Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 18 wrz 2018, 16:24

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 133 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 21 paź 2010, 09:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 18:32
Posty: 699
Lokalizacja: Nowy Tomyśl\Łagwy
inqulinus to znaczy domownik,lokator,chałupnik,komornik.Nie spotkałam znaczenia cudzoziemiec.Colonus ma znaczenie wieśniak,rolnik,mieszkaniec

_________________
Aga
Dyderski,Pierzyński-Opalenica,Grodzisk
Drzymała,Koza-Grodzisk,Bukowiec
Piotrowski-Granowo
Dota,Dotka-Modrze,Buk,Słupia


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 paź 2010, 09:48 
Offline

Dołączył(a): 07 maja 2009, 18:32
Posty: 244
Osobiscie nie znam łaciny,tłumaczyłam przez google.Elzbieta


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 paź 2010, 09:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2006, 22:57
Posty: 2259
Lokalizacja: Mnichowo
cudzoziemiec to po łacinie peregrinus, alienus, extrane
colonus to chłop, dzierżawca, osadnik
inguilinus to mieszkaniec, lokator, napływowy obywatel

wszystko za słownikiem PWN:)

Wojtek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 paź 2010, 10:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 18:32
Posty: 699
Lokalizacja: Nowy Tomyśl\Łagwy
Moje tłumaczenie pochodzi ze słownika kościelnego łacińsko-polskiego z 1958

_________________
Aga
Dyderski,Pierzyński-Opalenica,Grodzisk
Drzymała,Koza-Grodzisk,Bukowiec
Piotrowski-Granowo
Dota,Dotka-Modrze,Buk,Słupia


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 lip 2011, 23:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 cze 2011, 09:20
Posty: 7
Może ktoś wie czy to było możliwe w latach 1770-1775 że ksiądz się "pomylił" i wpisał przy chrzcie zamiast Kozłowska - Kołakowska???? ( z opowiadań babci)
Pozdrawiam.Wanda


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 lip 2011, 00:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 paź 2007, 08:22
Posty: 2261
Lokalizacja: Poznan
Wando - jaknajbardziej taka pomylka mogla zaistniec, pisze to z wlasnego doswiadczenia przy przegladaniu ksiag metrykalnych.

_________________
Hania
___________________________
Poszukuje aktu urodzenia Franciszek Thym, Tym, Timm, Timme, Thiem urodzony przed 1780 rokiem, zawod:młynarz

Haplogrupa V

Magiczne slowa: Prosze, Dziekuje, Przepraszam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 lip 2011, 01:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 cze 2007, 15:05
Posty: 1191
Lokalizacja: Gniezno-Poznan-Toronto
Wando ale tez bierz pod uwage legende rodzinna. Ja osobiscie mam taki przypadek, ze legenda jest przekazywana iz w ucieczce z Ukrainy zmieniono nazwisko (nie mojej linii ale pokrewnej). Legenda pozostala niesprawdzona. Dlatego jezeli sama tego nie sprawdzisz to bierz to z przymruzeniem oka. Ale faktycznie czesto nawet na tej samej stronie pisarz miejski pisal tego samego czlowieka w pare sposobow. To fakt po przegladnieciu ksiag miejskich Gniezna.

_________________
Pozdrawiam Krzysztof

Poszukuje wszelkich Dobrzynskich w okolicach Gniezna w XVII wieku


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 lip 2011, 10:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 cze 2011, 09:20
Posty: 7
Tak , to pewnie legenda. W Tekach Dworzaczka figuruje moja 5-ta prababka jako Marianna Kołakowska , a ciocia-babcia (dziś 92 letnia) upiera się że to była pomyłka księdza , bo faktycznie nazywała się de domo Kozłowska. Nie bez znaczenia jest , że Kozłowska byłaby z tych Kozłowskich co dziedziczą po Pułaskim, haha. Ciocia-babcia "grozi" że nie umrze dopóki nie udowodni że jest również spadkobierczynią. Dobry kawał ?
Pozdrawiam. Wanda :lol: :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 lip 2012, 16:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2009, 20:06
Posty: 1145
WBC „Kurier Poznański” nr49, 1-3-1905r., str.3:
Mencel a nie Menzel. Gospodarz Franciszek Mencel ze Sworowa pod Rawiczem ze skutkiem przeprowadził w ostatnim czasie obronę nazwiska swojego z pisownią polską aż do najwyższej instancji „kamergerychtu” w Berlinie. Rzecz miała się jak następuje: Mencel przystąpił z początkiem roku 1904 jako członek do Spółdzielni zapisanej „Bank Ludowy” w Golejewie i na deklaracyi przystąpienia podpisał był nazwisko swoje jak dotąd zawsze Mencel. Na podstawie tego dokumentu wytoczył mu sąd okręgowy w Rawiczu skargę i skazał Mencla dnia 15 marca 1904 na 150 marek kary lub 4 tygodnie więzienia. Przeciw temu wyrokowi apelował Mencel do sądu ziemiańskiego w Lesznie, który go dnia 31-go maja z.r. od wszelkiej kary i kosztów uwolnił, mimo, że przy zapisaniu urodzin jego w urzędzie stanu cywilnego w Dubinie nazwisko przez urzędnika zapisane było pisownią niemiecką Menzel. Ojciec bowiem Franciszka M., Paweł podpisał się był zgłaszając urodziny swego syna, Mencel, chociaż go urzędnik (działo się to w roku 1875) pisał Menzel. – Ojciec więc swoim podpisem stwierdził, jak właśnie brzmi i pisze się jego nazwisko. Prócz tego dostarczone metryki dziadka i pradziadka z ksiąg kościelnych w Szkaradowie zgodnie stwierdzały pisownią polską. Na mocy więc tych dokumentów sąd ziemiański wydał wyrok uwalniający, dodając że chociaż jest prawdopodobnem, że nazwisko to spolszczone zostało, jednak stwierdzić się nie da, kiedy się to stalo, i dla tego też przekroczenia najwyższego rozkazu gabinetowego z d. 15.4.1822 roku dopatrzeć w tym przypadku nie można. Ów rozkaz gabinetowy opiewa, że nikomu samowolnie nazwiska swego zmieniac nie wolno. Przeciw wyrokowi sądu ziemiańskiego w Lesznie założyła prokuratorya rewizyą do kamergerychtu w Berlinie, który jednak dn.16 sierpnia 1904 rewizyą odrzucił a wyrok sądu leszczyńskiego zatwierdził, motywując to temi samemi powodami, które sąd w Lesznie za słuszne uważał a prócz tego dodając, że jeżeli nazwisko spolszczone zostało, to stało się to w każdym razie przed rokiem 1822 a więc w czasie, w którym to zakazem nie było.[…]”

Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz

_________________
Jolanta Fontowicz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 lip 2012, 19:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 22:11
Posty: 698
Lokalizacja: Poznań
Po II wojnie, wbrew woli właścicieli nazwisk, władza zmuszała do zmiany pisowni z niemieckiej na polskią pisownię i stąd np. Vietz od powojnia nazywa się Fietz lub Fitz itp.

_________________
Magdalena Blumczynska
-----------------------------
Kessel,Hubert,Vietz RudalCiastowski, Lorkiewicz- Sarnowa,Szymanowo,Bojanowo,Rawicz
Czekalscy, Stacheccy - Dąbrówka Kościelna,Pobiedziska Poznań
Staniewscy - Dubin,Jutrosin, Kórnik,Poznań,Pobiedziska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 lip 2012, 21:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2009, 20:13
Posty: 822
Lokalizacja: Poznań
albicilla2 napisał(a):
Po II wojnie, wbrew woli właścicieli nazwisk, władza zmuszała do zmiany pisowni z niemieckiej na polskią pisownię i stąd np. Vietz od powojnia nazywa się Fietz lub Fitz itp.
Korzystając z okazji zapytam - może ktoś dysponuje tekstem niepublikowanego:
Zarządzenia nr 72 Prezesa Rady Ministrów z dnia 7 kwietnia 1952 r. w sprawie pisowni nazwisk i imion w dowodach osobistych i tymczasowych zaświadczeniach tożsamości.
?

vide:
http://www.genealodzy.pl/index.php?name ... 70&#115770

_________________
pozdrawiam, Tomek
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 lip 2012, 17:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2009, 20:13
Posty: 822
Lokalizacja: Poznań
Przeglądając akty cywilne wielokrotnie natknąłem się na adnotacje dotyczące zmiany/sprostowania imienia/nazwiska dokonanych w latach powojennych. W niektórych księgach zachowały się druki informacji z innych urzędów stanowiące podstawę dokonanych zmian. Zwróciło moją uwagę że niektóre z tych zmian zostały dokonane z urzędu ?

Po zakończeniu II WŚ wydano:
Dekret z dnia 10 listopada 1945 r. o zmianie i ustalaniu imion i nazwisk
vide: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9450560310
kolejną regulacją, znoszącą poprzednią, była:
Ustawa z dnia 15 listopada 1956 r. o zmianie imion i nazwisk.
vide: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9560560254

Możliwość sprostowania pisowni imienia/nazwiska z urzędu sankcjonowało zaś Zarządzenie Prezesa Rady Ministrów wydane w roku 1952. Nie zostało ono nigdy i nigdzie opublikowane. Jego treść jest nieobecna w sieci. Bywa co jakiś przywoływane na forach genealogicznych, tak naprawdę nikt nie jest chyba pewien jakich sytuacji dotyczyło. Zainteresowało mnie to na tyle że postanowiłem poznać jego treść - okazało się to możliwe.

Poniżej treść Zarządzenia. Zachowałem oryginalną pisownię i interpunkcję. Może brakować znaków diakrytycznych innych niż polskie ogonki i umlauty - oryginał ma formę maszynopisu a odręcznie nic w nim nie uzupełniono.


Zarządzenie Nr. 72 Prezesa Rady Ministrów z dnia 7 kwietnia 1952 r. w sprawie pisowni nazwisk i imion w dowodach osobistych i tymczasowych zaświadczeniach tożsamości

Na podstawie art.10 ust.2 dekretu z dnia 22 października 1951 r. o dowodach osobistych zarządza się, co następuje:
§ 1.
Znaki pisarskie, nie stosowane w pisowni polskiej, należy z urzędu zastąpić polskimi znakami pisarskimi. Np. Grünberg, Böhm, Gärtner, Siroki pisać należy Gruenberg, Boahm, Gaertner, Sziroki itp.
§ 2.
Stosuje się z urzędu pisownię polską przy wpisywaniu do dowodów osobistych i tymczasowych zaświadczeń tożsamości nazwisk o brzmieniu polskim, których pisownia została zniekształcona. Np. Butschek, Grzeschinsky, Tschayka pisać należy Buczek, Grzesiński, Czajka.
§ 3.
Stosuje się z urzędu pisownię polską imion o brzmieniu obcych lub zniekształconych, jak np. Elize, Sophie, Christof, Helene, Jean, Jerome, Thaddeus, Vladislav, Karl. Imiona te wpisywać należy do dowodów osobistych i tymczasowych zaświadczeń tożsamości w brzmieniu Eliza, Zofia, Krzysztof, Helena, Jan, Hieronim, Tadeusz, Władysław, Karol.
Nie należy natomiast zmieniać z urzędu brzmienia i pisowni imion nie mających w języku polskim wyraźnego odpowiednika jak np. Horst, Carmen, Benito, Kurt, Gottlieb itd.
§ 4.
Można na wniosek strony wpisać do dowodu osobistego lub tymczasowego zaświadczenia tożsamości w brzmieniu fonetycznym nazwiska obce /np. Szmyt zamiast Schmidt, Grynberg zamiast Grünberg, Szulc zamiast Schultz, Czaki zamiast Csaky/.
§ 5.
O wszelkich zmianach dokonanych w pisowni lub brzmieniu imion i nazwisk w dowodach osobistych i tymczasowych zaświadczeniach tożsamości, władze, które dokonały zmiany, zawiadomią właściwe urzędy stanu cywilnego celem uwidocznienia odpowiednich wzmianek, w aktach stanu cywilnego.
Zmiany te wprowadzić należy również do wszystkich dokumentów strony na podstawie wzmianki w aktach urzędu stanu cywilnego.

Prezes Rady Ministrów
(podpis odręczny):
Cyrankiewicz

_________________
pozdrawiam, Tomek
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 sie 2012, 19:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 paź 2007, 21:45
Posty: 1712
Lokalizacja: Gdańsk
Jeśli już mówimy o zmianach imion i nazwisk z urzędu, to chyba mało kto wie, że w czasie okupacji hitlerowskiej wprowadzono obowiązek korekty imion osób pochodzenia żydowskiego. Na terenie Rzeszy obowiązywał już przed wojną.
W myśl §2 zarządzenia o nazwiskach i imionach z 17 sierpnia 1938 roku, kobiety obligatoryjnie otrzymały dodatkowe imię Sara, mężczyźni - dodatkowe imię Izrael.

A tutaj przykłady:
1. USC Grodzisk Wielkopolski-miasto (Sara):
http://szukajwarchiwach.pl/53/1857/0/1/ ... bHTCAUWx9A
2. USC Śrem-miasto (Izrael i Sara):
http://szukajwarchiwach.pl/53/1963/0/3/ ... URHeKTcWdg

_________________
Pozdrawiam
Lila Molenda

http://www.molendowie.eu
http://www.rychwiccy.eu

Szukam:
1.Skąd przybył do par. Komorniki JAN MOLENDA (*ok.1759,+29.10.1839 Kotowo) z żoną FRANCISZKĄ (*ok.1774,+1.09.1859 Sapowice)? Gdzie i kiedy wzięli ślub?
2.Gdzie urodził się ok.1806 r. ich syn, ANDRZEJ MOLENDA?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 02 sie 2012, 20:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 mar 2010, 21:25
Posty: 455
Lokalizacja: Wolsztyn
Odnalazłem w akcie USC urodzenia z 1876r brata mojego pradziadka że zostało tam bardzo przekręcone nazwisko tej osoby i na marginesie jest wpis z 1941r. z zaznaczeniem że sąd Rejonowy (Amtsgericht in Posen) wydał orzeczenie iż nazwisko dziecka i ojca powinno brzmiec inaczej czyli poprawnie .
Co ciekawe pod tym wpisem jest pieczątka okrągła Amtsgericht in Posen czyli że wpisu w księdze też dokonano w sądzie . Czy w czasie wojny akty znajdowały się w sądach ? I czy dziś można jeszcze znaleść treść tego postępowania a jeżeli to gdzie ? Bowiem ciekawi mnie powód tego postępowania , choć przypuszczam że to mógł być zgon tej osoby .

_________________
Pozdrawiam
Olgierd


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 sie 2012, 06:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2009, 20:06
Posty: 1145
WBC „Kurier Poznański” nr207, 12-9-1885r., str.3: „Pan Stanisław Sperling z Daleszyna, urodzony z ojca Niemca, lecz mający całą rodzinę polską, wniósł do rejencyi podanie o zmianę dotychczasowego swego nazwiska na Wróblewski. Rejencya odmówiła mu, przywodząc, że nie znajduje żadnych do tego przyczyn. Pan Sperling zamierza się odnieść do ministerstwa.”

Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz

_________________
Jolanta Fontowicz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 sie 2012, 06:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2009, 20:06
Posty: 1145
WBC „Kurier Poznański” nr80, 8-4-1875r., str.2: „Pewien sąd wystawił sepulturę i nazwał w niej Bartłomieja Krawczyka Bartold Schneider.”
WBC „Kurier Poznański” nr80, 8-4-1875r., str.2: „Urzędnik cywilny w Bytowie, w Prusach Zachodnich wziął sobie na tłómacza przy chrztach i ślubach swego wożnicę.”

Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz

_________________
Jolanta Fontowicz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 wrz 2012, 17:18 
Offline

Dołączył(a): 20 lis 2008, 21:43
Posty: 34
W kwestii Pana Stanisława Sperling to nazwiska nie udało mu się zmienić.


Pozdrawiam Tomasz Sperling


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 wrz 2012, 19:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2009, 20:13
Posty: 822
Lokalizacja: Poznań
TomekD napisał(a):
Możliwość sprostowania pisowni imienia/nazwiska z urzędu sankcjonowało zaś Zarządzenie Prezesa Rady Ministrów wydane w roku 1952.
w tym wątku, vide:
viewtopic.php?p=49510#p49510

Przykłady jakie i jak nazwiska zmieniano oraz dokumenty które w trybie tego Zarządzenia docierały do USC można zobaczyć m.in. tutaj:
http://szukajwarchiwach.pl/53/1900/0/5/99/str/1/4#tab2
skan 37 i późniejsze

_________________
pozdrawiam, Tomek
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 wrz 2012, 06:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2009, 20:06
Posty: 1145
WBC „Postęp” nr 100, 1-05-1902 r., str. 2: „Izba karna skazała Teofila Fligera na 150 marek za to, że podpisywał się Fligier a nie Flieger.- Polakiem tak czy tak zostanie.”

Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz

_________________
Jolanta Fontowicz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 wrz 2012, 17:23 
Offline

Dołączył(a): 30 maja 2011, 18:09
Posty: 25
Lokalizacja: Leszno
Dołączając się do dyskusji podam fakt iż na pocz.lat 1800 w mojej rodzinie kilka razy przekręcano nazwisko, najczęściej zamiast "u" pisano "i" lub całkowicie omijano te litery tak że zamiast Buni..... było Bini...... lub nawet Bin...., i ostatecznie jedna linia rodziny poszła ze zmienionym nazwiskiem. Marta


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 wrz 2012, 20:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 paź 2009, 11:03
Posty: 74
Witam
Moja prababcia rodzi się w 1851 r. w Sędzinie , a rodzicami są : Jakub Juszczyński i Jadwiga z Kujawów.
Ślub jej rodziców odbył się w 1839r.
Długo nie mogłam znależć aktu urodzenia Jakuba , ale ostatnio przeglądając tę parafię , zwróciłam uwagę na pewne imiona i daty i okazało się ,że jest Jakub urodzony w 1818r. ale ...Szperka ,a jego z kolei ojcem jest Józef Szperka i Gertruda Dobierek.
Ojciec Jakuba zmarł w 1837r jako..Juszczyński mając 90 lat, a urodził się w Topolnie /chyba AD Pelplin/.
Tego aktu urodzenia nie mam.
Podobnie jest z aktami braci Jakuba. W miejscowości ,do dziś, funkcjonują oba nazwiska.
Józef najprawdopodobniej brał ślub z Gertrudą w Sędzinie, ale tego okresu nie ma , ponieważ był tam pożar i księgi urodzeń i ślubów spłonęły ok.1800 r.
Co o tym sądzicie ?

Pozdrawiam serdecznie

_________________
Irena

Poszukuję :
Szymon Konopiński s. Pawła i Elżbiety ur.ok.1797 gdzie ?,
ślub z Maryanną Szwarc ok.1818 r.gdzie?

Michał Zajączkowski ,s. Melchiora i Małgorzaty -ślub- Par.Chełmce , ur.ok.1789 gdzie ?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 wrz 2012, 00:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sie 2011, 02:50
Posty: 1058
Lokalizacja: Poznań
irenak napisał(a):
Witam
Moja prababcia rodzi się w 1851 r. w Sędzinie , a rodzicami są : Jakub Juszczyński i Jadwiga z Kujawów.
Ślub jej rodziców odbył się w 1839r.
Długo nie mogłam znależć aktu urodzenia Jakuba , ale ostatnio przeglądając tę parafię , zwróciłam uwagę na pewne imiona i daty i okazało się ,że jest Jakub urodzony w 1818r. ale ...Szperka ,a jego z kolei ojcem jest Józef Szperka i Gertruda Dobierek.
Ojciec Jakuba zmarł w 1837r jako..Juszczyński mając 90 lat, a urodził się w Topolnie /chyba AD Pelplin/.
Tego aktu urodzenia nie mam.
Podobnie jest z aktami braci Jakuba. W miejscowości ,do dziś, funkcjonują oba nazwiska.
Józef najprawdopodobniej brał ślub z Gertrudą w Sędzinie, ale tego okresu nie ma , ponieważ był tam pożar i księgi urodzeń i ślubów spłonęły ok.1800 r.
Co o tym sądzicie ?
Pozdrawiam serdecznie


Witam
Mam podobna sytuację:
Posiadam akty ślubu mojego pradziadka Walentego Walkowiak ur.1881 w Ławicy. jego druga żona Pelagia Proszyk ( w akcie jest błąd - nazwisko Roszyk)ur. 20.02.1891 w Kobylnikach koło Poznania, zm. 07.01.1980 w Poznaniu. W akcie są wymienieni rodzice Pelagii: Wojciech Proszyk (tu też błędnie - Roszyk) i Michalina z domu Przybylska. Szukając przodków Pelagii znalazłam jej rodziców a następnie rodziców Michaliny i okazało się, że rodzice Michaliny to Stanisław Przeźmierski i Katarzyna Grygier.
Stanisław Przeźmierski miał trzy żony. Pierwsza Józefa Pisarkiewicz, druga Katarzyna Grygier, trzecia Lucia Mizerna - wymieniona w akcie urodzenia Michaliny.

Ceradz Kościelny (par. rzymsko-katolicka) - akt urodzenia/chrztu, rok 1848

Michalina , rodzice: Stanislaus Przeźmierski, Catharina Grygier ,

Inne osoby występujące w dokumencie:
Theodor Przybylski
Lucia Mizerna

Komentarz indeksującego:
Gay
W tym samym roku umiera Katarzyna, żona Stanisława i żeni się on po raz trzeci:


Ceradz Kościelny (par. rzymsko-katolicka) - akt małżeństwa, rok 1848

Stanislaus Przeźmierski (42 lat) Lucia Mizerna (30 lat)

Inne osoby występujące w dokumencie:
Martinus Szymański - Gay
Joannes Koerncher - Gay

Komentarz indeksującego:
on wdowiec Gay
W 1862 umiera Stanisław. jego córka Michalina ma wtedy ok 14:

Ceradz Kościelny (par. rzymsko-katolicka) - akt zgonu, rok 1862

Stanislaus Przeźmierski (64 lat)
małżonek Lucia Mizerna

Ślub Michaliny w 1862 i tu ma już nazwisko panieńskie Przybylska:
Parafia katolicka Tarnowo Podgórne, wpis 4 / 1869 zgodność: Pan młody: 100%

Adalbertus Proszyk (26)
Michalina Przybylska (20)
Mogę tylko się domyślać, że Teodor Przybylski (organista) , wymieniony w akcie urodzenia Michaliny, jako sierotę wziął ją na wychowanie i był jej chrzestnym, kimś z rodziny, dlatego Michalina zmieniła nazwisko.

_________________
Pozdrawiam
Izabela
Poszukuję:Mańczak Kacper+Agnieszka Bernacik/Bernad (Komorniki, Rudnicze), Zgoła (Lusowo, Luboń), Hadyniak Tomasz + Barbara Frąszczak (Wiry), Kozłowski Szczepan+Julianna Jakubiak (Żabikowo)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 wrz 2012, 07:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 paź 2009, 11:03
Posty: 74
Dodam jeszcze,że w sąsiedniej ,byłej Parafii Kobielice /obecnie Sędzin/ w roku 1807 rodzi się Ewa Juszczyńska c.Bartłomieja i Apolonii . Podejrzewam ,że Bartłomiej może być bratem mojego Józefa.
W sąsiedniej Par.Krzywosądz już w roku 1754 jest też ślub Andrzeja Juszczyńskiego /dane z sumariusza 1749-1808/.
Na temat tego przodka znam legendę ,że " Juszczycha przechrzcił się" i ożenił z miejscową panną ,pracującą w karczmie położonej przy granicy prusko-rosyjskiej. :wink:

Pozdrawiam serdecznie

_________________
Irena

Poszukuję :
Szymon Konopiński s. Pawła i Elżbiety ur.ok.1797 gdzie ?,
ślub z Maryanną Szwarc ok.1818 r.gdzie?

Michał Zajączkowski ,s. Melchiora i Małgorzaty -ślub- Par.Chełmce , ur.ok.1789 gdzie ?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 lut 2013, 21:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2009, 20:06
Posty: 1145
WBC „Dziennik Poznański” nr21, 27-01-1903r., str.4:
„Zmiana nazwiska. Właściciel włości rentowej Hermann Oton Zydorczak z Klotyldowa p.Chodzieżą zmienił swoje nazwisko na „Sydow”.

Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz

_________________
Jolanta Fontowicz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 lut 2013, 22:26 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2010, 13:15
Posty: 213
Czyli wrócił do pierwotnego swojego


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 mar 2013, 23:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2009, 20:06
Posty: 1145
WBC „Dziennik Poznański” nr27, 4-02-1903r., str.5:
„Posiedziciel Karol Majewski z Prądów pod Bydgoszczą zmienił swe nazwisko na Meinhard.”

Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz

_________________
Jolanta Fontowicz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 lip 2013, 16:38 
Offline

Dołączył(a): 21 mar 2007, 10:02
Posty: 1465
Tomek wspomniał wyżej o powojennych regulacjach dotyczących nazwisk i imion o brzmieniu niemieckim.

Chciałbym do tego dołączyć informację o przedwojennej akcji "prostowania skażonej pisowni nazwisk", usankcjonowanej okólnikiem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 8 października 1936 r., jako że ślady tej akcji spotykamy niekiedy w aktach USC.

Zainteresowani mogli występować o poprawienie formy nazwiska zaistniałej "pomyłkowo, z powodu nieznajomości zasad pisowni polskiej [tutaj zaliczano m.in. nazwiska z pominiętymi polskimi znakami diakrytycznymi], czy też w imię świadomie uprawianej polityki wynaradawiającej".

Pełny tekst rozporządzenia znalazłem w "Dzienniku Urzędowym Kuratorium Okręgu Szkolnego Brzeskiego" z maja 1937 roku, na stronach od 215 od 218.

http://pbc.biaman.pl/Content/18976/DZUK ... 9_1937.pdf

_________________
Pozdrawiam - Bartek

A dbałość o naukę jest miłość.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 lip 2013, 17:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2012, 13:04
Posty: 361
Lokalizacja: Jarocin
Ustawodastwo okresu międzywojennego obejmujace zmianę nazwiska, to:
- ustawa z 24.X.1919 (Dz.U.R.P. Nr 88, poz.478 ze zm.)
- ustawa z 11.V.1920 o uznaniu nazwisk przybranych podczas służby wojskowe (Dz.U.R.P. Nr 42, poz.251 ze zm.)
- ustawa z 22.III.1929 o zmianie nazwisk hańbiących, ośmieszajacych lub nielicujących z godnością czlowieka (Dz.U.R.P. z 1930 Nr 3 poz,16 ze zm.)

Jeśli chodzi o wojskowe to sama przeglądałam jakieś dokumenty tylko nie pamietam w tej chwili
jakie gdzie zmieniano nie tylko nazwisko, powstawała osoba o zupełnie nowych danych personalnych.

_________________
Pozdrawiam
Mirka
Poszukuję:Sobczyk,Bugaj,Niewiada,Taczała,Ludwiczak,Dembiński,Rybka,Łokietek,Marcinkowski, Wielińska, Alexandrowicz,Chrobot,Podemski,Redeker,Perczak,Kościelniak,Ograbek,
Boguszyńska,Kaliszan,Goździaszek,Rogacki,Rachwalski
wielkopolska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 lip 2013, 12:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2012, 17:07
Posty: 250
Lokalizacja: Wrocław
mirella48 napisał(a):
Ustawodastwo okresu międzywojennego obejmujace zmianę nazwiska, to:
- ustawa z 24.X.1919 (Dz.U.R.P. Nr 88, poz.478 ze zm.)
- ustawa z 11.V.1920 o uznaniu nazwisk przybranych podczas służby wojskowe (Dz.U.R.P. Nr 42, poz.251 ze zm.)
- ustawa z 22.III.1929 o zmianie nazwisk hańbiących, ośmieszajacych lub nielicujących z godnością czlowieka (Dz.U.R.P. z 1930 Nr 3 poz,16 ze zm.)

Jeśli chodzi o wojskowe to sama przeglądałam jakieś dokumenty tylko nie pamietam w tej chwili
jakie gdzie zmieniano nie tylko nazwisko, powstawała osoba o zupełnie nowych danych personalnych.

Witaj Mirko:)

Bardzo by mnie interesowała sprawa zmiana nazwiska podczas służby wojskowej. Czy możesz poszperać trochę w pamięci :wink: i podpowiedzieć, gdzie szukać... Od jakiegoś czasu sama usiłuję dociec, gdzie i kiedy zmienił nazwisko jeden z wojskowych, a potem sędzia, którego historią się zajmuję.

_________________
Pozdrawiam :)
Jadwiga Kaleta (Kaletka)

Szukam: Kaletkowie ( Graniczki, Kuźnia) ; Rogaccy (Kuźnia); Lisieccy(Kuźnia);Skowrońscy(Zawidowice); Kaletowie (Marszew, Lutynia, Pleszew); Tworek ( Koźmin, Zakrzew);


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 lip 2013, 18:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2012, 13:04
Posty: 361
Lokalizacja: Jarocin
Witaj Jadwigo,
jeśli się nie mylę to były Dzienniki Personalne
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication/47166?tab=1
Gdybyś spotkała przypadkowo gdzieś mojego Bugaja daj znać :wink:

_________________
Pozdrawiam
Mirka
Poszukuję:Sobczyk,Bugaj,Niewiada,Taczała,Ludwiczak,Dembiński,Rybka,Łokietek,Marcinkowski, Wielińska, Alexandrowicz,Chrobot,Podemski,Redeker,Perczak,Kościelniak,Ograbek,
Boguszyńska,Kaliszan,Goździaszek,Rogacki,Rachwalski
wielkopolska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 lip 2013, 16:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2009, 20:06
Posty: 1145
WBC „Goniec Wielkopolski” nr 63, 15-3-1896 r., str 3:
„Z robotnika Aleksego Szulca z Wełny pod Parkowem postanowił urzędnik stanu koniecznie zrobić Aleksandra Schulca. Gdy, jak donoszą Dziennikowi Pozn., pan Szulc wystosował do rejencyi poznańskiej prośbę, aby w rejestrze małżeńskim poprawiono tę niemiłą mu zmianę nazwiska, otrzymał odpowidź od landrata obornickiego, (nie od rejencyi), iż p.lantrat (Klitzing) nie może się przyczynić do jego życzenia. Nie wystarcza bowiem metryka p. Szulca i metryka ojca jego, lecz trzeba innych dokumentów, jako to metryki dziadka, pradziadka itp. Mamy nadzieję, że interesowany nie zrazi się odmową i wytrwałością zdobędzie to, co mu się słusznie należy.”

WBC „Dziennik Poznański” nr 226, 2-10-1878 r., str.4:
„Pannom Katarzynie i Annie Nobiling zamieszkałym w Rokitnie, w powiecie międzychodzkim, a drugiej w naszem mieście, pozwolono na mocy najwyższego rozkazu używać odtąd nazwiska Edeling.

WBC „Dziennik Poznański” nr 225, 01-10-1901 r., str.3:
„Dobrowolna germanizacya. Pan Walenty Chałupniczak, właściciel domu w Śremie, postarał się i otrzymał pozwolenie na zniemczenie swego nazwiska. Odtąd nazywa się „Häusler”.

WBC „Kurier Poznański” nr 23, 16-10-1906 r., str.5:
„Ślusarz Edward Karol Gączkowski w Bydgoszczy i uczeń ślusarski Paweł Gączkowski w Wilczku zmienili „za pozwoleniem” władzy swoje polskie nazwiska na Berndt.”

Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz

_________________
Jolanta Fontowicz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 lip 2013, 17:06 
Offline

Dołączył(a): 20 cze 2008, 13:00
Posty: 46
Lokalizacja: Olsztyn
I moje najświeższe doświadczenie w tym temacie.

Tropiąc przodków nazwiskiem "Dębowscy", żyjących dawniej w woj. łódzkim, okazało się, że przybyli w tamte tereny
z Prus (inny zapis: z Księstwa Poznańskiego) a konkretnie z par. Wąwelno (dziś kujawsko-pomorskie).
Miła osoba z tamtejszego forum-PTG udostępniła mi fotokopie ksiąg lat 1765-1798 (za okres który mnie interesował).
Niestety nigdzie nie znalazłem szukanego nazwiska. Po prostu pustka. Po pewnym czasie znów przeglądałem te księgi
... coś mnie tknęło. Znalazłem nazwisko wyglądające na "Eichawarder" i być może to jest właściwy trop.
Żeby było ciekawiej to jakoś inne nazwiska w tym miejscu i czasie nie wyglądają na zniemczone, więc zagadka podwójna:
1) czy ów Eichawarder to właściwy trop;
2) a jeżeli tak, to ciekawe czy pra...dziada nazwisko w Prusach zniemczono, czy może odwrotnie - po przybyciu w łódzkie
spolszczył je sobie.

Pozdrawiam,
Łukasz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 lip 2013, 20:14 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2012, 17:07
Posty: 250
Lokalizacja: Wrocław
mirella48 napisał(a):
Witaj Jadwigo,
jeśli się nie mylę to były Dzienniki Personalne
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication/47166?tab=1
Gdybyś spotkała przypadkowo gdzieś mojego Bugaja daj znać :wink:


Mirko, dziękuję za link, zaraz zacznę dokładne studiowanie owych dzienników, może utrafię :)

Jeśli chodzi o Bugaja, mam w swoim drzewie Grzegorza Bugaja, Franciszka Bugaja, Szymona Bugaja wywodzących się z Brudzewa.

1. Franciszek Bugaj x Helena
2. Grzegorz Bugaj (ur. ok 1759) x Franciszka Kaletkówna -ślub 22.01.1809 w Brudzewie
2. Szymon Bugaj (ur. ok 1758)

Oto moi Bugajowie.Czy o tych Ci chodziło może? :)

_________________
Pozdrawiam :)
Jadwiga Kaleta (Kaletka)

Szukam: Kaletkowie ( Graniczki, Kuźnia) ; Rogaccy (Kuźnia); Lisieccy(Kuźnia);Skowrońscy(Zawidowice); Kaletowie (Marszew, Lutynia, Pleszew); Tworek ( Koźmin, Zakrzew);


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 lip 2013, 22:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2012, 13:04
Posty: 361
Lokalizacja: Jarocin
Witaj Jadwigo,
Troszkę przeglądania dzienników przed Tobą :wink: ja wertowałam te najnowsze to w nich zmiany nazwisk były w końcowej ich części w dziale: pt.Zmiany(sprostowania)nazwisk,imion i dat
urodzenia.
Dziękuję za Bugajów ale na razie nie są jeszcze moimi ,a szkoda :D nie dotarłam nawet
tak daleko w swoich poszukiwaniach .
Moi najstarsi to
Piotr Bugaj ur.ok.1846
Wojciech Bugaj 1878-1929 Wilkowyja
Ponieważ jak piszesz zajmujesz się historią to zapewne przeglądasz różne materiały, wykazy osób i
pisząc "Gdybyś spotkała przypadkowo gdzieś mojego Bugaja daj znać :wink:"
miałam na myśli syna Wojciecha, Franciszka Bugaja o którym wszelaki słuch i ślad od chwili
wybuchu II wojny zaginął.
Polecam się pamięci :wink:

_________________
Pozdrawiam
Mirka
Poszukuję:Sobczyk,Bugaj,Niewiada,Taczała,Ludwiczak,Dembiński,Rybka,Łokietek,Marcinkowski, Wielińska, Alexandrowicz,Chrobot,Podemski,Redeker,Perczak,Kościelniak,Ograbek,
Boguszyńska,Kaliszan,Goździaszek,Rogacki,Rachwalski
wielkopolska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 01 sie 2013, 12:08 
Offline

Dołączył(a): 31 paź 2008, 13:00
Posty: 35
Drogi Łukaszu

Ja również z domu jestem Dębowska, moi przodkowie pochodzą z woj. kujawsko-pomorskiego.W czasie wojny mój dziadek zmuszony był zmienić nazwisko na Eichstaedt, w dowodach osobistych wpisywano Eichstaedt alias Dębowski. Po jej zakończeniu wrócił do dawnego nazwiska, choć część rodziny pozostała przy pisowni z wojny. Jako ciekawostkę dodam, że Dębowski początkowo pisano przez em.


Pozdrawiam, Danka.

_________________
dankastachowiak


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sie 2013, 07:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2009, 20:06
Posty: 1145
WBC „Dziennik Poznański” nr 296, 24-12-1937 r., str.9:
„Urząd Wojewódzki Lwowski L: OA. 5/414 ex 1937. We Lwowie, dnia 18 grudnia 1937 r. Ogłoszenie. Blachaczek Marian Mieczysław 2-im. syn Wacława i Klementyny z d. Gronieckiej ur. 6 grudnia 1903 w Rzeszowie rysownik Okr. Dyr. P. K. P. we Lwowie. Gorzechowski Włodzimierz syn Stanisława Leona 2im. i Aleksandry z d. Wieliczko ur. 26 listopada 1895 w Żukowie kpt. dypl. we Lwowie Rosenwiesen Henryk Andrzej 2im. syn Juliusza i Matyldy z d Schalit ur. 22 czerwca 1907 we Lwowie aplikant sądowy we Lwowie – wnieśli prośby o zezwolenie na zmianę nazwisk rodowych Blachaczek na Groniecki, Gorzechowski na Naxir-Gorzechowski, Rosenwiesen na Rodakowski Bieracki, Bieradzki, Rożewski lub Wieczyński. Urząd Wojewódzki we Lwowie podaje po wyższą prośbę do powszechnej wiadomości z nadmienieniem, że w myśl art. 4 ustawy z dnia 24. X. 1919 r. (Dz. U. Rz. P. nr 88, poz. 478) wolno z ważnych powodów zgłosić przeciw ich uwzględnieniu sprzeciw do Urzędu Wojewódzkiego we Lwowie w ciągu dni 90 od dnia ogłoszenia w Monitorze Polskim, które równocześnie zarządza się. We Lwowie, w grudniu 1937 r. Za Wojewodę: Mgr S. Kuliczkowski wr. Kierownik Oddziału”

Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz

_________________
Jolanta Fontowicz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 sie 2013, 16:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2009, 20:06
Posty: 1145
WBC „Dziennik Poznański” nr 1, 01-01-1934 r., str.8:
„Urząd Wojewódzki Lwowski L. AC. 5/342/1933 We Lwowie, dnia 12 grudnia 1933. Ogłoszenie. Artur Stanisław (2im) Nasadnik, syn Karola i Marii z Dörflów, kapitan 19 pp. „O.L.” urodzony 2.10.1894 w Zosinej Woli, zamieszkały w Sokalu, Tadeusz Jan Łysakowski, syn Jadwigi Łysakowskiej, urodzony 15.6.1926 w Zaszkowie, zamieszkały w Zimnej Wodzie, Dr. Posament Zygfryd, syn Kelmana i Sali z Schönów, urodz. We Lwowie 26.5.1896, lekarz dentysta, zamieszkały we Lwowie i Zygmunt Włodzimierz Budny-Wiśniowiecki, ur. We Lwowie dn. 2.5.1906, syn Eugenji Budnej, student praw, zamieszk we Lwowie, wnieśli prośby o zezwolenie na zmianę nazwisk rodowych, a to: Nasadnik na Nasadnik-Turski, Łysakowski na Waśniewski, Posament na Chuwis i Budny-Wiśniowiecki na Wiśniowiecki.[…]”

Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz

_________________
Jolanta Fontowicz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 sie 2013, 18:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sty 2012, 17:07
Posty: 250
Lokalizacja: Wrocław
"Gdybyś spotkała przypadkowo gdzieś mojego Bugaja daj znać :wink:"
miałam na myśli syna Wojciecha, Franciszka Bugaja o którym wszelaki słuch i ślad od chwili
wybuchu II wojny zaginął.
Mirko, jeśli spotkam Twojego Bugaja , na pewno Cię o tym zawiadomię :)

_________________
Pozdrawiam :)
Jadwiga Kaleta (Kaletka)

Szukam: Kaletkowie ( Graniczki, Kuźnia) ; Rogaccy (Kuźnia); Lisieccy(Kuźnia);Skowrońscy(Zawidowice); Kaletowie (Marszew, Lutynia, Pleszew); Tworek ( Koźmin, Zakrzew);


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 paź 2013, 09:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2009, 20:06
Posty: 1145
WBC „Dziennik Poznański” nr 95, 26-04-1893 r., str.4: „Zmiana nazwiska. Nie podobało się rentmistrzowi Głembowieckiemu w Szulicach nazwisko jego i na wniosek zaniesiony do rejencyi zamienił je na „Glembo”.


WBC „Kurier Poznański” nr 245, 25-10-1892 r., str.3: „Robotnik Ignacy Bandoszak w Gnieźnie otrzymał pozwolenie na noszenie nazwiska Bandosz.”

Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz

_________________
Jolanta Fontowicz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 paź 2013, 12:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2009, 20:06
Posty: 1145
WBC „Kurier Poznański” nr 36, 13-02-1889 r., str.3 :
„Flaum” nie „Pflaum.” Czytamy w „Wielkopolaninie. Pan Flaum Stanisław, członek rodziny tegoż nazwiska osiadłej w Poznaniu od lat wyżej stu, dnia 20 października powołany na świadka w sądzie poznańskim, podpisał się pod akt sądowy jemu przedłożony po dawnemu: Stanisław Flaum. Widząc to sędzia, począł mu robić uwagi, że karygodny popełnia czyn, zmieniając w nazwisku niemieckiem prawidłową pisownią niemiecką, według której należy pisać Pflaum, nie zaś Flaum. Ztąd powstała spierka między sędzią i świadkiem co do narodowości i obowiązków świadka. Zdaniem sędziego, świadek widocznie pochodzi z Niemców, a więc Niemcem być winien i pisać się czysto po niemiecku. Pan Flaum odpierał, że jego rodzina od dawna jest polską, że nawet zaginęły ślady kiedy spolszczała, że więc sam jest Polakiem i pisać się będzie nadal, jak pisali ojcowie, co poświadczają metryki i jego własne papiery wojskowe, w których jest także „Flaum” – nie inaczej. – Wynikła ztąd skarga wytoczona naszemu poznańskiemu współobywatelowi, skutkiem czego aż dwa razy stawał przed kratkami sądu ławniczego dnia 30 listopada i 28 grudnia r. z. – Oskarżony powoływał się między innemi na metryki kościelne, dostarczone z lat ubiegłych kilkudziesięciu. Na to odpowiadał p. prokurator, że metryki w naszym kraju służyć nie mogą za dowód wiarygodny, albowiem księża Polacy od dawna tu zwykli umyślnie spolszczać nazwiska niemieckie, polszcząc tem samem sztucznie niemieckie rodziny. – Na obronę praw pana Stanisława Flauma znalazły się także inne, z różnych czasów sądowe czy urzędowe papiery, w których było jego nazwisko rodzinne bez „P”. – Mimo to wnosił p. prokurator na podsądnego o karę 150 marek albo czterech tygodni więzienia. Sąd ławniczy wszelako nie przychylił się do wniosku i w drugim terminie uwolnił pana Flauma i jego nazwisko z pod zarzutu. Zaapelował tedy p. prokurator, lecz już dnia 16 stycznia b. r. cofnął skargę, a o zupełnej wygranej uwiadomił sąd oskarżonego. […] p. Stanisław Flaum jako młodzik opuścił Poznań, i lat dziesięć przebywał zrazu w Warszawie, następnie w wielu miastach Niemiec, by się wydoskonalić w zawodzie tapicerskim. P. Flaum założył warsztat tapicerski w dziedzińcu hotelu p. Luzińskiego. Szczęść mu Boże!”

Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz

_________________
Jolanta Fontowicz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 paź 2013, 12:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2009, 20:06
Posty: 1145
WBC „Dziennik Poznański” nr 76, 03-04-1902 r., str.3: „Chrzest nazwisk polskich. Coraz częściej słychać teraz o germanizacji polskich nazwisk. Świeżo znowu kupiec Józef Lewandowski w Inowrocławiu pięknie brzmiące swe nazwisko przekształcił za pozwoleniem rejencji na „Lendell”. Trudno doprawdy zrozumieć, co p. L. do tego spowodowało. Mniej już zadziwia, że robotnik kolejowy (!) Szymon Lemański w Bydgoszczy przechrzcił siebie, żonę z domu Branecką i czworo nieletnich dzieci na – „Lehmannów”.

WBC „Orędownik” nr 13, 17-01-1885 r., str.3: „Stanisławowi Kozłowi, gospodarzowi w Trzebiesławkach pod Kórnikiem, dozwoliła władza zamienić nazwisko na „Kozłowski”.

WBC „Dziennik Poznański” nr 54, 06-03-1904 r., str.4-5: „Szuman – a nie Schumann. Przed izbą karną w Poznaniu stawał w czwartek tutejszy lekarz p. dr. Szuman, oskarżony o rzekomą zmianę swego nazwiska. Na rozkaz władzy zamieniono w księgach kościelnych pisownię jego nazwiska na „Schumann” i jemu samemu zakazano tak pisać. Pan dr. Szuman temu się oparł. Sąd ławniczy, przed którym go oskarżono, uwolnił go od winy. Prokurator odwołał się do izby karnej, przed którą wniósł o 150 mk kary. Oskarżony przedłożył metryki swoich przodków z r. 1780, w których używano pisowni „Szuman”. Sąd uznał, że oskarżony zmieniłby nieprawnie swoje nazwisko, gdyby się podpisywał „Schumann”.


WBC „Kurier Poznański” nr 73, 30-03-1899 r., str.3: „Cieśla Bronisław Paweł Gubański, urodzony i zamieszkały w Poznaniu, zmienił swoje nazwisko na „Böttcher”, na co otrzymał pozwolenie władzy.”

Pozdrawiam. Jolanta Fontowicz

_________________
Jolanta Fontowicz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 lis 2013, 16:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lut 2010, 07:42
Posty: 16
Lokalizacja: Poznań
Witam!
Mam podobny problem z nazwiskiem krewnych mojej żony. Nazywają się Ziętkowscy, natomiast w pruskich aktach jest to nazwisko zapisane jako Zientkowski lub Ziendkowski. Początkowo myślałem, że to błąd urzędnika lub zmiana nazwiska. Ale później zacząłem się zastanawiać czy w zaporze pruskim można było używać polskich znaków z ogonkiem.

Proszę o radę co mogło być powodem błędnie zapisanego nazwiska.

Poniżej skany: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bca ... 2fa5c.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/11d ... 53143.html

_________________
Pozdrawiam
Grzegorz Wiczewski

Poszukuję:
Wizła,Półtorak,Kropaczewski (Gniezno,Czerniejewo,Września),
Wiczewscy (Poznań,Gniezno),
Krajewscy (Wolsztyn-Tłoki,Krajewice,Poznań),
Chrzan (Parcice gm.Czastary)

zapraszam na blog:
http://wiczewski.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 lis 2013, 16:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lis 2006, 16:07
Posty: 3015
Sam delikwent widać podpisał się nawet "Zięntkowski" ale od pokolenia, któremu nie pozwolono już w szkole uczyć się pisać po polsku, nie można wymagać znajomości detali polskiej ortografii, zwłaszcza, że byłrobotnikiem. Podpisał się Antoni, a nie Anton, więc z pewnością uważał się za Polaka i to pokazywał. Natomiast niemiecki urzędnik z pewnością gdzie mógł, tam "poprawiał" pisownię, szczególnie że był to rok 1905 a więc czas strajków w szkołach, gdy gorliwość germanizacyjna była największa.

_________________
Łukasz Bielecki

...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 lis 2013, 16:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lut 2010, 07:42
Posty: 16
Lokalizacja: Poznań
Łukasz Bielecki napisał(a):
Sam delikwent widać podpisał się nawet "Zięntkowski" ale od pokolenia, któremu nie pozwolono już w szkole uczyć się pisać po polsku, nie można wymagać znajomości detali polskiej ortografii, zwłaszcza, że byłrobotnikiem. Podpisał się Antoni, a nie Anton, więc z pewnością uważał się za Polaka i to pokazywał. Natomiast niemiecki urzędnik z pewnością gdzie mógł, tam "poprawiał" pisownię, szczególnie że był to rok 1905 a więc czas strajków w szkołach, gdy gorliwość germanizacyjna była największa.


Też to zauważyłem, że sam pradziad podpisał się (w miarę) po polsku, bo Zięntkowski

Zastanawiam się tylko czy szukając dalej "wstecz" nie napotkam na jakieś problemy z tym nazwiskiem. Jak już teraz widzę, że nazwisko w różnych aktach zapisywane jest jako Zientkowski, a kilkanaście lat później jest już poprawnie Ziętkowski. Jakby nie patrzeć to dwa rożne nazwiska.

_________________
Pozdrawiam
Grzegorz Wiczewski

Poszukuję:
Wizła,Półtorak,Kropaczewski (Gniezno,Czerniejewo,Września),
Wiczewscy (Poznań,Gniezno),
Krajewscy (Wolsztyn-Tłoki,Krajewice,Poznań),
Chrzan (Parcice gm.Czastary)

zapraszam na blog:
http://wiczewski.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 lis 2013, 17:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lis 2006, 16:07
Posty: 3015
Dwa różne, lub jedno i to samo, zależnie jak patrzeć. Jeśli jego ojciec był niepiśmienny, co całkiem możliwe (albo dziadek) i powiedział księdzu/urzędnikowi, że nazywa się "Ziyntkoski", a tak pewnie było - no to już od kaprysu zapisującego zależało, jak to ubrał w litery.

Pamiętajmy, że ludzie w tym czasie nei mieli dowodów osobistych, a na porządku dziennym były, przynajmniej do połowy XIX wieku, rozbieżności dużo poważniejsze, niż ę/en.

Na forum pisano już na ten temat całe stronice, warto przeszukać archiwum.

_________________
Łukasz Bielecki

...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 lis 2013, 23:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lut 2010, 07:42
Posty: 16
Lokalizacja: Poznań
Łukasz Bielecki napisał(a):
Dwa różne, lub jedno i to samo, zależnie jak patrzeć. Jeśli jego ojciec był niepiśmienny, co całkiem możliwe (albo dziadek) i powiedział księdzu/urzędnikowi, że nazywa się "Ziyntkoski", a tak pewnie było - no to już od kaprysu zapisującego zależało, jak to ubrał w litery.

Pamiętajmy, że ludzie w tym czasie nei mieli dowodów osobistych, a na porządku dziennym były, przynajmniej do połowy XIX wieku, rozbieżności dużo poważniejsze, niż ę/en.

Na forum pisano już na ten temat całe stronice, warto przeszukać archiwum.


Łukaszu, dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź. :)

_________________
Pozdrawiam
Grzegorz Wiczewski

Poszukuję:
Wizła,Półtorak,Kropaczewski (Gniezno,Czerniejewo,Września),
Wiczewscy (Poznań,Gniezno),
Krajewscy (Wolsztyn-Tłoki,Krajewice,Poznań),
Chrzan (Parcice gm.Czastary)

zapraszam na blog:
http://wiczewski.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lis 2013, 18:12 
Offline

Dołączył(a): 17 kwi 2008, 09:41
Posty: 28
Lokalizacja: z Poznania
Apropo moj pra- pra, Carolus Stylo/Stilo lub Stielow, ktory w/g opowiadan rodziny przybyl z Bawari na Prusy gdzie poslubil w 1821 roku w Srebnej Górze o wiele mlodsza, jedynaczke, spadkobierczynie Mokronos. W akcie slubnym o nim nie było zadnych danych

Dziwne, ze ja poslubil jako Carolus Słupinski (rodzina wspominala ze musial zmienic nazwisko na polskie, albowiem tesc nie chcial wydac corke jedynaczke za niemca). Dziwne takze ze w dokumentach jego pierwsze dwoje dzieci rodzi sie jako Supinski, trzecie dziecko jako Stylo, czwarte i piate dziecko jako Supinski i nastepnie troje ostatnich jako Stylo. Jego wszystkie dzieci brali slub jako Stylo i on sam Carolus wraz z zona uzywali po 1830 roku nazwisko Stylo.

Dziwne to dla mnie i jak to mozliwe, ze w zadnym dokumencie Carolusa nie ma miejsca i daty urodzenia ani imion jego rodzicow.

Sam sie zastanawiam czy byl uciekinierem lub jakims agentem?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lis 2013, 22:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 wrz 2013, 07:54
Posty: 440
Lokalizacja: Koszuty / Środa / Poznań
W mojej rodzinie również zdarzały się bardzo różne zmiany nazwisk - począwszy od banalnych oboczności, a skończywszy na ciekawych przypadkach...

1) Stanisław Lis (ur. 4 maja 1823 roku we Włostowie koło Środy, zm. 20 grudnia 1896 roku w Annopolu koło Środy), syn Sebastiana i Małgorzaty z domu Ławniczak. Na początku szukałem metryki ślubu jego rodziców, jednak nigdzie nie mogłem znaleźć tych nazwisk, więc postanowiłem poszukać aktów zgonów. I dotarłem, że Sebastian zmarł 15 września 1838 roku we Włostowie w wieku 60 lat, a Małgorzata zmarła 24 listopada 1852 roku we Włostowie w wieku 70 lat. Dopiero po tym zacząłem ponownie przeszukiwać akta ślubów i, co ciekawe, znalazłem taką metrykę:
Parafia katolicka Środa, wpis 23 / 1803
Sebastianus Lisiak (25 lat)
Margaretha Fornalanka (22 lat)
Wiek tej pary prawie idealnie pasuje do wieku moich 4x pradziadków. Zapewne było tak, że Sebastian po prostu skrócił swoje nazwisko, natomiast Małgorzata była prawdopodobnie córką fornala, który później przybrał nazwisko Ławniczak.
Wracając do wątku Stanisława - w przypadku jego aktu zgonu, jak i akt urodzenia dzieci jego syna, Józefa, nazwisko było zapisywane w postaci Liss...
2) Katarzyna Kajdaniak (ur. ok. 1817). 8 listopada 1835 roku w Gieczu wyszła za mąż za Jakuba Owczarzaka z Orzeszkowa. Z tego małżeństwa znam piątkę dzieci i w przypadku ślubów dwójki ich synów albo proboszcz, albo urzędnik pruski zawsze przekręcał nazwisko. W jednym przypadku brzmiało Keidan, a w innym Kajdasz.
3) Jadwiga Kaleta (ur. 3 października 1822 w Bagrowie). Spotkałem się z pisownią jej nazwiska w postaci: Kaletha, Kaleczak, Kaleciąka, Kaleczanka itd.
4) Agnieszka Koperska (ur. 3 stycznia 1845 w Kobylimpolu) - jej rodzice to Kazimierz i Małgorzata z Książyków. Co ciekawe, w akcie ślubu, Kazimierz wcale nie nazywa się Koperski, tylko Karpinski
Parafia katolicka Spławie, wpis 11 / 1839
Casimirus Karpinski (30 lat)
Margaretha Książykowna (24 lat)
5) Pachurowie z Czerwonej Wsi - mój 3x pradziadek Jan Konieczny ożenił się 20 maja 1888 roku w Czerwonej Wsi z Marią Pachurą, która stosowała to nazwisko zamiennie z formą Pachurski. Jej ojciec, Jan, w akcie chrztu z 1835 roku zapisany jest jaki Pachura, ale jego ojciec, Kazimierz, w aktach chrztów rodzeństwa Jana był zapisywany jako Pachurczak lub Pachurski, by jego ojciec, Grzegorz, znowu był zapisywany jako Pachura...

_________________
Pozdrawiam
Wojciech

***


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lis 2013, 22:44 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2010, 13:15
Posty: 213
Panie Wojciechu

To co Pan opisał to nie jest zmian nazwiska ale zwykła forma zapisu i sposób zapisu nazwiska .
A to w Polsce trwa do dzisiaj i nic wielkiego w tym względzie się nie zmieniło .

Sejmowa Komisja zajmująca się odmianą nazwisk nie takie dziwactwa przygotowała .

Nie takie wymysły Świat widział .
U mnie Zofia Strzałkowska ma zapisane w metryce Zofia Jaculatore .

Ale to tylko sposób zapisu -który akurat w Polsce jest jedyny i niepowtarzalny na Świecie .
Tak było od zarania i tak jest obecnie .Komisja do spraw pisowni nazwisk tłumaczy to bogactwem polskiego języka.
Odmiana rzeczownikowa i przymiotnikowa czyni nazwiska pochodzenia obcego nie do odczytania przez przyszłych genealogów

..................o wielce im współczuję .
Będą musieli długie miesiące spędzać na odczytaniu niektórych nazwisk i jakie było pierwotne nazwisko .
A co się dziwić skrybom dziewiętnastowiecznym ?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lis 2013, 23:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lip 2009, 18:32
Posty: 699
Lokalizacja: Nowy Tomyśl\Łagwy
Strzałkowska przetłumaczone prawidłowo na łacinę
jaculum-strzałka

_________________
Aga
Dyderski,Pierzyński-Opalenica,Grodzisk
Drzymała,Koza-Grodzisk,Bukowiec
Piotrowski-Granowo
Dota,Dotka-Modrze,Buk,Słupia


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 133 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL