnie niedostępne dla zwykłych użytkowników Archiwum, tj. do magazynu oraz do pracowni konserwatorskiej. W magazynie na I piętrze panował chłód i półmrok, tak niezbędny dla prawidłowego przechowywania ksiąg. W poszczególnych regałach przechowywane były księgi grodzkie i ziemskie z XVI, XVII i XVIII wieku m.in. dla miasta Poznania. Olbrzymie, opasłe tomiska w ciemnobrązowych oprawach związane sznurkiem leżały i aż prosiły się by do nich zajrzeć, co pisząca te słowa uczyniła :)

Na II piÄ™trze mieÅ›ci siÄ™ pracownia konserwatorska. Åšwieżo wyremontowane pomieszczenia, pomalowane na jasne, sÅ‚oneczne kolory, wyÅ‚ożone kafelkami kryjÄ… stanowiska pracy dla tych, którzy z wielkim poÅ›wiÄ™ceniem starajÄ… siÄ™ uratować i przedÅ‚użyć żywotność bardzo zniszczonych ksiÄ…g. TrafiajÄ… tu dokumenty po podpaleniach, zalaniach, na niektórych widać zÄ…b czasu, nieprawidÅ‚owe przechowywanie, na innych (zwÅ‚aszcza ksiÄ™gach oprawnych w drewno) dzieÅ‚a dopeÅ‚niÅ‚y owady. Szafy znajdujÄ…ce siÄ™ w tych pomieszczeniach to prawdziwy raj dla chemików. RzÄ™dem poukÅ‚adane sÅ‚oiki z naklejkami, pÄ™dzle, pÄ™dzelki i inne tego typu narzÄ™dzia wymownie Å›wiadczÄ… o tym jak bardzo żmudna i czasochÅ‚onna to praca. MieliÅ›my możliwość obejrzenia ksiÄ…g przed i po zabiegach konserwatorskich. Efekt bez porównania, a do tego Å›wiadomość zachowania dokumentu dla innych pokoleÅ„ – też nie bez znaczenia.

Po zakończonym wykładzie i podziękowaniach pracownikom udaliśmy się na wędrówkę śladami Olędrów.


Spotkanie - część II.

Słonecznym, wczesnym popołudniem spora nasza grupa przemierzała znowu uliczki Starego Rynku by dotrzeć do Muzeum Etnograficznego w Poznaniu przy ul. Mostowej. Zorganizowana tam została wystawa pt. "Olędry. Przestrzenie obok nas", która ilustruje historię osadnictwa olęderskiego na Żuławach Wiślanych oraz w Wielkopolsce.
Z pewnością wielu z nas niewielką miało do tej pory wiedzę o Olędrach, z tym większym zainteresowaniem i ciekawością przekroczyliśmy progi Muzeum.

Pokrótce można powiedzieć, że Olędrzy to osadnicy pochodzący z Fryzji, Nadrenii i Niderlandów, uchodzący ze swych terenów przed prześladowaniami religijnymi, reprezentujący wysoką kulturę rolniczą i hodowlaną. Dzięki temu, że pochodzili z terenów podmokłych (Holandia) potrafili w znakomity sposób zagospodarować tereny zalewowe i podmokłe, które potrafili meliorować. Zakładali zupełnie nieznane na tych terenach sady, stworzyli sieć kanałów i rowów melioracyjnych chroniących ich przed zalewaniem jak i przed suszą, trudnili się również hodowlą bydła wysokomlecznego. Przez długi okres zachowali odrębność wyznaniową, własne tradycje i obyczaje. Kres ich istnienia przyniosły rozbiory, które przyniosły utratę ich praw (m.in. obowiązkową służbę wojskową), co pociągnęło za sobą częściową emigrację na Ukrainę, Syberię, do Stanów Zjednoczonych i do Kanady.

Na początku obejrzeliśmy film dokumentalny o osadnictwie olęderskim na Żuławach Wiślanych. Ukazywał on dzieje tego terenu, jego historię od czasów średniowiecza, kwestię zasiedlenia, życia i pracy ludzi, którzy przez tyle lat żyli w sąsiedztwie Polaków. Pokazane były m. in. tradycyjna zabudowa domostw olęderskich, architektura oraz piękne widoki krajobrazowe rozlewisk i pól poprzecinanych kanałami, które zostały ukształtowane właśnie rękami mennonitów.

Następnie kustosz wystawy zaprowadził nas na I piętro, gdzie w dwóch salach wystawiona była ekspozycja. Przedstawione przedmioty ukazywały m.in. urokliwe, drewniane figury przydrożne, codzienne narzędzia pracy (grabie, łopaty), piękne, drewniane szafy, skrzynie wyprawne inkrustowane, łóżka, kołyski, zegary, ławy, krzesła wręczane pannom młodym w chwili zamążpójścia niektóre z XVIII wieku), naczynia, ceramikę (kafle z błękitnymi motywami głównie wiatraków), szkło oraz fotografie zarówno terenów zamieszkiwanych przez Olędrów, ich domostw, jak i ich samych.

Oba spotkania zorganizował Jurek Osypiuk, któremu należą się serdeczne podziękowania.
Myślę, że kiedy przyjdzie wiosna, można robić częściej takie spotkania. Jest to wspaniały sposób na to jak łączyć przyjemne z pożytecznym :)

Serdecznie pozdrawiam,
Asia

(PS. Tym którzy doczytali do koÅ„ca sprawozdanie – również dziÄ™kujÄ™ :) )