Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 19 sty 2018, 00:29

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 319 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7
Autor Wiadomość
PostNapisane: 21 gru 2017, 19:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 2717
Lokalizacja: Poznań
Haniu, nic mi nie wiadomo, żeby ktoś z mojej rodziny miał knajpę, ale dwie ajsbajny i krzan od Dymeckiego już mam na Sylwestra :-)

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2017, 16:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 paź 2007, 08:22
Posty: 1826
Lokalizacja: Poznan
Heniu, krzan od Dymeckiego, gdzie to sie kupuje ? Jesli dobry to kupie no bo ajsbajna
bez krzanu nie ma sensu :D

_________________
Hania
___________________________
Poszukuje aktu urodzenia Franz Timme, Timm, Thiem urodzony przed 1780 rokiem, zawod:młynarz
Haplogrupa V
Magiczne slowa: Prosze, Dziekuje, Przepraszam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2017, 16:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 2717
Lokalizacja: Poznań
Haniu, krzan od Dymeckiego kupuje mi kuzyn na Bernardynach, jest najlepszy ze wszystkich, które znam :-)

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2017, 16:52 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 paź 2007, 08:22
Posty: 1826
Lokalizacja: Poznan
Heniu dzieki za info :wink:

_________________
Hania
___________________________
Poszukuje aktu urodzenia Franz Timme, Timm, Thiem urodzony przed 1780 rokiem, zawod:młynarz
Haplogrupa V
Magiczne slowa: Prosze, Dziekuje, Przepraszam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2017, 17:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 2717
Lokalizacja: Poznań
Hania napisał(a):
Heniu dzieki za info :wink:

To jest prawdziwy chrzan, a nie mieszany z czarną rzepą, jak większość. Doskonały również do białej z dużą ilością maryjanki i czosnku :-)

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2017, 17:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2017, 11:10
Posty: 699
Lokalizacja: Poznań
Chrzan od Dymeckiego bywa też w Piotrze i Pawle. W tym samym małym słoiczku jak przed laty:

Obrazek

Cytuj:
o jest prawdziwy chrzan, a nie mieszany z czarną rzepą, jak większość
Święte słowa, bez octu i innych 'ulepszaczy'

_________________
Pozdrawiam, Paweł

Vulnerant omnes, ultima necat
poszukuję: Wietrzykowski, Wyzuj, Gibowski, Sławek, Dembecki, Robakowski, Stachowski, Mackowiak


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2017, 19:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2009, 20:13
Posty: 706
Lokalizacja: Poznań
Przed laty++ to słoiczki były z odzysku i o najróżniejszych kształtach.
Za etykietę robiła wówczas kartka odbita na hektografie czy innym powielaczu.
W latach 70 taki chrzan 'od Dymeckiego' kupowałem w warzywniaku w piwnicy na Wierzbięcicach, opodal szewca.

Chrzan ten od zawsze był zacny, najlepiej świadczą o tym próby porabiania tej marki.
Jeszcze parę lat temu funkcjonował chrzan firmowany jako 'Piotr Dymecki'.
Był jednak z niebieską nakrętką i etykietą w tym samym kolorze, produkowany przez firmę EDMAL z okolic Wielunia.
Szczęśliwie chyba już zniknął (przynajmniej z poznańskiego rynku) bo do oryginału się nie umywał.

Wiesław Dymecki który nadal sygnuje chrzan swoim imieniem i nazwiskiem zmarł w roku 2010.
Sądząc po obecnej nazwie producenta firmę przejęła córka Wiesława.

Oprócz PiP chrzanu Dymeckiego można próbować szukać w Chacie Polskiej, sklepach mięsnych Bystrego czy mniejszych sklepach.

Funkcjonowanie nadal w Poznaniu i okolicach musztardy, majonezu Pegaz czy chrzanu Dymeckiego zdaje się przeczyć prawom rynku.
Od lat te same etykiety i opakowania, brak ulepszonych co kilka miesięcy receptur...

Warto kupować te produkty.
Przede wszystkim ze względu niezmiennie dobry i klasyczny smak.
Pomimo zmian, jest to już kawałek naszej lokalnej historii kulinarnej - warto aby się zachował i przetrwał.

_________________
pozdrawiam, Tomek
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2017, 19:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 paź 2007, 08:22
Posty: 1826
Lokalizacja: Poznan
Dziekuje Panowie za cenne informacje :!: Zdaje sie, ze to wlasnie Panowie maja
najwiecej do powiedzenia na temat jakosci chrzanu a nie panie :D
Tomku dzieki za historie tego krzanu.
Przypominam sobie bardzo dokladnie, ze moj wuj chrzestny zajmowal sie tarciem
krzanu na Swieta i zapewne w innych rodzinach "przyjemnosc" ta spadala na panow,
rok w rok :lol: panie unikaly tarcia jak diabel swieconej wody...przynajmniej u mnie
w domu. Chyba dlatego takze panowie sa koneserami chrzanu bo jedza go
przypuszczam wiecej niz niewiasty.
Jutro zaczne poszukiwania sloika, dziekuje Pawle za fotke, to ulatwi szukanie.

_________________
Hania
___________________________
Poszukuje aktu urodzenia Franz Timme, Timm, Thiem urodzony przed 1780 rokiem, zawod:młynarz
Haplogrupa V
Magiczne slowa: Prosze, Dziekuje, Przepraszam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 gru 2017, 20:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 2717
Lokalizacja: Poznań
Mój dziadek tarł chrzan przy otwartych drzwiczkach pieca, a luft zabierał gryzące w oczy opary.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 gru 2017, 19:32 
Offline

Dołączył(a): 04 gru 2017, 20:58
Posty: 9
Witam !
Moja babcia pochodzi z poznańskiego, ja mieszkam na Kaszubach, ale moja mama często mówi na pasztetową LEBERKA -bo tak mówiła babcia Krysia...
pozdrawiam wszystkich Świątecznie :)

Ania

_________________
-------------------------

Anna Skwarzec z d. Przytarska



Poszukuję informacji: Stróżyk, Leopold,Klary, Hejnicki, Marmurowicz, Wichłacz, Skwarzec, Przytarski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 gru 2017, 20:12 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 1979
Myśmy mówili leberka również na wątrobiankę.

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 gru 2017, 20:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2017, 11:10
Posty: 699
Lokalizacja: Poznań
Leberka to 'kiszka' określenie jelita, które wypełniano farszem. Moi Dziadkowie i ich sąsiedzi na Jeżycach 'leberką' nazywali kaszankę, wątrobiankę, pasztetową.

_________________
Pozdrawiam, Paweł

Vulnerant omnes, ultima necat
poszukuję: Wietrzykowski, Wyzuj, Gibowski, Sławek, Dembecki, Robakowski, Stachowski, Mackowiak


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 gru 2017, 21:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2009, 20:13
Posty: 706
Lokalizacja: Poznań
Czyli wszystko co klasycznie ma, może lub powinno mieć wśród składników wątrobę (niem. Leber) :-)

_________________
pozdrawiam, Tomek
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 gru 2017, 21:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 2008
Paweł Wietrzykowski napisał(a):
Leberka to 'kiszka' określenie jelita, które wypełniano farszem. Moi Dziadkowie i ich sąsiedzi na Jeżycach 'leberką' nazywali kaszankę, wątrobiankę, pasztetową.
TomekD napisał(a):
Czyli wszystko co klasycznie ma, może lub powinno mieć wśród składników wątrobę (niem. Leber) :-)

Świniobicie nie było zajęciem które lubiłam, ale ile razy z konieczności w nim uczestniczyłam, tego nie pamiętam.
Kaszanka = kiszka
Leberka tak jak pisze Tomek = wątrobianka
jeszcze była bułczanka (palce lizać)
Do wątrobianki szła wątroba i część ugotowanego ryja ...
do kiszki czyli kaszanki reszta ryja, kasza krew i inne podroby.
Jeszcze był salceson biały lub ciemny (z krwią) ze świńskimi uszami i ozorem.
Wszelkie pasztetowe i inne odmiany leberki to owoc przetwórstwa mięsnego wytworzony na potrzeby handlu, o odmiennej konsystencji, grubości przemiału produktów, przypraw, jelita (sztuczne lub naturalne) i wytworu smaku mistrza masarza - wędliniarza.

_________________
Pozdrawiam Danka
w.danka.w@wp.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 gru 2017, 21:41 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 1979
DankaW napisał(a):

jeszcze była bułczanka (palce lizać)

Bułczankę to u nas mama robiła, faktycznie była bardzo dobra - "palce lizać". Krew kupowaliśmy w rzeżni.

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 gru 2017, 22:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 2717
Lokalizacja: Poznań
Jako dziecko jadłem bułczankę i mi smakowała. Chciałem sobie przypomnieć jej smak, więc kupiłem - okropny smak, o konsystencji już nie wspomnę. Już zdecydowanie wolę polski kawior (kaszankę) lub czasami cwaniaka (salceson - nie dał się wywieźć za granicę).

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 gru 2017, 20:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2017, 11:10
Posty: 699
Lokalizacja: Poznań
Cytuj:
czasami cwaniaka (salceson - nie dał się wywieźć za granicę)
Na Wildzie mówiono na niego 'lastriko'. Był żelazną zagrychą w słynnym barze 'Metalowiec' na rogu ówczesnej ul. Dzierżyńskiego i ul. Pamiątkowej.

_________________
Pozdrawiam, Paweł

Vulnerant omnes, ultima necat
poszukuję: Wietrzykowski, Wyzuj, Gibowski, Sławek, Dembecki, Robakowski, Stachowski, Mackowiak


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 gru 2017, 14:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lis 2009, 18:44
Posty: 26
Lokalizacja: Wolsztyn
Gwiazdka w Wielkopolsce
Grudzień jest miesiącem, w którym co kilka dni dzieje się coś ciekawego. Na dworze wcześnie robi się ciemno, dni są krótkie i szybko nadchodzą święta Gwiazdkowe, a ponadto miesiąc grudzień jest wspaniałym miesiącem bogatym w tradycyjne wydarzenia.
Dnia 4.12. to jest dzień św. Barbary. Znamy przysłowie - „Kiedy św. Barbara po wodzie, to Boże Narodzenie po lodzie”. Na Śląsku św. Barbara jest patronką górników, a w Wielkopolsce jest patronką rybaków.
Dzień 6.12. jest bardzo ważnym dniem, gdyż tego dnia wszystkie dzieci stawiają wyczyszczone buty w widocznym miejscu, bo Mikołaj w bardzo dyskretny sposób odwiedza nasze domy i do butów wkłada prezenty.
Dzień 13.12. czyli w dzień św. Łucji. Mój tata przynosił do domu kilka gałązek wiśni, które wkładaliśmy do wazonu z wodą i dbaliśmy aby zakwitły. Tata mówił, że jeśli te gałązki zakwitną to będziemy mieli dużo owoców.
Od św. Łucji aż do Bożego Narodzenia moja babcia każdego dnia zapisywała pogodę, bo jak mawiała "stan pogody w tych 12-tu dniach odpowiada pogodzie 12 miesięcy w nadchodzącym nowym roku”.
A potem, gdy słońce jest coraz słabsze i świeci na niebie coraz krócej, to jest znak, że kończy swoją roczną służbę. Na dworze wtedy jest zimno, a drzewa i wszystkie rośliny zasypiają. I gdy nadchodzi ten dzień najkrótszy, słońce nie ma siły aby wdrapać się wysoko na niebo, a my wypatrujemy kiedy na niebie pojawi się pierwsza gwiazda. Na ten dzień pełen magii i niespodzianek wszyscy niecierpliwie czekamy, a jest to 24.12. czyli Wigilia. W tym dniu wszyscy jesteśmy grzeczni, z nikim się nie kłócimy, pomagamy mamie i tacie we wszystkich pracach, bo jaka jest w Wigilię taki jest cały rok.
We Wigilię wspólnie z tatą przynosiliśmy choinkę od Pana leśniczego, a potem ją stroiliśmy przygotowanymi wcześniej ozdobami: łańcuchami z kolorowego papieru, różnymi cacuszkami ze słomy, zawieszaliśmy orzechy owinięte złotymi i srebrnymi papierkami. Były takie specjalne czerwone jabłuszka z długimi ogonkami (rajskie jabłka?), cukierki w kolorowych papierkach, pierniki na nitkach i prawdziwe świeczki w metalowych klipsach.
My z tatą dekorowaliśmy choinkę, a po domu roznosiły się zapachy przygotowywanej przez mamę i babcię wieczerzy wigilijnej. Powoli nadchodził czas, kiedy za 7-mioma górami, za 7-mioma lasami do podróży po niebie szykowały się gwiazdy. To my, dzieci, wspólnie z tatą staliśmy przy oknach i czatowaliśmy aż pokaże się pierwsza gwiazda. Oj, co to była za radość gdy się na niebie pojawiła. Mama wtedy mówiła: nasza gwiazda świeci, a więc siadajmy do stołu. Pod obrusem było trochę siana rozścielonego przez tatę.
W Wielkopolsce na Wigilię najczęściej jadamy: czerwony barszcz z uszkami lub zupę rybną. Pierogi z kapustą, makiełki, karpia smażonego, fasolę, szary sos, pyry, sos grzybowy, kapustę z grzybami, kompot z suszonych owoców. Na honorowym miejscu stał talerzyk z opłatkiem. Wszyscy domownicy do wieczerzy wigilijnej siadali w odświętnych ubraniach.
Najpierw mama albo tata rozpoczynali odmawiać modlitwę: Panie Boże pobłogosław te dary, które spożywać mamy. Ojcze nasz ... Do odmówienia modlitwy wszyscy stoimy przy stole. Po modlitwie każdy z każdym łamał się opłatkiem i składał świąteczne życzenia. Do obowiązującego obyczaju należy aby zjeść z każdej potrawy postawionej na stół, nawet jeśli się ją niezbyt lubi.
Często w zimowej oprawie nadchodzą Święta Bożego Narodzenia, które w Wielkopolsce nazywamy Gwiazdką. Niekiedy nawet pada śnieg, na dworze jest mróz i nasze Jezioro Wolsztyńskie zamarza.
Gdy już zjemy kolację wigilijną to ponownie odmawiamy modlitwę, którą intonuje mama lub tata: Panie Boże dziękujemy Ci za te dary, które spożyliśmy. Ojcze nasz.... Tą modlitwę także odmawiamy na stojąco przy stole. Na wsiach gospodarze szli podzielić się opłatkiem ze zwierzętami w oborze, stajni, w chlewie i należy pamiętać, że w Wigilię zwierzęta mówią ludzkim głosem. Leśniczy także dzielą się opłatkiem ze zwierzętami leśnymi i w Wigilię zawożą im do karmników siano, buraki i inną karmę, do której dokładają opłatek. Zwierzęta są tak samo stworzeniami bożymi jak i ludzie.
Po zjedzeniu Wigilii nadchodził czas oczekiwania na Gwiazdora i Gwiazdkę. Gwiazdor nosił baranicę, na głowie miał futrzaną czapkę, duże białe wąsy, dużą białą brodę, za paskiem nosił dzwonek, którym zapowiadał swoje przybycie, a na plecach nosił worek z prezentami. Gwiazdorowi zawsze towarzyszyła Gwiazdka, która była ubrana na biało, na twarzy miała jakby białą woalkę, a na czapce miała dużą złotą gwiazdę i była pomocnicą gwiazdora.
Gdy Gwiazdor wszedł do domu to mówił „pochwoluny Jezus Chrystus, czy w tym dumu sum dzieci?” a potem pytał czy dzieci były grzeczne, czy pomagały mamie i tacie i czy zasłużyły sobie na prezenty. Jak już dzieci zostały wypytane, to z worka gwiazdor wyciągał zabawki, słodycze, niekiedy łyżwy, piłkę lub lalkę.
Gwiazdor i Gwiazdka wspólnie z domownikami śpiewali kolędę, a najczęściej była to:
Cicha noc, święta noc,
Pokój niesie ludziom wszem,
A u żłóbka Matka Święta
Czuwa sama uśmiechnięta
Nad dzieciątka snem,
Nad dzieciątka snem.

Radosnych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia , wizyty Gwiazdora i Gwiazdki oraz wszelkiej pomyślności
życzy Eugenia


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 sty 2018, 17:58 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 1979
Tytka przydawała się prawie do wszystkiego, jak widać również na prezenty:

Obrazek

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 319 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL