Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Łukaszu,ale tu mi się wydaje, że to krewni wystąpili o spadek, a Sąd zawiesił sprawę, bo być może jednak spadkobiercą okaże się p. Ewaryst.
Według mnie on nie mógł wystąpić o spadek, skoro jeszcze nie jest dowiedzione, że synem s. Joanny.
Według mnie on nie mógł wystąpić o spadek, skoro jeszcze nie jest dowiedzione, że synem s. Joanny.
Ostatnio zmieniony 07 lut 2016, 15:46 przez bugakg, łącznie zmieniany 1 raz.
- Łukasz Bielecki
- Posty: 3923
- Rejestracja: 21 lis 2006, 16:07
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
No właśnie, teoretycznie nawet zrzec też się nie może skoro nie jest dowiedzione itd.
Łukasz Bielecki
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Witam wszystkich serdecznie.
Winien jestem państwu wyjaśnienie.
Jedyna sprawa o jaką wystąpiłem do sądu to jest uznanie macierzyństwa Heleny Haliny Lossow,to nie ja spowodowałem że na cmentarzu zaginęła trumna a w Instytucie Medycyny Sądowej w Poznaniu izolaty z materiałem genetycznym Heleny-Haliny Lossow( wszystkie) uległy degradacji według dr.Małgorzaty Koralewskiej,chociaż izolaty nie ulegają degradacji,zadaje sobie pytanie kto się tak bardzo boi i dlaczego tak mataczy.
Chociaż znam już odpowiedzi na razie nie mogę o nich publicznie mówić ani pisać,ale obiecuję państwu że poznacie prawdę.
Pozdrawiam wszystkich bardzo cieplutko i dziękuję za słowa wsparcia.
Winien jestem państwu wyjaśnienie.
Jedyna sprawa o jaką wystąpiłem do sądu to jest uznanie macierzyństwa Heleny Haliny Lossow,to nie ja spowodowałem że na cmentarzu zaginęła trumna a w Instytucie Medycyny Sądowej w Poznaniu izolaty z materiałem genetycznym Heleny-Haliny Lossow( wszystkie) uległy degradacji według dr.Małgorzaty Koralewskiej,chociaż izolaty nie ulegają degradacji,zadaje sobie pytanie kto się tak bardzo boi i dlaczego tak mataczy.
Chociaż znam już odpowiedzi na razie nie mogę o nich publicznie mówić ani pisać,ale obiecuję państwu że poznacie prawdę.
Pozdrawiam wszystkich bardzo cieplutko i dziękuję za słowa wsparcia.
- Łukasz Bielecki
- Posty: 3923
- Rejestracja: 21 lis 2006, 16:07
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Szacunek dla Pana Ewarysta. Dążenie do poznania prawdy popieram, czy zaś Pan wystąpi o spadek, czy nie, to Pana decyzja, Pana prawo i zupełnie nie moja broszka, to jasne. Sam się wypowiedziałem tylko dlatego, bo parę osób sobie musiało ulżyć w temacie KK.
Zajrzałem na stronę wiki o siostrze Joannie https://pl.wikipedia.org/wiki/Joanna_Lossow i co ciekawe w zakładce dyskusja jest tam sporo bicia piany na temat tego, czy "naprawdę" miała na imię Helena czy Halina. Kolejny przykład wersji imienia niegdyś używanych zamiennie, synonimicznie - a dziś uważanych za osobne imiona.
Zajrzałem na stronę wiki o siostrze Joannie https://pl.wikipedia.org/wiki/Joanna_Lossow i co ciekawe w zakładce dyskusja jest tam sporo bicia piany na temat tego, czy "naprawdę" miała na imię Helena czy Halina. Kolejny przykład wersji imienia niegdyś używanych zamiennie, synonimicznie - a dziś uważanych za osobne imiona.
Łukasz Bielecki
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Przebieg wydarzeń tej sprawy przypomina sceny z filmu kryminalnego.
Myślę, że po zakończeniu całego procesu historia ta będzie dobrym
materiałem do nakręcenia filmu.
Zapewne już producenci filmowi zacierają ręce.
Ojjj.. rodzinka i pewnie nie tylko przejdzie do historii
Panie Ewaryście życzę szybkiego i pozytywnego zakończenia procesu.
Myślę, że po zakończeniu całego procesu historia ta będzie dobrym
materiałem do nakręcenia filmu.
Zapewne już producenci filmowi zacierają ręce.
Ojjj.. rodzinka i pewnie nie tylko przejdzie do historii
Panie Ewaryście życzę szybkiego i pozytywnego zakończenia procesu.
Pozdrawiam
Mirka
Poszukuję:Sobczyk,Bugaj,Niewiada,Taczała,Ludwiczak,Dembiński,Rybka,Łokietek,Marcinkowski, Wielińska, Alexandrowicz,Chrobot,Podemski,Redeker,Perczak,Kościelniak,Ograbek,
Boguszyńska,Kaliszan,Goździaszek,Rogacki,Rachwalski, Stankiewicz
Mirka
Poszukuję:Sobczyk,Bugaj,Niewiada,Taczała,Ludwiczak,Dembiński,Rybka,Łokietek,Marcinkowski, Wielińska, Alexandrowicz,Chrobot,Podemski,Redeker,Perczak,Kościelniak,Ograbek,
Boguszyńska,Kaliszan,Goździaszek,Rogacki,Rachwalski, Stankiewicz
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Pragnę poinformować że siostra Joanna Lossow zgodnie z jej aktem urodzenia to Helena-Halina Gabriela Maria Lossow po wojnie imię Helena zniknęło z jej dowodu osobistego,i tak została Haliną ale dwa lata po jej śmierci sąd w Warszawie wydał postanowienie o zmianie imienia w jej akcie zgonu na Helena,chociaż wszystkie dokumenty urzędowe podpisywała za swojego życia jako Helena.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
-
jacek98764
- Posty: 992
- Rejestracja: 19 cze 2009, 15:43
- Lokalizacja: Duszniki Wlkp.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
pozdrawiam,
Jacek
Jacek
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Witam serdecznie.
W większości informacji są błędy dotyczące prawdziwych danych Heleny-Haliny Gabrieli Marii Lossow nawet na krzyżu na cmentarzu w Laskach jest tabliczka z napisem Halina Lossow co niestety nie odpowiada prawdzie.
Życzę wszystkim miłego dnia.
W większości informacji są błędy dotyczące prawdziwych danych Heleny-Haliny Gabrieli Marii Lossow nawet na krzyżu na cmentarzu w Laskach jest tabliczka z napisem Halina Lossow co niestety nie odpowiada prawdzie.
Życzę wszystkim miłego dnia.
- Łukasz Bielecki
- Posty: 3923
- Rejestracja: 21 lis 2006, 16:07
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Ale trzeba pamiętać, że w okresie międzywojennym i wcześniej imię Halina było uważane (etymologicznie błędnie), za ludową, polską wersję Heleny, coś tak jak Jędrzej i Andrzej. Dlatego właśnie rozważania, czy "naprawdę" była ona Heleną czy Haliną są bez sensu. W akcie urodzenia wpisano Helena (Halina) zgodnie z pruskim zwyczajem, który nakazywał podać najpierw niemiecką wersję, a ewentualnei w nawiasie, jeśli rodzice sobie tego życzyli, polską. Z tego wynika, że uważali oni imiona Helena i Halina za tożsame, tylko "Halina" za wersję bardziej polską. Imię Halina nabrało pozycji samoistnego imienia dopiero później, przez wpływ rosyjskiej Galiny (po ukraińsku "Hałyna"), które to imię wywodzi się z greki (od nimfy Galene, co oznacza "łagodność"). Helena też jak wiadomo wywodzi się z greki, co jeszcze powiększa chaos etymologiczny.
Podsumowując ten wywód, chyba rozwiązanie z podaniem obu imion z myślnikiem, Halina-Helena jest najwłaściwsze. Dla jej rodziców było to z pewnością poniekąd to samo imię.
Podsumowując ten wywód, chyba rozwiązanie z podaniem obu imion z myślnikiem, Halina-Helena jest najwłaściwsze. Dla jej rodziców było to z pewnością poniekąd to samo imię.
Łukasz Bielecki
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Witam ponownie
W zupełności się z Panem zgadzam że tak mogło być,tylko nie potrzebne te zaprzeczenia że to jest kłamstwo, że miała na imię Helena, ponieważ nie to jest sednem tego postępowania.
Pozdrawiam serdecznie.
W zupełności się z Panem zgadzam że tak mogło być,tylko nie potrzebne te zaprzeczenia że to jest kłamstwo, że miała na imię Helena, ponieważ nie to jest sednem tego postępowania.
Pozdrawiam serdecznie.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Ewaryście,
Odpowiedziałeś na post Łukasza którego masz, jak mi się wydaje, po twojej stronie w swoich poszukiwaniach.
To co Łukasz napisał wydaje się doskonale wyjaśniać czemu imiona Halina i Helena mogły się wymieniać.
Tak w dokumentach jak i podpisach pod nimi jak i w innych okolicznościach.
Innymi słowy, zupełnie racjonalnie, ustalić przyczynę tego o czym pisałeś niedawno:
Jeżeli się nie mylę to masz, dzięki Łukaszowi, kolejny kontrargument w tej sprawie.
Jeżeli byłoby inaczej sprostuj proszę bo może się trochę pogubiłem ...
Masz rację że nie to jest sednem tego postępowania, jednak jak już się pojawiło raz i drugi może warto wyjaśnić jednoznacznie.
Odpowiedziałeś na post Łukasza którego masz, jak mi się wydaje, po twojej stronie w swoich poszukiwaniach.
To co Łukasz napisał wydaje się doskonale wyjaśniać czemu imiona Halina i Helena mogły się wymieniać.
Tak w dokumentach jak i podpisach pod nimi jak i w innych okolicznościach.
Innymi słowy, zupełnie racjonalnie, ustalić przyczynę tego o czym pisałeś niedawno:
Tak więc, jeżeli dobrze rozumiem, to co napisałeś w skrócie:ewaryst pisze:siostra Joanna Lossow zgodnie z jej aktem urodzenia to Helena-Halina Gabriela Maria Lossow po wojnie imię Helena zniknęło z jej dowodu osobistego,i tak została Haliną ale dwa lata po jej śmierci sąd w Warszawie wydał postanowienie o zmianie imienia w jej akcie zgonu na Helena,chociaż wszystkie dokumenty urzędowe podpisywała za swojego życia jako Helena.
dotyczy przebiegu procesu sądowego w którym ten wątek różnych imion był podnoszony ?ewaryst pisze:[..]tylko nie potrzebne te zaprzeczenia że to jest kłamstwo, że miała na imię Helena, ponieważ nie to jest sednem tego postępowania.
Jeżeli się nie mylę to masz, dzięki Łukaszowi, kolejny kontrargument w tej sprawie.
Jeżeli byłoby inaczej sprostuj proszę bo może się trochę pogubiłem ...
Masz rację że nie to jest sednem tego postępowania, jednak jak już się pojawiło raz i drugi może warto wyjaśnić jednoznacznie.
pozdrawiam, Tomek
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...
- Łukasz Bielecki
- Posty: 3923
- Rejestracja: 21 lis 2006, 16:07
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Tomek, pełna zgoda. Zresztą nie wiem, czemu to bicie piany wokół imienia miałoby służyć, podważeniu tożsamości osoby w akcie urodzenia i siostry Joanny?
Tak jak napisałem, jest to zwykłe nieporozumienie w rodzaju tych, na których skupiają się zwykle osoby jeszcze mało doświadczone w genealogii. Imiona kiedyś postrzegane jako tożsame, dziś już nie.
Tak jak napisałem, jest to zwykłe nieporozumienie w rodzaju tych, na których skupiają się zwykle osoby jeszcze mało doświadczone w genealogii. Imiona kiedyś postrzegane jako tożsame, dziś już nie.
Łukasz Bielecki
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Zagmatwana ta sprawa.
Ewaryst-współczuję Tobie
Ewaryst-współczuję Tobie
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Zagmatwana, ale ciekawa.
Zadziwia mnie, ile ludzie potrafią przemilczeć w "dobrej wierze".
Ale też zazdroszczę p. Ewarystowi, że miał jeszcze szansę z kimś porozmawiać, kto coś wiedział i widział. Wielu z nas wie "coś" o tajemnicach rodzinnych, ale ci, co wiedzieli najwięcej - zabrali tę wiedzę do grobu. pozdrawiam, Joanna
Zadziwia mnie, ile ludzie potrafią przemilczeć w "dobrej wierze".
Ale też zazdroszczę p. Ewarystowi, że miał jeszcze szansę z kimś porozmawiać, kto coś wiedział i widział. Wielu z nas wie "coś" o tajemnicach rodzinnych, ale ci, co wiedzieli najwięcej - zabrali tę wiedzę do grobu. pozdrawiam, Joanna
Poszukuję informacji o rodzinie ewangelików Kribbe (Kriep,Kripp,Kribe) oraz potomków małżeństwa Treichel (Daniel i Henrietta z d. Glimm).
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Witam serdecznie
Bardzo dziękuję wszystkim za wsparcie,jak widzicie sprawa nie jest prosta,zbyt wiele osób jest zaangażowanych abym nie poznał prawdy, próbując cały czas mataczyć w sprawie,ale poznanie prawdy jest bardzo bliskie.
Pozdrawiam wszystkich bardzo bardzo cieplutko.
Bardzo dziękuję wszystkim za wsparcie,jak widzicie sprawa nie jest prosta,zbyt wiele osób jest zaangażowanych abym nie poznał prawdy, próbując cały czas mataczyć w sprawie,ale poznanie prawdy jest bardzo bliskie.
Pozdrawiam wszystkich bardzo bardzo cieplutko.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Artykuł prof. Kozioła

Moja odpowiedź



Moja odpowiedź


Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Dziękuję za możliwość przeczytania artykułów. Zdrowia i spokojnych świąt,panie Ewaryście. Joanna
Poszukuję informacji o rodzinie ewangelików Kribbe (Kriep,Kripp,Kribe) oraz potomków małżeństwa Treichel (Daniel i Henrietta z d. Glimm).
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Witajcie kochani.
Zwracam się do Was z apelem, a zarazem z wielka prośbą, udostępniajcie bardzo Was proszę wszystkim swoim znajomym moją historię z prośbą w moim imieniu, aby oni również ją udostępniali bo tylko w taki sposób możecie mi pomóc.Przesyłam Wam mój akt urodzenia wydany w języku niemieckim oraz jego tłumaczenie na język polski.W akcie widać wygumkowane dane a w to miejsce wpisano przez ówczesnego urzędnika w Piaskach inne dane,moje prywatne śledztwo doprowadziło mnie parę lat temu do byłego komendanta Milicji Obywatelskiej w Gostyniu,od którego otrzymałem informację że mój akt urodzenia został sfałszowany w księdze urodzeń w Piaskach w ten oto sposób, że moje imię zostało w księdze urodzeń wpisane w akt zmarłego dziecka w ,co więcej jeśli chodzi o dane w tym akcie to nic nie jest prawdą oprócz mojego imienia które nadała mi moja biologiczna mama,nawet ulica na której się podobno urodziłem, jej nazwa to ulica" Lipowa" nie istniała ani przed wojną ani w czasie wojny ani obecnie,świadek występujący w mojej sprawie Prof.Gerwazy Świderski zapytany o mój akt urodzenia ,odpowiedział krótko Ewaryście to jest lipa.Jak widzicie sami fakt ten również został potwierdzony przez Sąd Rodzinny w Kaliszu.Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.


Zwracam się do Was z apelem, a zarazem z wielka prośbą, udostępniajcie bardzo Was proszę wszystkim swoim znajomym moją historię z prośbą w moim imieniu, aby oni również ją udostępniali bo tylko w taki sposób możecie mi pomóc.Przesyłam Wam mój akt urodzenia wydany w języku niemieckim oraz jego tłumaczenie na język polski.W akcie widać wygumkowane dane a w to miejsce wpisano przez ówczesnego urzędnika w Piaskach inne dane,moje prywatne śledztwo doprowadziło mnie parę lat temu do byłego komendanta Milicji Obywatelskiej w Gostyniu,od którego otrzymałem informację że mój akt urodzenia został sfałszowany w księdze urodzeń w Piaskach w ten oto sposób, że moje imię zostało w księdze urodzeń wpisane w akt zmarłego dziecka w ,co więcej jeśli chodzi o dane w tym akcie to nic nie jest prawdą oprócz mojego imienia które nadała mi moja biologiczna mama,nawet ulica na której się podobno urodziłem, jej nazwa to ulica" Lipowa" nie istniała ani przed wojną ani w czasie wojny ani obecnie,świadek występujący w mojej sprawie Prof.Gerwazy Świderski zapytany o mój akt urodzenia ,odpowiedział krótko Ewaryście to jest lipa.Jak widzicie sami fakt ten również został potwierdzony przez Sąd Rodzinny w Kaliszu.Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.


- Łukasz Bielecki
- Posty: 3923
- Rejestracja: 21 lis 2006, 16:07
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Z ciekawości - co ze sprawą ma wspólnego prof. G. Świderski (którego znam osobiście)? Jeśli został powołany na świadka...
Łukasz Bielecki
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Witam.
Prof.Gerwazy Świderski dwukrotnie składał zeznania pod przysięgą w Sądzie jako świadek w sprawie o uznanie macierzyństwa,ponieważ posiadał ogromną wiedzę o moim pochodzeniu oraz moich biologicznych rodzicach a także znał ich osobiście,również udzielił obszernego wywiadu dziennikarzom TVN 24 na ten temat.
Pozdrawiam.
Prof.Gerwazy Świderski dwukrotnie składał zeznania pod przysięgą w Sądzie jako świadek w sprawie o uznanie macierzyństwa,ponieważ posiadał ogromną wiedzę o moim pochodzeniu oraz moich biologicznych rodzicach a także znał ich osobiście,również udzielił obszernego wywiadu dziennikarzom TVN 24 na ten temat.
Pozdrawiam.
- Łukasz Bielecki
- Posty: 3923
- Rejestracja: 21 lis 2006, 16:07
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
ewaryst pisze:Witam.
Prof.Gerwazy Świderski dwukrotnie składał zeznania pod przysięgą w Sądzie jako świadek w sprawie o uznanie macierzyństwa,ponieważ posiadał ogromną wiedzę o moim pochodzeniu oraz moich biologicznych rodzicach a także znał ich osobiście,również udzielił obszernego wywiadu dziennikarzom TVN 24 na ten temat.
Pozdrawiam.
Profesor Świderski jest kopalnią wiedzy o swoich czasach, a w każdym razie był, bo nie wiem czy z racji wieku (ma 96 lat) nadal wszystko sobie dobrze przypomina. Tak czy owak, jeśli faktycznie poznał okoliczności sprawy, to jego wiedzy bym nie lekceważył.
Łukasz Bielecki
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Pan profesor witał pana Ewarysta na świecie
Aśka
Aśka
Poszukuję informacji o rodzinie ewangelików Kribbe (Kriep,Kripp,Kribe) oraz potomków małżeństwa Treichel (Daniel i Henrietta z d. Glimm).
- Łukasz Bielecki
- Posty: 3923
- Rejestracja: 21 lis 2006, 16:07
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Jako absolwent I roku medycyny sprzed wojny?
Łukasz Bielecki
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Proszę obejrzeć reportaż , jest tu gdzieś link w postach
to był 1941 rok,więc pewnie " wszystkie ręce na pokład".
Aśka
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju, ... 04323.html
Aśka
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju, ... 04323.html
Poszukuję informacji o rodzinie ewangelików Kribbe (Kriep,Kripp,Kribe) oraz potomków małżeństwa Treichel (Daniel i Henrietta z d. Glimm).
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Prośbę pana Ewarysta, jak również link podany przez ahavitę - Asię, udostępniłam na Facebooku.
- Łukasz Bielecki
- Posty: 3923
- Rejestracja: 21 lis 2006, 16:07
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Faktycznie Profesor opowiadał mi, że w czasie wojny zatrudniono go w szpitalu w Krotoszynie bodaj.ahavita pisze:Proszę obejrzeć reportaż , jest tu gdzieś link w postachto był 1941 rok,więc pewnie " wszystkie ręce na pokład".
Aśka
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju, ... 04323.html
Łukasz Bielecki
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Witam serdecznie.
Pan Profesor Świderski w czasie wojny jako student medycyny był zatrudniony w szpitalu niemieckim w Marysinie, szpitalem kierował wówczas niemiec dr Lutelman ,którego profesor do dzisiaj wspomina z ogromnym szacunkiem,szpital ten znajduje się kilka kilometrów od Gostynia ,w tej chwili jest tam szpital rehabilitacyjny ojców Bonifratów. Zgadzam się z Panem w 100% że Pan Prof.to żywa skarbnica wiedzy.
Pozdrawiam.
Pan Profesor Świderski w czasie wojny jako student medycyny był zatrudniony w szpitalu niemieckim w Marysinie, szpitalem kierował wówczas niemiec dr Lutelman ,którego profesor do dzisiaj wspomina z ogromnym szacunkiem,szpital ten znajduje się kilka kilometrów od Gostynia ,w tej chwili jest tam szpital rehabilitacyjny ojców Bonifratów. Zgadzam się z Panem w 100% że Pan Prof.to żywa skarbnica wiedzy.
Pozdrawiam.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
(Linki do reportaży poniżej!)
Kochani. Chciałbym podziękować Wszystkim którzy w ostatnich latach towarzyszyli mi, na wszelkie możliwe sposoby związane z przekazaniem mi wiedzy , do której sam bym nie dotarł. Bardzo Wam dziękuję: za zainteresowanie, komentarze i ogromne wsparcie które było mi tak potrzebne. Ale nie był to dla mnie łatwy czas, musiałem pomimo wielu przeszkód udowodnić oszustwa (manipulacje materiałem biologicznym) moich przeciwników którzy chcieli ukryć prawdę. Pisząc te słowa odczuwam ogromną satysfakcję że przywróciliście mi wiarę w ludzi, dalej będą się z Wami dzielił informacjami oraz udostępniał dokumenty związane z odzyskaniem przeze mnie mojej tożsamości. Udostępniam Wam linki do reportaży TVN 24 które ukazują moją walkę o prawdę. Zapewniam Was że w dalszym ciągu napotykam wiele trudności którym staram się stawić czoło. Zresztą sami dobrze wiecie jak do tej pory działał wymiar sprawiedliwości. Moja sprawa toczy się już kilkanaście lat ( ewenement w skali światowej).
Pozdrawiam serdecznie
1.Tajemnice Zakonu- http://www.tvn24.pl/czarno-na-…/tajemni ... 07513.html
2. Wstęp wolny- http://www.tvn24.pl/czarno-na-bialy…/ws ... 16206.html
3. Chce poznać swoją tożsamość na drodze stoją same tajemnice- http://www.tvn24.pl/…/chce-poznac-swoja ... -na-drodze…
4.Poszukiwacz tożsamości- http://www.tvn24.pl/…/czarno-na-bialym- ... z-tozsamos…
5. Blisko coraz dalej- http://www.tvn24.pl/…/czarno-na-bialym- ... az-dalej,6…
6. Ewaryst Walkowiak jest synem Joanny Lossow tajemnicza sprawa- http://www.tvn24.pl/…/ewaryst-walkowiak ... m-joanny-l…
Kochani. Chciałbym podziękować Wszystkim którzy w ostatnich latach towarzyszyli mi, na wszelkie możliwe sposoby związane z przekazaniem mi wiedzy , do której sam bym nie dotarł. Bardzo Wam dziękuję: za zainteresowanie, komentarze i ogromne wsparcie które było mi tak potrzebne. Ale nie był to dla mnie łatwy czas, musiałem pomimo wielu przeszkód udowodnić oszustwa (manipulacje materiałem biologicznym) moich przeciwników którzy chcieli ukryć prawdę. Pisząc te słowa odczuwam ogromną satysfakcję że przywróciliście mi wiarę w ludzi, dalej będą się z Wami dzielił informacjami oraz udostępniał dokumenty związane z odzyskaniem przeze mnie mojej tożsamości. Udostępniam Wam linki do reportaży TVN 24 które ukazują moją walkę o prawdę. Zapewniam Was że w dalszym ciągu napotykam wiele trudności którym staram się stawić czoło. Zresztą sami dobrze wiecie jak do tej pory działał wymiar sprawiedliwości. Moja sprawa toczy się już kilkanaście lat ( ewenement w skali światowej).
Pozdrawiam serdecznie
1.Tajemnice Zakonu- http://www.tvn24.pl/czarno-na-…/tajemni ... 07513.html
2. Wstęp wolny- http://www.tvn24.pl/czarno-na-bialy…/ws ... 16206.html
3. Chce poznać swoją tożsamość na drodze stoją same tajemnice- http://www.tvn24.pl/…/chce-poznac-swoja ... -na-drodze…
4.Poszukiwacz tożsamości- http://www.tvn24.pl/…/czarno-na-bialym- ... z-tozsamos…
5. Blisko coraz dalej- http://www.tvn24.pl/…/czarno-na-bialym- ... az-dalej,6…
6. Ewaryst Walkowiak jest synem Joanny Lossow tajemnicza sprawa- http://www.tvn24.pl/…/ewaryst-walkowiak ... m-joanny-l…
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
A oto najnowszy artykuł.




Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Prawidłowy link do wszystkich reportaży:
http://www.tvn24.pl/szukaj.html?q=Ewaryst+Walkowiak
http://www.tvn24.pl/szukaj.html?q=Ewaryst+Walkowiak
-
JÓZEF CIEŚLAK
- Posty: 38
- Rejestracja: 19 mar 2016, 20:27
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Jestem po lekturze.
Henryku, tak samo myślimy.
--------
J. Cieślak
Henryku, tak samo myślimy.
--------
J. Cieślak
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Ewaryście, czy jest coś nowego w Twojej sprawie ?
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Ja rowniez czekam na informację od Pana Ewarysta,śledzę troszkę na FB poczynania
Pozdrawiam Sylwia
Pozdrawiam Sylwia
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Oczywiście trzeba wiedzieć ,iż całkowite koszty sądowe ponosi podatnik czyli Państwo Polskie ze względu na tak zwaną " Zaawiłośc Sprawy "
A są astronomiczne .
NO i astronomicznych procesowych.
A są astronomiczne .
NO i astronomicznych procesowych.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Być może jest tak jak piszesz i koszty są pokrywane w tym przypadku przez Państwo czyli podatnika, czyli:
'Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy.'
Sprawa Ewarysta pokazuje doskonale na jak mikrą jakość i sprawność działania Sądów oraz Państwa i jego instytucji dzisiaj może liczyć zwykły jego obywatel i podatnik.
To jest prawdziwe źródło kosztów takich spraw trwających lata.
Polski internet tłumaczy to najczęściej jako:Margaret Thatcher, Speech to Conservative Party Conference, 1983 Oct 14 pisze: There is no such thing as public money; there is only taxpayers' money.
'Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy.'
Sprawa Ewarysta pokazuje doskonale na jak mikrą jakość i sprawność działania Sądów oraz Państwa i jego instytucji dzisiaj może liczyć zwykły jego obywatel i podatnik.
To jest prawdziwe źródło kosztów takich spraw trwających lata.
pozdrawiam, Tomek
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Panie Tomku .
Koszty tej sprawy oczywiście procesowe juz dawno przekroczyły jka szacuję 10 milionow PLN
A jak Pan przeczytał ta zabawa trwa 10 lat .
Największe zyski mają instytuty - a juz są cztery ,ekspertyzy Panów profesorów ,media ,bo mają o czym pisać .
Proszę sobie wyobrazić ,iż wysłanie jednego auroryzowanego listu do instytucji niemieckiej przez biegłego sądowego to 800 PLN .
A tutaj jest korespondencja seryjna .
Konstytucja zapewnia powodowi dojście do prawdy czyim jest synem .
Ale KOnstytucja nie mówi ,ze to ma być moim i innych kosztem .
Gdyby kazdy szukający swoich biologicznych rodziców załozył podobną sprawę to budżet Państwa nie wytrzymał by tego .
Jestem zbulwersowany kosztem społecznym tej zabawy .
A Sądy nic nie mogą zrobić
Wszyscy świetnie się bawią naszym kosztem
PO prostu MInister Sprawiedliwości powinien interweniować i przerwać tę zabawę .
To jest szokujące ,że Pan Walkowiak nie rozumie iż jego prywatne Hobby jest z mojej kieszeni.
Koszty tej sprawy oczywiście procesowe juz dawno przekroczyły jka szacuję 10 milionow PLN
A jak Pan przeczytał ta zabawa trwa 10 lat .
Największe zyski mają instytuty - a juz są cztery ,ekspertyzy Panów profesorów ,media ,bo mają o czym pisać .
Proszę sobie wyobrazić ,iż wysłanie jednego auroryzowanego listu do instytucji niemieckiej przez biegłego sądowego to 800 PLN .
A tutaj jest korespondencja seryjna .
Konstytucja zapewnia powodowi dojście do prawdy czyim jest synem .
Ale KOnstytucja nie mówi ,ze to ma być moim i innych kosztem .
Gdyby kazdy szukający swoich biologicznych rodziców załozył podobną sprawę to budżet Państwa nie wytrzymał by tego .
Jestem zbulwersowany kosztem społecznym tej zabawy .
A Sądy nic nie mogą zrobić
Wszyscy świetnie się bawią naszym kosztem
PO prostu MInister Sprawiedliwości powinien interweniować i przerwać tę zabawę .
To jest szokujące ,że Pan Walkowiak nie rozumie iż jego prywatne Hobby jest z mojej kieszeni.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Jak zapewnie wiesz, nie tylko koszty tej sprawy idą z kieszeni podatników, a tym samym, także z Twojej - popatrz na rząd, a będziesz widział, ile i na co idą pieniądze podatników, a Minister Sprawiedliwości, tak "po prostu nie interweniował i nie przerwał tej zabawy" - bynajmniej ja tego nie zauważyłam.Kubuś pisze:.
A Sądy nic nie mogą zrobić
Wszyscy świetnie się bawią naszym kosztem
PO prostu MInister Sprawiedliwości powinien interweniować i przerwać tę zabawę .
To jest szokujące ,że Pan Walkowiak nie rozumie iż jego prywatne Hobby jest z mojej kieszeni.
Nie uważam także, że to jest jak ująłeś, "prywatne hobby" Pana Ewarysta - napisałeś, podatnicy ponoszą również koszty tej sprawy - tak więc nie jest to już prywatna sprawa, ale również moja, a ja chcę, żeby ta sprawa się wyjaśniła.
Wszyscy poszukujemy swoich przodków. Pan Ewaryst także poszukuje swoich przodków tzn. rodziców.
Sprawa ciągnie się 10 lat, a Pan Ewaryst, poniósł w tej sprawie, a według Ciebie "zabawie", też bardzo wysokie koszty i to nie tylko finansowe, ale i zdrowotne.
Żeby wszystkie Instytucje "zamieszane" w tę sprawę, a mające w tym swój interes, nie próbowały jej "zagmatwać", to nie byłoby takich wysokich, wyliczonych przez Ciebie kosztów.
Tu całkowicie się zgadzam z Tomkiem.TomekD pisze: Sprawa Ewarysta pokazuje doskonale na jak mikrą jakość i sprawność działania Sądów oraz Państwa i jego instytucji dzisiaj może liczyć zwykły jego obywatel i podatnik.
To jest prawdziwe źródło kosztów takich spraw trwających lata.
.......
[edit]
Ciąg dalszy sprawy
http://www.7dnikalisza.com/artykul/bedz ... d-postanow
Będzie trzecia ekshumacja zakonnicy? Sąd postanowi
(...) Rozprawa 19 stycznia 2017 roku rozpoczęła się od oświadczenia mecenasa dr Kazimierza J. Pawelca, pełnomocnika powoda z warszawskiej kancelarii adwokackiej. Wynikało z niego, że Ewaryst Walkowiak został wprowadzony w błąd przez firmę detektywistyczną, której zlecił odszukanie fotografii Hansa von Lossowa. Zamiast Hansa dostarczono mu zdjęcie Otto von Lossowa, znanej postaci historycznej, które następnie trafiło do zakładu antropologii w Warszawie. Oczywiście pokrewieństwo wykluczono. - Czyniliśmy starania o uzyskania fotografii Hansa von Lossow zarówno przez ambasadę niemiecką w Polsce, jak również przez ambasadę polską w Niemczech, a także archiwum w Monachium. O ile ambasada niemiecka udzielała odpowiedzi negatywnych to archiwum i ambasada polska w Berlinie w ogóle nie odpowiedziały. W związku z tym podjęliśmy starania przez niemieckie biuro detektywistyczne, aby uzyskać żądaną fotografię. Otrzymaliśmy sprawozdanie, z treści którego wynika, że napotkano poważne trudności z uzyskanie fotografii Hansa von Lossowa - powiedział mecenas Pawelec. (...)
(...) Po tym oświadczeniu sąd postanowił przesłuchać w charakterze świadka prof Tadeusza Dobosza, genetyka molekularnego, dyrektora zakładu medycyny sądowej we Wrocławiu. Przypomnijmy, że zakładowi zlecono zbadanie szczątków s. Joanny, które wcześniej badali genetycy z Poznania. Tam jednak badania przeprowadzono w taki sposób, że wiarygodność wyników, które wykluczyły macierzyństwo s. Joanny, poddano pod wątpliwość. Dlatego właśnie sąd zlecił drugie badanie tych samych szczątków uzyskanych, podczas pierwszej ekshumacji, zakładowi we Wrocławiu. Ponadto przeprowadzono ekshumację grobów Józefa i Heleny Lossow, rodziców s. Joanny. Wydobyte z grobu szczątki kostne też przesłano do Wrocławia. Opinia wrocławskich naukowców trafiła do sądu na długo przed rozprawą, ale wywołała spore zamieszanie. Podobnie jak opinia antropologa. Sąd postanowił w końcu przesłuchać obu profesorów.(...)
dodano czw, 02.02.2017, autor: Krzysztof Ścisły
.....
Ostatnio zmieniony 30 kwie 2017, 20:36 przez bugakg, łącznie zmieniany 3 razy.
- Roman_Szynka
- Posty: 348
- Rejestracja: 24 maja 2008, 21:51
- Lokalizacja: Brzeg Dolny
- Kontakt:
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Dla mnie szokującym jest fakt że czujesz się okradany przez pana Ewarysta ze swoich pieniędzy. Ja tego tak nie odbieram. Gdyby nie było osób czy instytucji utrudniających dojście do prawdy to dawno by było to wszystko rozstrzygnięte. I to nie jest jakieś tam hobby! To jest dramat Ewarysta. Ja kibicuję jemu żeby jak najszybciej doczekał pełnego wyjaśnienia tej tajemnicy.To jest szokujące ,że Pan Walkowiak nie rozumie iż jego prywatne Hobby jest z mojej kieszeni.
Roman
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
cytuję:bugakg pisze: .......
[edit]
Ciąg dalszy sprawy
http://www.7dnikalisza.com/artykul/bedz ... d-postanow
Będzie trzecia ekshumacja zakonnicy? Sąd postanowi
(...) Rozprawa 19 stycznia 2017 roku rozpoczęła się od oświadczenia mecenasa dr Kazimierza J. Pawelca, pełnomocnika powoda z warszawskiej kancelarii adwokackiej. Wynikało z niego, że Ewaryst Walkowiak został wprowadzony w błąd przez firmę detektywistyczną, której zlecił odszukanie fotografii Hansa von Lossowa. Zamiast Hansa dostarczono mu zdjęcie Otto von Lossowa, znanej postaci historycznej, które następnie trafiło do zakładu antropologii w Warszawie. Oczywiście pokrewieństwo wykluczono. - Czyniliśmy starania o uzyskania fotografii Hansa von Lossow zarówno przez ambasadę niemiecką w Polsce, jak również przez ambasadę polską w Niemczech, a także archiwum w Monachium. O ile ambasada niemiecka udzielała odpowiedzi negatywnych to archiwum i ambasada polska w Berlinie w ogóle nie odpowiedziały. W związku z tym podjęliśmy starania przez niemieckie biuro detektywistyczne, aby uzyskać żądaną fotografię. Otrzymaliśmy sprawozdanie, z treści którego wynika, że napotkano poważne trudności z uzyskanie fotografii Hansa von Lossowa - powiedział mecenas Pawelec. (...)
(...) Po tym oświadczeniu sąd postanowił przesłuchać w charakterze świadka prof Tadeusza Dobosza, genetyka molekularnego, dyrektora zakładu medycyny sądowej we Wrocławiu. Przypomnijmy, że zakładowi zlecono zbadanie szczątków s. Joanny, które wcześniej badali genetycy z Poznania. Tam jednak badania przeprowadzono w taki sposób, że wiarygodność wyników, które wykluczyły macierzyństwo s. Joanny, poddano pod wątpliwość. Dlatego właśnie sąd zlecił drugie badanie tych samych szczątków uzyskanych, podczas pierwszej ekshumacji, zakładowi we Wrocławiu. Ponadto przeprowadzono ekshumację grobów Józefa i Heleny Lossow, rodziców s. Joanny. Wydobyte z grobu szczątki kostne też przesłano do Wrocławia. Opinia wrocławskich naukowców trafiła do sądu na długo przed rozprawą, ale wywołała spore zamieszanie. Podobnie jak opinia antropologa. Sąd postanowił w końcu przesłuchać obu profesorów.(...)
dodano czw, 02.02.2017, autor: Krzysztof Ścisły
(...) Lecz wnioskowano o ekshumację zwłok wraz z trumną, której otwarcie nastąpiłoby dopiero na terenie zakładu medycyny sądowej z udziałem stron tego procesu.
Kurator Puzyna przychyliła się do wniosków pełnomocników powoda. Natomiast prokurator wyraził opinię, że wobec spójnej opinii obu ekspertów nie widzi sensu ponownej ekshumacji.
Sąd odroczył sprawę do 6 kwietnia 2017 roku. Do tego czasu wyda postanowienia do złożonych wniosków.
czw, 02.02.2017, autor: Krzysztof Ścisły
....
Kwiecień minął i cisza
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł


Szanowni Państwo.
Wszystkim zainteresowanym moją sprawą zamieszczam artykuł opisujący rozprawę sądową z dnia 06.04.2017r dotyczącą uznania macierzyństwa Heleny-Haliny Gabrieli Marii Lossow s.Joanny. Pragnę poinformować tych którzy martwią się o koszty sądowe związane z moją sprawą, iż wszystkie koszty związane z tą sprawą po stronie niemieckiej opłacam sam, a więc nie obciążają one państwa niemieckiego ani polskiego. Jeśli chodzi o koszty po stronie polskiej również większość z nich opłacam z własnej kieszeni. Przykro mi czytać że co niektórzy martwią się o koszty, a nie o sprawiedliwość oraz to że przeprowadza się tak ważne badania DNA w sposób nie rzetelny (Jak można się odnieś do faktu że z tego samego materiału biologicznego uzyskano dwa różne profile genetyczne należące do dwóch różnych osób). Zadaję sobie pytanie, ile niewinnych osób przebywa w zakładach karnych lub ilu ojców płaci alimenty na nie swoje dzieci? Jeżeli tak niepodważalny dowód za jaki uważano do tej pory wyniki badań DNA okazuje się tak łatwy do manipulacji. Osoby martwiące się o budżet państwa może powinny zainteresować się w jaki sposób oraz jakimi dokumentami tajni współpracownicy SB, w powiązaniu z pewnymi rodzinami, przejmują dobra które należą do skarbu państwa polskiego. Natomiast tym z państwa którzy proponują żeby minister sprawiedliwości zamknął tę sprawę proponuję o zwrócenie się do ministerstwa sprawiedliwości o zmianę składu sędziowskiego. Panie "Kubuś" już w szkole uczono że jeżeli nie ma się wystarczającej wiedzy na jakiś temat nie powinno się zabierać głosu.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę miłego wieczoru.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
http://www.fronda.pl/a/luna-brystygier- ... 91557.html
Zamieszczam link do artykułu opisującego Lunę Brystygier(Krwawą Lunę)która po odejściu z bezpieki w 1956 roku znalazła przystań w zakładzie dla ociemniałych w Laskach gdzie pod koniec życia została otoczona troskliwą opieką przez siostry zakonne Franciszkanki Służebnice Krzyża w Laskach,niektórzy twierdzą że została tam oddelegowana będąc już na emeryturze jako tajny współpracownik SB do inwigilowania pewnej siostry zakonnej(o którą siostrę chodzi zapewne się domyślacie)Szanowni Państwo myślę że teraz rozumiecie że niektórym osobom bardzo zależało na tym aby ta sprawa nigdy nie ujrzała światła dziennego.
Pozdrawiam.
Zamieszczam link do artykułu opisującego Lunę Brystygier(Krwawą Lunę)która po odejściu z bezpieki w 1956 roku znalazła przystań w zakładzie dla ociemniałych w Laskach gdzie pod koniec życia została otoczona troskliwą opieką przez siostry zakonne Franciszkanki Służebnice Krzyża w Laskach,niektórzy twierdzą że została tam oddelegowana będąc już na emeryturze jako tajny współpracownik SB do inwigilowania pewnej siostry zakonnej(o którą siostrę chodzi zapewne się domyślacie)Szanowni Państwo myślę że teraz rozumiecie że niektórym osobom bardzo zależało na tym aby ta sprawa nigdy nie ujrzała światła dziennego.
Pozdrawiam.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Ewaryscie
Nie przejmuj sie tym co negatywnie mowia/pisza i mysla ludzie na Twoj temat i na temat tego co robisz. Ludziom jeszcze nikt nie dogodzil....zwlaszcza Polakom /mam swoje lata wiem co mowie/. Idz po wyznaczonej sobie drodze i podazaj do celu.
Nikt nie powiedzial, ze bedzie lekko i wiedziales, ze bedzie raczej
baaaaaardzo ciezko dojsc do prawdy. Nie zniechecaj sie. Ludzka ignorancja a takze
wielokrotnie nieuzasadniona zazdrosc jest czasami przytlaczajaca ale nie daj sie wciagnac w te brudne podchody. Nikt Ciebie nie zrozumie bo nie chodzil w Twoich butach, juz to pisalam kiedys i to samo powtarzam.
Popieram Twoje poszukiwanie prawdy i jestem z Toba jak zapewne wiele, wiele osob z naszego Forum co widac w tym temacie. Powodzenia !
Nie przejmuj sie tym co negatywnie mowia/pisza i mysla ludzie na Twoj temat i na temat tego co robisz. Ludziom jeszcze nikt nie dogodzil....zwlaszcza Polakom /mam swoje lata wiem co mowie/. Idz po wyznaczonej sobie drodze i podazaj do celu.
Nikt nie powiedzial, ze bedzie lekko i wiedziales, ze bedzie raczej
baaaaaardzo ciezko dojsc do prawdy. Nie zniechecaj sie. Ludzka ignorancja a takze
wielokrotnie nieuzasadniona zazdrosc jest czasami przytlaczajaca ale nie daj sie wciagnac w te brudne podchody. Nikt Ciebie nie zrozumie bo nie chodzil w Twoich butach, juz to pisalam kiedys i to samo powtarzam.
Popieram Twoje poszukiwanie prawdy i jestem z Toba jak zapewne wiele, wiele osob z naszego Forum co widac w tym temacie. Powodzenia !
Hania
___________________________
Poszukuje aktu urodzenia Franciszek Thym, Tym, Timm, Timme, Thiem urodzony przed 1780 rokiem, zawod:młynarz
Haplogrupa V
Magiczne slowa: Prosze, Dziekuje, Przepraszam
___________________________
Poszukuje aktu urodzenia Franciszek Thym, Tym, Timm, Timme, Thiem urodzony przed 1780 rokiem, zawod:młynarz
Haplogrupa V
Magiczne slowa: Prosze, Dziekuje, Przepraszam
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Haniu, masz rację
popieram 
Panie Ewaryście robić swoje i życzę powodzenia.
Czyżby inwigilacja dotarła aż tutaj

Panie Ewaryście robić swoje i życzę powodzenia.
Czyżby inwigilacja dotarła aż tutaj
Pozdrawiam
Mirka
Poszukuję:Sobczyk,Bugaj,Niewiada,Taczała,Ludwiczak,Dembiński,Rybka,Łokietek,Marcinkowski, Wielińska, Alexandrowicz,Chrobot,Podemski,Redeker,Perczak,Kościelniak,Ograbek,
Boguszyńska,Kaliszan,Goździaszek,Rogacki,Rachwalski, Stankiewicz
Mirka
Poszukuję:Sobczyk,Bugaj,Niewiada,Taczała,Ludwiczak,Dembiński,Rybka,Łokietek,Marcinkowski, Wielińska, Alexandrowicz,Chrobot,Podemski,Redeker,Perczak,Kościelniak,Ograbek,
Boguszyńska,Kaliszan,Goździaszek,Rogacki,Rachwalski, Stankiewicz
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Bardzo dziękuję za słowa wsparcia.
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Panie Ewaryście.
Nadejdzie taki dzień, że PRAWDA ZWYCIĘŻY. Gdybyśmy w to nie wierzyli to świat byłby nie do zniesienia.
Życzę sił do wytrwania w tej walce z intrygami i kłamstwem...
Nadejdzie taki dzień, że PRAWDA ZWYCIĘŻY. Gdybyśmy w to nie wierzyli to świat byłby nie do zniesienia.
Życzę sił do wytrwania w tej walce z intrygami i kłamstwem...
Bożena
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Fantastyczna sprawa. W pełni rozumiem chęć poznania swoich korzeni.
Pozdrawiam Pana, Panie Ewaryście i życzę powodzenia:-)
Anna Unrug-Cichoń
Pozdrawiam Pana, Panie Ewaryście i życzę powodzenia:-)
Anna Unrug-Cichoń
-
Piętka_Jacek
- Posty: 802
- Rejestracja: 16 gru 2006, 20:28
- Lokalizacja: Wolsztyn
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
Poniedziałek 25 września 2017 TVN 24 "Czarno na białym" godz. 20.30
Pozdrawiam
Jacek Piętka
Jacek Piętka
Re: Zakonnica, niemiecki oficer i ich syn - artykuł
"Wszystkim zainteresowanym moją sprawą zamieszczam artykuł opisujący rozprawę sądową z dnia 06.04.2017r dotyczącą uznania macierzyństwa Heleny-Haliny Gabrieli Marii Lossow s.Joanny".
Niestety, u mnie obrazki się nie otwierają. Mógłby ktoś w dwóch zdaniach opisać czym zakończyła się powyższa rozprawa?
Niestety, u mnie obrazki się nie otwierają. Mógłby ktoś w dwóch zdaniach opisać czym zakończyła się powyższa rozprawa?
--------------------------
Pozdrawiam, Danka
Pozdrawiam, Danka




