Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 24 paź 2019, 00:50

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 702 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15
Autor Wiadomość
PostNapisane: 06 paź 2019, 18:53 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 3962
cd. rok 1882

Numer 161

Zarżnięta na bóźnicy.

Dzisiaj nareszcie możemy zapisać zeznanie samego rzezaka Schwarca, które dowodzi tego czemu, przeczyli "Gazeta Toruńska, " a za nią i "żydziak" warszawski. Schwarc przyznał się, iż Esterę zarżnął zupełnie w swojim charakterze rzezaka synagogi, czyli na cel obrządku żydowskiego, jaki się tam mógł praktykować i dawniej od czasu do czasu.
Rzezak synagogi, Schwarc, z początku zapierał się wszystkiego i głosił, że między nim a zamordowaną nie ma nic wspólnego, że nic o Esterze nie wie. Daremnie pan Bary, sędzia śledczy, nakłaniał go, żeby się przecież nie wypierał bo są przeciw niemu zbyt wyraźne zeznania; napróżno zwracał mu uwagę na to, że się plącze w tym co powiada teraz a co powiadał dawniej; napróżno wykazywał mu że świadkowie wiarogodnie wyrzekli przeciwko niemu rzeczy dotyczące miejsca jego pobytu, czasu, różnych okoliczności, tak że się już wykręcić nie może; Schwarc stał jak zakamieniały.
Po pierwszy raz skruszał i doznał pewnego wzruszenia, gdy ten, który trupa Estery zakopał, powiedział mu w oczy, że tego trupa od niego otrzymał. Kiedy mu tego Kopacza stawiono przed oczy, wtedy twarz jego pokryła się śmiertelną bladością, a kolana trząść się pod nim zaczęły.
Kopacz, a pomocnik w zbrodni, powiedział mu wręcz, że on to musi być Estery mordercą, kiedy on mu trupa wydał. Kopacz wręcz powiedział, że i on miał na Schwarca czyli Scharfa porozumienie, iż on dziewczynę zażgał.
Rzezak Schwarz, usłyszawszy to wszystko stracił głos i trząść się zaczął na całym ciele.
Wtedy rzekł sędzia:
Przecież teraz nie będziesz się już więcej zapierał, że ty to jesteś mordercą Estery. Ten człowiek dał świadectwo przeciw tobie. Czy jeszcze się tego wypierasz?
I Schwarc nie wyparł się więcej.
To zeznanie było zwrotem w toku całego śledztwa. Ów człowiek, który trupa chował, bojąc się, żeby go nie posądzono o to, że jest wspólnikiem morderstwa, wydał wszystko, co tylko wiedział. Z tych samych pobudek wykrył też wszystko i ów flisak ruski, który wiózł ciało fałszywej Estery aż do Tisza-Dada.
Od chwili jak ci dwaj pomocnicy powiedzieli wszystko co wiedzą, zaczęła się sprawa wyjaśniać, i sędzia mógł dochodzić do kłębka, ów kłębek jest taki:
że Esterę zamordowano w bóżnicy, że Esterę zamordowano w celach religijnego obrzędu.
"Israel nefandum scelus andet morte piandum", pisał opat Lehnina przed kilkuset laty:
"Izrael odważy się na niesłychaną zbrodnią, za którą odpokutować musi śmiercią".
Jeżeli wyrok w tej sprawie zapadnie taki, jak go sędzia śledczy prawie przygotował, to proroctwo lehnińskie potwierdzi się w nowej okazałości.
I teraz, tak jak dawniej, powtarzamy, że nie na wszystkich żydów rzucimy przez to potępienie, choć jedna sekta lub bóżnica zbrodnią religijną popełniła.
Lecz słuchajmy dalej, co pisze gazeta "Hon"; półurzędowa.
Zestawia ona w dłuższym artykule uporządkowany obraz tego co się dotąd stało:
oskarża tamtejszych żydów w ogólności iż postępowaniem swoim stali się poniekąd wspólnikami zbrodni. Zbrodnia byłaby się nawet może nie odkryła, gdyby nie to, że wszyscy żydzi zaczęli biadać i narzekać jak tylko się sprawa zaczęła rozgłaszać.
"Hon" gani przedewszystkim postępowanie Heumanna żyda, adwokata, który śmiał rzucić potwarz na posłów Istoczy i Onody, tych co sprawę Estery pierwsi wnieśli do sejmu madziarskiego. Heumann miał tę bezczelność, że twierdził, iż ci to posłowie trupa Estery skryli. A czemu to twierdził?
Żeby uwagę publiczną od Żydów odwrócić. "Hon" słusznie powiedział, że Heumann postąpił sobie bardzo niezgrabnie.
Niestety, dotąd nie wiadoma, gdzie trup Estery. Znowu otrzymał sędzia list, gdzie mu wskazują inne miejsce dla trupa - ale tych doniesień już były setki, wszystkie daremne.
Wiele rodzin żydowskich tamtej okolicy okazało chęć przejścia na wiarę chrześcijańską.
Minister sprawiedliwości Pauler obiecuje ciągle obszerne sprawozdanie dla ludności bardzo już zaniepokojonej.
Sami adwokaci, obrońcy aresztowanych żydów, co dawniej przeczyli i mówili że tu nie było "mordu religijnego", tylko mord zwyczajny, teraz ucichli i mówią, że to "mord z zabobonu."
Ciągle jeszcze różni żydzi starają się o to, żeby sąd wywieść w pole. Mieszkający w Tisza Lök żydzi Weinberger, Lissauer i Gross już dawno mieli być słuchani - ale tak kręcono, że ich wypuszczono z przesłuchów. Teraz dopiero ich wysłuchują.
Co do fałszywego trupa, to nagromadzono bardzo wiele materyjału do wyjaśnienia sprawy; dotąd przecież nie wiadoma, kto kazał trupa podsunąć. Podobno i pod tym względem są już pewne poszlaki, ale sąd z ostrożności ich nie ogłasza. Mówią tylko, że cały świat ma się przygotować na wielkie niespodzianki.
...
Wspomnienie pośmiertne.

Dnia 13go Lipca w Styryi w Fürstenhofie w najsilniejszym stanie zdrowia, wskutek niespodzianej choroby, zgasł w szesnastej wiośnie Jan Kwilecki, najstarszy syn, tak powszechnie szanowanych rodziców, Barbary z Mańkowskich i Stefana hr. Kwileckiego na Dobrojewie.
Możnaby sądzić, że o tak krótkim żywocie nie ma się co rozpisywać - tutaj jednak przeciwnie; bo obok niezrównanej boleści Rodziców przy stracie ulubionego dziecka, godzi się wspomnieć i dla innych dzieci uwydatnić, jakie to dziecko umarło, uwydatnić ono nad miarę czułe serce i tę duszę wyniesioną nad poziom świata; tę dojrzałość umysłu, moralność, pobożność, która była budującym przykładem dla wszystkich, co znali nieodżałowanego ś.p. Jana.
Jak w głębi morza są ukryte drogocenne perły, tak wśród wielkiego oceanu świata są ciche, nieocenione skarby, które gdyby były znane ogółowi, wzniecałyby podziwienie! Taką perłą był zgasły szesnastoletni młodzieniec! Zacność, prawość, skrupulatność sumnienia, czystość duszy, były u niego rzeczywiście nadziemskie!
Skwapliwość do podawania ręki cierpiącym i głęboka pobożność wzbudzały podziw w rodzinie, w sąsiadach i w wiejskich gromadach. W solennym dniu pierwszej Komunii świętej tak był przejęty tym świętym obrządkiem, że dusza jego zdawała się być jakby ku niebu wzniesiona.
Wtenczas wyrzekł te pamiętne i piękne słowa:
"Szczęśliwy, kto w taki dzień umiera."
Miłość i cześć dla matki były niezrównane.
Ta miłość była dla niego drugą religiją, po Bogu, matka! Ilekroć matka zapadała na zdrowiu, już syn stawał się smutnym, złamanym i łzami zalanym; a kiedy razu pewnego przytomni z jego łez się śmiali, powiedział te rzewne słowa: "A na cóż lepszego Bóg nam dał łzy, jeżeli nie na to, żeby płakać dla matki ?"
Słowem, tak dziwme, tak prędko dojrzewał ten ziemski owoc, jakby go Bozka łaska w niebieskiej krainie hodowała; tak młody, a był już matce we wszyskiem podporą i pomocą, ojcu pomocą i pociechą, młodszym braciom aniołem opiekuńczym.
Stracić dziecko już wychowane jest niezawodnie ciężkiem nieszczęściem, ale stracić takie, jest nieszczęściem w większym zakresie, bo przy takich zaletach serca i duszy, zgasły i nieodżałowany młodzieniec byłby bezwątpienia znakomitym obywatelem kraju, któryby był rozszerzał głęboko zaszczepione uczucia wiary, gorącej miłości Ojczyzny i głęboko zakorzenioną miłość domowego ogniska. I wtenczas kiedy właśnie zaczynał być chlubą rodziców, chlubą dla kraju, kiedy był przykładem dla braci współtowarzyszów, wyrwany został z pomiędzy tych co go kochali. Bóg jakby mówił, że dla tak czułego serca, świat, na którym żył, był za pusty, za zimny; że dla tak czystej duszy są w niebiosach inne szczęścia kosztowności.
Tu tymczasem na ziemi, nie masz już, o! nie masz dla zalanych łzami rodziców, dla braci i dwóch sędziwych Babek innej pociechy, jak ta jedna tylko, że takie dziecko chyba prosto w Bozkie poszło objęcia !...
.
Nekrolog
Nabożeństwo żałobne za duszę
ś.p. Jasia Kantego Kwileckiego
i złożenie zwłok do grobu familijnego w Kwilczu odbędzie się w Czwartek, 20go Lipca, o godz. 11tej przed południem.
W głębokim smutku pogrążeni (1012)
Rodzice.

...
Przybyli do Poznania
dnia 17go Lipca.

Kamieńskiego Hotel de Berlin.
Ks. prob. Bogusiewicz z Ostrowa,
Dutkiewicz z Głogowa,
Wize z familią z Michorzewa,
Głębocki z Psarskiego,
Mikołajewski z Brodnicy,
Skąpski z Mogilna,
Lohmyer z Berlina
Lehmann z Inowrocławia,
Köller z Rosenbergu,
Rink z Witten,
Baron Lerchenfeld z Tworzymirek,
Pani Więcchowska z Lipnicy.
...
Wiadomości potoczne.
Poniedziałek, dnia 17go Lipca.

- Mowa, jaką pan Jarosław Herse miał na ratuszu do strzelców przybyłych do Poznania, była jak na dzisiejsze czasy pruskie i kulturkampfowe bardzo umiarkowana, że tak powiemy, przyzwoita.
Pan burmistrz nie bał się wymienić wszystkich królów polskich, którzy dla bractwa strzeleckiego byli dobroczyńcami. Z polskich uczestników tej niemieckiej uroczystości wylicząją pana radzcę Chlebowskiego. Obiad na strzelnicy jadło 300-400 osób, poczem nastąpił "ein gutmüthiges Tanzchen", jak mówi Pindterek poznański. Był też "der feurige Macur", którego podobno 8 par tańczyło.
...
+ Dnia 14go bm umarli:
śp. Zofija Połczyńska z Wysoki w 14stym roku życia
Nekrolog
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publica ... 0390&tab=3
Dziennik Poznański 1882.07.16 R.24 nr160 - 14/26 - str.5

Tadeuszek Dąmbski w Konarach.
Nekrolog
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publica ... 0390&tab=3
Dziennik Poznański 1882.07.16 R.24 nr160 - 14/26 - str.5
...
- Hr. Grudziński kupił wieś Borzejewo (1800 mórg) w pow. Średzkim od wdowy Berwin za cenę 315 tysięcy grzywien. Brawo!
...
Nekrolog

Dnia 16go bm. po długich i ciężkich cierpieniach, opatrzony św. Sakramentami, zakończył w Mieleszynie życie doczesne, najdroższy Mąż i ojciec nasz
Kazimierz Kalkstein
licząc lat 45.
Eksportacyja odbędzie się we Wtorek, dnia 18go bm., do kościoła
parafijalnego w Sokolnikach o godzinie 6tej wieczorem, nabożeństwo zaś żałobne i spuszczenie zwłok do grobu familijnego nazajutrz o godz. 10tej rano, o czem donoszą krewnym i znąjomym w smutku pogrążeni
Żona z dziećmi.
(1015)
.
Kazimierz Kalkstein, USC Kłecko, akt zgonu Nr.56/1882:
https://szukajwarchiwach.pl/53/1870/0/4 ... 43YJDQOHpQ
Nekrolog
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publica ... 0390&tab=3
Dziennik Poznański 1882.07.18 R.24 nr161 - 15/26 - str.4
...
Nekrolog

Dnia 16go bm., o godz. pół do 2giej, zasnął w Bogu, opatrzony św. Sakramentami, emeryt nauczyciel
śp. Kaźmierz Borowicz
w wieku 82 lat w Bonikowie p. Kościanem, o czem
donoszą krewnym i przyjaciołom pogrążeni w smutku
Żona z dziećmi.
(1014)
.
Kazimierz Borowicz, USC Kościan, akt zgonu Nr.52/1882:
https://szukajwarchiwach.pl/34/424/0/3. ... VJQP1TFdSw
Nekrolog
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publica ... 0390&tab=3
Dziennik Poznański 1882.07.18 R.24 nr161 - 15/26 - str.4
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 paź 2019, 03:30 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 3962
cd. rok 1882

Numer 162

Korespondencje Gońca Wielkop.


Z nad Dobroczni, pow. Krobski, 16go Lipca.
Wreszcie zadźwięczała kosa na dojrzałem po części zbożu i już oczekiwane żniwo w naszej okolicy na dobre się rozpoczęło. Zbiór zboża będzie w tym roku bogaty, gdyż nie tylko kłos ziarna wielkiego pełen, jest wielki i liczny, ale i źdźbło wysokiego i grubego doszło wzrostu.
Ztąd więc nie powinno być biedy. Tylko myszy polne we wielkich gromadach się już pojawiają, podcinają już nawet stojąco jeszcze źdźbło, tną i niszczą miejscami żyta. Tak przynajmiej się zdarza około Konar, wiosce nad Szpatnicą położonej.
Z nader łagodnej i niebywałej zimy, pięknego czasu wiosennego i zupełnie prawdziwego początku lata, możnaby spokojnie sądzić, że stan zdrowia naszego nie ulegnie szkodliwyn. pływom choroby, i że w tym roku zdrowie ludziom sprzyjać będzie musiało. Atoli przeciwny skutek się okazał. Choróbska zaraźliwe, jak żarnice, szkarlatyna i ospa, a nawet i biegunka już prawie od zaczęcia się zimy z małemi przerwami dotąd trwają. W niektórych miejscowościach, jak w Pakosławiu, Krobi itd., rozmiary tych chorób są dość wielkie, tak nawet, te szkoły pozamykać musiano.
Niektóre szkoły, jak w Konarach, Górce, Woszczkowie, Kołaczkowicach, Skoroszewicach i inne rozpoczęły wczoraj, tj. 15 t.m. tegoroczne żniwne ferye. Wprawdzie miały się takowe dopiero 24go b. m. zacząć, rychlejsze jednakże żniwo zmusiło nauczycieli do prędszego zamknięcia szkoły.
W pierwszym czasie Lipca rozporządził pan lantrat tutejszego powiatu, żeby w czasie żniw wszystkie wyszynki, oberże itd. pilnowały jak największego umiarkowania we wydawaniu gorących napojów, na publiczne zaś tańce pozwolenia wcale nie dawano. Przecież wbrew temu podpił sobie w Piątek pewien gospodarz ze Zakrzewa, wioski pod Sarnową leżącej, a jadąc galopem z targu z Rawicza przez rynek w Sarnowie, najechał jadącego przed nim kramarza z Konar N. i złamał mu oś i koło. Nadbiegła policyja wzięła pana brata do protokółu i ściągnęła 15 Mr. kary. Oś i koło oddano na koszt najeżdżacza do reparacyji, sprawunki kramarza pokładziono na wóz pierwszego i zmuszono go do odstawienia ich do Konar. Biedne koniska zawiozły zasypiającego do domu.
Boleśniejszą jeszcze rzecz donoszę. Gospodarz pewien ze Sobiałkowa, który, jak mówią, przedtem większą miał posiadłość, lecz przez zaczęste bratanie się z kieliszkiem takowe utracił, zginął marnie w Piątek, i to wskutek nadmiarowego upicia się. Od 6go t.m. dziennie pijanym będąc, przesiedział czas następny w tamtejszej karczmie, gdzie go też kara nie minęła, bo żywym do domu nie wrócił. Potoczył się w karczmie, wywrócił i trupem legł na ziemi.
(Nie ma jak Galicya! Tam kara jest i na pijaka i na szynkarza, który pijakowi dolewa. Przy. Red.)
...
Jarocin, dnia 14go 1882.
W Środę dnia 12go t. m. odbyła się znowu i to po 3ech latach przerwy przechadzka dzieci polsko-katolickiej szkoły w Jarocinie do parku zdrojowego, posiadłości pana hr. Radolińskiego. Rano o godz. 7mej odprawiła się na ten cel w tutejszym kościele parafijalnym msza św. zapłacona ze składek, na którą się stawiło 280 dzieci z swymi nauczycielami obywatelstwem miasta.
Na miejscu zabawy zebrali się liczni obywatele miejscowi i zamiejscowi różnej narodowości, wyznania i stanu. Jako napierwsza zjawiła się hr. T. z S. przywożąc ze sobą lszy sądek mleka dla dzieci, które się tem świetnie uraczyły. Widzieliśmy dalej dzieżawcę, szanownego p. O. z C, który dwa sądki mleka dla dzieci przywiózł. Był tam także ukochany i miły nasz radzca, p. M., byli sędziowie miejscowi, dalej urzędnicy sądu i nauczyciele obcych szkół i wyznań. Słowem, wszystkie prawie warstwy wyższych i niższych stanów były obecne, a wszystko się krzątało miło i chętnie, albo tańczyło na obszernej murawie podług akordów muzyki pana B., który bardzo dużo i ładnie nam przygrał ze swoją orkiestrą. Około godz. 9tej wróciło wszystko w pięknym porządku przy dobrym humorze i dość dobrem powietrzu.
Wszystkiemu Szan. Państwu, które nas godną swą obecnością uczcić i darami ucieszyć raczyło, wszystkim zacnym obywatelom Jarocina i okolicy za ich składami i zachowanie się wzorowe, składamy w imieniu dzieci naszych serdeczne staropolskie "Bóg zapłać."
...
Szarada.

Kto pierwsze drugie pieniądze
Trzecie czwarte pod wrzeciądze
I sądzi, że panem świata,
Że może uciskać brata,
Głuchym być na klęski kraju:
Ten niechaj w lichwiarzy raju
Mieszka - aż śmierć go zawoła.
Dla Polaka inna szkoła.
Całość tej szkoły wyrazem.
Tam pod cudownym obrazem,
Kapłan ustrojon w bieliznę
uczył, jak kochać Ojczyznę,
Jak w obronie swego ludu
Stojąc, dokażesz i cudu.
...
Znaczenie szarady z nm 154 "Gońca W.":

Kanossa.

I.

Dwa widma stoją groźnie przed niewiernych okiem,
1 straszą ich na jawie i straszą ich we śnie,
I wszędzie się za nimi wloką ciężkim krokiem,
1 co chwila nad uchem zajęczą boleśnie.
Polaka i to jedno widmo - widmo krwią zbryzgane,
I z cierniową koroną na schylonej głowie,
I ręce jej i nogi krwią zafarbowane,
A w każdej ręce trzyma miecza po połowie!
Kanossa i drugie widmo - we mnicha kapturze,
Boso, we włóczennicy, rózgę trzyma w ręku,
A w około jej głowy grzmią alpejskie burze,
Oczy łez pełne, a pierś ciężka, pełna jęku.
Po nad widm tych głowami dwa obłoczki szare
A z tych obłoków duchów brzmią tajemne glosy:
Za Polskę i Polaków i ich starą wiarę,
Do Kanossy! do Kanossy! do Kanossy!
Chochlik.

II.
Kanossa to przypomina,
Gdzie kolana Henryk zgina,
By przebłagać Kościół święty,
Powrócić mu honor wzięty.
Z prześladowań Polska słynie,
Lecz i tryumf jej nie minie,
Kanosa też nie daleka,
Chociaż Książę nieco zwleka.

Oprócz tego trafne rozwiązania nadesłali pp.:
Franc. Rydzy I i II. z Popowa,
Agnieszka Schlabs z Pleszewa,
Franc. Janowski z Czarnkowa,
Anna Garczyńska z Zbąszynia,
Ertel z Daniszyna,
Molski i
R. Grus z Tarandu,
Barciszewski z Mchów,
Wandzia Niesiołowska z Chrustowa,
A. Barczak z Papros,
N. z Konar,
Stefan Czyżak z Gorzyc,
J. Maćkiewicz z Turwi,
Stan. Szałkowska z Bnina,
Antoni Klemczak z Wilkowa,
Jadwisia Kokosińska i
Marynia Borecka z Koźmina,
Napieralski z Kluczewa,
Maryja Wiśniewska i
Marynia Pierzchała z Lechlina,
Jadwiga Bartach z Siedmiorogowa,
Rozalija Barczyńska z Margonina,
Em. Zielińska z W. Jezior,
Wiktor Gładysz z Poznania,
Teodora Bogorska z Kiszyna,
A. Urbanowicz z Krotoszyna,
Marcin Szymiszek z Nabyszyc.
...
Wiadomości potoczne.
Wtorek, 18go lipca.

- Wczoraj wieczorem po trzydniowym upale uciążliwym przeciągała nad miastem naszym burza, idąca z okolic północno-wschodnich. Skutkiem ulewnego deszczu temperatura znacznie się zniżyła. W Niedzielę i Poniedziałek mieliśmy 30 stopni ciepła w cieniu, wedle Roaumura.
https://www.metric-conversions.org/pl/t ... lsjusz.htm
Réaumur
Skala Réaumura znana także jako "podział oktodecymalny", jest skalą temperatur, w której punkt zamarzania i wrzenia wody wynosi odpowiednio 0 i 80 stopni. Skala została nazwana na cześć René Antoine Ferchault de Réaumura, który jako pierwszy zaproponował podobny system w roku 1730.
konwertuj z Réaumur do Celsjusz (...)
https://www.convertworld.com/pl/tempera ... aumur.html
Reaumur, temperatura
Wpisz liczbę Reaumur, które chcesz przekonwertować w polu tekstowym, aby zobaczyć wyniki w tabeli. (...)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Skala_R%C3%A9aumura
Skala Réaumura – jedna ze skal termometrycznych, wprowadzona w 1731 roku przez francuskiego fizyka R.A.F. de Réaumura (1683 1757), często używana w Europie Środkowej do początków XX stulecia.
W skali Réaumura temperatura topnienia lodu wynosi 0 °Ré, a wrzenia wody 80 °Ré, dlatego 1 °C odpowiada 0,8 °Ré.

i wiele innych stron
...
- Plac Wilhelmowski coraz to nową jakąś otrzymuje ozdobę.
Do ostatnich, oprócz poustawianych już dawniej w ziemię dość gustownie doniczek z kwiatami, zrobiono w końcu Placu od strony biblioteki Raczyńskich grotę z brył stopionej cegły.
Wewnątrz groty woda sączy z improwizowanych skał, i spływa do wewnętrznego zagłębienia mającego spodem odpływ, a pomiędzy szczelinami skał, czyli raczej brył ceglanych wyrastają różnorodne kwiaty górskie. W Sobotę po raz pierwszy sączyło to źródło górskie. Obok tych ozdob Placu Wilhelmowskiego, oby także wynaleziono środek skuteczny dla ocalenia kasztanów na Alei, aby i te nie zmarniały.
...
- W teatrze naszym rozpoczną się wkrótce prace celem zabezpieczenia publiczności w razie pożaru. Zmienionym zostanie oświetlenie gazowe oraz sprawiona ma zostać kurtyna żelazna. Funduszu na te wydatki dostarczy podobno pewien obywatel z Księztwa, tak że fundusz żelazny, jak pisze "Dzień. Pozn." naruszonym nie będzie i być nie może.
...
- Pan baron Graeve z Borku kupił na licytacji w Kaliszu dobra Biskupice w pow. sieradzkim za 380,000 rubli. Mąjątek ten ma 154 włók ziemi.
...
- W Niedzielę kąpało się kilku chłopców we Warcie, w pobliżu targowiska. Jeden z nich, 10letni chłopiec, dostał się na zator, i woda go uniosła.
Pewien czeladnik stolarski, widząc to, rzucił się w rzeczach do wody i dawszy nurka, wydobył z własnem niebezpieczeństwem już tonącego, którego po krótkim ceraniu udało się przywrócić do życia.
...
- Dotychczasowy sędzia okręgowy, p. Miernicki ze Strzelna, potwierdzony został adwokatem przy sądzie okręgowym w Inowrocławiu.
...
- Zeszłego Czwartku utopił się przy kąpaniu w jeziorze trzemeszeńskim czeladnik błachnierski.
Dotychczas ciała nie odnaleziono.
...
- W Jelonie pod Kcynią zakłuły pszczoły 4 źrebaki. Strata właściciela wynosi 1500 grz.
...
- W zeszłą Sobotę było w Bydgoszczy tak gorąco, iż kilka osób na ulicy zemdlało i dopiero za pomocą lekarskich środków zostało przywróconych do przytomności.
...
- Pruska kawalerya będzie odtąd uzbrojoną także w sześciolufowe rewolwery.
...
- Z Bydgoszczy donoszą, że stan zdrowia osób uszkodzonych przy zwaleniu się trybuny podczas wyścigów jest zadawalniający.
Prezesowi regencyjnemu Tiedemanowi obandażowano nogę gipsem.
Pana Alvensleben będzie można za tydzień przewieźć do Ostromecka, może wodą; stan jego nie budzi obawy.
...
- Inspektor szkolny i prow. Hubert podziękował za inspekcyją miejscową nad szkołą dziewczęcą w Kępnie i takową oddano rektorowi progimnazyum, dr. Martinowi.
...
- Z dniem 1go Lipca został otwarty nowy urząd pocztowy w Modliszewku, który powierzono tamtejszemu nauczycielowi p. Jarczewskiemu.
...
- W Berlinie odbędzie się dnia 23go b.m. o godz. 3ciej na cmentarzu Jerusalemer Kirchhof odsłonięcie pomnika śp. Karola Foerster .
Oby jak- więcej Polaków na tę uroczystość się zebrało.
http://rep.up.krakow.pl/xmlui/handle/11716/1568
Karol Forster:emigracyjny działacz, pisarz i wydawca : 1800-1879 (...)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Forster
Karol Forster (1800-1879) – polski pisarz i poeta. W czasach Królestwa Polskiego był urzędnikiem wojskowym i cywilnym.
Po powstaniu listopadowym wyemigrował do Paryża. Po 1848 mieszkał w Niemczech (między innymi w Berlinie), początkowo jako korespondent paryskiego czasopisma "La Patrie". (...)
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Forst ... 02031.html
Forster Karol, ur. 26 XI 1800, Warszawa, zm. 9 XI 1879, Berlin,. działacz polit., pisarz, publicysta i wydawca;.
w powstaniu listopadowym 1830–31 m.in. adiutant gen. J. Krukowieckiego; na emigracji związany z Hotelem Lambert, od 1849 jego agent polit. w Berlinie; popularyzator wiedzy społ.-ekon.; nakładca serii "Biblioteka Podręczna" (t. 1–20, 1857–65); autor m.in.: Powstanie narodu polskiego w r. 1830–31 (1873), Z pamiętników Krukowieckiego (1906) oraz prac z życia kult. i obyczajowego Francji.

i wiele innych stron
...
Ofiara trojakowa
na fundusz subwencyjny teatru polskiego za pośrednictwem pani Więckowskiej 2 marki, jako kara od kilku Panów za zbyteczne używanie niemieckich wyrażeń.
...
Na budowę kościoła kat. w Raszkowie złożyli:
Stanisław Brzozowski 60 fen.,
Wiktoryja Brzozowska 10 fen.,
Andrzej i Marynia Rytszel 20,
Maryanna Piłowska 25,
Józef Górski 50.
...
Nekrolog

Dnia 16go bm., o godz. pół do 2giej, zasnął w Bogu, opatrzony św. Sakramentami,
emeryt nauczyciel śp. Kaźmierz Borowicz
w wieku 82 lat w Bonikowie p. Kościanem, o czem donoszą krewnym i przyjaciołom pogrążeni w smutku
Żona z dziećmi.
...
cdn.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 702 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL