Dnia 26 stycznia 1827 zmarło dziecko zwane Apolonia Manicka, przyczyna śmierci nieznana, lat 70 pochowana na cmentarzu parafialnym.
Ja się cieszę, że nie wyrosłem jeszcze z wielu dziecięcego
W zborze były tylko zapowiedzi, ślub w farze poznańskiej.Paweł Wietrzykowski pisze:W parafii ewangelickiej św. Piotra w 1832 roku zapisano ślub Johanna Heinricha Daub (26 lat) i Józefy Pfeiffer zd Wanslau.
Co ciekawe ta sama para jest zapisana w tym samym roku w księgach parafii św. Marii Magdaleny: Joannes Henricus Daub (26 lat) o Josepha Pfeiffer z domu Węckówna (32 lat).
Johann był ewangelikiem w Józefa katoliczką.

Jakże to prawdziweHenryk Krzyżan pisze:Księga zgonów par. Ostroróg zaczyna się od wpisu. Pisownia oryginalna.
Próżno liczysz godzinę zbiegłą po godzinie
Jeśli nie dbasz o wieczność która cię nie minie
Niewiesz którego roku śmierć cię zgarnie w matnią
Przeto sobie z godzin licz każdą za ostatnią.
Gotowe epitafium na nagrobek.

Małe sprostowanie, jego matka nazywała się z domu Zimniewicz, a nie Ziemniewicz, co potwierdza nawet Wiki.Łukasz_85 pisze:USC Poznań-obwód miejski, akt zgonu nr 366 z 1915 r. Zmarł Edward Likowski, arcybiskup poznański i gnieźnieński a także prymas Polski.
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... dc70116660


To wynika wprost z prawa kanonicznego. Zapowiedzi powinno się zrobić tam, gdzie nupturient przebywał w ciągu ostatnich bodajże 6 miesięcy. Oczywiście do Afryki nikt prośby o zapowiedzi nie wyśle, więc pozostaje taki myk, czyli na słowo honoru.Slawo pisze:Dołączona karteczka z oświadczeniem w aktach ślubów parafii Kicin:
"Oświadczam pod przysięgą, iż podczas mego pobytu dwuletniego na wojnie w Afryce żadnej niewieście nie przyrzekałem małżeństwa, ani nie ślubowałem.
Kicin, dnia 13 lipca 1907
Ja korzystam często z tłumaczeń przed Google i też tak podają.mikolajkirschke pisze:W 1796 we Lwówku przy jednym z chrztów ksiądz zapisał "cum vultu leporis". Ponieważ dosłowne tłumaczenie wydało mi się nieprawdopodobne, zakładałem, że ksiądz chciał napisać "z oznakami trądu", ale popełnił błąd językowy. Skonsultowałem to jednak z Bartkiem, który obstaje przy dosłownym tłumaczeniu, a ja się z Bartkiem w temacie łaciny nie kłócęJego zdaniem zapis odnosi się do jakiejś deformacji płodu.
Cum vultu leporis oznacza bowiem... o wyglądzie zająca.
Mam tak samomikolajkirschke pisze:ja się z Bartkiem w temacie łaciny nie kłócę