Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 23 wrz 2018, 03:06

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1156 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 ... 24  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 17 sie 2016, 18:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 2253
Jeśli Kogoś z Forumowiczów interesuje wspomnienie o ks. Teofilu Kegelu i Jego rodzinie, można poczytać tutaj

_________________
Pozdrawiam Danka
w.danka.w@wp.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sie 2016, 19:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 2253
Mam pytanie dot. autorstwa wykonanych zdjęć grobów księży, oraz zdjęć tzw. legitymacyjnych czy też portretowych a zamieszczonych w Projekcie Księża Wielkopolscy.
Przy każdym zamieszczonym nekrologu jest podane źródło z jakiej gazety pochodzi.
Biogramy mają też podanych autorów opracowań.
Przy zdjęciach jest tylko opis jaki to cmentarz.
Czy przekazując zdjęcia do projektu Księża Wielkopolscy tracę prawa autorskie?
Co do zdjęć legitymacyjnych czy portretowych jeśli są z moich osobistych prywatnych zbiorów, nie powinno być informacji o źródle pozyskania zdjęcia?
Wszystko przecież trafia do sieci. Mam wiele zdjęć, ale obawiam się je przekazać, stąd moje pytanie.
Uprzejmie proszę o wyjaśnienie tej niezrozumiałej dla mnie sytuacji.

_________________
Pozdrawiam Danka
w.danka.w@wp.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 sie 2016, 18:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 2253
DankaW napisał(a):
Mam pytanie dot. autorstwa wykonanych zdjęć grobów księży, oraz zdjęć tzw. legitymacyjnych czy też portretowych a zamieszczonych w Projekcie Księża Wielkopolscy.
Przy każdym zamieszczonym nekrologu jest podane źródło z jakiej gazety pochodzi.
Biogramy mają też podanych autorów opracowań.
Przy zdjęciach jest tylko opis jaki to cmentarz.
Czy przekazując zdjęcia do projektu Księża Wielkopolscy tracę prawa autorskie?
Co do zdjęć legitymacyjnych czy portretowych jeśli są z moich osobistych prywatnych zbiorów, nie powinno być informacji o źródle pozyskania zdjęcia?
Wszystko przecież trafia do sieci. Mam wiele zdjęć, ale obawiam się je przekazać, stąd moje pytanie.
Uprzejmie proszę o wyjaśnienie tej niezrozumiałej dla mnie sytuacji.

Ponawiam moje zapytanie uprzejmie prosząc o odpowiedź.

Widzę i przeczytałam wpis w zakładce " O projekcie" następującą treści:
" W przypadku przesyłania zdjęć księży (portretów, zdjęć grupowych) uprzejmie prosimy, w miarę możliwości, o podanie w treści maila źródła pochodzenia fotografii (np. ze zbiorów prywatnych, z parafii, z książki - autor zdjęcia, tytuł, z czasopisma - tytuł, rok, numer. Prosimy o uzyskanie zgody autora lub wydawcy zdjęcia na jego wykorzystanie w naszym projekcie.
Dziękujemy autorom książek i artykułów, parafiom i wydawnictwom, które wyraziły zgodę za wykorzystanie zdjęć w naszym projekcie."

Poniżej jest zapis:
" © Twórcami i właścicielami opracowania są członkowie Wielkopolskiego Towarzystwa Genealogicznego „Gniazdo”."

Wszystkie zdjęcia, które przekazałam do projektu są w moich zbiorach odziedziczonych po Rodzicach lub mojego autorstwa. Przekazując je do projektu, wyraziłam tym samym zgodę na ich publikację.
Jedne są tam już dłuższy czas, inne od niedawna.
Obawiam się jednak podejrzeń o ich kradzież a to z faktu, że niektóre chcę teraz sama wykorzystać do publikacji.
W projekcie są od dawna ( bez podania źródła), wykorzystując te zdjęcia w chwili obecnej, oczywiście podam informację, iż są z moich zbiorów prywatnych, czy też jestem ich autorką.

No i tu tkwi ...

Powie Ktoś, kto widział te zdjęcia już wcześniej zamieszczone w projekcie, że je po prostu wykradłam z projektu i publikuję jako swoje.
Zapewne osoby, które przekazały tak jak ja zdjęcia do projektu, nie zastanawiały się nad taką sytuacją, ponieważ nie miały takiej potrzeby. Znajdą się w niej, jeśli przekazane do projektu zdjęcia, będą chciały udostępnić gdzieś indziej.
Ja taką potrzebę mam i dlatego grzecznie pytam prosząc o odpowiedź, nadmieniając równocześnie, że w przypadku innych uwag co do informacji w projekcie, nieraz błahych czy mniej istotnych - otrzymywałam niemal odwrotną odpowiedź.

_________________
Pozdrawiam Danka
w.danka.w@wp.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 sie 2016, 22:30 
Offline

Dołączył(a): 09 wrz 2007, 11:11
Posty: 197
Lokalizacja: Poznań
Danko!
Twoją sprawą zainteresowałem Zarząd Towarzystwa. Myślę, że zostanie ona szybko rozpatrzona ku obopólnemu zadowoleniu.
Pozdrawiam
Jarek
PS. Źródło jest podane w zakładce "Autorzy", ale rozumiem, że takie rozwiązanie może Ciebie nie satysfakcjonować.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 sie 2016, 23:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 2253
Jarku.
Bardzo dziękuję za zainteresowanie.

Zgadza się, zakładka "Ąutorzy" wymienia te osoby, które pracują na rzecz projektu. Dziękuję za docenienie, ale nie o to mi chodzi.
Czy z tej zakładki dowiem się, kto co przekazał do projektu?. Nie.
Zatem nikt dalej nie wie, które zdjęcia są mojego autorstwa czy też pochodzą z moich prywatnych zbiorów.

Chciałabym aby projekt był piękny i "barwny". Fotografia zawsze przyciąga oczy i temat staje się bliższy.
Kiszę (przepraszam za użyte określenie) zdjęcia na dysku bez pożytku dla ogółu, a spokojnie mogłyby upiększyć projekt. Naprawdę, bardzo chętnie bym się nimi podzieliła, gdyby nie przedstawione w poprzednich postach obawy.
Znacie nas przecież i wiecie, że uwielbiamy wsiąść do samochodu z aparatami i wyjechać w "świat", nie na wczasy, ale właśnie na cmentarze czy do ciekawych historycznie miejsc, z których przywozimy mnóstwo fotografii.
Przecież nie będę wstawiała znaku wodnego na zdjęciach, ponieważ takie zdjęcie zamieszczone w tak poważnym projekcie nie wyglądałoby ładnie i estetycznie.

Co do satysfakcji - ja nie mam przerostu ambicji. :)

_________________
Pozdrawiam Danka
w.danka.w@wp.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 sie 2016, 13:14 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2006, 07:34
Posty: 2041
Lokalizacja: Gniezno
http://wielkopolskie.naszemiasto.pl/art ... id,tm.html

Odszedł kapłan były proboszcz parafii w Czerminie ks. kan. Marian Ratajczak
Śp. Ks. Kanonik przeżył 83 lata w kapłaństwie 58 lat.
W środę 10 sierpnia zmarł śp. ks. Kanonik Marian Ratajczak, były Proboszcz Parafii św. Zofii w Sławoszewie w latach 1972 -1987, św. Jakuba Ap. w Czerminie w latach 1987 -1991 i długoletni Proboszcz Parafii św. Ap. Piotra i Pawła w Bydgoszczy. Pogrzeb odbędzie [ odbył się ] się w sobotę 13 sierpnia 2016 roku o g.11,00 w Parafii św. Doroty w Rogowie koło Żnina.

_________________
Ala i Leszek Kabaciński-kabat53
http://www.leszekkabacinskikabat.com/
Springer+-1764iPriebe,Linette ej y
Brzeźniak:Kłecko,Łagiewniki Kościelne,Szamotuły,Koźmin,Obrzycko
Grempka,Srajek/Owczarczak/Majchrzak k/Kościana,Wyskoć,Wławie,Maciejewo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 sie 2016, 13:38 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 3301
http://buwcd.buw.uw.edu.pl/e_zbiory/ckc ... image1.htm
Monitor Polski Nr. 26 z 31 stycznia 1929

Złoty Krzyż Zasługi
(....)
Księdzu Ludwikowi Jaroszowi, sekretarzowi generalnemu Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej, w Poznaniu, za zasługi na polu społecznym, przysposobienia wojskowego i wychowania fizycznego.(....)


Być może dotyczy to ks. Ludwika Wojciecha Jarosz.

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 sie 2016, 21:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 sie 2008, 18:47
Posty: 670
Lokalizacja: Pępowo / Wrocław
W 57 nr."Orędownika Powiatu Gostyńskiego" z 18 maja 1920 r. ks.Granatowicz zamieścił rozpaczliwy anons pt."Błogosławieni miłosierni...":
"Blizko 7 lat przeżyłem tu starzec 75 letni,otrzymałem teraz na piśmie wypowiedzenie miejsca,-i udaję się do miłosierdzia ludzkiego z prośbą o użyczenie mi pokojiku z b. skromnem utrzymaniem,za wynagrodzeniem odpowiedniem do czasu.Choćby na kończynach miasta!"

Nie wiadomo,czy znalazł się pokoik dla księdza,ale nasza wyszukiwarka jako datę jego zgonu podaje 20.09.1920 r. Długo więc ks.Granatowicz Władysław po ukazaniu się ogłoszenia nie pożył.

_________________
Pozdrawiam.
Barbara


"Ród Krajków z Pępowa" 2012
"Polegli w I Wojnie Światowej 1914-1918 z parafii Pępowo pow. Gostyń" 2014


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 sie 2016, 07:38 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 3301
http://www.marcinek.net/historia/historia.php
Wśród najbardziej znanych oraz zasłużonych dla kraju czy regionu absolwentów I Liceum Ogólnokształcącego im. Karola Marcinkowskiego są:
(.....)
ksiądz Tadeusz Etter
(1911- 1984) - absolwent z 1929 roku, biskup pomocniczy poznański w latach 1959-1984, podczas okupacji więziony w Dachau i Gusen, bezpośrednio po wojnie pracował wśród emigracji polskiej w Niemczech;
.........
ksiądz Romuald Kujawski - absolwent z 1965 roku, biskup koadiutor diecezji Porto Nacional w Brazylii;
.........
ksiądz Marek Jędraszewski - absolwent z 1967 roku, biskup pomocniczy Archidiecezji Poznańskiej;
.........

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sie 2016, 22:14 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2011, 18:28
Posty: 741
Lokalizacja: Pleszew
31 maja 2016r. zmarł ks. kanonik Idzi Lijewski, proboszcz parafii pw. Zwiastowania NMP i św. Michała Archanioła w Sowinie (dekanat pleszewski). Ks. Idzi Lijewski, syn Józefa i Marianny z domu Kemnitz, urodził się 13 maja 1942 roku w Gołańczy. Maturę złożył 26 maja 1961 roku. 18 września 1961 roku wstąpił do Prymasowskiego Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Gnieźnie, gdzie rozpoczął czas formacji intelektualno-duchowej. Święcenia prezbiteratu otrzymał 24 maja 1967 roku z rąk kard. Stefana Wyszyńskiego – Prymasa Polski. Pierwszą placówką duszpasterską ks. Lijewskiego była parafia pw. św. Jakuba Apostoła Mniejszego w Dąbrówce Nowej. Kolejno pełnił posługę kapłańską w następujących parafiach: św. Apostołów Piotra i Pawła w Toruniu, św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Żerkowie, pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Sowinie. Z dniem 1 lipca 1982 roku Prymas Polski kard. Józef Glemp powierzył ks. Lijewskiemu w zarząd probostwo pw. Zwiastowania NMP w Sowinie. Na powierzonej mu placówce dał się poznać jako gorliwy duszpasterz dbający o powierzonych jego pieczy duszpasterskiej wiernych, jak i zatroskany o sprawy materialne beneficjum w Sowinie. W parafii pw. Zwiastowania NMP w Sowinie ks. Lijewski świętował jubileusz 25-lecia kapłańskiej posługi. 6 grudnia 2014 roku biskup kaliski Edward Janiak mianował ks. Idziego Lijewskiego kanonikiem honorowym kapituły konkatedralnej w Ostrowie Wielkopolskim.
Św. pam. ks. Idzi Lijewski został pochowany przy kościele par. pw. Zwiastowania NMP i św. Michała Archanioła w Sowinie. Pogrzeb odbył się 4 czerwca 2016r.
Zdjęcie pod linkiem http://pleszew.naszemiasto.pl/artykul/ksiadz-idzi-lijewski-nie-zyje-byl-proboszczem-parafii-p-w,3753445,art,t,id,tm.html

_________________
Pozdrawiam
Liliana Komorowska

--------------------------------------
Komorowski Antoni akt ur. II poł. XVIIIw.(Czerniejewo i okolice) Brzostowski Antoni zgon poł.XIXw. (?) Brzostowski Kazimierz XVIIIw.(kuj.pom.)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 wrz 2016, 09:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 2253
DankaW napisał(a):
DankaW napisał(a):
Mam pytanie dot. autorstwa wykonanych zdjęć grobów księży, oraz zdjęć tzw. legitymacyjnych czy też portretowych a zamieszczonych w Projekcie Księża Wielkopolscy.
Przy każdym zamieszczonym nekrologu jest podane źródło z jakiej gazety pochodzi.
Biogramy mają też podanych autorów opracowań.
Przy zdjęciach jest tylko opis jaki to cmentarz.
Czy przekazując zdjęcia do projektu Księża Wielkopolscy tracę prawa autorskie?
Co do zdjęć legitymacyjnych czy portretowych jeśli są z moich osobistych prywatnych zbiorów, nie powinno być informacji o źródle pozyskania zdjęcia?
Wszystko przecież trafia do sieci. Mam wiele zdjęć, ale obawiam się je przekazać, stąd moje pytanie.
Uprzejmie proszę o wyjaśnienie tej niezrozumiałej dla mnie sytuacji.

Ponawiam moje zapytanie uprzejmie prosząc o odpowiedź.

Widzę i przeczytałam wpis w zakładce " O projekcie" następującą treści:
" W przypadku przesyłania zdjęć księży (portretów, zdjęć grupowych) uprzejmie prosimy, w miarę możliwości, o podanie w treści maila źródła pochodzenia fotografii (np. ze zbiorów prywatnych, z parafii, z książki - autor zdjęcia, tytuł, z czasopisma - tytuł, rok, numer. Prosimy o uzyskanie zgody autora lub wydawcy zdjęcia na jego wykorzystanie w naszym projekcie.
Dziękujemy autorom książek i artykułów, parafiom i wydawnictwom, które wyraziły zgodę za wykorzystanie zdjęć w naszym projekcie."

Poniżej jest zapis:
" © Twórcami i właścicielami opracowania są członkowie Wielkopolskiego Towarzystwa Genealogicznego „Gniazdo”."

Wszystkie zdjęcia, które przekazałam do projektu są w moich zbiorach odziedziczonych po Rodzicach lub mojego autorstwa. Przekazując je do projektu, wyraziłam tym samym zgodę na ich publikację.
Jedne są tam już dłuższy czas, inne od niedawna.
Obawiam się jednak podejrzeń o ich kradzież a to z faktu, że niektóre chcę teraz sama wykorzystać do publikacji.
W projekcie są od dawna ( bez podania źródła), wykorzystując te zdjęcia w chwili obecnej, oczywiście podam informację, iż są z moich zbiorów prywatnych, czy też jestem ich autorką.

No i tu tkwi ...

Powie Ktoś, kto widział te zdjęcia już wcześniej zamieszczone w projekcie, że je po prostu wykradłam z projektu i publikuję jako swoje.
Zapewne osoby, które przekazały tak jak ja zdjęcia do projektu, nie zastanawiały się nad taką sytuacją, ponieważ nie miały takiej potrzeby. Znajdą się w niej, jeśli przekazane do projektu zdjęcia, będą chciały udostępnić gdzieś indziej.
Ja taką potrzebę mam i dlatego grzecznie pytam prosząc o odpowiedź, nadmieniając równocześnie, że w przypadku innych uwag co do informacji w projekcie, nieraz błahych czy mniej istotnych - otrzymywałam niemal odwrotną odpowiedź.

majorjabe napisał(a):
Danko!
Twoją sprawą zainteresowałem Zarząd Towarzystwa. Myślę, że zostanie ona szybko rozpatrzona ku obopólnemu zadowoleniu.
Pozdrawiam
Jarek
PS. Źródło jest podane w zakładce "Autorzy", ale rozumiem, że takie rozwiązanie może Ciebie nie satysfakcjonować.

Minęły wakacje, okres urlopowy, umownych 14 dni i pomimo obietnic Jarka, odpowiedzi na moje pytanie nie ma.
Nie wiem czy pytanie jest:
- niezrozumiałe
- źle napisane
- nie na miejscu
- nie wygodne
- w niegrzecznym lub nie właściwym tonie,
- ...
Temat autorstwa zdjęć był już poruszany na Forum i po jego analizie naprawdę trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć samej sobie, czy zdjęcia zamieszczone w Projekcie z cytowanymi klauzulami o własności, bez podania ich źródła można jeszcze wykorzystywać do innych publikacji.
Brak informacji o pochodzeniu zdjęcia może sugerować ...
Proszę chociażby o grzecznościową informację, czy odpowiedź uzyskam na Forum czy mam się zwrócić o nią pisemnie.

_________________
Pozdrawiam Danka
w.danka.w@wp.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 wrz 2016, 13:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2006, 22:57
Posty: 2260
Lokalizacja: Mnichowo
Do Danki!

W mojej ocenie sytuacja wygląda następująco:

Przekazane zdjęcie do umieszczenia staje się własnością Projektu i dalsze jego umieszczanie w innych publikacjach wymaga uzyskania zgody. Zgodę taka dajemy w zasadzie każdorazowo prosząc o zamieszczenie informacji skąd pochodzi. Nie widzę tutaj żadnego problemu.

Prawne uzasadnienie będę miał za dni kilkanaście, kiedy to zaprzyjaźniony prawnik wróci z urlopu i da mi odpowiedź.
Nie mamy zbędnych pieniędzy, aby wydawać je na prawników, więc muszę czekać na powrót zaprzyjaźnionego, który oceni to po koleżeńsku.

To wszystko, co mam w tej sprawie do napisania.

WOjtek

ps. Jeżeli chodzi i zamieszczanie nazwisk autorów zdjęć to będziemy je umieszczać każdorazowa na wniosek przesyłającego zdjęcia.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 wrz 2016, 15:20 
Offline

Dołączył(a): 29 maja 2013, 13:27
Posty: 528
Szanowny Panie Prezesie.

Naprawdę nie jest potrzebna konsultacja prawnika, a wystarczy podstawowa znajomość prawa autorskiego. Zwłaszcza znajomość autorskich praw osobistych.

Autorskie prawa osobiste są prawami „ojcostwa utworu” i obejmują przede wszystkim prawo autora do wiązania z dziełem jego nazwiska. Prawo to nigdy nie wygasa i jest, z natury rzeczy, niezbywalne, nie można się go zrzec ani przenieść na inną osobę.

W stosunku do udostępnionych materiałów typu zdjęcia i opracowania zewnętrzne użycie stwierdzenia "Przekazane zdjęcie do umieszczenia staje się własnością Projektu i dalsze jego umieszczanie w innych publikacjach wymaga uzyskania zgody." jest bezprawne i niezgodne z obowiązującym w Polsce przepisami dotyczącymi praw autorskich i praw pokrewnych.

Czy WTG dysponuje zrzeczeniami na piśmie odnośnie wszystkich materiałów? Np. zrzeczeniem się dotyczącym Elenchusów Archidiecezji Poznańskiej i Gnieźnieńskiej? ;)
Bo z mojej strony nie ma takiego zrzeczenia na rzecz WTG, a na stronie znajdują się materiały mojego autorstwa tak jak i zdjęcie z mojego albumu rodzinnego.

Z wyrazami szacunku
Marek Szymański


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 wrz 2016, 14:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 2253
Wojtku.

Wreszcie mam choć coś wyjaśnione.
Rozumiem to tak:
1. Wysyłam zdjęcie do Projektu.
2. Wnioskuję (lub też nie) o zamieszczenie inf., że jestem autorem zdjęcia.

Robię opracowanie i chcę je opublikować wraz z moim własnym zdjęciem, które wcześniej udostępniłam do Projektu Księżą Wielkopolscy.

3. Piszę wniosek do "Władzy Projektu" z prośbą o wyrażenie zgody na zamieszczenie mojego własnego zdjęcia w moim własnym opracowaniu.
4. Uzyskuje zgodę od Władz Projektu na publikację, z zaznaczeniem, że moje własne zdjęcie nie jest z moich zbiorów ani też mojego autorstwa, tylko że zdjęcie pochodzi ze strony Projektu Księża Wielkopolscy.

W tej sytuacji muszę się wstrzymać z przekazaniem kolejnych zdjęć do czasu, kiedy całą sprawę zaopiniuje prawnik.
Nie jest to nic pilnego i rozumiem, że WTG nie będzie wydawało środków finansowych w sytuacji, kiedy może pozyskać opinię bezpłatnie.
Dziękuję bardzo za naświetlenie mechanizmu pozyskiwania z zewnątrz materiału do Projektu.

_________________
Pozdrawiam Danka
w.danka.w@wp.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 wrz 2016, 18:31 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): 15 lis 2006, 10:51
Posty: 2203
Lokalizacja: Poznań
Witajcie,
myślę, że w większości takich spraw wystarczy po prostu zdrowy rozsądek. Rozumiem, że żyjemy w takich czasach, gdzie na wszystko mamy regulaminy. Oczywiście można wszystko doprowadzić do absurdu; ostatnio widziałem w internecie metkę dot. prania koszulki: wyjąć dziecko, prać na lewej stronie, made in China... ale czy na pewno tego chcemy w każdej dziedzinie naszego życia?

Jako autorzy zdjęcia macie do niego prawa autorskie. Niezbywalne. Zamieszczając zdjęcie w projekcie godzicie się na jego bezpłatne wykorzystanie na naszych stronach internetowych. To dla mnie jasne, w końcu takie zdjęcia sami przysyłacie. Oczywiście, oczywiście, ktoś zaraz powie, że nie mamy pisemnej zgody, że nie ma punktu regulaminu, że to i tamto, ale nie dajmy się zwariować... Przesyłając zdjęcie godzicie się na jego wykorzystanie na stronach WTG. Brakuje podania autora zdjęcia - to prawda; kiedy powstawał projekt Księża nikt o tym nie pomyślał. W Powstańcach jest już inaczej, więc można powiedzieć, że cały czas się uczymy. Oczywiście przekazując własne zdjęcie do WTG nadal jesteście jego autorami i macie prawa do jego wykorzystania, bo tych praw się nie pozbawiacie i nie musicie nikogo pytać o zgodę. Problem zaczyna się, jeśli wstawiacie zdjęcie którego nie jesteście autorem lub jedynym właścicielem (np. zdjęcie odziedziczone po przodku).

Rozumiem pojawiające się problemy i rozumiem wątpliwości, ale jaką mamy alternatywę? Robienie projektów do szuflady, niepublikowanie zdjęć, blokowanie dostępu tylko dla wybranych osób... Chyba jednak nie...

Zgadzam się, że zdjęcia powinny być podpisane przez kogo zostały przesłane i z jakiego źródła pochodzą. Tylko że to teraz niezmiernie trudne do naprawienia.

_________________
Pozdrawiam, Maciej - http://www.glowiak.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 wrz 2016, 18:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 2253
Macieju.
Bardzo bardzo dziękuję za wypowiedź.
O to mi chodziło w moim pytaniu.
Jeśli chodzi o mnie, Wojtek nie musi pytać już prawnika, szkoda czasu i załogi.
Dla mnie jest już wszystko zrozumiałe.

Edit.
Zapomniałam dodać, że teraz bez jakichkolwiek obaw przekażę zdjęcia do Projektu Księża Wielkopolscy. :)

_________________
Pozdrawiam Danka
w.danka.w@wp.pl


Ostatnio edytowano 05 wrz 2016, 19:11 przez DankaW, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 wrz 2016, 18:51 
Offline

Dołączył(a): 29 maja 2013, 13:27
Posty: 528
Dziękuję Macieju za konkretną odpowiedź.
Wiesz o tym, że jeśli chodzi o Powstańców Wielkopolskich to chyba pamiętasz, że zastosowano tam licencję Creative Commons z tym, że musiałem przypomnieć o tym, bo początkowo nie było informacji o licencji.

A jeśli chodzi o stronę Wielkopolscy Księża to prostym rozwiązaniem jest zastosowanie do tej strony jednej z licencji Creative Commons np. CC BY NC SA – Licencja ta pozwala na rozpowszechnianie, przedstawianie i wykonywanie utworu jedynie w celach niekomercyjnych oraz tak długo jak utwory zależne będą również obejmowane tą samą licencją.

Pozdrawiam
Marek Szymański


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 wrz 2016, 15:21 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 sie 2008, 18:47
Posty: 670
Lokalizacja: Pępowo / Wrocław
W Tygodniku Powiatu Rawicko-Krobskiego Nr 1 z 1851 r. jest informacja,że Najjaśniejszy Król z Najwyższej łaski Ks. Proboszczowi i Jubilaryuszowi Jakubowi Grabowskiemu w Szkaradowie przyznał Order Czerwonego Orła IV Klasy.
Tygodnik dostępny jest na stronie Gostyńskiego Muzeum.
Ks.J.Grabowski jest w naszej bazie.

_________________
Pozdrawiam.
Barbara


"Ród Krajków z Pępowa" 2012
"Polegli w I Wojnie Światowej 1914-1918 z parafii Pępowo pow. Gostyń" 2014


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 wrz 2016, 16:51 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 3301
http://kpbc.umk.pl/dlibra/docmetadata?i ... lp=267&QI=

Życie Macieja Łubiéńskiégo arcybiskupa gnieźnieńskiégo ur. 1572. um. 1652 w znacznéj części podług życiopisu przez Floryana Bujdeckiego [...] roku 1752 językiem łacińskim napisanego

(...) Tam 1 stycznia 1628 roku z kościoła Bożego Ciała, w orszaku wielkich urzędników królestwa, wśród radości duchowieństwa i ludu, postępował do swojej katedry, której objął w posiadanie, jako sześćdziesiąt pierwszy w rzędzie biskupów poznańskich. (...)

Niestety musiał się rozstać z Katedrą w dniu 14 maja 1631 roku.
Z woli króla Zygmunta III i za potwierdzeniem Urbana VIII, papieża, osiadł na biskupiej stolicy w Włocławku.

Jest również wspomniany Jan Wężyk, który umarł jako arcybiskup gnieźnieński w 1638 roku.

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 wrz 2016, 18:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 2253
W Projekcie Księża Wielkopolscy brak księdza spoczywającego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan na Wzgórzu św. Wojciecha w Poznaniu.

Inskrypcja brzmi:

"Ks. Antoni Stychec
Prałat Prepozyt Katedry Poz.
1859 - 1935
Wierny Sługa Boży i Dzielny
Narodu Obrońca pasterzował
przy Kolegiacie przez lat 40
R.I.P."

Wojtku, wysyłam zdjęcie grobu.

_________________
Pozdrawiam Danka
w.danka.w@wp.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 wrz 2016, 18:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 gru 2006, 20:28
Posty: 732
Lokalizacja: Wolsztyn
Ksiądz Antoni STYCHEL jest zamieszczony w projekcie, są zdjęcia.

_________________
Pozdrawiam
Jacek Piętka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 wrz 2016, 19:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwi 2009, 17:30
Posty: 2253
Przepraszam, ale kilkakrotnie wpisywałam nazwisko i było zero wyniku.
Teraz jest.

_________________
Pozdrawiam Danka
w.danka.w@wp.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 wrz 2016, 20:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 gru 2006, 20:28
Posty: 732
Lokalizacja: Wolsztyn
Zawsze był STYCHEL (prawidłowo) , nigdy STYCHEC :D

_________________
Pozdrawiam
Jacek Piętka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 02 paź 2016, 11:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2006, 07:34
Posty: 2041
Lokalizacja: Gniezno
Ks. Marian Kozłowski 1932-2016
Obrazek

_________________
Ala i Leszek Kabaciński-kabat53
http://www.leszekkabacinskikabat.com/
Springer+-1764iPriebe,Linette ej y
Brzeźniak:Kłecko,Łagiewniki Kościelne,Szamotuły,Koźmin,Obrzycko
Grempka,Srajek/Owczarczak/Majchrzak k/Kościana,Wyskoć,Wławie,Maciejewo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 paź 2016, 06:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 3219
Lokalizacja: Poznań
Parafia Błenna rok 1782 zmarł ks. Ludwik Ksawery Berkowski - proboszcz.
rok 1799 zmarł ks. Wojciech Wilski - proboszcz

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 paź 2016, 07:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lis 2006, 16:07
Posty: 3019
Ten link podała już kiedyś Mirosława w innym wątku i nie wiem czy zwrócił uwagę osób pracujących nad zbieraniem danych o księżach:

http://www.szukajwarchiwach.pl/53/290/0/24.19/str/1/500#tabJednostki

Sądząc z tytułów, będą to teczki personalne ponad tysiąca wielkopolskich księży prowadzone przez władze pruskie. Nie mam dokładnej wiedzy, co może się z nich przydać, ale nie byłoby niczym dziwnym, gdyby zawierały przynajmniej dane personalne i opis "drogi zawodowej" duchownych. Byłoby to więc wspaniałe źródło do naszej bazy. AKta te znajdują się na mikrofilmach w AP w Poznaniu, a fizycznie nie są obecnie dostępne.

_________________
Łukasz Bielecki

...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 paź 2016, 15:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 268
Łukasz Bielecki napisał(a):

http://www.szukajwarchiwach.pl/53/290/0/24.19/str/1/500#tabJednostki

Sądząc z tytułów, będą to teczki personalne ponad tysiąca wielkopolskich księży prowadzone przez władze pruskie. Nie mam dokładnej wiedzy, co może się z nich przydać, ale nie byłoby niczym dziwnym, gdyby zawierały przynajmniej dane personalne i opis "drogi zawodowej" duchownych. Byłoby to więc wspaniałe źródło do naszej bazy. AKta te znajdują się na mikrofilmach w AP w Poznaniu, a fizycznie nie są obecnie dostępne.

Zgadzam się z Tobą Łukaszu, że jest to bardzo dobre źródło informacji. Mając tak potężny potencjał wiadomości ( sądzę,że bardzo dokładnych)i w jednym miejscu można stworzyć wiarygodne opracowania dotyczące wszystkich księży z okresu Kulturkampfu.

Teraz inna sprawa. Będąc kilkanaście dni temu ( pierwszy raz) w Poznaniu chciałam zgodnie z informacjami zawartymi w Projekcie „Wielkopolscy Księża”odwiedzić miejsce pochówku biskupa Józefa Chełkowskiego.
Według informacji zwartych w projekcie został pochowany w Katedrze w kaplicy Bożego Ciała.
Cytat: „Zmarł 30 października 1837 w Poznaniu na suchoty, pochowany został w Katedrze w kaplicy Bożego Ciała".
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... pis&id=415
Udałam się więc do katedry - jednak okazało się,że takiej kaplicy tam nie ma, ale może kiedyś była? Nie znam historii Katedry.

Po powrocie do domu i poszukiwaniach w internecie odszukałam drugie opracowanie, w którym okazało się,że miejscem pochówku jest kościół Bożego Ciała. Sądząc z mapy znacznie oddalony od Katedry.
Cytat:" Pochowany został w Poznaniu, w kościele Bożego Ciała".
http://www.krzemieniewo.net/viewpage.php?page_id=229
Innych żródeł o miejscu pochówku biskupa w internecie nie znalazłam.

Wobec tego może ktoś wie- czy jest jakaś lista pochowanych w kościele „Bożego Ciała” biskupów, a jeżeli takiej nie ma, gdzie mogłabym znaleźć odnotowane miejsce pochówku Biskupa Józefa Chełkowskiego ?

Pozdrawiam,
Mirosława

Ps. Proszę również administratorów „Projektu” o poprawę w/w tekstu zamieszczonego w Projekcie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 paź 2016, 16:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 sty 2010, 19:57
Posty: 291
Lokalizacja: Gdynia
Ksiądz Jan Motylewski

akt urodzenia 143
http://szukajwarchiwach.pl/54/756/0/6.1 ... /#tabSkany


akt zgonu nr 81
http://szukajwarchiwach.pl/11/687/0/-/1 ... VbHNKcAewg

_________________
Rafał Kędziora syn Leona.


Ćwiartka Kędziorów ze Skowrońskimi ( Poznań - Środa ), ćwiartka Żurów z Banaszakami ( Kościan ), ćwiartka Warteckich z Drabinami ( Brudzew ), ćwiartka Durków z Przeorami ( Turek - Wilamów - Koło )


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 paź 2016, 15:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 3219
Lokalizacja: Poznań
Witam,

Ksiądz Ignacy Knast ur. 31.07.1809r, zmarł Ostrowo Kościelne k. Gniewkowa 17.06.1870r. (tam znajduje się jego grób). Był księdzem w Kiszkowie, Gostycyniu i Ostrowie Kościelnym (rodzice Kazimierz Jan i Marianna Kujawska).
Ksiądz Ignacy Knast (starszy) był stryjem ks. Ignacego Knasta ur. w 1831 roku, który został pochowany w Gryżynie (grób zachowany).
Obydwaj są w moim drzewie.

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 paź 2016, 15:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2006, 22:57
Posty: 2260
Lokalizacja: Mnichowo
Henryku! czy mógłbyś podac skąd masz te informacje ?

WOjtek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 paź 2016, 16:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 3219
Lokalizacja: Poznań
Wojtku,
Potomek rodziny Knastów przesłał mi rozrysowane drzewo tej rodziny, która jest również moją rodziną. Informacje czerpał z ksiąg metrykalnych i radzieckich. Wszystkie dane dotyczące moich przodków, które już posiadałem, pokrywają się z tymi przysłanymi.
Napisałem prośbę do kurii w Gnieźnie o potwierdzenie tych danych, ponieważ wiem, że musicie mieć jakąś podkładkę, żeby je zamieścić w wyszukiwarce.
Ksiądz Ignacy Knast "pracował" też w Strzałkowie.
http://parafiastrzalkowo.strefa.pl/hist ... rafii.html

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 paź 2016, 16:57 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lis 2006, 16:07
Posty: 3019
Podejrzewam, że "w Gostycyniu" odnosi się do Gostyczyny pod Ostrowem Wlkp. a nie do Gostycyna (w XIX w. częściej pisano Gostyczyn lub Gostoczyn) pod Tucholą, który leżał już w innej diecezji. A może nawet ktoś miał na myśli Gostyń?

_________________
Łukasz Bielecki

...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 paź 2016, 18:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2013, 09:11
Posty: 3219
Lokalizacja: Poznań
Raczej nie Gostyń, więc może Gostyczyna, ale czy Gostycyń też nie podlegał pod Gniezno?

_________________
Pozdrawiam
Henryk Krzyżan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 paź 2016, 19:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 sty 2010, 19:57
Posty: 291
Lokalizacja: Gdynia
Witam serdecznie.
Prezesie Wojtku, a co z "moim" ks. Janem Motylewskim. Podałem linki do aktów urodzenia i zgonu, a aktualizacji nie zauważyłem.

Pozdrawiam.

_________________
Rafał Kędziora syn Leona.


Ćwiartka Kędziorów ze Skowrońskimi ( Poznań - Środa ), ćwiartka Żurów z Banaszakami ( Kościan ), ćwiartka Warteckich z Drabinami ( Brudzew ), ćwiartka Durków z Przeorami ( Turek - Wilamów - Koło )


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 paź 2016, 19:18 
Offline

Dołączył(a): 15 lis 2015, 21:32
Posty: 42
Uzupełniam wiadomości o księdzu Józefie Sikorskim-moim wujku-był najstarszym synem Franciszka i Anny z d. Wacławiak-ur.09.03.1923-zmarł 20.10.1976.-pochowany w Jaraczewie,30.05.1953-święcenia,1953-55-wikary w Granowie,1955-wikary w Spławiu,1956-wikary w Wieleniu 1960-69-proboszcz w Panience Panienka,1969-1976-proboszcz Jaraczewie.
Pozdrawiam
Dariusz Kołodziejczyk


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 paź 2016, 11:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2006, 22:57
Posty: 2260
Lokalizacja: Mnichowo
DO Mirosławy - Poprawki naniesiono, dziękuję za uwagę.

DO Rafała - uzupełniono urodzenie, co do zgonu to nie umiem odczytać daty :(

WOjtek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 paź 2016, 16:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 cze 2007, 20:16
Posty: 431
Lokalizacja: Wieleń
Ksiądz Jan Motylewski zmarł w Iwanowicach, w wieku 77 lat, 26 października 1908 roku o godz. pierwszej po północy.
Pozdrawiam
Eugeniusz

_________________
Antoni Sikorski ur. ok. 1836, od 1860 mąż Rozalii Laskowskiej, szewc w Trzemesznie - gdzie i kiedy się urodził? gdzie i kiedy zmarł?
Jakub Rutkowski, ur. 1809/1812, zm. 1839 w Gałowie/Szamotuły, od 1834 mąż Doroty Paplaczyk - gdzie i kiedy się urodził?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 paź 2016, 17:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2009, 20:13
Posty: 824
Lokalizacja: Poznań
Korzystając z okazji aktualizacji bazy przypomnę się z informacjami dotyczącymi x.Wincentego Kowalskiego:
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... is&id=2130

Informacje przesłałem 2016-01-16 22:50 na dedykowany adres pjksieza () gazeta.pl wraz z podaniem źródła i skanami.
Dotyczyła dalszych losów Księdza w okresie przedwojennym, II WŚ i okresu powojennego.

_________________
pozdrawiam, Tomek
Odoliński , Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 paź 2016, 11:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 268
wojciech napisał(a):
DO Mirosławy - Poprawki naniesiono, dziękuję za uwagę. WOjtek

Panie Wojtku :-) Błędy w pisowni występują w całym tekście, a nie tylko na jego początku. Wobec tego pozwoliłam sobie sprawdzić tekst mowy pogrzebowej podany w umieszczonym żródle "Archiwum Teologiczne: pismo czasowe, poświęcone oświeceniu i zbudowaniu religijnemu.", 1837 R.2 z.4, str. 499-507 jak również porównałam ten tekst z tekstem w linku, w którym jest prawidłowo przepisany.

Ponieważ Biskup Sufragan Poznański zmarł 30 Pazdziernika 1837r i dzisiaj jest 179 rocznica jego śmierci pozwoliłam sobie przekopiować ten tekst i umieścić w tym wątku gdyż w projekcie traci sens i zamazuje jego zasługi .

Mowa miana na pogrzebie ś.p.
JW. Józefa Chełkowskiego
Biskupa trikomeńskiego in part.infid. Sufragana
Poznańskiego w dniu 3. Listopada r.b.

--------------------------------------------------------------

„Poznałem, iż niemasz nic lepszego dla człowieka, jak
kiedy cieszyć się może z uczynków swoich, i gdy
te są jego dziełem?”
Eccl. III. 22

Tak wyznał tę wielką prawdę Mędrzec pański, kiedy uraczony wszystkiem cokolwiek świat posiada, zastanawił się nad końcem człowieka. Królewska jego godność, znaczenie i potęga niedozwoliły mu zaznać czegokolwiek, a przecież skosztowawszy wszyskiego, co bawić i docześnie uszczęśliwiać go mogło, wyznał wreszcie, że wszystko znalazł próżnością i udręczeniem; że jakkolwiek zdolnym jest człowiek wznieść się nad wszystkie stworzenia, koniec przecież jego równa się końcowi wszech rzeczy, gdyż wszystkie do jednej wracają ziemi i nikt nie wie, co z jego stanie się duszą. A tak, kiedy przebiegł i rozważył całe życie człowieka, kiedy jako znużony podróżą żeglarz, rozpamiętywał szczęśliwe i nieszczęśliwe swojej pielgrzymki chwile, to tylko samo nazwał pociechą, to jedyną człowieka rozkoszą, kiedy w ciągu i w końcu życia cieszyć się może z swych uczynków i gdy one są jego działem, dodając: że bać się Boga i pełnić jego rozkazy (Eccl. XII. 13.), jest calem i zadaniem człowieka, jest dla niego wszystkim.
W tem smutnem o niedoli naszej przekonaniu utwierdza nas żałobny obrzęd dzisiejszy, ten, mówię, pogrążający nas w smutku widok ostatniej religijnej przysługi, którą oddajemy zmarłemu w Bogu ś. p. JW. Chełkowskiemu, Członkowi Prześwietnej Kapituły i Biskupowi Sufraganowi tutejszej archidiecezyi. Uległ on wyrokom Najwyższego, który czas życia ludzkiego od swojej uczynił zawisłym woli; wypłacił dług doczesności, przed którym nic nas zasłonić, nic zabezpieczyć nie zdoła. A tem samem właśnie doświadczył on i na sobie tej wielkiej prawdy, że kiedy wszelki blask człowieka nachyla się do swego końca, kiedy niemasz coby nas pocieszyć zdołało, kiedy i największe zasługi, przedstawiane z pompą, wyryte na wiecznotrwałych głazach ulegają spustoszeniu wszystko niszczącego czasu, prawdziwe wewnętrzne przekonanie człowieka o swych dobrych uczynkach, jedynem jest dla niego zaspokojeniem, które czyniąc mu znośnemi wszelkie doczesne cierpienia, pociesza go nadzieją lepszej za grobem przyszłości. Niechaj uwaga ta, żałobni Słuchacze, będzie dla nas stanowczą, abyśmy zapatrując się na życie zmarłego Biskupa, przekonali się zarazem, jak wiele i nam zależeć powinno na tem w życiu doczesnem, ażeby postępki nasze opowiadały głosowi sumnienia i religii i były zarodem naszego istotnego szczęścia.
Lubo różne są wyobrażenia o wielkości człowieka i o jego zasługach, lubo różne są i drogi do jej osiągnięcia i odznaczenia nią swego życia; to przecież, sądząc o nich, należy mieć przede wszystkiem wzgląd na różność darów Boga, za pomocą których postępować mamy do doskonałości. Mądre i roztropne użycie ostatnich, pilne z nimi pracowanie samo tylko stanowi istotne zasługi i z czego prędzej lub później mamy zdać rachubę Sędziemu Bogu. Są to owe talenta, które wydzielał sługom swoim gospodarz ewangeliczny, a gdy przyszło do ich zwrócenia nie o to się pytał, co każdy z nich uczynił w ogólności, ale raczej, czyli, i o ile każdy z nich zyskiwał na tem, co mu było wydzielone. Kto z tych korzystać umie w wszelkich swego życia okolicznościach, kto korzystać zdołał aż do stopnia, w którym sumienie jego nic zarzucić mu nie może, ten szczęśliwym być musi sam w sobie, ten uczynił co mógł, i co był powinien.
Z tej wychodząc zasady, zapatrzmy się na życie w Bogu zmarłego JW. Biskupa Chełkowskiego. Urodzony w r. 1766. dnia 3. Listopada we wsi Pokrzywnicy, z rodziców Franciszka Chełkowskiego i Teodozyi z Starzyńskich, równie ślachetnych z swego pochodzenia, jak poważnych z cnót i bogobojności swych przodków, kształcił się on początkowo w domu rodzicielskim. Po tem przygotowaniu się do wyższych nauk, oddany został do szkół pojezuickich do Wschowy, aby tamże, obok naukowych postępów, wychowany był w bojaźni pańskiej, będącej początkiem i celem wszelkiej mądrości. Pragnąc później poświęcić się stanowi duchownemu i w nim jedynie upatrując swe uszczęśliwienie, przeniósł się tym końcem w roku 1786. do Warszawy, gdzie dnia 4. Czerwca rozpoczął duchowny zawód w seminarium ś. Krzyża, pod styrem XX. Misyonarzy zostającem.
Po kilku latach przepędzonych na naukowem kształceniu się i przywykaniu do czekających go w dalszem życiu obowiązków, odebrał ś. p. Chełkowski święcenie na Subdyakona w r. 1790. dnia 13. Czerwca z rąk Biskupa Antoniego Malinowskiego. W tymże samym roku dnia 25. Lipca przyjął święcenie na dyakona, z rąk ś. p. Gaspra Cieciszewskiego; a nakoniec na dniu 18. Września otrzymał ostatnie święcenie, które mu udzielił wzmiankowany już Biskup Malinowski. Stanąwszy u upragnionej mety, sprawował nasamprzód obowiązki kapłańskie w Warszawie przez czas niejaki, ztąd zaś powróciwszy do swych rodziców, otrzymał plebanią w Oporowie, na którą na dniu 4. miesiąca Lipca 1792. kanonicznie był instytuowany.
Przywykły do skromności i dalekiego od światowego zgiełku życia, przestający na małem, szczęśliwy kiedy w powierzonym sobie zakresie mógł dopełnić swego powołania, wiedział się śp. p. Chełkowski całkiem szczęśliwym w swem położeniu, a wszystko czego pragnął, to tylko było jedynie, aby jako przywiązany do swej trzodki pasterz, dokonał w pośród niej swego żywota. Ale nie tak chciała Opatrzność która rządzi losami człowieka!
Ciche cnoty dobrego pasterza zwróciły na niego uwagę ówczesnego Arcybiskupa Wolickiego, kiedy po nowemu urządzeniu tutejszej Prześwietnej Kapituly, chodziło o uzupełnienie liczby jej członków. Godne prawego kapłana posłuszeństwo ku swej przełożonej władzy, ale ono tylko samo, skłoniło ś. p. Chełkowskiego, że w roku 1830. przyjął ofiarowaną sobie godność kanonika, i że, zatrzymawszy jeszcze na czas niejaki zarząd swej ulubionej parafii, przeniósł się do Poznania. Nowy ten życia zawód stał się Chełkowskiemu dogodną sposobnością do czynienia dobrze i do ćwiczenia się w cnotach, do których przywykł w swem życiu.
Skromność, dobroczynność ku ubogim i nieszczęśliwym, szczerość i to wszystko, co jest cechą dobrego człowieka, wzorowego chrześcianina i przykładnego kapłana, zdobiło tu jego życie. Postawiony na tym godności kościelnej stopniu o to jedynie się starał się ś. p. Chełkowski, aby zawdzięczyć Bogu jego łaski i schyłek nadwątłego już chorobą i wiekiem życia zakończyć szczęśliwie. Tak on właśnie myślał kiedy Opatrzność wyższe gotowała mu przeznaczenie. Gdy bowiem tem on tylko był zajęty, kiedy każdy pomysł o objęciu wyższego w hierarchii stopnia największą byłby go napełnił obawą, Najprzewielebniejszy Arcypasterz, uwzględniając jego godne prawego kapłana pożycie, rzetelną pobożność i bogobojność, cnoty istotną w kapłanie stanowiącą zaletę, mianował go Biskupem Sufraganem tutejszej Archidiecezyi i wyjednał mu potwierdzenie Ojca ś. Niezdołam opisać jak wielkie na ś. p. Chełkowskim uczyniła wrażenie pierwsza wiadomość o jego na tę godność wyniesieniu. Wśród drzenia i największego pomieszania, wśród smutku i wdzięczności ku Bogu, skłonił się nareszcie do przyjęcia tego urzędu, więcej ważąc posłuszeństwo niż ofiary.
Z pociechą dla Archidiecezyi, i dla tych wszystkich, którzy cnoty mieli sposobność poznać i umieli je należycie ocenić, konsekrowany został ś. p. Chełkowski na dniu 15. Kwietnia 1833. Biskupem tytularnym Trikomieńskim. Nowa ta i niespodziewana godność nie tylko nie odmieniła go w niczem, ale owszem uświetniając jego cnoty, podała mu sposobność do przykładani się w większych obrębach do dobra wiernych chrystusowych tutejszej archidiecezyi. Gotowy zawsze do duchownych posług gdzie i kiedy został zaproszony, sprawował ś. p. JW. Chełkowski Sakrament Bierzmowania po wielu miejscach tutejszej archidiecezyi z wielkiem dla wiernych zbudowaniem. Nie długo atoli dozwolił mu Bóg cieszyć się tą godnością i kosztować słodyczy sumnienia, jakąobecne jego położenie mu przynosiło.
Nadwątlone dawniej już zdrowie częstszych coraz zaczęło nabawiać go słabości, a od początku tego lata nikło coraz widoczniej. Oddając się w pokorze i uległości wyrokom Najwyższego, niepominął zmarły w Bogu Biskup żadnych środków do jego odzyskania służących, atoli, niestety! wszystko było daremnem. Wiedział o tem najlepiej cierpiący i przygotował się wcześnie na śmieć, uważając wielkie swe w ostatnich dniach boleści jako doświadczenie, jako probę swej wierności ku Bogu i wytrzymując je z wielką do podziwienia cierpliwością i oddaniem się na wolą Wszechmocnego.
Wybiła nareszcie ostatnia dla życia jego godzina na dniu 30. z. M., w którym wśród gorących modłów przytomnych, kiedy właśnie nieodstępny jego przyjaciel Wny JX. Kanonik Ritter rozpoczął śpiew Symeona: „teraz wypuszczasz w pokoju sługę twojego Panie.” zasnął ś. p. Biskup Chełkowski w roku życia 71 snem śmiertelnym i rozstał się na zawsze z tym światem.
Ten jest krótki rys życia zmarłego w Bogu Biskupa Chełkowskiego. Nie wielki, jak widzimy, był początkowo zakres działań, nad któremi on największą część swojego wieku przepędził, ale niewątpimy bynajmniej, że w swem, jako pasterz parafii położeniu potrafił dopełnić obowiązków przykładnego kapłana, i za to ręczy nam sąd najwyższej władzy archidyecezalnej, która do tak wzniosłego w hierarchii wyniosła go stopnia; za to ręczy nam szacunek jakiego doznawał zmarły Biskup od tych wszystkich, którzy mieli sposobność bliżej go poznać. Krótki także był przeciąg czasu przez który jako Sufragan przysługiwał się tutejszej Archidyecezyi, ale i ten dość był długi, aby przyznać, że dopełnił warunku, który Paweł ś. w liście swoim do żydów r.7.w.26. położył, żądając po najwyższym kapłanie, aby był: świętym, niewinnym i niezmazanym; albo jak tenże Apostoł wyraża się w swym liście do Tym. III. W. 2., aby był nienagannych obyczajów, trzeźwym, ozdobionym cnotami, wstydliwym, gościnnym; aby, mówię, przyznać, że zmarły w Bogu Biskup odpowiedział temu, czego po nim religia i duchowne dobro Archidyecezyi wymagało.
Działał on co mógł w powierzonym sobie zakresie pracy duchownej, a cnota, będąca jego działem, jego bogobojność i ścisłe do swego stanu przywiązanie; jego ufność w Bogu i zdawanie się na jego wolę, czyniły spokojnem jego sumnienie i szczęśliwem jego życie. Błogo temu, kto tego doczekał się przy swym zgonie, kto wolny od wyrzutów sumnienia, pracując z powierzonymi sobie talentami, cieszyć się może sam w sobie, że czynił co mógł i że odpowiedział swemu powołaniu! W tem słodkiem przekonaniu, ufamy w Bogu, zakończył ś.p. Biskup Chełkowski swe życie, i niewątpimy, że wielkie miłosierdzie Boga daruje mu, co z krewkości i ułomności, niedostępnej człowiekowi, mógł uchybić; w tem żegnamy się z nim po raz ostatni, zachowując jego pamięć w błogosławieństwie.

Szanowna familio zmarłego! Sprawiedliwy twój smutek z straty tak godnego członka podzielamy wszyscy. Jego cnota i przywiązanie braterskie, jego stałość w przyjaźni, jego rzetelność, sprawiedliwość, skromność i szczerość i nam także znane były. Ale to właśnie, co w nim straciłaś, uważać należy za zasługi, jakie on dla religii i ludzkości położył i jakie przygotowały mu szczęśliwą przyszłość. Pocieszaj się, że zmarły twój krewny, cnotliwy w gruncie serca, stał się godnym potomkiem twych przodków, że daleki od przydawania sobie jakowego blasku z swego pochodzenia, poznał i dowiódł swem życiem, że za istotną zasługę to tylko poczytywał, co sam zdziałał dobrego, zdziałał zaś istotnie tyle, że życiem swojem uświetnił swe pochodzenie, swój zawód i swój zgon. Przyjmiej teraz po raz ostatni jego pożegnanie; rozstajesz się z nim kiedy co do ciała więcej z tobą przestawać nie może, kiedy ściana wieczności przedzieliła go od ciebie, ale serce twoje, równie do niego, jak on do ciebie przywiązane, niechaj błogosławią jego pamięć i gorącemi modłami jednają mu miłosierdzie Najwyższego! To jest wszystko czego on odtąd wymaga, czego spodziewać się od ciebie może i czem ty sama święty związek jego przyjaźni uwiecznić zdołasz.
Najprzewielebniejszy Arcypasterzu! Do grona tych których szanowałeś i kochałeś, należał ś. p. Biskup Chełkowski, wielki czego dowód dajesz dzisiaj, oddając zwłokom jego tę religijną przysługę. Ow święty węzeł przyjaźni, który łączył was za życia, nieskończył się z jego zgonem, ale pozostanie wiecznym przez wzgląd na cel swój, którym było dobro Archidiecezyi i wiernych chrystusowych, przez wzgląd na dobre chęci i szacunek, jakim zmarły w Bogu Biskup ku tobie pałał i jakim starał się zawsze wywdzięczyć za względy, któremi go darować raczyłeś. Przyimij jego podziękowanie, które ci przez usta moje składa, i racz go zachować w dozgonnej pamięci jako szczerze do swej dyecezyi przywiązanego kapłana i Biskupa, który posłuszeństwo cenił nad wszystko i który w zakresie swej pracy, o ile siły mu dozwalały, starał się pełnić twą wolę gdziekolwiek tego dobro wiernych chrystusowych wymagało.

Prześwietna Kapituło Metropolitalna! Zgon zmarłego w Bogu Biskupa obchodzi cię nader blisko, już to, że twoim był członkiem, już że w posłudze apostolskiej przykładał się do duchownego dobra wiernych chrystusowych. Zbytecznem byłoby tu wszystko, cobym ku pochwale jego chciał powiedzieć, wiedząc, jak jawną ci być mogła jego cnota i jego dobre chęci. Oboje szanowałaś w ś. p. Biskupie Chełkowskim, i niewątpię, że co za życia było dla ciebie godnem szacunku, to i po śmierci zdolne będzie zachować w błogosławieństwie jego pamięć. Przyimiej uprzejmem sercem jego ostatnie pożegnanie i policz imie jego do imion mężów, którzy byli twą chlubą i ozdobą, do mężów prawych, którzy nie znali nic świętszego, jak pełnić swe powinności w powierzonym sobie obrębie.
Po raz ostatni otaczasz i ty Szanowne Duchowieństwo! zwłoki zgasłego Biskupa Chełkowskiego. Jest to ostatnia przysługa którą mu oddajesz, przysługa rządzona popędem szacunku i przywiązania jakie za jego życia do niego powzięłoś. Szanowałoś w nim męża nieskażonego niczem, tak kiedy w szczupłym zakresie plebana, jak kiedy w obszernym zawodzie Biskupa sprawował posłanictwo Chrystusa. W Chełkowskim powzięłoś wzór, jak lękać się należy dostojności w kościele Chrystusowym, i jak, przyjąwszy je z posłuszeństwa, pełnić obowiązki swego powołania. On był dla ciebie ojcem, on przyjacielem bez obłudy, on nieznał coby ci odmówić można. Niewątpię, że te cnoty zmarłego ocenisz należycie i niepominiesz nic z tego, czego szacunek i przywiązanie po tobie wymagają.
Po raz ostatni otaczacie i wy, wierny chrystusowi, zwłoki waszego Biskupa, waszego duchownego ojca! Wielu z pośród was zawdzięcza mu swój duchowny postęp, odebrawszy z rąk jego Sakrament Bierzmowania; wielu winno mu jest pomoc i wsparcie w potrzebie, bo bez wątpienia niegodny to tylko mógł być, dla którego ręka jego mniej hojną zdawać się mogła. Przyjmiejcie i wy jego ostatnie pożegnanie i bierzcie przykład z jego bogobojności, pobożności i litości jakimi i wam być należy; a lubo związek, jaki pomiędzy wami a nim zachodził, przez śmierć jego został zerwany, niechaj przezto nieustaje wasze ku niemu przywiązanie, wasza rzetelna wdzięczność. Proście Pana Zastępów, aby go przyjął do swego królestwa i pomieścił w chwale niebieskiej.
Boże! który sam tylko najlepiej oceniasz nasze zasługi, przed którego obliczem ani nic złego bezkarnie puszczonem, ani nic dobrego nie pozostaje bez zapowiedzianej nagrody. Boże! przed którym niknie jako cień wszelki doczesny blask człowieka, a istotne zasługi są to te, które z powierzonymi talentami położyć zdołamy. Ty! który sam tylko najsprawiedliwszym jesteś sędzią tego, co dla ciebie i twej sprawy działamy; który zapewniłeś nas, że i kubek zimnej wody, podany w twoje imie pragniącemu, niepozostanie bez zasługi: wejrzyj dzisiaj na wiernego twego sługę okiem miłosierdzia i litości: daruj mu, prosimy cię pokornie, czego przez krewkość i ułomność ludzkość nie wypełnił według twej woli, okaż mu się Ojcem pełnym miłosierdzia i policz go pomiędzy wybranych twoich, pomiędzy tych, którym Zbawiciel nasz Jezus Chrystus, jako pracującym w słowie i przykładzie, podwójną zapewnił nagrodę, pomiędzy tych nakoniec, którzy oglądać cię mają twarz w twarz i wielbić wiecznie twój Majestat!

--------------------------------------------------------
Tekst mowy pogrzebowej zaczerpnięty z czasopisma:
"Archiwum Teologiczne: pismo czasowe, poświęcone oświeceniu i zbudowaniu religijnemu.", 1837 R.2 z.4, str. 499-507.

Dodam tylko,że chochlik, który wkradł się podczas przepisywania tekstu dotyczył ,że zamiast literki " ć" w tekście pojawiła się literka " ł" Wobec tego czytać się tego tekstu ze zrozumieniem nie dało.

Również proszę administratorów tego projektu o przekopiowanie w/ w mowy pogrzebowej do projektu Wielkopolscy Księża.

Pozdrawiam,
Mirosława Giera


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 lis 2016, 03:08 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 3301
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publica ... &lp=11&QI=
Ordo Officii Divini ad Usum Dioecesis Posnaniensis Pro Anno Domini ...
.......
Directorium Officii Divini ac Missarum Juxta Rubricas Generales Breviarii et Missalis Romani Nec Non Decreta S. R. C. Et Constit. Synod. Provincial. ad Usum Dioecesis Posnaniensis, Pro Anno Domini MDCCCVIII 1808 ...
od str.83 wymienieni są księża, np.:
Josephus Przyłuski, S.T.D. Decan, Cathedr., Posn., ac Praep., in Russowo, et Tykadłowo, Install, 23. Julii 1785 Fundi Lussowo.
........

To tylko niektóre publikacje:

Directorium Officii Divini ac Missarum Juxta Rubricas Generales Breviarii et Missalis Romani Nec Non Decreta S.R.C. ad Usum Diaecesis Posnaniensis, Pro Anno Domini MDCCCIX 1809 ...
....
Directorium Officii Divini ac Missarum Juxta Rubricas Generales Breviarii et Missalis Romani Nec Non Decreta S.R.C. ad Usum Diaecesis Posnaniensis Pro Anno Dni. MDCCCXV. 1815 ...
....
Directorium Officii Divini ac Missarum Juxta Rubricas Generales Breviarii et Missalis Romani Nec Non Decreta S.R.C. ad Usum Diaecesis Posnaniensis Pro Anno Dni. MDCCCXVIII. 1818 ...
....
Ordo Officii Divini ad Usum Dioecesis Posnaniensis Pro Anno Domini Bissextili 1820...
....
A są aż do roku 1914.

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 lis 2016, 06:40 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 3301
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmeta ... &lp=16&QI=
Żywot xiędza Andrzeja Kidaszewskiego regensa seminarium duchownego w Gnieźnie

Andrzej Kidaszewski zmarł 23.VIII.1862

_________________
pozdrawiam
Grażyna
bugakg@gmail.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 lis 2016, 15:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 22:11
Posty: 698
Lokalizacja: Poznań
Podaję datę śmierci ks. Kazimierza Stankowskiego - brak jej w bazie - 03.08.29r.
W Głosie Inwalidy z dnia 23.10.1929 R2 Nr 7 znajduje się nastepująca informacja:
Dnia 03. 08. 1929r zmarł ks. Kazimierz Stankowski proboszcz w Krotoszynie, który był prawdziwym ojcem najnieszczęśliwszych z nieszczęśliwych.Toteż członkowie Zw, Inw. Cywilnych RP w Krotoszynie wspominają z wdzięcznością śp. Zmarłego."

_________________
Magdalena Blumczynska
-----------------------------
Kessel,Hubert,Vietz RudalCiastowski, Lorkiewicz- Sarnowa,Szymanowo,Bojanowo,Rawicz
Czekalscy, Stacheccy - Dąbrówka Kościelna,Pobiedziska Poznań
Staniewscy - Dubin,Jutrosin, Kórnik,Poznań,Pobiedziska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 lis 2016, 20:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 gru 2006, 20:28
Posty: 732
Lokalizacja: Wolsztyn
Data śmierci ks.Stankowskiego Kazimierza ur 1878, proboszcza w Krotoszynie , wyświęconego w 1903 jest wpisana od dawna. Jest jeszcze Kazimierz ur.1958 i następny ur.1878, wyświęcony 1896- ten właśnie nie ma daty śmierci i jest do sprawdzenia czy nie dubluje tego pierwszego.Ale jednak jest podana inna data swięceń.
Czy była jeszcze jakaś dodatkowa informacja o nim w tej gazecie?

_________________
Pozdrawiam
Jacek Piętka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 lis 2016, 20:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lis 2006, 16:07
Posty: 3019
To musiałby być wyświęcony jako 18-latek, mało prawdopodobne.

_________________
Łukasz Bielecki

...et Marcus genuit Lucam. Lucas autem genuit Ignatium.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 lis 2016, 12:06 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 paź 2013, 14:30
Posty: 268
Uzupełnienie:
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... is&id=2213

Ks. proboszcz Edward Kropiwnicki ur. 06.07.1798r w Wilkonicach parafia Pępowo, otrzymał na chrzcie dwa imiona Jan Edward. W dzieciństwie mieszkał na terenie swojej przyszłej parafii, bo jego ojciec Józef Kropiwnicki dzierżawił jakiś czas majątek Wilkonice koło Pępowa. Ukończył Gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu i teologię na Uniwersytecie Wrocławskim. W 1827r przyjął święcenia kapłańskie. Był profesorem w Królewskim Instytucie Nauczania dla Szkół Elementarnych przy kościele św. Kazimierza w Poznaniu.
Należał do pokolenia które zainicjowało odnowę Kościoła katolickiego na ziemiach polskich zajętych przez Prusy. Od 1843r pełnił funkcję prezesa Komitetu Towarzystwa Naukowej Pomocy dla Młodzieży Wielkiego Księstwa Poznańskiego w powiecie krobskim, organizacji założonej przez K. Marcinkowskiego i M. Mielżyńskiego. Statutowym celem Towarzystwa miało być umożliwienie ubogiej młodzieży zdobycia wykształcenia. Organizowano konwikty, w których młodzież męską przygotowywano do nauki w gimnazjum. W Gostyniu konwikt otwarto w 1843r.
Ks.proboszcz Edward Kropiwnicki zmarł w Pępowie 04.08.1866r. i przeznaczył w swoim testamencie fundusz na utrzymanie czterech uczniów , katolików , o którym informuje „Obwieszczenie”zamieszczone w projekcie.

źródła: „ Dzieje rodziny fundatorów Świętej Góry” Bogusław Janik, Stanisław Jan Rostworowski
Teki Dworzaczka http://teki.bkpan.poznan.pl/index_regesty.html – Pępowo 49853 oraz 49974,
elenchus 1858r

Pozdrawiam,
Mirosława


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 lis 2016, 14:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 22:11
Posty: 698
Lokalizacja: Poznań
Piętka_Jacek napisał(a):
Data śmierci ks.Stankowskiego Kazimierza ur 1878, proboszcza w Krotoszynie , wyświęconego w 1903 jest wpisana od dawna. Jest jeszcze Kazimierz ur.1958 i następny ur.1878, wyświęcony 1896- ten właśnie nie ma daty śmierci i jest do sprawdzenia czy nie dubluje tego pierwszego.Ale jednak jest podana inna data swięceń.
Czy była jeszcze jakaś dodatkowa informacja o nim w tej gazecie?


Jacku, gdy znajdę informacje o jakimś księdzu, zawsze sprawdzam,czy są one w bazie i podaje tylko te, których nie ma.
U Kazimierza Stankowskiego daty śmierci nie było.
Więcej informacji o nim, w tej gazecie nie znalazłam.

_________________
Magdalena Blumczynska
-----------------------------
Kessel,Hubert,Vietz RudalCiastowski, Lorkiewicz- Sarnowa,Szymanowo,Bojanowo,Rawicz
Czekalscy, Stacheccy - Dąbrówka Kościelna,Pobiedziska Poznań
Staniewscy - Dubin,Jutrosin, Kórnik,Poznań,Pobiedziska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lis 2016, 01:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 lip 2013, 23:08
Posty: 692
Prośba do redaktora projektu "Wielkopolscy księża":

na stronie http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main. ... is&id=2909
należy nazwisko księdza Wincentego poprawić na MIERZYŃSKI [jest: Mieszyński].
[nekrolog jest z błędem]

Dziękuję.

_________________
- Krystyna
..................................................................................................................
z Kujaw, Pałuk i okolic Gniezna i Poznania:
Domański, Wegner, Radtke, Siwka, Ciesielski, Lewandowski, Moliński, Proch, Garczyński, Jakubowski, Pawłowski, Matuszkiewicz;
a z okolic Warszawy i Kutna: Hagenmeister, Krasnodębski, Garliński


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lis 2016, 17:30 
Offline

Dołączył(a): 22 cze 2012, 08:54
Posty: 62
Lokalizacja: ślaskie
Bazyli Okaliński – proboszcz parafii Kotłów. Zmarł 10.05.1825 w Kotłowie, w wieku 69 lat.
Akt zgonu 38/1825 - http://szukajwarchiwach.pl/53/3355/0/-/ ... /#tabSkany
Pozdrawiam Halina


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 lis 2016, 09:55 
Offline

Dołączył(a): 02 mar 2011, 09:26
Posty: 71
Witam serdecznie.
W dniu 05.11.2016 zmarł ks. Bernard Wesoły, długoletni proboszcz w parafii Morawina w powiecie
ostrzeszowskim. Pochowany został 08.11.2016 na cmentarzu w Morawinie.
Funkcję proboszcza w w/w parafii sprawował przez 25 lat tj. od czerwca 1991 do końca czerwca 2016.
Od 01 lipca przebywał na emeryturze.
Pozdrawiam.
Henryk


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 lis 2016, 19:01 
Offline

Dołączył(a): 07 mar 2010, 15:11
Posty: 142
Lokalizacja: Pleszew
Czy ktoś poznaje księdza ze zdjęcia?
Czy to jest ksiądz Stefan Figas z Witaszyc ?

http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/bf550685f5020ae9

Był on proboszczem parafii do 1981 r., więc może ktoś będzie wiedział?

Pozdrawiam
Grażyna


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1156 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 ... 24  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL