Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 21 lut 2018, 19:51

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 07 sty 2018, 07:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 cze 2007, 15:05
Posty: 1133
Lokalizacja: Gniezno-Poznan-Toronto
Wiem ze zawsze istniala migracja. Ale czy ktos sie spotkal z migracja rodziny w latach 1750. Czy np. z Gniezna do okolic Znina wedrowka ludow mogla sie przydazyc?
Nie jest to za daleko?
Chodzi o klase robotnikow (pewnie rolnych) czyli za chlebem.
Jest tez inna duza rodzina Dobrzynskich w Pakosci. Gniezno to najwczesniejsze dzieje mojej rodziny poczatek 1700 lat.
Jak oni wybierali sobie miejsca? Rozmowy na targach? Moze za zona jechali. Ale znowu, jak sie spikneli?
Widze Dobrzynskich kolo Znina i Pakosci i sie zastanawiam czy to przypadkowa zbieznosc nazwisk czy rodzina? A mialbym polaczenie przez te pierwsza osobe.

_________________
Pozdrawiam Krzysztof

Poszukuje wszelkich Dobrzynskich w okolicach Gniezna w XVII wieku


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sty 2018, 08:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sty 2017, 11:10
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Mój 4x pradziadek przywędrował ok. 1770 roku w okolice Izdebna z Osięcin objąć kuźnię po zmarłym kowalu. Ściągnął go brak, który ożenił się z panną z Lubcza.

_________________
Pozdrawiam, Paweł

Vulnerant omnes, ultima necat
poszukuję: Wietrzykowski, Wyzuj, Gibowski, Sławek, Dembecki, Robakowski, Stachowski, Mackowiak


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sty 2018, 15:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 cze 2007, 15:05
Posty: 1133
Lokalizacja: Gniezno-Poznan-Toronto
Fascynujace. Pawel mozesz opisac jak do tego doszedles. Piszesz Osieciny kolo Wloclawka? to ogromna odleglosc do Lubczy i Izdebna.
Czy zastanawiales sie jak brat Twojego 4 pradziadka poznal panne z Lubczy? Dlatego ja myslalem o targowiskach gdzie ludzie sie spostykali z roznych okolic i rozmawiali.
Bedzie to wspaniala lekcja dla nas wszystkich - sposob myslenia, kroki itp.
Oczywiscie latwiej jest zrobic poszukiwania w dalekich parafiach dla mniej popularnych nazwisk. Ale podziel sie prosze swoimi doswiadczeniami.
Moze ktos tez ma taka ciekawa historie migracji w Wielkopolsce.

_________________
Pozdrawiam Krzysztof

Poszukuje wszelkich Dobrzynskich w okolicach Gniezna w XVII wieku


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sty 2018, 17:28 
Offline

Dołączył(a): 04 lis 2011, 08:11
Posty: 736
Lokalizacja: Gniezno
Moi przodkowie brali ślub na początku XIX w. w Żninie, a po kilku latach wylądowali w Żerkowie. Dlatego wydaje mi się, że możliwą być może migracja Twoich przodków z Gniezna do Żnina. W końcu to tylko 35 km.

_________________
Pozdrawiam. Mikołaj M


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sty 2018, 19:14 
Offline

Dołączył(a): 07 cze 2013, 22:32
Posty: 546
Lokalizacja: Konin
Moi natomiast z racji wykonywanej pracy (borowy i rybacy) na początku XIXw (wcześniejszych metryk brak) przemieszczali się kolejno: od Barda i Targowej Górki k/Wrześni poprzez Orchowo, Wilczyn, Trląg, Pakość, Ostrowo k/Mogilna, Ludzisko, Skulsk – w linii prostej to niby niewielka odległość ale zliczając kolejne wędrówki to już sporo. W 1884r. zatrzymali się już na stałe nad jeziorem Gopłem w par. Skulsk, gdzie do dzisiaj stoi mój rodzinny dom kupiony przez prapradziadka w 1884r. Ponadto zauważyłam, że moi oprócz pracy w kolejne miejscowości ściągali się „rodzinnie” - pierwszy ożeniony gdzieś poza rodzinną miejscowością ściągał kolejnego brata czy siostrę w swoje okolice. Jakoś tak trzymali się blisko siebie.

Krzysztofie, w Orchowie też trafiłam na Dobrzyńskiego
item 8 - zgony 1844-1852;
akt 46 z 1852 str.325
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=736001

_________________
Pozdrawiam, Danuta


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sty 2018, 19:16 
Offline

Dołączył(a): 04 maja 2008, 17:33
Posty: 347
Lokalizacja: Zielona Góra
Przeglądając kiedyś księgi metrykalne z różnych parafii ( raczej Wielkopolska i ziemie zachodnie ) zauważyłam sporo przypadków przemieszczania się osób z innej miejscowości nawet bardzo odległej od miejsca zamieszkania do innej miejscowości w innym rejonie kraju. Mówię tu o przykładach branych pod uwagę z lat np. : od 1700 do 1800 roku. Szlachcice, rzemieślnicy, chłopi. Przeważnie były to śluby. Zdarzyły się też zgony, ksiądz wpisywał wtedy np. : „… w drodze do domu umarł w .. „.
Przykład : z lat późniejszych, tak mniej więcej ok. 1800 roku moi przodkowie przemieścili się tylko ok. 50 km. Z okolic Sieciechowa w okolice Żelechowa ( powiat Garwolin ), z tego co wiem powodem była niesprzyjająca okolica. Mieszkali w terenie zalewanym przez Wisłę. Bardzo ładnie opisane zostały te wylewy Wisły w książce „Benedyktyński klasztor w Sieciechowie według pism i podań miejscowych” przez księdza Józefa Gackiego w roku 1872. Inny przykład prababcia ( okolice Buku ) i pradziadek ( Zblewo ) dzieliło ok. 250 km i nie mam pojęcia jak się poznali i pobrali, lata ok 1900.
Ludzie wędrowali często i na dalekie odległości. Nawet nie spodziewamy się ich gdzieś zastać w innym miejscu, znajdują się przypadkiem.

Pozdrawiam
Marianna


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sty 2018, 20:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 cze 2007, 15:05
Posty: 1133
Lokalizacja: Gniezno-Poznan-Toronto
Roksi napisał(a):
Moi natomiast z racji wykonywanej pracy (borowy i rybacy) na początku XIXw (wcześniejszych metryk brak) przemieszczali się kolejno: od Barda i Targowej Górki k/Wrześni poprzez Orchowo, Wilczyn, Trląg, Pakość, Ostrowo k/Mogilna, Ludzisko, Skulsk – w linii prostej to niby niewielka odległość ale zliczając kolejne wędrówki to już sporo.
Krzysztofie, w Orchowie też trafiłam na Dobrzyńskiego
item 8 - zgony 1844-1852;
akt 46 z 1852 str.325
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=736001


Danusiu bardzo dziekuje za link do Orchowa. Na razie tluke polnoc od Gniezna/Poznania. Orchowo jest blisko Mogilna i okolic, a wiec jest ogromne prawdopodobienstwo ze to jeden z moich.
Jak widze Twoi to naprawde siedzieli na walizkach. Nad czym ja sie zastanawialem to duze skoki przeprowadzek. Takie krotsze odleglosci to jeszcze rozumiem bo pewnie ktos im cos powiedzial ze w sasiedniej parafii jest lepiej z praca itp. WIeksza szansa rozmow z sasiadami.

_________________
Pozdrawiam Krzysztof

Poszukuje wszelkich Dobrzynskich w okolicach Gniezna w XVII wieku


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 sty 2018, 21:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2009, 20:13
Posty: 726
Lokalizacja: Poznań
Krzysztof Dobrzynski napisał(a):
Pawel mozesz opisac jak do tego doszedles.
U mnie wyglądało to tak:
W pierwszych latach wieku XIX mój pra Kazimierz Odoliński przebył wraz z rodziną tę drogę z Kurnatowic do Bieczyn:
https://goo.gl/maps/eJVfAozsEzG2

Na ten trop jako pierwszy naprowadził mnie jeden jedyny z wpisów w LB Głuchowa z 1806.
Ten, gdzie przy Kazimierzu jako ojcu głuchowski pleban był tak miły i umieścił informację 'ex Kurnatowice'.
Wpisów w LB Głuchowa gdzie ojcem jest Kazmierz są 4, tylko w jednym, drugim z nich, taka informacja się pojawia.

Dalej pomogło unikatowe nazwisko, choć wobec spalonych ksiąg z parafii Sieraków (do których należały Kurantowice) nigdy pewności nie uzyskam.

Jakie były przyczyny tej migracji ?
Mogę też tylko przypuszczać.
Kurantowice, Bieczyny czy Srocko Wielkie (gdzie już wkrótce Kazimierz z rodziną mieszkali) wydają się łączyć Kwileccy którzy tych wsi byli/stali się współ/właścicelami w tych latach.
Wygląda to na migrację w ramach dóbr tych samych właścicieli.
Być może Kazimierz był sprawdzonym i 'swoim' człowiekiem w nowych nabytkach Kwileckich.
Po przeprowadzce, jak zdaje się wynikać z wpisów w metrykach był blisko dworu, był leśnikiem czy później gościnnym.

_________________
pozdrawiam, Tomek
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 08 sty 2018, 06:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 cze 2007, 15:05
Posty: 1133
Lokalizacja: Gniezno-Poznan-Toronto
Tomku to miales wielkie szczescie. Ja po prosu klepie parafia po parafii stara metode lowienia. A moze cos wpadnie.
Bardzo przydany jest Projct Poznan malzenstwa XIX wieku. Najpierw studiuje gdzie sa Dobrzynscy w danych latach. Pozniej mormoni.
dobrze ze mam teraz troche wolniejszego czasu, bo to jest strasznie meczace i pracochlonne.

_________________
Pozdrawiam Krzysztof

Poszukuje wszelkich Dobrzynskich w okolicach Gniezna w XVII wieku


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL