Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 23 maja 2019, 03:37

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
PostNapisane: 07 sty 2012, 11:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lis 2006, 20:07
Posty: 625
Lokalizacja: Nekla, pow. wrzesiński
93 rocznica Powstania Wielkopolskiego

Dzień dobry!
Mam wielką przyjemność zaprosić Koleżanki i Kolegów na spotkanie z Panem Michałem Pawełczykiem, autorem książki "Ochotnicza Kompania Nekielska w Powstaniu Wielkopolskim 1918-1919", połączone z promocją książki.
Szczegóły poniżej.
Uprzejmie proszę o potwierdzenie swojej obecności, pisząc na adres: oledrzy_nekla@wp.pl
Z wyrazami szacunku.
Jerzy Osypiuk

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 sty 2012, 08:20 
Offline

Dołączył(a): 18 lip 2011, 11:57
Posty: 39
chciałabym przypomnieć jeszcze jedno ważne wydarzenie Powstania Wielkopolskiego.

Siódmego lutego 1919 r., po zaciętym starciu powstańcy wielkopolscy zdobyli pod Budzyniem niemiecki samochód pancerny



Zimą 1919 r. podczas zaciętych walk na froncie północnym pod Budzyniem doszło do niezwykłego zdarzenia w okresie Powstania Wielkopolskiego. Powstańcy zdobyli miasto 3 stycznia 1919 r. i nacierali dalej na północ, ale po chwilowym opanowaniu Chodzieży musieli się wycofać. Niemcy inicjowali z Chodzieży akcje zaczepne. Niemiecki atak na Budzyń ruszył 7 lutego 1919 r., wspierany przez załogę samochodu opancerzonego Ehrhardt M17.

Dzięki czujkom, wystawionym na przedpolach miasteczka, powstańcy w porę zauważyli przeciwnika. Ukryta pod pancerzem załoga wozu posuwała się jednak do przodu, zagrażając liniom powstańczym. Wóz pancerny zatrzymał się dopiero w pobliżu pozycji powstańczych, na wysokości wzgórza Okrąglik. Powód był prosty - od kuli poległ kierowca samochodu. Po krótkiej walce Polacy zmusili załogę do opuszczenia pojazdu, zdobywając dodatkowo dwa karabiny maszynowe.


Z biało-czerwoną flagą na pancerzu samochód triumfalnie wjechał do miasta. Na cześć dowódcy frontu północnego powstania został nazwany Pułkownik "Kazimierz Grudzielski". Pojazd został wykorzystany przez Wojsko Polskie w wojnie bolszewickiej (w 5. Armii gen. Władysława Sikorskiego). Wziął też udział w III Powstaniu Śląskim pod zmienioną nazwą "Górny Śląsk - Alzacja". Po powstaniu stacjonował w Poznaniu. Swoją służbę zakończył w 2. Szwadronie Samochodów Pancernych z numerem rejestracyjnym 825. W 1928 r. został złomowany.

Zdobycie samochodu pancernego w Budzyniu upamiętnia pomnik z 1969 roku, położony na wzgórzu wydmowym Okręglik przy ul. Chodzieskiej. Pomnik składa się z głazu z metalową tablicą, ustawioną na cokole z kamiennych kostek. Obok głazu widać tarczę z krzyżem powstańczym oraz flagę narodową na maszcie.

Naprzeciw pomnika znajdziemy figurę Matki Boskiej z Dzieciątkiem z ok. 1910 r. (na cokole herb Budzynia). Figura została zrekonstruowana w 1982 r. w miejscu poprzedniej, zniszczonej przez niemieckich okupantów. Jak wyjaśnia Paweł Anders, autor "Miejsc pamięci powstania wielkopolskiego", u stóp figury złożono ziemię, "uświęconą krwią poległych i pomordowanych w latach 1918-1919 i 1939-1945".

Na lewo od figury, na cokole z kostek granitowych spoczywa tablica z granitu, która upamiętnia Michała Rajewicza, pierwszego poległego powstańca wielkopolskiego w powiecie chodzieskim, który zginął 7 stycznia 1919 r.

Po prawej stronie figury leży kamienna tablica, poświęcona pamięci podporucznika Leona Napiecki, dowódcy obrony Budzynia, który 7 lutego 1919 r. pod tą figurą dziękował Matce Boskiej za zwycięstwo nad Niemcami.

Drugiego lutego 1919 r. w potyczce z Niemcami pod Radwankami śmierć ponieśli Franciszek Jackowski, Leon Jęczyk oraz Józef Urbański. Pochowano ich po wschodniej stronie kościoła parafialnego. Natomiast na cmentarzu parafialnym przy ul. Cichej, po prawej stronie głównej alejki, pochowano 12 powstańców, poległych w 1919 r. w walkach na froncie północnym (w powiatach chodzieskim i wągrowieckim) oraz w Poznaniu. Grób zbiorowy otacza łańcuch, wspierający się na betonowych słupkach. Na cmentarzu parafialnym spoczywa wielu innych uczestników powstania, którzy doczekali jego zwycięstwa.



Więcej... http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037, ... z1jyrSxSaL

Więcej... http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037, ... z1jyr3us5U

_________________
poszukuję: Woźniak - Jarocin (Bogusław), Śmieszała - Psarskie, Mechlin, Skarupa - Chodzież (Wyszyny, Podstolice)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 mar 2012, 20:37 
Offline

Dołączył(a): 25 mar 2012, 20:07
Posty: 88
Therese napisał(a):
Kiedys rozpoczelismy akcje gromadzenia zdjec grobow powstancow wielkopolskich. Przypominam ze "album" ten jeszcze istnieje
http://foto.onet.pl/jm0s1,7swy880wy7gg,u.html
Chetnie uzupelnie go nowe zdjecia.
Teresa

Witam serdecznie. Dziadek mój był powstańcem,zosał odznaczony. Mogę przesłać zdjęcie nagrobka.

_________________
Pozdrawiam Wojtek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 gru 2012, 20:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 22:11
Posty: 723
Lokalizacja: Poznań
http://poznan.gazeta.pl/poznan/56,36001 ... #LokPozTxt
Nowa ksiązka dot. umundurowania powstańców.

_________________
Magdalena Blumczynska
-----------------------------
Kessel,Hubert,Vietz RudalCiastowski, Lorkiewicz- Sarnowa,Szymanowo,Bojanowo,Rawicz
Czekalscy, Stacheccy - Dąbrówka Kościelna,Pobiedziska Poznań
Staniewscy - Dubin,Jutrosin, Kórnik,Poznań,Pobiedziska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 gru 2012, 20:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 22:11
Posty: 723
Lokalizacja: Poznań
ucięło mi część postu
Karol Szaładziński i Leszek Rościszewski, autorzy opracowania o mundurze i broni Wojsk Wielkopolskich w latach 1918-1920 pt. "Polsce wszędzie i zawsze służyć będę"

_________________
Magdalena Blumczynska
-----------------------------
Kessel,Hubert,Vietz RudalCiastowski, Lorkiewicz- Sarnowa,Szymanowo,Bojanowo,Rawicz
Czekalscy, Stacheccy - Dąbrówka Kościelna,Pobiedziska Poznań
Staniewscy - Dubin,Jutrosin, Kórnik,Poznań,Pobiedziska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 gru 2012, 21:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2006, 23:03
Posty: 458
Lokalizacja: Bydgoszcz / Braunschweig
Hallo,
ciekawa historia grobu nieznanego powstanca w Bydgoszczy
http://bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1, ... tanca.html
i obchody rocznicy wybuchu ppowstania
http://bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1, ... skich.html
Pozdrawiam, Teresa

_________________
Pozdrawiam serdecznie, Teresa


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 gru 2013, 18:27 
Offline

Dołączył(a): 25 mar 2012, 20:07
Posty: 88
Witam. Przedstawiam zdjęcie z zasobów Swarzędzkiego Koła Towarzystwa Pamięci Powstania, które opublikowane było w bezpłatnym piśmie informacyjnym "Prosto z Ratusza" grudzień 2013 nr 10(300)

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Wojtek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 sty 2014, 18:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sty 2011, 23:18
Posty: 167
Lokalizacja: Radomierz / wielkopolska
Witam,
mam zdjęcie Powstańców Wielkopolskich-Przemęt,

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bc2 ... 388eb.html

a może ktoś rozpozna osoby z tego zdjęcia.

_________________
Pozdrawiam serdecznie
Bożena


----------------------------------------------------------------------------------------
Poszukuję:
Wojciechowski,Zygmanowski,Bajończak,Błażejczak,Maniecki,Koźlik,Skorupiński,Domagała,Jauer,
Tomaszewski,Białas


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 sty 2014, 19:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2006, 07:34
Posty: 2127
Lokalizacja: Gniezno
Propozycja do administratora.
Proponuje scalić fora o powstaniu wielkopolskim w jedno forum
Jest forum 92 rocznica - a mamy 95
forum powstańcy wielkopolscy.

_________________
Ala i Leszek Kabaciński-kabat53
http://www.leszekkabacinskikabat.com/
Springer+-1764iPriebe,Linette ej y
Brzeźniak:Kłecko,Łagiewniki Kościelne,Szamotuły,Koźmin,Obrzycko
Grempka,Srajek/Owczarczak/Majchrzak k/Kościana,Wyskoć,Wławie,Maciejewo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 sty 2014, 23:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 gru 2006, 20:28
Posty: 754
Lokalizacja: Wolsztyn
Odnośnie zdjęcia zamieszczonego przez " bozenawoj6"

Nie jest to zdjęcie samych Powstańców Wlkp. bo są tam też uczestnicy II wojny,tych pierwszych tylko kilku siedzących, czyli jest to raczej zdjęcie ZBOWID-owców.
Zaraz drugi w pierwszym rzędzie z lewej za osobą w jasnym płaszczu: Adamczewski Jan z Błotnicy,powstaniec i jednocześnie dziadek naszej "Izabelli" z forum
na tle prawego filaru, w okularach: Kędzierski Franciszek kier.szkoły w Radomierzu, uczestnik II wojny,walczył pod Warszawą oraz w ruchu oporu w AK
z drugiej strony filaru Ludwik Urbański z Perkowa,uczestnik II wojny , walczył pod Monte Cassino
w pierwszym rzędzie na środku z kilkoma medalami: Jarost Wacław lekarz z Przemętu uczestnik II wojny, podpułkownik WP, partyzant AK
z jego prawej strony : Rogoziński Stanisław , powstaniec, ogrodnik z Przedmieścia
dalej zaraz następny: Świtalski Leon kier szkoły w Starkowie, uczestnik II wojny w kampani wrześniowej, więzień niemieckich obozów jenieckich
Jeszcze chyba jest Gowarzewski Franciszek, May Józef, Kwaczyński, są to uczestnicy II wojny, oraz kilka osób które rozpoznaję, jednak musiałbym zasięgnąć opini, także chyba rozpoznaje też którąś z kobiet.
Zdjęcie jest wykonane w latach 70 XXw. napewno po 1973 roku.

_________________
Pozdrawiam
Jacek Piętka


Ostatnio edytowano 01 sty 2014, 23:44 przez Piętka_Jacek, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sty 2014, 15:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2006, 07:34
Posty: 2127
Lokalizacja: Gniezno
Powrót dowódcy, kapitan Paweł Cyms Gniezno 27.12.2013 r.
http://www.youtube.com/watch?v=gO6CdJ1_ ... e=youtu.be
cz1
cz2 w opracowaniu.
Końcowe minuty Wojciech i Marian nasi z W.T. Gniazdo z czerwona flagą na obchodach w Gnieźnie.

_________________
Ala i Leszek Kabaciński-kabat53
http://www.leszekkabacinskikabat.com/
Springer+-1764iPriebe,Linette ej y
Brzeźniak:Kłecko,Łagiewniki Kościelne,Szamotuły,Koźmin,Obrzycko
Grempka,Srajek/Owczarczak/Majchrzak k/Kościana,Wyskoć,Wławie,Maciejewo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 sty 2014, 16:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sty 2014, 15:10
Posty: 15
Czołem Waszmościom i ... Waszmość Paniom!
Dołączam się do POWSTANIA WIELKOPOLSKIEGO. Z niektórymi z Państwa już mam zaszczyt się znać. Pozostałych będę miał zaszczyt poznać!
ZAPRASZAM na profil FB:
https://www.facebook.com/#!/pages/Powr% ... 53?fref=ts


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 sty 2014, 16:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sty 2014, 15:10
Posty: 15
Włącznik drugi:
Wzorem Mogilna, chciałbym przypomnieć o wydanej przeze mnie i przy pomocy UGiM Witkowo za sprawą Burmisztrza Krzysztofa Szkudlarka, (2008 r.) książki Zygmunta Wieliczki: POWIAT WITKOWSKI W OKESIE REWOLUCJI NIEMIECKIEJ 1918/1919. z dodanym podtytułem wydania nowego poszerzonego: "Powstanie Wielkopolskie na ziemi witkowskiej."
trochę wiadomości na linku do UMiG Witkowo:

http://www.witkowo.pl/pl/historia/powst ... lkopolskie

Nie mogę sie jednak mimo wszystko oprzeć takiej refleksji: otóż, w miastach, gdzie ukazały się takie edycje całościowe, monografie podsumowujące, tam jakby wszyscy siedli na laurach... We Witkowie obecna 95. rocznica przeszła "na odczepne" bez większego zaangażowania...., Starostowie Mogilna, ostatnim rzutem na taśmę pojawili się w ... Kwieciszewie. Nie wiem, jak jest gdzie indziej, ale te okolicznosci mnie: witkowianina w galicji - niepokoją!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 sty 2014, 19:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sty 2014, 15:10
Posty: 15
Włącznik trzeci:

dołączając do mrówczej roboty Kolegi Wojciecha - nadrabiam (tekstem Wieliczki) zaległości w temacie WITKOWO:

VII. PRZYGOTOWANIA I WYBUCH POWSTANIA W WITKOWIE
Wiadomości o przewrocie w Poznaniu i Wrześni były pierwszymi iskrami, które poruszyły podminowaną atmosferę Witkowa. W atmosferze oczekiwania rozkazów lub zachęty z zewnątrz dotarła pod wieczór dnia 28 grudnia do Witkowa wiadomość o dokonanym przewrocie w Gnieźnie. Przywiózł ją obywatel Jan Łukowski, wysłany umyślnie celem zasięgnięcia języka. Witkowianie wydarzenia gnieźnieńskie pojęli jako hasło do czynu.
Tegoż wieczora około godziny 20-tej zebrało się przeto w Banku Ludowym grono mieszkańców Witkowa, by ustosunkować się do wypadków i ułożyć plan działania. Relacja Łukowskiego była jednak dla oceny położenia w całej Wielkopolsce niewystarczająca, mimo że wiedziano już o rozruchach w Poznaniu i obaleniu władzy zaborczej we Wrześni. Nie zna no głównie poglądów NRL a co najważniejsze, nie umiano przewidzieć, co stanie się na wypadek niepowodzenia zamachu na znienawidzone władze pruskie. Wątpliwości te spowodowały, że na wspomnianym zebraniu nie wszyscy uczestnicy opowiedzieli się za powstaniem. Część oświadczyła, że nie solidaryzuje się z ruchem, właśnie dla wzwyż podanych powodów. Stanowisko tych może zbyt ostrożnych obywateli wy wołało burzę, której wyrazem były skierowane do ks. Malczewskiego w języku niemieckim słowa Hempla: (1).
„Na jegomość, gdzie są ci dobrzy i wierni obywatele? A wy, moi panowie — skierował mowę do przeciwników powstania — idźcie wszyscy spokojnie spać i każcie się swym żonom przykryć grubymi pierzynami, abyście ze strachu nie dostali febry. My biedni nędzarze postaramy się o to, by wam włos nie spadł z głowy”. (2). Dramatyczną scenę zakończył Łukowski słowami: „Niech was piorun trzaśnie, ładni Polacy, tchórze jesteście, wstyd i hańba”. (3). Mimo to nie osiągnięto jedności. Zwolennicy powstania, poparci przez ks. dz. Malczewskiego postanowili działać, a przeciwnicy rozeszli się do domów.
Na wezwanie Świerkowskiego, przesłane przez harcerzy M. i J. Rydlewskich, H. Cegielskiego i J. Witkowskiego, ze brały się niebawem u Knasta co gorętsze elementy. Grupa organizatorów powstania, utworzona na zebraniu w Banku Ludowym, zastała przeto po przybyciu do hotelu Knasta (około godz. 21-szej) grono robotników, sokołów i harcerzy, gotowych do czynu i z niecierpliwością oczekujących hasła. W lokalu znalazł się też przewodniczący RR Gaworzewski, który nie wziął jednak udziału w akcji ponieważ związał się wobec dowództwa Heimatschutzu słowem honoru, iż nie będzie współdziałał w jakichkolwiek zamachach lub przewrotach. (4).
Zebranym ochotnikom organizatorzy powstania przedłożyli pytanie, czy gotowi są wystąpić czynnie przeciw załodze niemieckiej, celem oswobodzenia miasta i powiatu. Zebrani potwierdzili entuzjastycznie swą gotowość, po czym padł rozkaz rozejścia się i oczekiwania po domach sygnału. Ustalono, że na hasło dane trąbką harcerską wzgl. umówiony świst, spiskowcy mieli stawić się w hotelu Ignacego Knasta, którego obrano komendantem, poczym noc pokryła rozchodzących się około godziny 22-ej powstańców. Komenda zaś, do której prócz Knasta należeli Świerkowski, Konieczyński, Hempel, Łukowski i obaj Graczykowscy, przystąpiła do ustalenia po łożenia w mieście i ułożenia planu działania. (5).
Załoga Grenzschutzu składała się w danej chwili z pluto-nu, liczącego około 60 żołnierzy, zakwaterowanych w gmachu szkoły powszechnej na rozwidleniu szos do Słupcy i Wrześni. Główny odwach niemiecki znajdował się w gmachu sądu powiatowego, leżącym po zachodniej stronie Zielonego Rynku. (6). Służbę garnizonową pełnił danej nocy ppor. Pollock. Przy ul. Poznańskiej, w gmachu pocztowym, dyżurował telefonista Grenzschutzu, który łączył tylko na rozkaz swej ko mendy. Jak wspomnieliśmy, oprócz linii stałych istniał wojskowy telefon polowy, który łączył Witkowo przez Orchowo z Wójcinem w powiecie strzelińskim. Poza tym Niemcy połą czyli w samym mieście mieszkanie miejscowego pastora ewangelickiego Venth’a i burmistrza v. Hertel’a z głównym odwachem w gmachu sądowym. Zmierzało to prawdopodobnie do stworzenia ścisłego kontaktu między wszystkimi czynnikami, zainteresowanymi w obronie ciągłości władzy zaborczej.
Przeciwko sile niemieckiej, dysponującej prócz normalne go uzbrojenia wielkim zapasem granatów ręcznych i dwoma karabinami maszynowymi, wystąpili nieomal bezbronni powstańcy witkowscy, którzy z trudem uciułali 4 karabiny mód. 70, po 3 naboje do każdego, 2 karabiny mód. 88, po 20 naboi do każdego oraz 2 pistolety automatyczne z 20 nabojami. Przy takim stosunku sił sama myśl zamachu wydaje się mrzonką. Mimo to grupa zamachowców nie ulękła się i z gołymi nieomal rękami przystąpiła do czynu (7).
Komenda powstańcza zdawała sobie jasno sprawę z tego, że wobec braku broni nie można było marzyć o podjęciu ot wartej walki, a to tym bardziej, że Niemcy byli czujni i do późnej nocy komunikowali się telefonicznie z okolicznymi załogami Grenzschutzu. Około godziny 22-ej listonosz Władysław Tomaszewski doniósł komendzie powstańczej, że por. Kortüm powiadomił telefonicznie komendę wojskową w Kruszwicy, iż w Witkowie zanosi się na zamach, gdyż Polacy odbywają tajne narady. Kortüm wzywał pomocy i prosił, by na wypadek braku wojska uzbrojono kolonistów i przysłano ich wozami przez Mogilno i Orchowo. (8). Przygotowania strony polskiej nie uszły za tym uwagi komendy niemieckiej, mimo że odbywały się w najgłębszej tajemnicy. Raport Tomaszewskiego spowodował pierwsze kroki zaczepne powstańców. Na rozkaz Świerkowskiego zniszczono bowiem niezwłocznie wszystkie zamiejscowe połączenia telefoniczne i telegraficzne, za wyjątkiem telefonu kolejki powiatowej. Czynu tego dokonali powstańcy Leon Paczyński, Józef Rydlewski, Szczepan Szymański i Władysław Tomaszewski około godziny 22,30. (9).
Niebawem przybiegł do komendy powstańczej listonosz Franciszek Tomaszewski, brat Władysława, który w dalszym ciągu obserwował wydarzenia na poczcie. Z jego raportu wynikało, że por. Kortüm na próżno próbował połączyć się ponownie z Kruszwicą, a przypuszczając że druty zostały zerwane, rozkazał dyżurnemu sierżantowi wziąć kilku ludzi i usunąć przeszkodę. Tu okazała się jednak jakość żołnierza Grenzschutzu, gdy sierżant ów oświadczył, że „nie pójdzie poza miasto, gdyż w ciemnościach nocy nie chce mieć z polską bandą nic do czynienia” . (10).
Bardzo ruchliwi harcerze nie spuścili do późnej nocy oka z pomieszkań Niemców, których podejrzewano o współdziałanie z Grenzschutzem. Tuż przed godziną 23-cią przybył do komendy powstańczej harcerz Jan Witkowski i raportował, że stojący na czatach pod oknem pastora, harcerz Marian Rydlewski posłyszał, jak tenże zapytywał telefonicznie burmistrza o stan rzeczy w mieście i radził mu zasięgnąć informacji na odwachu. Wobec powyższego zerwano natychmiast połą czenie telefoniczne u pastora a przy tej sposobności stwierdzono, że zarówno burmistrz jak i pastor mieli bezpośrednie połączenia z odwachem Grenzschutzu (11), o czym poprzednio nie wiedziano.
Komenda powstańcza nie podjęła tej nocy żadnych dal szych kroków zaczepnych, mimo że już około godziny 23-ej doszła do Witkowa wiadomość o planowanym zamachu w Powidzu. (12). Niekorzystny stosunek sił wskazywał bowiem, że należy szukać pomocy z zewnątrz. Niebawem widzimy przeto członków komendy powstańczej, przemykających się parami na dworzec kolejki powiatowej, by telefonicznie zaalarmować sąsiednie ośrodki polskie. Obecny na stacji naczelnik A. Krüger ustąpił przed siłą, zawiadowca zaś Polak Wacław Kroił oddał się z zapałem do dyspozycji komendy powstańczej. W ten sposób, dotarła do polskiej komendy w Gnieźnie wiadomość o planowanym zamachu w Witkowie i prośba o sukurs. Rozmowę przyjął dyżurujący tejże nocy urzędnik gnieźnieńskiej stacji kolejki, Piotr Mydłach. Równoczesne telefoniczne porozumienie z Lutomskim i obietnica tegoż rychłe go wysłania posiłków z powiatu wrzesińskiego, zezwoliła witkowskiej komendzie powstańczej na bardziej optymistyczną ocenę położenia. W mieście samym nie zaszły żadne zmiany. Tyle, że w ciągu nocy doszło kilkakrotnie do wzajemnego zatrzymywania się patroli polskich i niemieckich. Z tej może przyczyny zjawił się po północy na dworcu kolejki ppor. Pollock na czele patrolu i wezwał komendę powstańczą do opuszczenia budynku. Nader energiczne wystąpienie Hempla uratowało sytuację, a w skutkach komenda powstańcza mogła niezaczepiana już przez nikogo oczekiwać dalszego rozwoju wydarzeń.
Na podstawie wiadomości z Witkowa, komendant Gniezna Zygmunt Kittel wysłał tuż przed przed północą 28 grudnia ekspedycję, której zadaniem było zbadanie położenia i ewentualnie współdziałanie przy likwidacji tamtejszego Grenzschutzu. Rozklekotany samochód wojskowy odmówił jednak tuż za miastem posłuszeństwa, wobec czego delegaci powrócili do koszar gnieźnieńskich, by wystarać się o inny środek lokomocji. Dwie kosztowne godziny upłynęły na przygotowaniach, poczym po godz. 1-szej wyruszyła staroświecka landara, powożona przez Bogdana Mallowa, wioząca delegatów gnieźnieńskiej komendy powstańczej, Stefana Szymczaka, Michała Goeldnera, Tolsdorfa, Ignacego Fornalskiego i Zygmunta Niedźwiedzińskiego. Ekspedycja nie przedstawiała żadnej wartości bojowej gdyż była nieuzbrojona. Tyle, że Szymczak wydał na odjezdnym swemu zastępcy rozkaz, by zebrał pluton powstańczy i kolejką powiatową ruszył w ślad za nim jak najszybciej do Witkowa.
Około godziny 3-ciej dnia 29 grudnia delegaci gnieźnieńscy natknęli na skrzyżowaniu szosy z torem kolejki na oczekującego ich przybycia członka miejscowej komendy, Konieczyńskiego. Z relacji Szymczaka wynikało by, że w budynku dworcowym nikogo z komendy nie było. Wydaje się też dość prawdopodobnym przypuszczenie, że po trudach dnia przywódcy uznali, iż celem zebrania sił lepiej rozejść się do domów na spoczynek, aniżeli czekać w komplecie niewiadome jak długo na sukurs. Z relacji Szymczaka wynika też, że Konieczyński poprowadził delegatów gnieźnieńskich opłotkami do hotelu Knasta. Krótka rozmowa z miejscowym dowódcą wystarczyła do stwierdzenia, że przygotowania na miejscu są po czynione, lecz trzeba działać bez zwłoki, by wyzyskać moment zaskoczenia przeciwnika. Chodziło przede wszystkim o ponaglenie posiłków gnieźnieńskich, co załatwił Szymczak telefonem kolejki powiatowej za pośrednictwem wspomnianego już Mydlacha.
W międzyczasie zaalarmowani przez harcerzy powstańcy poczęli ściągać do lokalu Knasta. Wobec trudności, jakie sprawiało posługiwanie się telefonem kolejki, zapadła około godziny 4-tej decyzja zawładnięcia pocztą. W zamachu na nią wzięła udział część grupy gnieźnieńskiej, a mianowicie Szymczak, Fornalski i Niedźwiedziński (13) a z miejscowych Konieczyński, Paczyński, Pawlak, Fr. Kasprzyk i Bartkowiak. Na poczcie znajdowała się urzędniczka i dyżurny telefonista z komendy Grenzschutzu, który stawił opór i mimo beznadziejnego położenia nie chciał z posterunku ustąpić. Kilka wymownych upomnień zmusiło go jednak do uległości, poczym przy aparacie rozdzielczym zasiadł Niedźwiedziński, który miał łączyć tylko na rozkaz komendy powstańczej. (14). Po udanym zamachu Szymczak i Fornalski powrócili do siedzi by dowództwa, skąd podjęli ponowne próby uzyskania pomocy z zewnątrz. Szymczak rozmawiał też przez telefon z Kittlem, który odmówił jednak posiłków z uwagi na zagrożenie Gniezna. Września nie mogła również udzielić pomocy, ponieważ siły swe wysłała już pod Zdziechowę. Jedyną wolną jeszcze siłą był stojący w Strzałkowie oddział SSiB pod dowództwem ppor. Alojzego Nowaka. Tenże nie od mówił pomocy i obiecał przybyć jak najszybciej do Witkowa oraz nakłonić do udziału w akcji oddział wojska polskiego, stacjonowany w pobliskiej Słupcy.
W trakcie tych zabiegów Fornalski, Goeldner i Tolsdorf udali się na odwach Grenzschutzu do gmachu sądowego, by jako członkowie gnieźnieńskiej władzy rewolucyjnej skłonić żołnierzy niemieckich do zaniechania oporu. (15). Próba skończyła się sprowadzeniem dowódcy odwachu sierżanta S. do lokalu Knasta. Niebawem rozpoczęła się przyjacielska rozmowa. Sierżant był też w danej chwili nie lada osobistością, był przewodniczącym RŻ Grenzschutzu. Dobre słowa i wyśmienity poczęstunek sprawiły że około godz. 6.30 dokonano ciekawej transakcji. Za cenę 50 Mk S. wręczył swym nowym przyjaciołom zamki od 2 ckm Grenzschutzu i rozkazał odwachowi złożyć broń. W największej zgodzie i bez wszelkiego oporu dokonał się w ten sposób pierwszy krok ku likwidacji załogi niemieckiej Witkowa.
Około godz. 7-mej przyjechał kolejką pluton gnieźnieński, którym dowodził Andrzej Jeżak. (16). Wraz z zdobytymi na odwachu około 15 karabinami siły powstańcze wzrosły w danej chwili do około 60 bagnetów, nie licząc nieuzbrojonej masy ochotników. Siły te zezwalały na podjęcie decydujących kroków, tym bardziej, że do komendy polskiej dotarły już pierwsze wieści o sukcesach Powidzan i rozbrojeniu Grenzschutzu w Anastazewie. (17).
Grupa dowódców licząca 8–10 głów udała się przeto przed godz. 8-mą do szkoły, by podjąć rozmowy z por. Kortümem. Dowódca niemiecki czuwał i trzymał swój oddział w pogotowiu bojowym. Już na wstępie komenda powstańcza i delegaci gnieźnieńscy oświadczyli, że uważają pobyt Grenzschutzu w Witkowie za nieprawny i z tej racji domagają się złożenia broni i wyjazdu E 34 w głąb Niemiec. Nie znając ogólnego położenia, dowódca niemiecki żądanie strony polskiej odrzucił, a decyzję ostateczną uzależnił od telefonicznego porozumienia się ze swą komendą w Kruszwicy. Strona polska zgodziła się na to, wiedząc, że przewody są zerwane. Wobec niemożności uzyskania połączenia i w przypuszczalnym zamiarze zyskania na czasie, por. Kortüm zgodził się w końcu na wszczęcie pertraktacji. Zaznaczyć tu należy, że działał nader przezornie i wcale nie okazywał chęci uznania władzy powstańczej lub poddania się bez oporu.
Rozmowy rozpoczęły się po godzinie 8-mej rano w hotelu Knasta. W danej chwili znajdował się już w lokalu ks. dz. Malczewski, który w przewidywaniu wyniku układał w porozumieniu z członkami RR i PRL tekst odezwy, głoszącej upadek władzy zaborczej w powiecie. (18). Rokowania z por. Kortümem i ppor. Pollockiem utknęły jednak na martwym punkcie, gdyż dowódca niemiecki nie chciał żadną miarą zgodzić się na złożenie broni. W trakcie tych rozmów nadjechały na wozach dominialnych posiłki ze Strzałkowa i Słupcy, w sile około 80 bagnetów i otoczyły kwaterę Grenzschutzu od strony południowej. Załoga niemiecka znalazła się w ten sposób w potrzasku, o czym zebranych w lokalu Knasta powiadomił ppor. Nowak i towarzyszący mu nieznanego nazwiska sierżant POW ze Słupcy. Mimo to oficerowie niemieccy nie stracili pozornie animuszu i żądali nadal wypuszczenia oddziału z bronią w ręku, za listem żelaznym. Wobec tego przerwano pertraktacje około godz. 9.30, a podjęto osobne rozmowy z sierż. S. przewodniczącym RŻ Grenzschutzu.
Delegaci zamiejscowi i członkowie miejscowych rad przenieśli się w tym celu na probostwo. Kortüm zaś pozostał w hotelu Knasta i orientował się dalej w terenie, przy czym zdołał rozmówić się telefonicznie z Bilskim, od którego dowiedział się o katastrofie swego plutonu w Anastaszewie. (19). W danym położeniu pozostało dowódcy niemieckiemu tylko pod danie się na możliwie najkorzystniejszych warunkach. Po długotrwałych i uporczywych targach doszło wreszcie do spisania aktu kapitulacyjnego na warunkach, podyktowanych przez stronę polską. Ustęp drugi dokumentu świadczy, że por. Kortüm uzyskał przed poddaniem się telefoniczne połączenie z RRŻ w Poznaniu, która zapewniła mu wolny wyjazd całego oddziału w głąb Niemiec.
Rozmowy na probostwie też dobiegły końca, gdy za cenę wypłaty oddziałowi żołdu za pierwszą dekadę stycznia, sierż. S. zgodził się również w imieniu RŻ na złożenie broni.

PRZYPISY DO ROZDZIAŁU VII
1. Według opisu T-wa. Powstańców i Wojaków im. gen. Hallera w Witkowie (Arch. DOK VII, teka G 74.). Hempel mówił źle po polsku.
2. “Na Hochwurden — wo sind Ihre braven und treuen Mitbürger. Na, meine Herren, geht mal alle ruhig schlafen, lasst euch von euren Frauen mit vielen Federbetten zudecken, dass euch Angstfieber nicht fasst. Wir armen Habenichtse werden dafür sorgen, dass euch kein Harchen gekrümnt wird”. Arch. DOK VII, teka G 74, cz. III.
3. Tamże.
4. Tamże.
5. Tamże.
6. Wspomniany opis. dostarczony przez T-wo Powst. i Woj. zawiera twierdzenie, że niedaleko głównego odwachu, tuż przy północno-zachodnim narożniku Zielonego Rynku znajdowały się baraki szpitalne, w których kwaterować miał drugi pluton niemiecki, dowodzony przez oficera. Była to zapewne kwatera przejściowa plutonu, który po kilku dniach przeniesiono do Wójcina.
7. T-wo Powst. i Woj. w Witkowie podało następujący spis pierwszych powstańców: Wincenty Bartkowiak, Jan Bartoszewski, Henryk Cegielski, Stefan Drella, Kazimierz Graczykowski, Konstanty Graczykowski, Jan, Grześkowiak, Wawrzyn Hanć, Jerzy Hempel, Marcin Jóźwiak, Franciszek Kasprzyk, Stefan Kasprzyk, Kazimierz Kiełczewski, Ignacy Knast, Wacław Konieczyński, Edward Koralewski, Stanisław Kujawa, Marian Kwieciński, Władysław Laskiewicz, ks. dz. Tadeusz Malczewski, Józef Majchrzak, Wacław Matuszak, Aleksander Miłowski, Florian Miśnik, Józef Nowaczyk, Marian Nowicki, Stefan Nowicki, Michał Owczarzak, Karol Paczyński, Leon Paczyński, Stanisław Pawlak, Józef Peikert, Walenty Piskorek, Stanisław Portala, Józef Radliński – ojciec, Józef Radliński – syn, Józef Roesler, Ignacy Rudarczyk, Bernard Rydlewski, Franciszek Rydlewski, Władysław Skiera, A. Sobecki, Stanisław Stanek, Edmund Sypniewski, Jan Strużyna, Stanisław Szczepański, Kazimierz Szcześniak, Jan Szcześniak, Józef Szrejmann, Szczepan Szymański, Franciszek Świerkowski, Franciszek Tomaszewski, Władysław Tomaszewski, Michał Tomczak, Wincenty Walczak, Sylwester Wełnic, Jan Witkowski i Franciszek Wyrski, (Arch. DOK VII, teka G 74, c. III).
8. Tamże.
9. Tamże.
10. Według relacji Franciszka Tomaszewskiego odpowiedź sierżanta, brzmiała następująco: „Hinter die Stadt gehe ich nicht, mit dem polnischen Pack will ich in finsterer Nacht nichts zu tun haben”. Arch. DOK VII, teka G 74, c. III.
11. Tamże.
12. Arch. DOK VII, kwestionariusz 113 Józefa Bilskiego, który podaje: „Witkowo przeczuwało jakąś możliwość w Anastazewie, gdyż po rozbrojeniu konwoju niemieckiego na kolejce w Powidzu, p. Władysław Gaziński potrącił w rozmowie telefonicznej dyskretnie jednemu z Witkowian o postanowionym przedsięwzięciu Powidzan”. Członkowie witkowskiej komendy powstańczej, szczególnie Hempel, twierdzą natomiast, że rozkaz dokonania zamachu na oddział Grenzschutzu w Anastazewie wyszedł z Witkowa w nocy z 28-go na 29-go grudnia.
13. Według relacji Szymczaka w Arch. DOK VII, relacja 4590, potwierdzonej częściowo przez Hempla.
14. Ta część opisu opiera się na relacji Szymczaka. Członkowie komendy witkowskiej, szczególnie Świerkowski twierdzą, że relacja ta, jest nie ścisła. Hempel zaś podaje, że służbę przejęła telefonistka Niemka, któ rą w tym celu sprowadzono z jej mieszkania.
15. Z relacji Szymczaka, potwierdzonej przez Konieczyńskiego. Knast i Świerkowski twierdzą, że te pertraktacje w ogóle nie miały miejsca.
16. Szymczak podaje w swej relacji, że pluton wyruszył na mocy poprzedniego jego rozkazu, wbrew zarządzeniom Kittla. Przybycie posiłków z Gniezna miało wprawdzie dla losów Witkowa decydujące wprost znaczenie. Jako dowód braku dyscypliny wojskowej ilustruje jednak dosadnie warunki, w jakich działały komendy powstańcze.
17. Komendant powidzki Józef Bilski rozmawiał z Anastazewa telefonem kolejki powiatowej początkowo z Szymczakiem (rel. 4950), później z Knastem (rel. 113).
18. Arch. DOK VII, teka G 74, c. m.
19. Tamże, relacja 113.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 sty 2014, 11:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2006, 07:34
Posty: 2127
Lokalizacja: Gniezno
http://youtu.be/AZzPwq6DEZE
Powrót dowódcy, Paweł Cyms Gniezno 27.12.2013 r uroczystości na cmentarzu
Kontynuacja cz.1. http://youtu.be/gO6CdJ1_tfE

Powrót dowódcy, kapitan Paweł Cyms Gniezno 27.12.2013 r Przemarsz ulicami Gniezna
Kontynuacja cz.1. http://youtu.be/gO6CdJ1_tfE
Uroczystości pogrzebowe, przemarsz przez Gniezna na cmentarz. Uroczysty pochowek.
Materiały filmowe z uroczystości
L. Kabaciński
foto : Heliodor Ruciński
http://www.fotosik.pl/u/heliodor1/album/1549607
Film Heliodora Rucińskiego z uroczystości w kościele garnizonowym 27.12.2013
http://www.youtube.com/watch?v=SPJRMqFx4YY

_________________
Ala i Leszek Kabaciński-kabat53
http://www.leszekkabacinskikabat.com/
Springer+-1764iPriebe,Linette ej y
Brzeźniak:Kłecko,Łagiewniki Kościelne,Szamotuły,Koźmin,Obrzycko
Grempka,Srajek/Owczarczak/Majchrzak k/Kościana,Wyskoć,Wławie,Maciejewo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 lut 2014, 00:59 
Offline

Dołączył(a): 27 maja 2008, 14:34
Posty: 2600
Zeszyty historyczne-Powstanie Wielkopolskie
do pobrania w formacie pdf
http://27grudnia.pl/o-powstaniu.html#

_________________
Bożena


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 mar 2014, 23:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 mar 2011, 22:50
Posty: 47
Obrazek
NIGDY NIE WIDZIAŁEM TEJ MONETY.

_________________
Czym różnią się historycy od Boga??? Bóg nie może sfałszować Historii!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 mar 2014, 06:53 
Offline

Dołączył(a): 29 maja 2013, 13:27
Posty: 528
Moneta ta została wybita jako zwykła moneta obiegowa.
Wybito ją w miedzioniklu CuNi w nakładzie 2 513 000 szt.

Pozdrawiam
Marek Szymański


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 mar 2014, 23:27 
Offline

Dołączył(a): 10 mar 2013, 20:21
Posty: 98
Od jakieś czasu pracuję nad materiałem dotyczącym Powstania Wielkopolskiego dla pewnego zbioru. Ma być to zbiór o powstańcach z ziemi swarzędzkiej. Tak się składa, że dwaj bracia mojego pradziadka brali czynny udział w Powstaniu Wielkopolskim. Jeden z nich dowodził I Batalionem Straży i Bezpieczeństwa w Poznaniu, a potem również w bitwie pod Szubinem na odcinku budzyńskim.

_________________
Pozdrawiam
Krzysztof

Poszukuję:
Rau, Rajewski - Wolsztyn, Dąbrówka Wielkopolska, Babimost
Grabianowski, Jazikowski - Biedrusko, Wojnowo, Pępowo
Mielżyński, Adamczyk - Lubstów, Sompolno, Kazimierz Biskupi
Wojtalik, Urbanek - Chotcza Dolna


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 mar 2014, 09:45 
Offline

Dołączył(a): 12 gru 2008, 21:36
Posty: 410
Lokalizacja: Września
Gdyby mieli jakieś nazwiska byłoby łatwiej
Michał


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 mar 2014, 11:23 
Offline

Dołączył(a): 10 mar 2013, 20:21
Posty: 98
Oczywiście.
Chodzi o ppor. Stanisława Grabianowskiego - dowodził Strażą od 28. Grudnia 1919r następnie został przydzielony do pomocy ppłk. Kazimierzowi Grudzielskiemu na froncie północnym. I o Kazimierza Grabianowskiego który brał udział w bitwie o m.in. o Ławicę później w Batalionie Śliwińskiego bierze udział w walkach pod Szubinem.

_________________
Pozdrawiam
Krzysztof

Poszukuję:
Rau, Rajewski - Wolsztyn, Dąbrówka Wielkopolska, Babimost
Grabianowski, Jazikowski - Biedrusko, Wojnowo, Pępowo
Mielżyński, Adamczyk - Lubstów, Sompolno, Kazimierz Biskupi
Wojtalik, Urbanek - Chotcza Dolna


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 mar 2014, 19:58 
Offline

Dołączył(a): 12 gru 2008, 21:36
Posty: 410
Lokalizacja: Września
Czy chodzi o:
Stanisława Grabianowskiego, kapitana, ur. 19.9.1891 r. z 68pp
Kazimierza Grabianowskiego, porucznika, ur. 26.2.1899 służącego w lotnictwie?
Michał


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 mar 2014, 20:26 
Offline

Dołączył(a): 10 mar 2013, 20:21
Posty: 98
Tak. Wujo Stanisław Grabianowski kapitanem mianowany został trochę później. W trakcie Powstania był stopnia podporucznika, a wujo Kazimierz Grabianowski był szeregowym piechoty, a przeszedł w stan spoczynku w stopniu majora w lotnictwie brytyjskim.

_________________
Pozdrawiam
Krzysztof

Poszukuję:
Rau, Rajewski - Wolsztyn, Dąbrówka Wielkopolska, Babimost
Grabianowski, Jazikowski - Biedrusko, Wojnowo, Pępowo
Mielżyński, Adamczyk - Lubstów, Sompolno, Kazimierz Biskupi
Wojtalik, Urbanek - Chotcza Dolna


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 mar 2014, 23:52 
Offline

Dołączył(a): 12 gru 2008, 21:36
Posty: 410
Lokalizacja: Września
Może byłoby łatwiej, gdybyś zamieścił wszystko co wiesz o tych osobach, a społeczność wtg poszerzyła zakres wiadomości.
Michał


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 mar 2014, 00:00 
Offline

Dołączył(a): 10 mar 2013, 20:21
Posty: 98
Tak też zrobię jak materiał będę miał gotowy i kompletny.

Poszukuję wciąż informacji o pozostałych braciach Teofilu, Romanie oraz o Wiktorze. Niestety nie ma ich w spisach Powstańców, a w przekazie rodzinnym pozostały informacje iż brali Oni udział w Powstaniu Wielkopolskim.

_________________
Pozdrawiam
Krzysztof

Poszukuję:
Rau, Rajewski - Wolsztyn, Dąbrówka Wielkopolska, Babimost
Grabianowski, Jazikowski - Biedrusko, Wojnowo, Pępowo
Mielżyński, Adamczyk - Lubstów, Sompolno, Kazimierz Biskupi
Wojtalik, Urbanek - Chotcza Dolna


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 mar 2014, 07:34 
Offline

Dołączył(a): 12 gru 2008, 21:36
Posty: 410
Lokalizacja: Września
Stanisław
urodzony w Wojnowie (Oborniki)
Fernsprechabteilung nr 521 (radiowiec)
zaginął 1918

Wiktor
muskieter
urodzony w Biedrusku
lekko ranny w 1915 r. w walkach 22.01. i od 16 do 28.02.1915 r.
służył w 6 kompanii IR 135
Michał


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 mar 2014, 10:25 
Offline

Dołączył(a): 10 mar 2013, 20:21
Posty: 98
Dzięki za informacje. O Stanisławie wiedziałem, że był radiowcem.

Znalazłem informację w Gazecie Wągrowieckiej z 1925r:
http://1drv.ms/OK3YeX

Szkoda, że nie ma imienia. Ale skłaniam się, że chodzi tu o Stanisława, bo przebywał jakiś czas w Niemczech. W jego karcie mam dziurę po 1924r, ale po tym roku był On w stopniu Kapitana.

_________________
Pozdrawiam
Krzysztof

Poszukuję:
Rau, Rajewski - Wolsztyn, Dąbrówka Wielkopolska, Babimost
Grabianowski, Jazikowski - Biedrusko, Wojnowo, Pępowo
Mielżyński, Adamczyk - Lubstów, Sompolno, Kazimierz Biskupi
Wojtalik, Urbanek - Chotcza Dolna


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 mar 2014, 13:34 
Offline

Dołączył(a): 12 gru 2008, 21:36
Posty: 410
Lokalizacja: Września
Piotr Grzeczka w swej książce "Moje wspomnienia z walk o niepodległość Polski" Budzyń 1937:

"Z końcem stycznia 1919 r. przyjechał do Budzynia oficer artylerii podpor. Bartkowski. Miał on rozkaz tworzenia w naszym mieście batalionu piechoty. Lippokowi zaś powierzono nieco później tworzenie Straży Ludowej. Energiczny i rzutki oficer, którego powstańcy cenili bardzo, zabrał się do pracy, i nie szczędząc trudu i mozołu w krótkim czasie uformował baon, który z początku miał nazwę: Baon budzyński 4 pułk. Strzel. Wielkopol.
W skład baonu budzyńskiego weszły:
...1 komp. Gnieźnieńska...
Z kompanią Gnieźnieńską przybył do Budzynia podpor. Grabianowski. Do niej przyłączono II komp. Rogozińską i przyjęła nazwę drugiej kom. baonu budzyńskiego później 6 kompanii. Dowództwo nad 6 kompanią objął Antoni Skotarczak".
Michał


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 mar 2014, 13:41 
Offline

Dołączył(a): 10 mar 2013, 20:21
Posty: 98
Znam to opracowanie. Tak chodzi tu o Stanisława Grabianowskiego.

_________________
Pozdrawiam
Krzysztof

Poszukuję:
Rau, Rajewski - Wolsztyn, Dąbrówka Wielkopolska, Babimost
Grabianowski, Jazikowski - Biedrusko, Wojnowo, Pępowo
Mielżyński, Adamczyk - Lubstów, Sompolno, Kazimierz Biskupi
Wojtalik, Urbanek - Chotcza Dolna


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 mar 2014, 13:50 
Offline

Dołączył(a): 12 gru 2008, 21:36
Posty: 410
Lokalizacja: Września
Może byłoby łatwiej, gdybyś zamieścił wszystko co wiesz o tych osobach, a społeczność wtg poszerzyła zakres wiadomości.
Michał


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 mar 2014, 13:51 
Offline

Dołączył(a): 10 mar 2013, 20:21
Posty: 98
Odczytaj PW.

_________________
Pozdrawiam
Krzysztof

Poszukuję:
Rau, Rajewski - Wolsztyn, Dąbrówka Wielkopolska, Babimost
Grabianowski, Jazikowski - Biedrusko, Wojnowo, Pępowo
Mielżyński, Adamczyk - Lubstów, Sompolno, Kazimierz Biskupi
Wojtalik, Urbanek - Chotcza Dolna


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 sie 2014, 07:14 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 paź 2008, 19:06
Posty: 541
Lokalizacja: Poznanianka obecnie woj.mazowieckie
Witam
artykuł na wp.pl "Zwycięskie powstanie wielkopolskie, czyli wielka odwaga i świetne planowanie Polaków"

http://historia.wp.pl/title,Zwycieskie- ... omosc.html

Pozdrawiam.Beata

_________________
Poszukuję
Rodziców Kazimierza Jelonka ur.03.03.1919
Rodziców pary młodej -Adalbert Miśko i Caecilie Płatek-ślub Bnin 10/1848
Akt ślubu-Simon Płatek i Catharina Wawrzyniak (okolice Kórnika)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 lut 2019, 10:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 sty 2017, 21:46
Posty: 31
relacja z rekonstrukcji historycznej "Wyzwolenie Wolsztyna 1919"

http://www.powiatwolsztyn.pl/powstanie/ ... 02019.html

_________________
Pozdrawiam,
Izabela

poszukuję rodziny: Leszczyńskich, Lisy (Kalisz, Pleszew i okolice), Górznych i Jurkiewicz (Grodzisk Wlkp i okolice), Słaboszewskich (Jarocin, Cielcza i okolice) oraz rodzin z nimi spokrewnionych- Maliński, Gogolewski, Neumann, Sobczak


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL