Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 19 lis 2019, 07:12

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 07 sty 2018, 07:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 cze 2007, 15:05
Posty: 1311
Lokalizacja: Gniezno-Poznan-Toronto
Wiem ze zawsze istniala migracja. Ale czy ktos sie spotkal z migracja rodziny w latach 1750. Czy np. z Gniezna do okolic Znina wedrowka ludow mogla sie przydazyc?
Nie jest to za daleko?
Chodzi o klase robotnikow (pewnie rolnych) czyli za chlebem.
Jest tez inna duza rodzina Dobrzynskich w Pakosci. Gniezno to najwczesniejsze dzieje mojej rodziny poczatek 1700 lat.
Jak oni wybierali sobie miejsca? Rozmowy na targach? Moze za zona jechali. Ale znowu, jak sie spikneli?
Widze Dobrzynskich kolo Znina i Pakosci i sie zastanawiam czy to przypadkowa zbieznosc nazwisk czy rodzina? A mialbym polaczenie przez te pierwsza osobe.

_________________
Pozdrawiam Krzysztof Dobrzynski

Poszukuje wszelkich Dobrzynskich w okolicach Gniezna w XVII wieku


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sty 2018, 08:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2017, 11:10
Posty: 1428
Lokalizacja: Poznań
Mój 4x pradziadek przywędrował ok. 1770 roku w okolice Izdebna z Osięcin objąć kuźnię po zmarłym kowalu. Ściągnął go brak, który ożenił się z panną z Lubcza.

_________________
Pozdrawiam, Paweł

Kiedy człowiek osiąga dorosłość? Kiedy wie, że ma rację, ale daje sobie spokój z udowadnianiem na siłę ludziom, że są w błędzie.
poszukuję: Wietrzykowski, Wyzuj, Gibowski, Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sty 2018, 15:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 cze 2007, 15:05
Posty: 1311
Lokalizacja: Gniezno-Poznan-Toronto
Fascynujace. Pawel mozesz opisac jak do tego doszedles. Piszesz Osieciny kolo Wloclawka? to ogromna odleglosc do Lubczy i Izdebna.
Czy zastanawiales sie jak brat Twojego 4 pradziadka poznal panne z Lubczy? Dlatego ja myslalem o targowiskach gdzie ludzie sie spostykali z roznych okolic i rozmawiali.
Bedzie to wspaniala lekcja dla nas wszystkich - sposob myslenia, kroki itp.
Oczywiscie latwiej jest zrobic poszukiwania w dalekich parafiach dla mniej popularnych nazwisk. Ale podziel sie prosze swoimi doswiadczeniami.
Moze ktos tez ma taka ciekawa historie migracji w Wielkopolsce.

_________________
Pozdrawiam Krzysztof Dobrzynski

Poszukuje wszelkich Dobrzynskich w okolicach Gniezna w XVII wieku


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sty 2018, 17:28 
Offline

Dołączył(a): 04 lis 2011, 08:11
Posty: 788
Lokalizacja: Gniezno
Moi przodkowie brali ślub na początku XIX w. w Żninie, a po kilku latach wylądowali w Żerkowie. Dlatego wydaje mi się, że możliwą być może migracja Twoich przodków z Gniezna do Żnina. W końcu to tylko 35 km.

_________________
Pozdrawiam. Mikołaj M


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sty 2018, 19:14 
Offline

Dołączył(a): 07 cze 2013, 22:32
Posty: 781
Moi natomiast z racji wykonywanej pracy (borowy i rybacy) na początku XIXw (wcześniejszych metryk brak) przemieszczali się kolejno: od Barda i Targowej Górki k/Wrześni poprzez Orchowo, Wilczyn, Trląg, Pakość, Ostrowo k/Mogilna, Ludzisko, Skulsk – w linii prostej to niby niewielka odległość ale zliczając kolejne wędrówki to już sporo. W 1884r. zatrzymali się już na stałe nad jeziorem Gopłem w par. Skulsk, gdzie do dzisiaj stoi mój rodzinny dom kupiony przez prapradziadka w 1884r. Ponadto zauważyłam, że moi oprócz pracy w kolejne miejscowości ściągali się „rodzinnie” - pierwszy ożeniony gdzieś poza rodzinną miejscowością ściągał kolejnego brata czy siostrę w swoje okolice. Jakoś tak trzymali się blisko siebie.

Krzysztofie, w Orchowie też trafiłam na Dobrzyńskiego
item 8 - zgony 1844-1852;
akt 46 z 1852 str.325
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=736001

_________________
Pozdrawiam, Danuta


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sty 2018, 19:16 
Offline

Dołączył(a): 04 maja 2008, 17:33
Posty: 398
Lokalizacja: Zielona Góra
Przeglądając kiedyś księgi metrykalne z różnych parafii ( raczej Wielkopolska i ziemie zachodnie ) zauważyłam sporo przypadków przemieszczania się osób z innej miejscowości nawet bardzo odległej od miejsca zamieszkania do innej miejscowości w innym rejonie kraju. Mówię tu o przykładach branych pod uwagę z lat np. : od 1700 do 1800 roku. Szlachcice, rzemieślnicy, chłopi. Przeważnie były to śluby. Zdarzyły się też zgony, ksiądz wpisywał wtedy np. : „… w drodze do domu umarł w .. „.
Przykład : z lat późniejszych, tak mniej więcej ok. 1800 roku moi przodkowie przemieścili się tylko ok. 50 km. Z okolic Sieciechowa w okolice Żelechowa ( powiat Garwolin ), z tego co wiem powodem była niesprzyjająca okolica. Mieszkali w terenie zalewanym przez Wisłę. Bardzo ładnie opisane zostały te wylewy Wisły w książce „Benedyktyński klasztor w Sieciechowie według pism i podań miejscowych” przez księdza Józefa Gackiego w roku 1872. Inny przykład prababcia ( okolice Buku ) i pradziadek ( Zblewo ) dzieliło ok. 250 km i nie mam pojęcia jak się poznali i pobrali, lata ok 1900.
Ludzie wędrowali często i na dalekie odległości. Nawet nie spodziewamy się ich gdzieś zastać w innym miejscu, znajdują się przypadkiem.

Pozdrawiam
Marianna


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sty 2018, 20:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 cze 2007, 15:05
Posty: 1311
Lokalizacja: Gniezno-Poznan-Toronto
Roksi napisał(a):
Moi natomiast z racji wykonywanej pracy (borowy i rybacy) na początku XIXw (wcześniejszych metryk brak) przemieszczali się kolejno: od Barda i Targowej Górki k/Wrześni poprzez Orchowo, Wilczyn, Trląg, Pakość, Ostrowo k/Mogilna, Ludzisko, Skulsk – w linii prostej to niby niewielka odległość ale zliczając kolejne wędrówki to już sporo.
Krzysztofie, w Orchowie też trafiłam na Dobrzyńskiego
item 8 - zgony 1844-1852;
akt 46 z 1852 str.325
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=736001


Danusiu bardzo dziekuje za link do Orchowa. Na razie tluke polnoc od Gniezna/Poznania. Orchowo jest blisko Mogilna i okolic, a wiec jest ogromne prawdopodobienstwo ze to jeden z moich.
Jak widze Twoi to naprawde siedzieli na walizkach. Nad czym ja sie zastanawialem to duze skoki przeprowadzek. Takie krotsze odleglosci to jeszcze rozumiem bo pewnie ktos im cos powiedzial ze w sasiedniej parafii jest lepiej z praca itp. WIeksza szansa rozmow z sasiadami.

_________________
Pozdrawiam Krzysztof Dobrzynski

Poszukuje wszelkich Dobrzynskich w okolicach Gniezna w XVII wieku


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sty 2018, 21:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2009, 20:13
Posty: 934
Lokalizacja: Poznań
Krzysztof Dobrzynski napisał(a):
Pawel mozesz opisac jak do tego doszedles.
U mnie wyglądało to tak:
W pierwszych latach wieku XIX mój pra Kazimierz Odoliński przebył wraz z rodziną tę drogę z Kurnatowic do Bieczyn:
https://goo.gl/maps/eJVfAozsEzG2

Na ten trop jako pierwszy naprowadził mnie jeden jedyny z wpisów w LB Głuchowa z 1806.
Ten, gdzie przy Kazimierzu jako ojcu głuchowski pleban był tak miły i umieścił informację 'ex Kurnatowice'.
Wpisów w LB Głuchowa gdzie ojcem jest Kazmierz są 4, tylko w jednym, drugim z nich, taka informacja się pojawia.

Dalej pomogło unikatowe nazwisko, choć wobec spalonych ksiąg z parafii Sieraków (do których należały Kurantowice) nigdy pewności nie uzyskam.

Jakie były przyczyny tej migracji ?
Mogę też tylko przypuszczać.
Kurantowice, Bieczyny czy Srocko Wielkie (gdzie już wkrótce Kazimierz z rodziną mieszkali) wydają się łączyć Kwileccy którzy tych wsi byli/stali się współ/właścicelami w tych latach.
Wygląda to na migrację w ramach dóbr tych samych właścicieli.
Być może Kazimierz był sprawdzonym i 'swoim' człowiekiem w nowych nabytkach Kwileckich.
Po przeprowadzce, jak zdaje się wynikać z wpisów w metrykach był blisko dworu, był leśnikiem czy później gościnnym.

_________________
pozdrawiam, Tomek
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 sty 2018, 06:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 cze 2007, 15:05
Posty: 1311
Lokalizacja: Gniezno-Poznan-Toronto
Tomku to miales wielkie szczescie. Ja po prosu klepie parafia po parafii stara metode lowienia. A moze cos wpadnie.
Bardzo przydany jest Projct Poznan malzenstwa XIX wieku. Najpierw studiuje gdzie sa Dobrzynscy w danych latach. Pozniej mormoni.
dobrze ze mam teraz troche wolniejszego czasu, bo to jest strasznie meczace i pracochlonne.

_________________
Pozdrawiam Krzysztof Dobrzynski

Poszukuje wszelkich Dobrzynskich w okolicach Gniezna w XVII wieku


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 paź 2019, 12:08 
Offline

Dołączył(a): 25 paź 2017, 11:05
Posty: 7
Witam, historia moich przodków czeka cały czas na rozwiązanie. Myślę, że też związana jest z przemieszczaniem - migracją. Początkowo moje zainteresowania skupiły się na Parafii Młodojewo Dekanat Słupecki. W aktach metrykalnych pojawia się Antonii Wietecki, który był prawdopodobnie ojcem udokumentowanego mojego przodka Szymona Wieteckiego, który będąc w między czasie karczmarzem, pilarzem osiedlił się ostatecznie w Słupcy na początku XIX Wieku. Zapis o Antonim Wieteckim pochodzi z roku 1789 - akt jego zgonu oraz wcześniejszy z roku 1771 jako akt małżeński z Franciszką córką Piotra z Lasu ale bez pisanego nazwiska. A. Wietecki zamieszkiwał w miejscowości Ray. Szymon Wietecki podczas, gdy był karczmarzem w miejscowości Kąpiel na terenie Parafii Ostrowitem, przyległej do Młodojewa, w zapisach akt pojawia się Filip Naiek z Dobrosołowa. Podążając tym tropem, trafiłem do Parafii Dobrosołowo, ustaliłem, ze Szymon Wietecki w Dobrosołowie również był karczmarzem. Znalazłem w nowej Parafii również zapis o Filipie Naiek, na ślubie którego pojawia się Antonii Naiek i Franciszka Naiek z Ray. Dla uszczegółowienia, a Parafii Dobrosołowo nie odnajduję innych zapisów dotyczących osób z miejscowości Ray. Mogę stwierdzić z dużym prawdopodobieństwem, że chodzi o Antoniego Wieteckiego. Oprócz Filipa Naiek, który posiadał w różnych okresach 3 żony, ostatecznie na początku XIX wieku jest zapisywany z nazwiskiem Wietecki/Wieteski. Oprócz Filipa pojawia się zapis o Macieju i Marcinie Naiek, czasami pisanych jako Najek np Maciej Naiek umiera w roku 1803 w wieku 88 lat. Prześledziłem dokumenty z Parafii Dobrosołowo od XVII wieku, dopiero pierwszy zapis pojawia się w roku 1765, Naikowie często od tego momentu występują jako świadkowie, chrzestni, etc. Wcześniej nie było żadnego zapisu o Naiek lub Wietecki. Stąd mam duże podejrzenia, że przodkowie moi przybyli na te tereny, ale skąd, na razie nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Obecnie przeszukuję Parafie przyległe bliżej lub dalej. Znalazłem w Parafii Rzgów/k. Konina od XVII wieku nazwisko Noiek (pisane też jako Nojek, Noyek). Czy to mogą być krewni tych Naiek z Dobrosołowa, wiem trochę inaczej się pisze, ale wiadomo jak to księża kiedyś zapisywali. Może ktoś kiedyś w swoich poszukiwaniach trafił na w/w osoby o takich nazwiskach i pasujących okresem życia. Będę wdzięczny za każdą informację. Pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 lis 2019, 14:15 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2019, 19:51
Posty: 13
Zauważyłem, że pewne grupy ludności wędrowały po Wielkopolsce z miejsca na miejsce w cyklu 20 -25 letnim tak było z Winklami i i nnymi np RAdke Dalke, Szulz Weintland, Hoppe Ktoś może wie dlaczego ?Może dzierżawili teren na ten okres ? Może ktoś czytał monografię godną polecenia.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 lis 2019, 19:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2017, 11:10
Posty: 1428
Lokalizacja: Poznań
Cytuj:
w cyklu 20 -25 letnim


Popatrz na to inaczej: masz lat 20-25, szukasz zajęcia, nie ma go w Twojej okolicy. Co robisz ? Ruszasz w świat.
Inaczej jeszcze: masz lat 20+, szukasz Żony, Twój Ojciec/Wuj etc. ma wędrowne zajęcie: handel, kupiectwo, hodowla, rzemiosło. Dołączasz do niego i idziesz w świat

_________________
Pozdrawiam, Paweł

Kiedy człowiek osiąga dorosłość? Kiedy wie, że ma rację, ale daje sobie spokój z udowadnianiem na siłę ludziom, że są w błędzie.
poszukuję: Wietrzykowski, Wyzuj, Gibowski, Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 lis 2019, 19:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2017, 11:10
Posty: 1428
Lokalizacja: Poznań
Cytuj:
w cyklu 20 -25 letnim


Popatrz na to inaczej: masz lat 20-25, szukasz zajęcia, nie ma go w Twojej okolicy. Co robisz ? Ruszasz w świat.
Inaczej jeszcze: masz lat 20+, szukasz Żony, Twój Ojciec/Wuj etc. ma wędrowne zajęcie: handel, kupiectwo, hodowla, rzemiosło. Dołączasz do niego i idziesz w świat

_________________
Pozdrawiam, Paweł

Kiedy człowiek osiąga dorosłość? Kiedy wie, że ma rację, ale daje sobie spokój z udowadnianiem na siłę ludziom, że są w błędzie.
poszukuję: Wietrzykowski, Wyzuj, Gibowski, Sławek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 lis 2019, 20:34 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2019, 19:51
Posty: 13
Dzięki


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 lis 2019, 21:46 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2010, 13:15
Posty: 279
Czytam trochę ze zdumieniem te posty gdyż to nie są historie migracji ale zwykłego przemieszczania się ludzi co i do dzisiaj się dzieje .Mówimy wtedy o społeczeństwie mobilnym .Za pracą ,za żoną za domem ,za chlebem --3 miliony ludzi za chlebem w Anglii to migracja .
Rok 1650 10.000 brytyjczyków po wyrżnięciu setek tysięcy w wojnie domowej -czytaj zbrodnie w imię wiary migruje do Polski dwoma drogami
Piszę to po to aby po prostu nie mylić pojęć naukowych .
Dam przykład migracji z 18 wieku z wielkopolski .

Z kilku miejscowości nad Notecią kilkadziesiąt rodzin przeniesiono pod Lublin w ramach akcji Wisła "-2"
To jest migracja

1640 rok Kilkaset rodzin holęderskich i saksońskich i brytyjskich wypędzonych prześladowaniami via Gdańsk osiedliło się nad Wisłą gdzie się dało aż do Płocka .Filip II to taki tamtejszy Hitler albo i gorzej.
To migracja .
Lipki sienkiewiczowskie najpierw potrzebne a później nie potrzebne -bo straciły królewskie względy osiedlono gdzie się dało .

Pod Łodzią całe osiedle rodzin z Rodu Terpił .
A i także z innych rodów tatarskich jak moi przodkowie.
i tak dalej
i tak dalej .

Nie mylmy z przemieszczaniem się ludzi za potrzebą bytową.

Najśmieszniejsze są inne historie -wielu rodów szlacheckich .

Gabriel rycerz dorobił się ma wojnach krzyżowych -dzisiaj mówimy dziany o nazwisku na pewno nie polskim i dzisiaj nie do wymówienia w Polsce kupił kawał pola pod Mławą ściągnął rodzinę zbudował wioskę aby miał kto pracować a dzisiaj to szlachcic Mączewski z Mączewa czy Pszczółkowski z Pszczółek czy Łącki z Łącka .
Miał szmalec to kupił .
Teraz mówimy że podpisywał sie z......
A kto zna albo pozna ich prawdziwe nazwiska .
Etymolodzi jak dzieciaki bardzo łatwo robią prosty przekręt .
Na pewno nazwisko odmiejscowe .

A guzik prawda .Współczuję tym co mają w drzewach przodków szlacheckich -bo jeszcze muszą dojść do nazwiska .
A to jest trudne -bo on się sygnował dla szpanu jak byśmy dzisiaj powiedzieli .
Szkoda ,że w Polsce zabronione jest tłumaczenie kroniki Macieja Karpigi zamiast czytania bajek Długosza .
Oj trzeba by książki do historii wycofywać.

===============================
Wszyscy w Polsce jesteśmy potomkami migrantów ze 100 Krajów Świata a jak sie szacuje poza Polską mieszka 10 milionów Polaków .
A nie jak bajki głoszą Słowian czy Bogu ducha winnych Sarmatom oba te narody z Iranu i BoguDucha winne ,że się w naszej historii znalazły.
No po zaborach na gwałt trzeba było stworzyć " Oficjalą Państwową Doktrynę Genealogiczną Polaków .
I dlatego Davies jest milionerem --bo to Boże Igrzyska .

Jedyną szansę aby dojść prawdy mają tacy jak my genealodzy .I co z tego ?.
I tak żaden historyk nas nie posłucha .Nie lubią metryk i genealogów .
W jednym mieście w piwnicach do dzisiaj w pewnej bibliotece miejskiej leżą księgi metrykalne pokryte kurzem .NIkt ich nie wygrzebie bo to dla historyka żaden materiał historyczny ,chyba ,że jak było w Łodzi magistrantka do pracy zdejmie kilka z nich .Przypadkiem.

Nasza pokręcona historia nie ma końca .
Jak kilkadziesiat lat temu Wodziński założył muzeum Chopina i umieścił w Internecie listy Chopina z których jak wół wynikało co i dlaczego robił w Służewie u Teresy obrażeni historycy -stwierdzili ,że zrobił to "na złość " .Bo trza by kilka biografii do śmieci wyrzucić .
Kilkanaście lat bulwersuje mnie bajka o Grunwaldzie o tym jak to polskie wojska rozgromiły Krzyżaków ( nie wiadomo po co -świetnie płacili pracownikom Polakom) a w kilka miesięcy później pod Koronowem ci sami Krzyżacy wystawili wielką armię ---no to chyba mieli zapasową ?????.Nawet dziecko po przeczytaniu tych bajek zauważyło by ,że ktoś kogoś buja .

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 lis 2019, 14:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2013, 23:08
Posty: 856
Tylko odnośnie do frazy:

Kubuś napisał(a):
...
Kilkanaście lat bulwersuje mnie bajka o Grunwaldzie o tym jak to polskie wojska rozgromiły Krzyżaków ( nie wiadomo po co -świetnie płacili pracownikom Polakom) a w kilka miesięcy później pod Koronowem ci sami Krzyżacy wystawili wielką armię ---no to chyba mieli zapasową ?????.Nawet dziecko po przeczytaniu tych bajek zauważyło by ,że ktoś kogoś buja .
...

W tamtym czasie bitwa polegała na zasadach rycerskich: zwyciężyć przeciwnika. Walka "jeden na jednego". Honorowo.
Po walce można było pójść razem "na herbatę"...

Zasady rycerskie poległy pod naporem "demokratycznych rewolucji", począwszy od rewolucji we Francji, faktycznie antyfrancuskiej.
W walce "demokratycznej" dąży się do unicestwienia przeciwnika. Do cna. Bez zasad, bez honoru.
Niestety.
Nie nazwiemy tego postępem, prawda? Jest to zdecydowane uwstecznienie, niestety.
Wielka szkoda, żal i hańba dla ludzkości.

A propos: bitwa pod Koronowem to także zwycięstwo rycerstwa polskiego. I przykład pięknej walki.
Tak bywało... kiedyś.

Krótka notka przykładowa:
https://pl.mhistory.net/bitwa-pod-koron ... niowiecza/

_________________
- Krystyna

..................................................................................................................
szukam ślubu pary: Antoni-Łukasz Jakubowski i Magdalena Pawłowska, ok. 1725/1740


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 lis 2019, 18:39 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2019, 19:51
Posty: 13
Dziękuję za posty ale chyba miejsca Winklów i tak nie znajdę skąd przybyli i rozeszli się po Polsce. Zwariowałem może to Holendrzy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 lis 2019, 19:19 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2010, 13:15
Posty: 279
Pani Krystyno

W internecie nie ma wiedzy ale informacja a to różnica.
To prawdziwa potęga ta armia polska .Dwa razy rozgromiła i to tę samą armię .
Co rozgromiła to za kilka miesięcy była cała .
Radzę przyswoić sobie naukę jaką papież Sylwester II nam ściągnął .czyli logikę.
A dopiero wyciągac wnioski .
Długosz był propagandzistą rządowym czyli królewskim i pisał to co było miłe dla królewskich ócz .
Nie opisał wielkiego pogromu i unicestwienia polskich wojsk w 100 $ w roku 1166 w bitwie pod Wąbrzeźnem gdzie mieszkam.Bo to nie było miłe dla ócz .

A przez tą bitwę znacznie ważniejszą i kompletną kompromitację Polski sprowadzono Krzyżaków .
Po prostu nie mieliśmy w ogóle wojska .
Pozdrawiam

=ps prosta dziecięca logika mówi prosto .
Albo ta pierwsza bitwa to zwykła ściema .Albo ta druga to ściema .
Prawda jest prosta .
Krzyżacy nie mieli armii polowej jak Polacy i Litwini .
Mieli zamki i obsady zamów warownych .
I tam mogle siedzieć lata jak w Malborku .

I nikt im nie mógł nic zrobić .
Nalezało wyrżnąć pracowników podzamcza co też Jagiełło robił .
Nie ma w tym nic dziwnego

Szwedzi robili to samo jak szli przez Polskę .
Bez obsługi zamku zamek konał .
Proste

Logika i czytanie ze zrozumieniem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 lis 2019, 19:31 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2010, 13:15
Posty: 279
Panie Jacku

A czemu nie .
Genealogia właśnie do tego służy .
Ja też nie wiedziałem wielu rzeczy i ślepo wierzyłem w to co mi podano na lekcjach historii .Kto wie .
Moi przodkowie to Brytyjczycy a właściwie Walijczycy ze strony ojca a Tatarzy ze strony mamy .
Teraz wiem .
Ja ciągle szukam tych Słowian z Iranu .I coś nie mogę się ich doszukać .
Studiuję wieli Słownik Taszyckiego .Porozkładane mam na stole i setki notatek .I nic .
Życzę dojścia do wiedzy .


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 lis 2019, 20:47 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2019, 19:51
Posty: 13
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 lis 2019, 21:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2013, 23:08
Posty: 856
@ Kubuś
Bez wątpienia zgodzę się z Panem odnośnie do jednej rzeczy.
Mianowicie, że konieczne jest:
Kubuś napisał(a):
Logika i czytanie ze zrozumieniem.

a także:
pisanie ze zrozumieniem.

Pozdrawiam

_________________
- Krystyna

..................................................................................................................
szukam ślubu pary: Antoni-Łukasz Jakubowski i Magdalena Pawłowska, ok. 1725/1740


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 lis 2019, 21:17 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2010, 13:15
Posty: 279
Panie Krystyno

Ta uwaga to nie do Pani tylko do Długosza .Chodzi o to ,że normalne jest to iż całkiem inaczej rozumiemy historię .No i dobrze .Kazdy ma prawo do wątpliwości i krytycyzmu .
Krytyka to postęp .
Był taki Kopernik co też zwątpił w to co oficjalnnie nauka mówiła .I chwała mu za to bo byśmy jeszcze Ptolemeusza czytali .
A tak przy okazji Kopernika to oczywiście nasza wykrzywiona historia ani słowem ,że nic byśmy o Koperniku nie wiedzieli ,gdyby Retyk go nie wypromował .
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL